czwartek, 29 czerwca 2017

O tym, jak fajne bywają zmiany i życzenia noworoczne dla wszystkich

Ostatnimi czasy życie redakcji toczy się najwięcej w butiku LoveStore Barbarella.pl w Warszawie. Wystarczy biurko, komputer – i redakcja już działa pełną parą. Muszę przyznać, że w otoczeniu pięknie wystawionych wszystkich moich ulubionych gadżetów, nawet pracuje się jakoś lżej i sprawniej niż w tzw. normalnych warunkach. Obok mnie jest Monkey Biznes, gdzie dobrą kawę podają sympatyczne osoby, więc naprawdę mam wszystko, czego do życia redakcyjnego potrzeba. A nawet mam coś więcej: jestem bliżej ludzi i polskiej ulicy.

Muszę przyznać, że jestem dumna z tego, że udało mie się uruchomić butik LoveStore Barbarella.pl (nowy adres: ul. Hoża 57 1b, Warszawa), z tego, że w samym centrum Warszawy pokazujemy, że seks nie musi się kojarzyć z zaciemnionymi kotarami, ale można patrzeć na seksualność z innej perspektywy: jako na coś radosnego, zabawnego i przyjaznego. Uwielbiam stać przed sklepem i manifestować moją więź łączącą mnie z tym miejscem. Dzięki temu docierają też do mnie odgłosy ulicy: część ludzi ma ochotę wejść, ale tuż przed wejściem brakuje im odwagi. Mam nadzieję, że kiedy LoveStore Barbarella.pl stanie się stałym punktem na mapie Warszawy, przekroczenie naszych gościnnych progów nie będzie wyczynem, tylko normalką, a także fajną przygodą.

Wracając do mojej „bezwstydności” (że ośmielam się takie miejsce prowadzić). Kiedy tak stałam sobie przed witryną usłyszałam uwagę od pary przechodniów, wypowiedzianą tak, by dotarła do moich grzesznych uszu: jak to tak, w biały dzień, przy wszystkich takie rzeczy pokazywać. Poczułam, że naród mnie upomina: jak to pokazywać seksualną stronę życia, jako coś normalnego? Przecież kochać się należy po ciemku i pod kołdrą, a historie o budowaniu intymnej więzi między bajki włożyć. Porządny obywatel, a szczególnie obywatelka, ma obowiązek udawać, że seksu nie uprawia i „tymi” sprawami się nie interesuje. To tyle nawołujący mnie do opamiętania się w porę głos ulicy. Niestety jestem ciężkim przypadkiem, nie tak łatwo przekonać mnie do zrezygnowania z przyjemności, jaką jest pozwalanie sobie w życiu (i seksie) na więcej.

Na szczęście nie brakuje tych, którzy do LoveStore’u po prostu wchodzą. To są normalne, fajne, wyluzowane osoby. Przyznam się, że na to liczyłam. Jeśli będzie nas coraz więcej, to uda nam się zmienić rzeczywistość na tyle, że seks przestanie kojarzyć się z winą, grzechem i wstydem, a zacznie z radością, przyjemnością i zabawą. I tego kochane i kochani sobie i nam wszystkim z okazji zbliżającego się Nowego Roku życzę.

Uściski

Joanna

Jak wykuwano pierwszy w Polsce LoveStore dla kobiet i dla par, a także ogłoszenie imienia naszego sklepowego fotela w paski!

Jak wykuwano pierwszy w Polsce LoveStore dla kobiet i dla par - foto3Wtorek 20-ego grudnia zaczął się w środku nocy, czyli o godzinie 6.00 rano. Najpierw pobudka, potem szybka (zimny prysznic) reanimacja organizmu, żeby był w stanie stanąć na nogach pomimo nieludzkiej pory i już byłam gotowa na…występ w telewizji. Oto czego się nie robi, żeby pojawić się o godzinie 9-tej rano w TV. Tym razem byłam gościem w „Pytanie na śniadanie”. Pytanie dotyczyło tego, czy jestem na tak dla szkół seksu. Jestem. Nagranie programu zobaczycie TUTAJ.

Pytanie na Śniadanie - Joanna Keszka, Barbarella.pl

Potem kawa, czyli reanimacji ciąg dalszy (patrz godzina pobudki) i stało się to, na co czekałam od tak dawna: otworzyłam LoveStore Barbarella.pl - pierwszy w Polsce LoveStore dla kobiet i dla par! Sklep był już przygotowany, tylko przekręciłam klucz, włączyłam światła i usiadłam za moim biurko-kontuarem. I wyobraźcie sobie, że niedługo po tym pojawił się pierwszy klient. Potraktuje to jako dobry znak, że TEN Pierwszy był przystojny i sympatyczny. Prosił o podpowiedź na podarunek dla żony, ale taki, który będzie można otworzyć przed rodziną. Zaproponowałam czekoladowy krem do malowania na ciele z dołączonym zmysłowym pędzelkiem oraz świeczkę do masażu na ciepło. Oba prezenty znajdą się w tym roku pod jedną z choinek w naszym pięknym odświętnym teraz kraju. Stop, wzruszyłam się. Odwiedziła nas też pani z dzieckiem, której musiałam pomóc wciągnąć wózek do sklepu, bo niestety nie mamy podjazdu, ale pomimo tych początkowych technicznych trudności, udało nam się potem już gładko przejrzeć asortyment sklepu. Wybór znowu padł na krem z pędzelkiem do malowania na ciele. Kolejna pani zajrzała do sklepu, bo sądziła, że jesteśmy cukiernią?!, ale stwierdziła, że u nas jest lepiej niż w cukierni. Potem wróciła po skórzaną packę, bo właśnie miała firmowe Christmas party i potrzebowała prezentu. Niektórzy to wiedzą, jak podkręcić temperaturę świątecznych spotkań.

And the winner is…

Pomimo przedświątecznej gorączki nie mogłam zapomnieć o rozstrzygnięciu naszego „przetargu” na imię dla sklepowego fotela, w którym nie sposób się nie zakochać. Uwaga! Nazwaliśmy go PASIKOWSKI. Właśnie tak od dziś brzmi jego imię.

„Pasikowski” został wymyślony w redakcji, ale zainspirowała nas jedna z naszych fanek na FB – Anna Rudnicka, która zaproponowała nazwę „Pasikonik”. Stąd było już blisko do Pasikowskiego. W związku z tym, że nie ma jednoznacznej zwyciężczyni, postanowiliśmy przyznać 10% rabat na produkty z LoveStore Barbarella.pl wszystkim osobom, które brały udział w naszej zabawie na wspólne wymyślanie imienia dla firmowego fotela. A dodatkowo pani, która wymyśliła „Pasikonika”, dostanie od nas wibrujący upominek – niespodziankę. Czekajcie na informacje od nas w swoich skrzynkach mailowych!

Tak się wykuwał LoveStore:) A pełną parą ruszamy zaraz po Świetach, czyli od wtorku 27 grudnia.

Zatem zapraszam wszystkich do LoveStore Barbarella.pl, Warszawa, nowy adres: Hoża 57 lok 1b.

Od poniedziałku od piątku w godzinach 11.00-19.00, w soboty 14.00-19.00.

A oto krótka foto-relacja pt. „Jak wykuwano pierwszy w Polsce LoveStore dla kobiet i dla par”.

Jak wykuwano pierwszy w Polsce LoveStore dla kobiet i dla par - foto2

Jak wykuwano pierwszy w Polsce LoveStore dla kobiet i dla par - foto1

pozdrawiam serdecznie
Joanna

Szukamy imienia dla naszego sklepowego przyjaciela w kolorowe paski

Zaiste – urzeczywistnianie swoich celów i planów, to nieziemska przygoda. Kochani – u mnie właśnie to się dzieje i polega w tej chwili na tym, że dniem i nocą meblujemy i szykujemy nasz LoveStore Barbarella.pl. Przyświeca nam nadzieja, że będziemy mogli zaprosić was do nas już w przyszłym tygodniu. To by było coś.

Fotel - kolorowy przyjaciel z  Lovestore Barbarella.pl, Marszałkowska 85, WarszawaA oto nasz najnowszy nabytek, gwóźdź każdego sklepowego wystroju (gdyby nie to, że występuje tylko w jednym egzemplarzu), trend, który wyznaczamy sobie sami – fotel w kolorowe paski, w którym nie sposób się nie zakochać.

Ogłaszamy "przetarg" na najlepsze imię dla naszego sklepowego przyjaciela w kolorowe paski (patrz zdjęcie). Osoba, której propozycja spodoba nam się najbardziej dostanie 10% zniżki na jednorazowe zakupy w naszym LoveStore w Warszawie. Swoje propozycje wpisujcie w komentarzach poniżej (nie zapomnijcie się zalogować, bo tylko tak możemy być w kontakcie ze zwyciężczynią).

Przy okazji dziękujemy dziewczynom z Dada - Salon Twórczości Swobodnej w Warszawie, które ten piękny fotel rodem z lat 20-stych ubiegłego wieku tak fantastycznie odnowiły.

Już wkrótce dalszy ciąg informacji prosto z pierwszego w Polsce LoveStore’u dla kobiet i dla par.

Pozdrawiam ciepło, Joanna
(P.S. Produkty, które znajdą się w LoveStore Barbarella.pl możecie już oglądać na Butik.Barbarella.pl)

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij