czwartek, 29 czerwca 2017

Aśka ma fajny biust

Zawsze chciałam mieć większy biust. Jedne chcą mieć zmysłowe usta, kolejne marzą o szczupłej talii, a ja chciałam mieć duże cycki. Kiedy jakaś znajoma przyznawała się, że właśnie zrobiła sobie nowy (większy) biust, prosiłam o możliwość pomacania, pytałam u kogo, za ile i czy bardzo bolało. Namacałam się więc trochę silikonów w swoim życiu, zaczęłam nieźle orientować się cenach operacji plastycznych i wielokrotnie byłam zapewniana, że „to nie boli tak bardzo”. Duże biusty kłuły mnie w oczy i kusiło, żeby też taki mieć. Dlaczego nie miałabym sobie na to pozwolić? Nie widziałam przeciwwskazań.

Kilka dni temu przeczytałam informacje, która diametralnie zmieniła moje zapotrzebowanie na nowe cycki. Wreszcie zadałam sobie pytanie: dlaczego właściwie miałabym dać się okaleczyć? Po co? W jakim celu? I komu by to miało służyć? A oto informacja, którą przeczytałam: 

Większość z kobiet, które noszą implanty, traci czucie w piersiach. Ich piersi żeby stać się obiektem przyjemności dla innych, przestają być nim dla nich samych.

I tu mnie otrzeźwiło. W kwestii bycia przyjemnością dla siebie samej jestem bardzo czujna. Brak czucia w cyckach? W zamian za co? Za podobanie się innym, czyli potencjalnym, aktualnym czy przyszłym partnerom seksualnym? Bo tak to wygląda, jeżeli zaczniemy nazywać sprawy po imieniu. Mam im płacić jakiś haracz w postaci mojego okaleczonego ciała, żeby zechcieli iść ze mną do łóżka? Nie, to nie dla mnie. Coś przestawiło się w mojej głowie. Przyjrzałam się moim piersiom i wreszcie doceniłam. Właściwe dlaczego takie jakie są, nie uznać by za wspaniałe? Chyba po raz pierwszy w życiu przestałam się ich czepiać i... zakochałam się w moim biuście. Mogę go głaskać, masować, macać, podsuwać do całowania, głaskania, masowania i macania i to jest przyjemne, to jest wspaniałe. Moje cycki, kocham was!

W tym samym czasie znalazłam wyjątkowe zdjęcie Kiki De Montparnasse, modelki artystów. Nie ma żadnych implantów, nie jest wychudzona do granic możliwości, nie ma atletycznych ramion i umięśnionych ud. Czyż nie jest piękna?

Kiki De Montparnasse

Powiedzmy to, powiedzmy to teraz. Lubię moje ciało. Za dużo czasu tracimy nienawidząc naszych ciał i życząc sobie, żeby wyglądały inaczej. Perfekcja jest iluzją.


Joanna

Teraz śmieją się panie...

Moja przyjaciółka prowadzi warsztaty dla małych i średnich przedsiębiorstw. Doradza jak pisać biznes plan, jak uruchamiać projekty i jak zdobywać pieniądze z funduszy unijnych. Jest świetna w tym, co robi.

Kilka dni temu prowadziła właśnie takie szkolenie. Na sali kobiety i mężczyźni. Mówiła o różnych pomysłach na biznes i m.in. podała przykład portalu Barbarella.pl jako oryginalny, nowatorski i wypełniający istotną niszę :). Opowiedziała, że oprócz tekstów i porad wspierających kobiecą aktywność i niezależność, jest połączony ze sklepem internetowym, w którym można, tu zawiesiła głos na chwilę, kupić... gadżety erotyczne. W tym momencie rubasznie i z zadowoleniem zaśmiała się cała męska część sali. Zaraz, zaraz - moja przyjaciółka dokończyła swoją myśl - portal i sklep prezentują gadżety erotyczne, ale dla KOBIET! Wówczas radośnie zaśmiały się wszystkie panie. Panowie zamilkli zbici z tropu.

Tak, to prawda. Barbarella.pl zawsze stoi po stronie kobiet.

Zrobiłam to!

Most
Leopold Staff

Nie wierzyłem
Stojąc nad brzegiem rzeki,
Która była szeroka i rwista,
Że przejdę ten most,
Spleciony z cienkiej, kruchej trzciny
Powiązanej łykiem.
Szedłem lekko jak motyl
I ciężko jak słoń,
Szedłem pewnie jak tancerz
I chwiejnie jak ślepiec.
Nie wierzyłem, że przejdę ten most,
I gdy stoję już na drugim brzegu,
Nie wierzę, że go przeszedłem.

Tak się czuję. Jeden most za mną. Radość, bo po długim i nerwowym okresie przygotowań wreszcie ruszyła Barbarella.pl. I niepewność, bo przede mną kolejne mosty. Ale jak widać, da się po nich chodzić.

Barbarella.pl zbudowałam od podstaw. Marzyłam, żeby stworzyć miejsce, gdzie kobiety znajdą prawdziwe wsparcie, a nie kolejną receptę-cud, która podpowie jak usprawnić codzienny slalom pomiędzy pracą, kuchnią, jazdą na mopie i dziecięcym pokojem, po to by jeszcze sprawniej się poświęcać i rezygnować z tego co przynosi radość, na rzecz tego, co oczekują od nas inni.

W barbarella.pl znajdziecie zachętę do pozwalania sobie na przyjemność i radość w życiu. Będziecie namawiane do samodzielności i brania odpowiedzialności za swoje życie we wszystkich jego sferach: zarówno seksualnej, jak i każdej innej.

Bo życie jest seksi. Wbrew temu, co przekazywane jest nam niemal od kołyski: że mamy być miłe, grzeczne i pomocne, a w zamian, ktoś się zawsze nami „zaopiekuje”. Jeżeli nie odkryjemy, że sukces w każdej dziedzinie naszego życia to suma siły, odwagi i pracy, będziemy wciąż tylko czekały: na tą umykającą nam wciąż radość z życia, na orgazmy, na cud.

W portalu przeczytacie dużo o seksualności kobiet. Bo dążenie do orgazmów wyzwala nas. Uczy zauważać także swoje potrzeby, a nie tylko dostosowywać się do tego co chce partner. Pozwala zastanowić się, co nam sprawia przyjemności i wzmacnia w nas poczucie, że mamy prawo do zaspokojenia także własnych pragnień.

Z okazji uruchomienia portalu sobie i wszystkim użytkowniczkom życzę jak najwięcej wiary w siebie, w to, że nasze pomysły, potrzeby i pragnienia mają sens i sensownie jest w życiu za nimi podążać.

JK

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij