niedziela, 19 listopada 2017

Teraz śmieją się panie...

Moja przyjaciółka prowadzi warsztaty dla małych i średnich przedsiębiorstw. Doradza jak pisać biznes plan, jak uruchamiać projekty i jak zdobywać pieniądze z funduszy unijnych. Jest świetna w tym, co robi.

Kilka dni temu prowadziła właśnie takie szkolenie. Na sali kobiety i mężczyźni. Mówiła o różnych pomysłach na biznes i m.in. podała przykład portalu Barbarella.pl jako oryginalny, nowatorski i wypełniający istotną niszę :). Opowiedziała, że oprócz tekstów i porad wspierających kobiecą aktywność i niezależność, jest połączony ze sklepem internetowym, w którym można, tu zawiesiła głos na chwilę, kupić... gadżety erotyczne. W tym momencie rubasznie i z zadowoleniem zaśmiała się cała męska część sali. Zaraz, zaraz - moja przyjaciółka dokończyła swoją myśl - portal i sklep prezentują gadżety erotyczne, ale dla KOBIET! Wówczas radośnie zaśmiały się wszystkie panie. Panowie zamilkli zbici z tropu.

Tak, to prawda. Barbarella.pl zawsze stoi po stronie kobiet.

Zrobiłam to!

Most
Leopold Staff

Nie wierzyłem
Stojąc nad brzegiem rzeki,
Która była szeroka i rwista,
Że przejdę ten most,
Spleciony z cienkiej, kruchej trzciny
Powiązanej łykiem.
Szedłem lekko jak motyl
I ciężko jak słoń,
Szedłem pewnie jak tancerz
I chwiejnie jak ślepiec.
Nie wierzyłem, że przejdę ten most,
I gdy stoję już na drugim brzegu,
Nie wierzę, że go przeszedłem.

Tak się czuję. Jeden most za mną. Radość, bo po długim i nerwowym okresie przygotowań wreszcie ruszyła Barbarella.pl. I niepewność, bo przede mną kolejne mosty. Ale jak widać, da się po nich chodzić.

Barbarella.pl zbudowałam od podstaw. Marzyłam, żeby stworzyć miejsce, gdzie kobiety znajdą prawdziwe wsparcie, a nie kolejną receptę-cud, która podpowie jak usprawnić codzienny slalom pomiędzy pracą, kuchnią, jazdą na mopie i dziecięcym pokojem, po to by jeszcze sprawniej się poświęcać i rezygnować z tego co przynosi radość, na rzecz tego, co oczekują od nas inni.

W barbarella.pl znajdziecie zachętę do pozwalania sobie na przyjemność i radość w życiu. Będziecie namawiane do samodzielności i brania odpowiedzialności za swoje życie we wszystkich jego sferach: zarówno seksualnej, jak i każdej innej.

Bo życie jest seksi. Wbrew temu, co przekazywane jest nam niemal od kołyski: że mamy być miłe, grzeczne i pomocne, a w zamian, ktoś się zawsze nami „zaopiekuje”. Jeżeli nie odkryjemy, że sukces w każdej dziedzinie naszego życia to suma siły, odwagi i pracy, będziemy wciąż tylko czekały: na tą umykającą nam wciąż radość z życia, na orgazmy, na cud.

W portalu przeczytacie dużo o seksualności kobiet. Bo dążenie do orgazmów wyzwala nas. Uczy zauważać także swoje potrzeby, a nie tylko dostosowywać się do tego co chce partner. Pozwala zastanowić się, co nam sprawia przyjemności i wzmacnia w nas poczucie, że mamy prawo do zaspokojenia także własnych pragnień.

Z okazji uruchomienia portalu sobie i wszystkim użytkowniczkom życzę jak najwięcej wiary w siebie, w to, że nasze pomysły, potrzeby i pragnienia mają sens i sensownie jest w życiu za nimi podążać.

JK

Bez uprzedzeń proszę...

Z wibratorami jest jak z kobietami. Krąży na ich temat mnóstwo krzywdzących i nieprawdziwych opinii. O kobietach mówi się, że jesteśmy histeryczne, wredne, zazdrosne i przewrażliwione. Ostrzega się, że w pracy to nie daj boże mieć kobietę szefa,  a największym celem w naszym życiu jest uwodzenie cudzych mężów. Jak dojdzie do zdrady w związku, to nie on jest winien, tylko „ta dziwka”. A jak film nazywa się „kobiecy”, to już wiadomo, że jest głupi (tak jakby sensacyjne strzelanki dla facetów były źródłem życiowej mądrości). Podobnie niesprawiedliwe historie opowiada się o wibratorach: że to gadżet dla desperatek i niewyżytych kobiet, niepotrzebny zdrowym, normalnym przedstawicielkom płci pięknej. Zupełnie zbędny, kiedy ma się stałego partnera.

A prawda jest taka, że ani my kobiety nie jesteśmy takie straszne i głupie, jak niektórzy chcieliby, żebyśmy za takie się uważały, ani wibratory nie są tak niepotrzebne jak nam się to próbuje wbić do głowy.

Od wieków potrzeby kochanek nie były istotne. W sypialni liczyło się to, żeby mężczyzna był usatysfakcjonowany. Niestety takie podejście do seksu pokutuje do dziś. Wszystko kończy się tym, że orgazm w czasie stosunku osiąga tylko nasz partner, a nie my. Wiele z nas straciło już wiarę, że zmiana jest możliwa. Udajemy w łóżku i traktujemy cały ten seks jako mocno przereklamowaną rozrywkę.

Zasługujemy na udane życie seksualne. W każdej chwili naszego życia i na każdym jego etapie możemy przestać się poświęcać w łóżku. Potrzeba do tego wiedzy o swoim ciele i oczekiwaniach seksualnych oraz dobrej techniki. To wszystko zaczyna się od umiejętności osiągania orgazmów dla samej siebie i przez samą siebie. Właśnie dlatego warto włączyć do seksualnego repertuaru wibratory. To gadżet, który  pozwala kobietom lepiej poznawać i odkrywać swoje ciało, pochwę i oczywiście łechtaczkę. Łechtaczka – nasz guzik do wstrzeliwać się w strefę Wielkiego O! Warto wiedzieć jak ją dopieścić. Kiedy my zaczniemy lepiej bawić się w sypialni, mężczyźni też na tym skorzystają. Dobry seks umacnia związki!

Namawiam do zabawiania się wibratorami. To przyjemne. Dostarczają rozkoszy. Pozwalają lepiej zrozumieć nasze ciało. Sięgają wszędzie tam, gdzie penis nie sięga... Jest coś podbudowującego w posiadaniu takich akcesoriów i w znajomości ich działania. Miłej zabawy!

Joanna Keszka

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij