poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Ogrzej się przy pożarze

Jestem w trakcie przygotowywania się do sobotniej imprezy, tak, to już za 5 dni: Sex Toy Party Barbarella. W tym wypadku przygotowywanie się nie oznacza masażu, fryzjera i nowej pary butów. Chociaż to też by się przydało. Oczywiście planuję przyjść uczesana i w butach, ale nie to pochłania teraz moje myśli, czas i energię. Otóż przez większość czasu cieszę się, że się spotkamy i będę mogła tą imprezę z wami i dla was poprowadzić. Temat – seksualność kobiet i gadżety erotyczne dla kobiet jest świeży, radosny, interesujący i ważny. Lepszego tematu spotkania nie mogłabym sobie wymyślić:). Są jednak w tym całym przed-spotkaniowym zabieganiu również takie chwile, kiedy czuję się zarobiona i zestresowana, bo spotkanie to zawsze dodatkowa praca, a przecież i tej bieżącej mi nie brakuje, bo zastanawiam się, jak wam opowiedzieć o tym delikatnym, jakby nie patrzeć temacie, tak, żebyśmy mogły razem bawić się przy tym dobrze. Przygotowuję dużo fajnych, praktycznych i sprawdzonych informacji oraz do pokazania całą kolekcję pięknych, kolorowych, przyjaznych kobiecej seksualności gadżetów.

Jakby nie patrzeć, przede mną wyjątkowo intensywny tydzień i w tym całym zamieszaniu przeczytałam w profilu jednej z użytkowniczek barbarelli Nadia36wawa, w rubryce „moja dewiza”, coś co bardzo podbudowało moje morale: "jeśli za późno, by kopać studnię, kiedy pożar gore... to niech szlag trafi to, co się pali... ogrzej się przynajmniej przed następną drogą." Potężna dawka optymizmu i bojowości! A to są rzeczy, które lubię, szczególnie, kiedy są w parze. Czasami nie ze wszystkim dajemy sobie radę i zdaża się nam nie zdążyć na czas, ale to nie koniec świata, bo zawsze gdzieś czeka na nas następna droga. Dziękuję Nadia36wawa za przypomnienie:)

A jakie są wasze pomysły na radzenie sobie w szczególnie gorących momentach? Co wam dodaje siły, wiary w siebie i odwagi?

Joanna

Spóźnione ostrzeżenie od wróżki

Dzisiaj przeczytałam swój horoskop na luty: „Byk chętnie pójdzie z tobą do łóżka – i na tym koniec. Odradzamy, chyba, że masz ochotę spędzić z nim jedną noc.” Hmm, brzmi poważnie. Szkoda, że ostrzeżenie dotarło do mnie tak późno. Ja od ponad 10 lat nocami nic innego nie robię, tylko chodzę z Bykiem do łóżka. Mój mąż jest spod znaku Byka :)

Joanna

Brrr, remanent

W życiu redakcji najseksowniejszego portalu i butiku dla kobiet REMANENT. I nie chodzi mi niestety o podsumowania moich życiowych osiągnięć, tylko zwykłe kwity księgowe za 2010. Remanent to mało poetycka nazwa świetnie pasuje do tego paskudnego zajęcia. Kwity, liczby, zestawienia, faktury. Mówiąc delikatnie – to nie jest moja specjalność. Mówiąc wprost – ja się do tego nie nadaję. Jednak, jak śpiewała jedna ze znanych piosenkarek: ”obowiązek, obowiązkiem jest”. Już jestem pewna, jakiego zawodu nie chciałabym wykonywać nigdy w życiu: księgowa. To słowo, którym można mnie straszyć: wstawaj wcześnie, biegaj rano, rób porządek w papierach, odkurzaj mieszkanie i nie pij alkoholu, bo inaczej zostaniesz księgową. Pod taką presją jestem w stanie poradzić sobie z najgorszym wyzwaniem.

Jeśli czytają mnie jakieś księgowe: szacunek waszej pracy, bez waszej pomocy marny byłby mój los, zgniłabym w lochach urzędu skarbowego.

Jestem ciekawa, jakiej pracy Wy wolałybyście w swoim życiu uniknąć?

Joanna

Czy jesteście dumne ze swojej kobiecości?

Niełatwo jest być kobietą. I nie piszę tego dlatego, że nie lubię nią być. Wręcz przeciwnie. Kobiecość to moje drugie imię i na dodatek jestem z tego dumna. Jednak nie jest łatwo.

Niedawno usłyszałam skargę, że „mężczyźni stają się tacy zniewieścieli”. Był to zarzut pod adresem współczesnego świata, który tak zmienia facetów. Czyli stać się podobnym do kobiety to ujma. Okey, nie czepiajmy się od razu, możemy przypuścić, że chodzi o obawę przed zatarciem się granic miedzy płciami. Jednak kiedy o kobiecie mówi się, że „ta to ma jaja jak facet”, to już nie ma obawy, że zacierają się granice między płciami. Dla kobiety, jeśli potrafi wspiąć się na place z nizin swojej kobiecości i upodobnić się do męskiego świata, tak jakby „miała jaja”, to jest komplement. Dla odmiany, kiedy chcesz komuś dowalić, sprawić przykrość: nazwij go kobiecym. I płeć nie ma tu żadnego znaczenia. Tak samo można dopiec kobiecie wytykając jej, że zachowuje się jak typowa baba (czyli źle, nieobliczalnie itd.) albo mężczyźnie ośmieszając go, że „histeryzuje jak baba” albo guzdrze się „jak baba”. Kiedy ktoś, też bez względu na płeć, podejmuje szybkie i dobre decyzje to są to oczywiście „męskie decyzje”. Kobiece to mogą być co najwyżej „humory” i są to oczywiście złe humory.

Zauważyłyście jak brzydko mówi się o kobiecości? To, co męskie uważa się za lepsze. Tak, mamy XXI wiek, mamy za sobą rewolucję seksualna i kobiety mogą głosować, a czasami nawet kandydować, tylko, że na co dzień... Na co dzień, żeby umniejszyć czyjąś wartość wystarczy wspomnieć, że zachowuje się jak typowa baba, a żeby pochwalić, wystarczy powiedzieć, że to zostało zrobione z jajami. Żeby odzyskać siłę, musimy nadać wartość swojej kobiecości. Sprawić, aby kobiecość nie była słabością, ale czymś niezwykle cennym.

A czym dla Was jest kobiecość? Czy jesteście dumne ze swojej kobiecości, czy może musicie się z niej tłumaczyć?

 

Joanna

Moda na dziecko

Niedawno przeczytałam, że Alanis Morissette urodziła syna. Kolejna szczęśliwa gwiazdo-matka. Rodzenie dzieci jest trendy od dobrych paru lat i już nawet najstarsi paparazzi nie pamiętają, od kogo to prokreacyjne szaleństwo się zaczęło: może od nagiej Demi Moor z brzuszkiem na okładce Vouge? Może od Madonny, która naście lat temu urodziła Lourd? Jakby nie patrzeć, modnie jest mieć dzieci i wiele kobiet (i dzieci) padło już ofiarą tej mody.

Szczerze – to od informacji, kto znowu jest w ciąży robi mi się już niedobrze. Jest czy nie jest, jego problem. Jeśli już, to bardziej interesuje mnie, kto się po urodzeniu tymi dziećmi zajmuje? Wobec wszechobecnego zachwytu medialnego nad kolejnymi narodzinami, ja nigdzie nie znajduję informacji, co po narodzinach dzieje się z tymi dziećmi. Taka Bachleda Córuś też była w ciąży, a potem nie była już, ale za to była na wakacjach z facetem, ale już bez dziecka. Więc co oni zrobili z tym noworodkiem? Podrzucili jakiejś całodobowej Mary Poppins? To po co im w ogóle było to dziecko? Podobno nie można być trochę w ciąży i trochę nie być. Kiedy patrzę na tzw. znane pary, to widzę, że niektórzy zachowują się jakby mieli dziecko i jakby go nie mieli. Na tle kolejnych modnych mam światełkiem w tunelu wydaje się być Paris Hilton, która póki co, do zdjęć woli po prostu pozować z pieskiem, zamiast z kolejnym dzieckiem.

Decyzja o powiększeniu rodziny to moim zdaniem na tyle poważna sprawa, że powinno się ją podjąć po, delikatnie mówiąc, bardzo głębokim namyśle i w obliczu bycia już gotowymi dosłownie na wszystko, a nie pod wpływem mody i dlatego, że wszyscy tak mają. Mam ostatnio na pokładzie oprócz dziecka jeszcze kota i już jest problem. Nie nadążam z głaskaniem obu stworzeń. Dziecko mi wypomina, że jestem bardziej miła dla kota, a kot jak tylko usiądę, to wskakuje mi na kolana i żal serce ściska go ciągle zrzucać. A czymże jest moje niewielkie stado stworzeń w porównaniu z taką Angeliną Jolie? Ona ma chyba z piątkę dzieci i wciąż gra w nowych filmach. Więc jak wyrabia z głaskaniem każdego na czas? Ja bym nie wyrobiła. Dlatego nie wzruszają mnie opowieści o brzuszku jakiejś celebrytki i nie dam też sobie wmówić, że kolejne dziecko, to jest coś, czego mi do szczęścia brakuje. Jakbym zdobyła numer całodobowej Mary Poppins, która zgodzi się otrzymywać niewygórowaną pensję w złotówkach i za kilka lat odda mi moje dziecko w postaci nie pyskującej i patrzącej na swoją matkę (czyli mnie) z zachwytem i miłością, to proszę bardzo. Wtedy mogę rodzić, ale do tego czasu nie dam sobie wmówić, że można trochę mieć dziecka i trochę go nie mieć. Kto chce mieć dzieci i jest gotowy na życiowe rewolucje, niech ma ich szczęśliwie jak najwięcej, a kto nie chce, niech sobie spokojnie odpuści i żyje radośnie tak, jak żył do tej pory.

Joanna

Mniej marudzenia, a więcej seksu, czyli moje postanowienia noworoczne

1.  Dbać o siebie: pod względem emocjonalnym, duchowym i fizycznym

2.  Obejrzeć wreszcie 20 filmów, które zawsze chciałam zobaczyć

3.  Nie bać się wygłupić

4.  Mówić „tak”, wtedy, kiedy naprawdę chcę coś zrobić, zamiast zgadzać się, tylko dlatego, żeby być grzeczną i miłą

5.  Podarować swoim sukcesom i osiągnięciom tyle samo uwagi, co wpadkom

6.  Wybrać się na ostry koncert punk rockowy, bo nigdy nie byłam

7.  Nie mieszać drinków

8.  Zwiedzić kawałek Europy całkiem sama

9.  Jeszcze więcej zabawy w łóżku

10. Wyglądać niewiarygodnie seksownie, kiedy tylko się da

11. Oddać krew

12. Pobiegać nago na świeżym powietrzu, kiedy tylko pogoda na to pozwoli

13. Więcej czasu na rzeczy, które naprawdę lubię, zamiast marnowania go na użalanie się nad sobą i oglądanie telewizji

14. Uśmiechać się najczęściej jak się da: do siebie i do ludzi

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij