poniedziałek, 23 września 2019

Welcome to the men’s world

Donald Tusk spotkał się wczoraj z tzw. kibicami piłkarskimi. To było wydarzenie dnia z pierwszych stron gazet. Dyskusja z kibolami urosła do rangi wizyty na szczycie. Premierowi towarzyszył wiceszef MSWiA Adam Rapacki i komendant główny policji Andrzej Matejuk. Przedmiot dyskusji? Dopuszczalne okrzyki na stadionie oraz ile procent powinno mieć piwo sprzedawane w czasie meczów. Cóż za niezwykle ważne problemy. Rzeczywiście nie mogło się obyć bez udziału najważniejszych osób w tym kraju. Do akcji po prostu musiał wkroczyć premier. Szkoda, że nie przybył jeszcze prezydent. Koniecznie trzeba było porozmawiać na męskie tematy jak mężczyzna z mężczyzną. A potem najważniejsze media w kraju musiały to nagłośnić, omówić i skomentować. Ach, jakie to piwo na stadionach w końcu będzie? Czekamy z zapartym tchem na rozwiązanie tych, jakże ważkich dla naszego społeczeństwa, problemów.

Cofnijmy się teraz o parę tygodni, kiedy to w sejmie był przegłosowywany nowy projekt wybitnie anty-kobiecej ustawy zaostrzającej prawo anty-aborcyjne w Polsce. Projekt przeszedł i nikt się z tego nie musiał tłumaczyć. Premier nie brał żadnego udziału w dyskusji, nie było spotkań ani na wysokim ani nawet na niskim szczeblu, pierwsze strony gazet nie rozpisywały się nad sytuacją kobiet w Polsce. Cóż, że zostaniesz zgwałcona, musisz rodzić. To twój obowiązek, a jak ci się nie podoba to znaczy, że jesteś wyrzutkiem społecznym i tym bardziej nie ma co się nad tobą pochylać. Co innego problem stadionów, piwa, odpalania rac i transmisji piłkarskich. To są ważne sprawy, a nie to twoje widzimisię spod ciemnej gwiazdy, że ci się zła, polska kobieto zachciewa prawa do decydowania o swoim ciele. Nie ma o czym dyskutować. My musimy się zajmować ważniejszymi męskimi sprawami i chodzić na spotkania z kibolami. Bo kibol to porządny gość, ma jaja jak premier i prezydent i minister i szef policji. A ty kobieto masz tylko macicę, która na dodatek nawet nie należy do ciebie. Ty masz rodzić i siedzieć cicho. O tyle jeszcze możesz zabierać głoś, o ile pomagasz usadzić inne przedstawicielki swojej płci na właściwym miejscu, czyli w tyle za mężczyznami, którzy to jak wiadomo są uosobieniem rozsądku. Men’s world made in Poland. I jak wam się podoba?

Joanna

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (2)
sortowanie: najnowsze/najstarsze
gość

Irytuje mnie fakt, iż o tym, czy kobieta ma rodzić decydują mężczyźni.
Chociaż muszę przyznać, że mnie akurat spodobało się to iż premier spotkał się z kibicami. Plus za odwagę i za to, że nie stchórzył.
A i jeszcze jedno: Men's world. But it wouldn't be nothing, nothing without a woman or a girl:)

Ach, szkoda gadać....
Oglądałam właśnie spoty reklamowe kandydatek do sejmu. Zwykle ograniczają się do pokazywania zgrabnej pupy nad wysokimi szpilkami. Wczoraj desperatka z SLD zrobiła streaptiz... Czemu same zachęcamy, by tak nas traktowano? Czyżby wszystkie upadły na głowy?
Mieszkam w Danii, kraju, którym rządzą kobiety: królowa i pani premier. Nie wyobrażam sobie, by ktoś choćby pomyślał o nich w ten sposób: a obie są atrakcyjnymi paniami. W Polsce to się nakręca i przez mężczyzn, i przez same kobiety...

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij