poniedziałek, 23 września 2019

Czy jesteście dumne ze swojej kobiecości?

Niełatwo jest być kobietą. I nie piszę tego dlatego, że nie lubię nią być. Wręcz przeciwnie. Kobiecość to moje drugie imię i na dodatek jestem z tego dumna. Jednak nie jest łatwo.

Niedawno usłyszałam skargę, że „mężczyźni stają się tacy zniewieścieli”. Był to zarzut pod adresem współczesnego świata, który tak zmienia facetów. Czyli stać się podobnym do kobiety to ujma. Okey, nie czepiajmy się od razu, możemy przypuścić, że chodzi o obawę przed zatarciem się granic miedzy płciami. Jednak kiedy o kobiecie mówi się, że „ta to ma jaja jak facet”, to już nie ma obawy, że zacierają się granice między płciami. Dla kobiety, jeśli potrafi wspiąć się na place z nizin swojej kobiecości i upodobnić się do męskiego świata, tak jakby „miała jaja”, to jest komplement. Dla odmiany, kiedy chcesz komuś dowalić, sprawić przykrość: nazwij go kobiecym. I płeć nie ma tu żadnego znaczenia. Tak samo można dopiec kobiecie wytykając jej, że zachowuje się jak typowa baba (czyli źle, nieobliczalnie itd.) albo mężczyźnie ośmieszając go, że „histeryzuje jak baba” albo guzdrze się „jak baba”. Kiedy ktoś, też bez względu na płeć, podejmuje szybkie i dobre decyzje to są to oczywiście „męskie decyzje”. Kobiece to mogą być co najwyżej „humory” i są to oczywiście złe humory.

Zauważyłyście jak brzydko mówi się o kobiecości? To, co męskie uważa się za lepsze. Tak, mamy XXI wiek, mamy za sobą rewolucję seksualna i kobiety mogą głosować, a czasami nawet kandydować, tylko, że na co dzień... Na co dzień, żeby umniejszyć czyjąś wartość wystarczy wspomnieć, że zachowuje się jak typowa baba, a żeby pochwalić, wystarczy powiedzieć, że to zostało zrobione z jajami. Żeby odzyskać siłę, musimy nadać wartość swojej kobiecości. Sprawić, aby kobiecość nie była słabością, ale czymś niezwykle cennym.

A czym dla Was jest kobiecość? Czy jesteście dumne ze swojej kobiecości, czy może musicie się z niej tłumaczyć?

 

Joanna

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (2)
sortowanie: najnowsze/najstarsze
gość

Mi kobiecość kojarzy się przede wszystkim z dojrzałością emocjonalną. Z zaakceptowaniem swoich wad i umiejętnością przyćmienia ich swoimi zaletami. Bycie kobiecą kobieta to najwyższa sztuka. Nie każda z nas jest przecież Angeliną Jolie, ale każda z nas powinna wiedzieć jak najlepiej wykorzystać swoje atuty.
Kobietom zawsze wydaje się, że są za brzydkie, za słabe, za mało seksowne. Przejmujemy się rzeczami na które mężczyźni nawet nie zwracają uwagi. Te małe głupotki powodują w nas frustracje i niską samoocenę. Ciągłe narzekanie i marudzenie nawet najtwardszego faceta prędzej czy później zmęczy i obejrzy się za taką, która lubi siebie taką jaką jest.
Kobiety muszą być świadome swojej wartości, a jak nie są to powinny zrobić wszystko aby poczuć się dobrze we własnej skórze.
Pozdrawiam
www.ostrepioro.blog.onet.pl

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij