środa, 16 października 2019

Byłam na Dniach Cipki i bawiłam się świetnie. Kto nie przyszedł, niech żałuje

Oj, dużo się działo na Dniach Cipki! Można było malować gipsowe cipki, sklejać papierowe cipki i robić cipki z koralików. To wspaniałe, wyzwalające doświadczenie - móc tak na głos odmieniać słowo cipka przy różnych okazjach. Na przykład: pomaluje moją cipkę na zielono (chodziło o ozdabianie gipsowych odlewów) albo czy ta cipka nie jest za mała (to przy koralikach), albo po prostu „jaka piękna cipka” (jak udało się skończyć dzieło w ramach zajęć z wagino-plastyki).

Oczywiście był też mój magiczny stolik z gadżetami erotycznymi dla kobiet. Też się działo. Jeden z panów zapytał mnie, czy krem do scałowywania do ust i sutek jest wegański??? Sprawdziłam – jest! Jedna z pań prosiła mnie o polecenie jej gadżetu, który pomógłby jej... spowalniać orgazm. Zazwyczaj pomagam znaleźć zabawki, które intensyfikują doznania, ale i tym razem udało mi się coś podpowiedzieć. Hura ja! A w czasie tych wszystkich ciekawych rozmów kulki dopochwowe i lubrykanty szły jak woda. A tych z was, którzy nie mogli zdecydować się na zakup wymarzonego gadżetu, zapraszałam i zapraszam na szykowane właśnie przez Barbarella.pl świętowanie Nocy Świętojańskiej: będzie konkurs na zmysłowe ciasta i będzie można wygrać fajne gadżety.

Oto kilka fotek z imprezy Dni Cipki:

zdjęcja 2 i 3 pochodzą z fan page Dni Cipki: www.facebook.com/dni.cipki

 

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (0)
sortowanie: najnowsze/najstarsze
 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij