poniedziałek, 23 października 2017

Polskie pieprzenie o równouprawnieniu

Wczoraj spełniłam swoje tradycyjne jesienne marzenie: zawinęłam się w koc, obok przytulnego kaloryfera i mruczącego kota. Kiedy już byłam pewna, że jest mi tak miło i ciepło, że już bardziej się po prostu nie da, sięgnęłam po książkę. Tym razem postanowiłam zaeksperymentować i poczytać coś, po co dawno nie sięgałam – coś z tzw. popularnej literatury kobiecej polskiej autorki. Wybrałam „Irenę” Małgorzaty Kalicińskiej.

Niewtajemniczonym wyjaśniam, że pani Małgorzata jest autorką super hitu pod tytułem „Miłość nad rozlewiskiem”. Byłam ciekawa, jak gra się słowem pisanym na polskich kobiecych sercach. Czytam sobie pod moim kocykiem i czego dowiaduję się już na samym początku tej książki? Otóż przede wszystkim tego, że mamy w naszym kraju pełne równouprawnienie. Przekonanie to wyraża z całkowitą pewnością jedna z głównych bohaterek powieści. Fascynujące nieprawdaż? Trzeba posiadać nie lada pisarską wyobraźnią, żeby pisać jakoby kobiety w Polsce miały już pełną równość z mężczyznami. Wkurzyłam się i odłożyłam książkę, nie będę tego czytać. Wmawianie kobietom, że jest już równość jest podłą taktyką. Ma zmusić kobiety, żeby nie protestowały i nie chciały dla siebie już niczego więcej. To nic innego jak zamykanie kobietom ust: siedźcie cicho, bo wszystko już macie, a pragnienie czegoś więcej jest już tylko i wyłącznie zwykłą fanaberią niegodną porządnej polskiej matki, żony czy kochanki. Czego ci się jeszcze zachciewa, ty niedobra kobieto, przecież masz wszystko, zdają się przekonywać nas autorki „kobiecych” książek.

Wszystko? Uważam, że tzw. równy podział ról to zwykłe pieprzenie. To prawda, kobiety mają więcej swobody w sprawach zawodowych: mogą kształcić się, zarabiają pieniądze i niektórym zdarza się piąć naprawdę wysoko po szczeblach kariery. I super, bo kto ma pieniądze, ten ma władzę, a życie na cudzym garnuszku nigdy nie jest zabawne, nieważne, czy utrzymują nas kontrolujący rodzice, czy szanowny małżonek. Kto płaci, ten wymaga, więc świetnie, że możemy zarabiać i same za siebie płacić (chociaż wciąż w pracy za tę samą robotę mężczyźni otrzymują więcej).

Problem w tym, że chociaż większość kobiet chodzi do pracy, to nie zwolniło nas z tradycyjnej roli gospodyni, matki i opiekunki wszystkiego, co się rusza. Nie ma równouprawnienia, za to jesteśmy w pułapce podwójnych obowiązków w pracy i w domu. I nie jest to wina równouprawnienia, tylko przeklętych schematów, które wciąż dyktują nieuczciwy podział obowiązków. Mężczyźni chętnie dzielą się odpowiedzialnością za utrzymanie rodziny, nadal jednak dom jest domeną kobiety. Kobieta musi więc pracować dwa razy więcej niż facet i do tego siedzieć cicho, bo najważniejsze decyzje i tak w większości wypadków nadal należą do kompetencji tzw. „głowy rodziny”. Takie mamy równouprawnienie. Ten, kto twierdzi, że jest inaczej powinien, sam siedzieć cicho, a nie pod płaszczykiem „fajnej” powieści o kobietach, zaganiać i tak już umęczone i zdezorientowane Polki do kąta.

Dość mam już w polskiej kobiecej literaturze toksycznych, patriarchalno-gastronomicznych schematów, gdzie kobieta znajduje szczęście porzucając wszelką nadzieję na własny pomysł na życie i realizując się w kuchni przy kotletach, szarlotkach, gołąbkach, czy jajecznicach, jakie autorka kolejnej (anty)kobiecej książki każe jej ugotować dla swojego faceta, po to żeby mogła zademonstrować „prawdziwą” kobiecość. Dlaczego kobiecość ma polegać na tym, że robię pyszne ciasta, a nie na tym, że lubię się masturbować i potrafię to zademonstrować przed swoim facetem? Nie dajmy się złapać w potrzask schematów. Jeszcze daleko nam do emancypacji, ale jesteśmy na dobrej drodze. I niech żadnej z nas nie zatrzyma anty-kobieca literatura, bez względu na to, jak dobrze się sprzedaje i jak często pokazują ją w telewizji publicznej.

Na razie kończę, więc z literackimi eksperymentami pod moim ciepłym przytulnym kocykiem i wracam do moich sprawdzonych poradników i książek o seksie – przyjemność z czytania i pożytek o wiele większy.

Joanna Keszka

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij