wtorek, 22 sierpnia 2017
postów: 14

"Samotność"



Hej kochane ostatnio doskwiera mi samotność i czy jest ktoś kto ma podobne odczucia do moich?Co bym nie robiła i ile się starała to bardzo ciężko trafić na kogoś kto jest naprawdę wart uwagi bo nie myśli tylko o sobie i o swoich potrzebach.Ostatni byłam na randce i jak zwykle klapa.Facet oczekiwał tylko jednego pomimo,że to było nasze pierwsze spotkanie więc cały urok prysł jak bańka mydlana.Ciągle trafiam na jakieś niewypały,czy tylko ja mam takiego pecha,czy już na tym świecie nie ma porządnych facetów,którzy nie potrafią trochę się wstrzymać i zainwestować więcej wysiłku a nie tylko bara bara i nara.


Basiu,
Jestem tego samego zdania, mój ojciec powiedział kiedyś "w rodzinie zaczynasz i na rodzinie kończysz", co znaczy, że rodzice i rodzeństwo to wartość największa, każdy obcy człowiek może nas niestty oszukać, skrzywdzić, nawet po 20 latach udanego małżeństwa, więc musimy znać swoją wartość, nie dawać się matołom, prostakom i o wątpliwej moralności ludziom, naprawdę lepiej być samemu i żyć psychicznie w komforcie (bo być z kimś i się męczyć, to można trafić na odwyk psychiatryczny, to jak drążenie skały przez kroplę), także.. pracować, być uczciwym, szanować tych, co są dobrymi ludźmi i omijać tych, co są gównem. i tak każdy z nas skończy na cmentarzu, więc miejmy co wspominać, to nasze życie, a nie innych frajerów

kocham samotność czuję się wspaniale sama z sobą........nie ciągnie mnie do ludzi...

Basia ja Cię doskonale rozumiem. Od 2 lat jestem sama, po rozwodzie i nie mogę sie odnaleźć jako singielka. Szukam normalnego mężczyzny, któremu będzie zależało na mnie a nie na moim tyłku. Niestety mam wybitne szczęście do poznawania palantów, którzy kłamią i oszukują. Szczerze mówiąc mam dość poszukiwań, ale mam jeszcze bardziej dość samotnych wieczorów.

Samotność nie jest taka zła, ja mam sporo znajomych wychodzimy na rower na spacer do kina czy do kawiarni, Najgorzej szukać kogoś na cito,że już musi być w tedy popełniamy błędy biorąc co się trafi,a po jakimś czasie okazuje się że to nie tak miało być,że ta osoba jest inna, Możesz być z kimś i czuć się samotna a jesteś sama i zależy jak z organizujesz sobie czas i nie musisz czuć się samotna,

Drogie Panie, a jak myślicie... "inwestuję" w związek od ponad roku. Nie naciskam, staram się ze wszystkich sił, wspieram, pomagam, o bara bara nawet jeszcze nie myślałem. To chyba powiedzmy "przeinwestowałem" ?? Fakt druga strona jest po niezłych przejściach i ma wiele za sobą. Bardzo długo mi zajęło zdobycie choć minimalnego zaufania, bo facetom w ogóle nie ufa. Chyba czas się zastanowić czy warto...

widocznie problem jest tak duzy, ze nie potrafi poradzic sobie z nim ani sama ani z Twoją pomocą. Może warto szczerze porozmawiać i skorzystać z pomocy specjalisty, to żaden wstyd.

To swoją drogą.
Dla mnie okres samotności/singielstwa to okres idealny do tego, by:
- wreszcie zapisać się na ten wymarzony kurs tańca
- zacząć się uczyć hiszpańskiego, co sobie obiecywałaś od tak dawna
- poczytać, pochodzić na jakieś fajne spotkania/szkolenia
- nadrobić czytelnicze, filmowe i muzyczne zaległości
- na serio zająć się sobą, swoim ciałem- zacząć ćwiczyć i dbać o siebie
- poflirtować
- zdecydować się na przygodę bez zobowiązań i poeksperymentować
- poszukać swojego hobby i nowych znajomości
- przemyśleć rozwój swojej kariery/związek/rozwój osobisty
- pomyśleć o swoich potrzebach- gdzie inni się kończą a Ty zaczynasz

Nie brzmi tak strasznie, prawda?

Nie brzmi strasznie ale mimo wszystko trzeba mieć możliwość żeby to wszystko zrobić. Będąc samej z maleńkim dzieckiem ciężko nadrabiać zaległości, zajmować się sobą, flirtować itp. szczególnie w okresie gdy "mama jest najważniejsza i z nikim nie zostanę dłużej niż parę minut". Ja uczę się angielskiego w domu, staram się wychodzić do ludzi, trochę pracować (mogę zabrać ze sobą dziecko), dbać o siebie, spotykać ze znajomymi ale nie oszukujmy się, każdy ma swoje życie i nikt nie będzie mnie niańczył całymi dniami. Wycieczki wszędzie z dzieckiem też niestety nie sprzyjają samorealizacji. Myślę, że łatwo powiedzieć trudniej jednak z wykonaniem.

A jednak właśnie to robisz.
Piszesz, że uczysz się angielskiego, wychodzisz, dbasz o siebie- i tak trzymaj!
Moja koleżanka ma dwie przekochane córeczki, po urodzeniu młodszej zakochała się w chustach i nie dość, że jest znana z tego, że nosi się seksownie, to jeszcze aktywnie działa jako "ambasadorka" chust.

moj chlopak sie na mnie wydarł wlasnie
bo wzielam urlop w 1 i 2 tyg. sierpnia a niby mielismy umowione 2 i 3
a ja bylam przekonana ze 1 i 2
zaczal na mnie krzyczec
i potem dodal ze planuuje i nic z tego jak widac nie wychodzi
i ze ma gdzies urlop i nigdzie nie jedzie bo 1 i 2 tydzien sierpnia w gorach to bzdura

Nie ma co się przejmować samotnością pod względem braku partnera. Koleżanki na pewno masz i masz z kim spędzić czas. Jeśli o nie też trudno to jest wiele wydarzeń, na których można poznać kogoś do spędzania czasu. Nawet na forum można z kimś się zgadać i spotkać. Tak jak dziewczyny napisały bycie singielką to doskonały okres by zadbać o siebie, o swoje ciało i psychikę. Można wypoczywać bez ograniczeń. Zapisać się na wiele dodatkowych zajęć, którymi sobie człowiek zapełni czas. Przy okazji zawsze można poznać kogoś nowego. Nie warto łapać się pierwszych lepszych osób, lepiej poczekać na wartościowych ludzi.

jestem samotny... jak sobie mam radzić?

Z samotnością można żyć :) jasne jak słońce prawda?! radzenie sobie z tym stanem nie jest ani łatwe ani trudne ,to zależy jacy jesteśmy i czego oczekujemy.Jedni to akceptują i wręcz im to odpowiada drudzy zaś nie potrafią ,bo bycie samemu można by porównać do tułaczki.Szukamy szczęścia,zrozumienia,akceptacji ,wsparcia lecz nie od każdego można to dostać i dlatego jest tak a nie inaczej .

Jak sobie z tym radzić?to nie takie proste i nie ma na to złotych rad ,ponieważ każdy jest inny,indywidualny .Sami w sobie musimy znaleźć coś ,co pozwoli by sprostać i zwalczyć w sobie to czego się boimy ,z czym walczymy .

kartofas napisała:

jestem samotny... jak sobie mam radzić?

Pisząc, że jesteś samotny masz na myśli brak znajomych, partnerki życiowej? Nie ma w tym nic straconego. Skoro potrzebujesz kogoś do towarzystwa to poszukaj znajomych. Często na portalach społecznościowych są organizowane spotkania ludzi z tego samego miasta. Wyjście na piwo, kawę, herbatę albo aby pograć w jakąś grę jest doskonałym sposobem na zawarcie znajomości. Jeszcze jest to zależne od tego z jakiego miejsca pochodzisz. Większe miasto daje większe możliwości. Nawet jeśli jesteś mieszkańcem małego miast to zawsze pozostaje internet. W sieci także można poznać kogoś i utrzymywać kontakty, co jakiś czas się odwiedzając.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij