piątek, 14 grudnia 2018
postów: 27

"niedrogo i stylowo ?"



Zaczyna się jesień: nie mam co na siebie włożyć, potem zima - to samo, przedwiośnie i znowu czuję się jak źle opierzony wróbel i tak dalej na wiosnę i latem. Moim zdaniem nie jest wielką sztuką wyglądać elegancko, kiedy ma się pieniądze. Ja stoję przed ciągłym dylematem: co zrobić, żeby wyglądać ciekawie, stylowo i też elegancko, pomimo tego, że nie mam walizki pieniędzy? Gdzie zdobywacie ciuchy, które ceny was nie rujnują, a w których wygląda się modnie i porządnie? Każdy ma chyba ochotę od czasu do czasu wyglądać wystrzałowo, jak kompletujecie takie niedrogie i wyjątkowe stroje?”


żeby kupić coś ekstra - czekam na wyprzedaże, zaczynają się zaraz po Nowym Roku, wtedy wchodzę nawet do dość drogich butików, wyszukuję dobre jakościowo rzeczy, pilnuję się, żeby zamiast kilku szmatek, kupić tylko jeden, dwa porządne ciuchy. Tak wybrane ubrania służą mi potem przez długie lata,

dzisiaj kupiłam baaardzo seksowną sukienkę w Zarze, cena nawet jak na Zarę była przyzwoita, nieplanowany zakup, bo do sklepu zagnał mnie deszcz, ale jestem zadowolona, uwielbiam wszystko co jest w panterkę,

kupuję ciuchy w internecie, mój ulubiony adres to: www.asos.com, polecam, mają całoroczne wyprzedaże, kilka razy udało mi się upolować naprawdę fajne ubrania, kosztowały duuużo taniej niż w polskich sklepach

najgorzej jest na początku "sezonu", jak przetrwa się ten pierwszy pęd, żeby mieć znowu coś nowego, bo nowa jesień, nowy czas...to potem okazuje się, że jednak ma się w czym chodzić, ja czasami daje radę nie nakupować z okazji nowej pory roku jakiś, jak się potem często okazuje, zbędnych szmatek, a czasami mnie ponosi i potem mam w szafie stertę bluzeczek za parę złotych, a jak trzeba ubrać się i porządnie wyglądać, to jak się nie miało porządnego ciucha, tak dalej się nie ma, zauważyłam, że jak mam ochotę na coś ekstra, to odmawiam sobie, "bo jestem dzielna i nie będę tyle kasy wydawać na jakiś ciuch, czy buty", ale , żeby się "pocieszyć" kupię coś tańszego tu, a potem tam, kiedyś policzyłam: gdybym od razu kupowała te droższe rzeczy, które mi się podobają, to zaoszczędziłabym pieniędzy i miałabym w czym chodzić,

Kocham czarne ubrania, a niestety jest z nimi tak, że nawet kiedy je pierzemy w środkach do tego przeznaczonych to tracą kolor ;/ staram się kupować niedrogie ciuchy, lubię: H&M, C&A, Bershka, Orsay, i podobne sklepy. W czasie wyprzedaży zawsze można znaleźć tam coś fajnego za nieduże pieniądze. Często kupuję ubrania na lato jesienią i zimą, etc. Tylko na butach nie oszczędzam, bo kupisz tanie i potem przemakają, rozklejają się, i dzieją się z nimi dziwne rzeczy, lepiej od razu kupić porządne buty.

to prawda - but, to podstawa, ostatnio coś mnie podkusiło i sprawdziłam ceny Manolo Blahnika, kosztowały w przeliczeniu 4 tys. wzwyż, auuuu, zabolało, ale kto wie, może kiedyś, niechaj żywi nie tracą nadziei,

co racja to racja, ja nadal mam taką nadzieję ;)

ja mam stałą listę ulubionych sklepów: river island, pepe jeans, vero moda, to nie są może najtańsze adresy, ale można coś tam wyszperać zakręconego i w dobrej cenie, tyle tylko, że ja nie chodzę elegancko ubrana, więc nie wiem, gdzie szukać, kiedy chce się wyglądać poważnie i nobliwie, ja tak nie wyglądam,

Zrobiłam dziś rundkę po sklepach i stwierdzam, że jakościowo większość ciuchów nie jest warta swojej ceny. Wyprzedaże to podstawa. To już niedługo :):):) Lubię też czasem poszperać w sklepach z używaną odzieżą. Można w nich znaleźć perełki!

ja też czekam już na wyprzedaże, mam upatrzoną bluzkę w panterkę w Simple i czarną spódnicę bombkę, to moja odpowiedź na nudny biurowy styl,

Wyprzedaże to super okazja dla kazdej dziewczyny. Fakt tłoczno jest wtedy w kazdym sklepie ale latwo znalezc cos tanszego i calkiem ciekawego. Ja jednak mam jeszcze jedna opcje. Dla dziewczyn twórczych. ;) Lumpeksy. W kazdym miescie jest ich pelno, wystarczy przejsc sie po kilku wybrac ciekawy, gdzie ciuchy sa w miare ciekawe i nieznoszone. Tani ciuch latwiej kest przyciac, doszyc cos, cos odpruc. Czasem kwestia zmiany guzikow sprawia ze bluzka wyglada jak nowa i przy tym zupelnie inaczej. A w razie gdy cos sie nam nie uda, nie ma co zalowac, bo nie wydajemy majatku. ;) Sprobujcie, naprawde warto. ;)

ja nie umiem nawet guzika przyszyć, a co dopiero rozpruć i zszyć, za wysokie progi na moje nogi, ale zazdroszczę innym tych umiejętności:)

już niedługo zaczną się wyprzedaże, mam upatrzony milusi, jasnobeżowy kaszmirowy sweterek, mam nadzieję, że uda mi się go upolować w dobrej cenie,

Moim zdaniem diabeł tkwi w szczegółach - dodatki potrafią zamienić nawet najprostszy ciuszek z second handu w wyszukaną kompozycję - kolorowe apaszki, chusty, kolczyki, bransoletki, naszyjniki. Zwykły czarny golf i do tego super dodatki :)))

A ja lubię polowania na... allegro. Grunt to się dobrze zmierzyć i dokładnie czytać opisy aukcji. A ostatecznie, jak się kupi coś, co jednak nie leży dobrze, zawsze można sprzedać na tym samym portalu. Kupiłam tutaj naprawdę sporo fajnych rzeczy i mam już swoich ulubionych sprzedających. Mój niezastąpiony zestaw na zimę to długie kozaki, kolorowe grube rajstopy, spódniczka/tunika/krótkie wełniane spodenki i kardigan.

też uważam, że allegro to fajna sprawa, podobnie z kupuje.to :) ważne to zmierzyć się, a ew. czasem stosowałam metodę mierzenia ciuszka w sklepie, zapamiętania lub spisania potrzebnych danych z metki, typu firma, rozmiar itp i zamawiania tego przez Internet. Jest to jeden z łatwiejszych sposobów, żeby nie przepłacać.

"też uważam, że allegro to fajna sprawa, podobnie z kupuje.to :) ważne to zmierzyć się, a ew. czasem stosowałam metodę mierzenia ciuszka w sklepie, zapamiętania lub spisania potrzebnych danych z metki, typu firma, rozmiar itp i zamawiania tego przez Internet. Jest to jeden z łatwiejszych sposobów, żeby nie przepłacać."

Z tym mierzeniem ciuchów w sklepach fajny pomysł. Nie bardzo ufam kupowaniu rzeczy w ciemno ale sądząc po wpisach niepotrzebnie z góry skreślam takie zakupy. W mojej szafie przyda się powiew wiosny więc wypróbuje allegro...

hmm dobrze, że idzie lato, jak się robi gorąco, to najlepsza ozdoba to opalone nogi i jędrna pupa, właśnie nad jednym i drugim pracuję:)

Często w second handach można znaleźć coś taniego, a jednocześnie stylowego i na topie. O ile lubimy takie klimaty.

Babeczki, podrzuccie strony sklepow czy uzytkownikow na allegro :-)

Ja najczęściej korzystam z oferty stron typu odkupuj.pl. Wiadomo, ciężko zdążyć za zmieniającą się mogą, a stacjonarne sieciówki atakują kosmicznymi cenami. Na takich stronach ludzie często wystawiają zupełnie niezniszczone (czasami nawet nowe) ciuchy w dobrej cenie. Jaki macie stosunek do takich portali?

ja czekam na przeceny sezonowe - wtedy mozna kupic buty z sieciowki nawet za 30zl, a spodnie za 40zl. No i rzecz jasna pozostaja outlety second handy

Po pierwsze, trzeba się zaprzyjaźnić ze swoją szafą.
- Wywalamy zawartość z szuflad i wieszaków. Całą.
- Dzielimy ciuchy na 3 kupki:
a) Zniszczone, nie nadające się do niczego - wyrzucamy/wrzucamy do pieca/przerabiamy na szmaty
b) W dobrym stanie, ale za duże/za małe/nienoszone/niskiej jakości/przestały się nam podobać/nigdy nie nosiłyśmy/źle w nich wyglądamy
c) W dobrym stanie i chcemy je zatrzymać. Przestrzegam przed wiecznym trzymaniem ciuchów "do przerobienia", bo tych spodni prawdopodobnie nie skrócisz/zwęzisz, nie ma co się oszukiwać. Chyba, że przerabiasz je na szorty ;)

Ciuchy, bieliznę i obuwie z grup a i b pakujemy do worków. 1 ląduje na śmietniku bądź w piecu, drugi w kontenerze/ciucholandzie/ u znajomej, której się przydadzą. Markowe ciuchy, które nam nie pasują, można sprzedać... bo kasa się przyda :)

Ciuchy z grupy c sortujemy- osobno spodnie, bluzki etc. Powinniśmy mieć tylko czyste, porządne, nieuszkodzone rzeczy, w których faktycznie chodzimy, w których dobrze wyglądamy i świetnie się czujemy. Rozkładamy toto w zasięgu wzroku. I widzimy, czego nam brakuje! Chowamy ciuchy do szafy grupami, by było je łatwo odszukać. Najlepiej je od razu przeprasować, będziemy miały okazję każdy przymierzyć i skontrolować. Taki porządek w szafie warto robić minimum 2 razy w roku. Pamiętajmy, zostają tylko i wyłącznie te, które spełniają wszystkie poniższe warunki:

- Są czyste i niezniszczone, nieuszkodzone
- Są dobrej jakości
- Są we właściwym rozmiarze
- Faktycznie je nosimy, bo są dopasowane do naszego trybu życia
- Lubimy w nich chodzić
- Dobrze się w nich czujemy i ładnie wyglądamy, bo pasują do rozmiaru i figury

Po drugie, robimy listę zakupów.
a) Bielizna dzienna i nocna - tylko i wyłącznie porządna, musisz mieć odpowiednią ilość kompletów
b) Jeansy zawsze są niezbędne- minimum 3 pary, spodenki
c) Spodnie i żakiety wizytowe
d) koszule
e) bluzki i koszulki
f) Swetry
e) dresy - nawet one muszą jakoś wyglądać
f) dodatki- apaszki, czapki, rękawiczki, torebki, biżuteria
g) buty- tylko te, które są porządne, ładne i wygodne. Nie możesz w danej parze chodzić= wyrzucasz z szafy
h) sukienki i spódnice
i) płaszcze i kurtki

Itp. itd. Radzę robić zakupy z listą, orientując się, czego nam brakuje i w jakiej ilości. No właśnie... zakupy.

Po trzecie, przestrzegamy zasad robienia ciuchowych zakupów.
- Zawsze robimy je z powyższą listą
- Wchodzimy tylko do sklepów oferujących porządne ciuchy na naszą kieszeń lub portale, do których mamy zaufanie- żadnych jednosezonowych szmatek za grosze. Szkoda pieniędzy.
- Pamiętajmy o "must have" - małej czarnej, garsonce, białej koszuli, jenasach i innych "niezbędnikach"
- Wybierajmy tylko porządny towar, dopasowany do rozmiaru i figury. Masz masywne łydki? Odpuść sobie buty gladiatorki. Sukienka "bombka" może być śliczna na wieszaku, ale niekoniecznie na Tobie. Z drugiej strony, ciuszek z pozoru nieciekawy może na Tobie wyglądać szałowo więc dowiedz się koniecznie, jaki jest Twój typ figury? Jesteś rożkiem, kolumną, gruszką? Sprawdź, co doradzają styliści wszystkim wazom, wiolonczelom i klepsydrom.
- Myślmy nad zestawianiem ciuchów i szukajmy inspiracji do fajnych stylizacji.
- Nie kupujemy niczego, czego nie będziemy nosić. Zastanówmy się przed zakupem, kiedy, gdzie i do czego ubierzemy ten śliczny kaszmirowy sweterek.
- Zastanówmy się nad naszym trybem życia i nawykami. Nie lubisz prasować? Znienawidzisz lnianą koszulę, bo len ciężko się prasuje. Jesteś fit? Musisz mieć więcej ciuchów do treningu, niż pani prawnik z kancelarii.
- Przemyślmy, co chcemy pokazać ciuchami. Profesjonalizm? Zmysłowość? Zamiłowanie do zdrowego stylu życia? Bycie eko? Warto konstruować ten komunikat świadomie, ubierać się w zgodzie ze sobą i stosownie do okazji.
- Przenigdy nie kupujmy pod wpływem emocji, Czerwona sukienka może jest sexy, ale jest też droga i może nie warto jej kupować dla kaprysu, skoro mamy już kilka podobnych i raczej nieczęsto będziemy miały ją nosić?
- Nie gromadźmy zbyt wielu ciuchów. Nie potrzebujemy 20 bluzek, serio. Tylko pogubimy się w tym co faktycznie mamy. Masz nadmiar? Oddaj, sprzedaj... wykorzystaj to, że masz z czego wybierać i zostaw sobie te najlepsze.

I najważniejsze: Garderoby nie zmienia się w jeden wieczór, więc daj sobie czas na wietrzenie szafy. :)

A ja chciałabym przy okazji poruszyć jeszcze jeden wątek: Markowych ciuchów i ich podróbek.
Nie zaprzeczam, że metka robi swoje i jeżeli masz na sobie ciuszek od Diora, to masz prawo czuć się wyjątkowo - magia marki tak po prostu działa i już. Niemniej jednak:
- Nie musisz ubierać się w super drogie ciuchy, żeby wyglądać wyjątkowo. Dobrym pomysłem jest za to szyć ciuchy lub poprosić o uszycie/ przerobienie ciuszka osobę, która się na tym zna- tanio a oryginalnie. Zwykły niebanalny nadruk (kosztuje grosze) zmieni zwykły top nie do poznania. Cekiny odmienią dżinsy w przykuwający wzrok ciuszek. Naszyjnik w stylu glam punk, który również możesz nabyć/wykonać za niewielkie pieniądze sprawi, że mała czarna nie będzie tym, czym była. Dodatki i samodzielne przeróbki mają moc a niewiele kosztują. Tu podbijam wątek "ciuchów- niezbędników", na których budujemy zestawy.
- Jeżeli nie stać Cię na oryginalną torebkę czy kreację od Chanel, nie kupujesz podróbek. Amen. Nie daj się nabrać na "okazje", bo takich towarów nie kupisz za 100, 150 ani nawet za 250 zł. Nie ma takiej opcji. Wyrzucisz pieniądze w błoto (które możesz wydać na oryginalny, porządny ciuch, chociaż bez tych dwóch charakterystycznych, połączonych "c"). Co gorsza, nie będziesz wyglądać jak osoba, którą stać na taki luksusowy towar, tylko jak osoba, która skusiła się na podróbkę. Nie szykownie, tylko po prostu słabo. A więc NIGDY tego nie rób, bo nie warto i cenowo i wizerunkowo. Z drugiej strony, jeżeli stać Cię nie na sukienkę, ale na apaszkę czy torebkę z naprawdę górnej półki, to czemu nie? Tylko sprawdź dokładnie, czy to naprawdę oryginał - łatwo dać się nabrać.

I na koniec pocieszenie - Marka nie zawsze sprawia, że ciuszek czy dodatek są ładne. Nawet oryginalne modele mają prawo Ci się nie podobać czy być zwyczajnie brzydkie, więc nie bądźmy niewolnikami metek.

gość napisała:

Zaczyna się jesień: nie mam co na siebie włożyć, potem zima - to samo, przedwiośnie i znowu czuję się jak źle opierzony wróbel i tak dalej na wiosnę i latem. Moim zdaniem nie jest wielką sztuką wyglądać elegancko, kiedy ma się pieniądze. Ja stoję przed ciągłym dylematem: co zrobić, żeby wyglądać ciekawie, stylowo i też elegancko, pomimo tego, że nie mam walizki pieniędzy? Gdzie zdobywacie ciuchy, które ceny was nie rujnują, a w których wygląda się modnie i porządnie? Każdy ma chyba ochotę od czasu do czasu wyglądać wystrzałowo, jak kompletujecie takie niedrogie i wyjątkowe stroje?”

A czy jest sens podążać za modą? Moim zdaniem lepiej znaleźć swój indywidualny styl. To jak leżą na nas ubrania też zależy od naszego samopoczucia i pewności siebie danego dnia. Czasem zakładając dwa dni pod rząd dokładnie taki sam zestaw ubrań, nie czujemy się w nim tak samo dobrze. Zależne jest to od naszego nastawienia danego dnia. Musimy się nauczyć wybierać takie rzeczy, które do nas pasują. Wcale nie muszą być to drogie rzeczy. Łącznia ubrań trzeba się nauczyć. Metodą prób i błędów da się nauczyć wszystkiego.

Każda kobieta lubi się ubierać codziennie w inne ubrania. Każda z nas ma pełną szafę, a i tak nie ma, w co sie ubrać. Dlatego najlepszym rozwiązaniem są różnego rodzaju swapy organizowane w większych miastach. Można wtedy swoje ubrania wymienić na inne. Każda z uczestniczących osób przynosi jakieś ubrania i z innymi może wyjść. Wiele z nas ma ubrania w domu, w których nie chodzi mimo że są nowe. Często kupujemy coś co później nigdy nie jest założone nawet raz przez nas. Innym sposobem na zdobywanie ubrań są lumpeksy.

Zazdroszczę tym, które kupują w lumpeksach, ja po prostu nie umiem szukać i jeszcze nigdy nic nie kupiłam. Najczęściej kupuję w sieci, bo jest jednak taniej i o wiele większy wybór, no i można upolować jakąś okazję, co udało mi się w weekend. Marka Manzana w nowej kolekcji ma śliczne sukieneczki, jedna od razu wpadła mi w oko i teraz czekam już na paczkę od nich.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij