sobota, 20 października 2018
postów: 12

"Bolesna prawda :("



Hej kochane,mam wielkiego doła ,jest mi smutno i chce mi się płakać.Jakiś czas temu poznałam na pewnym portalu chłopaka,którego bardzo polubiłam.Pisałam z nim o wszystkim w sumie połączyły nas podobne przeżycia i problemy.Myślałam,że znalazłam bratnią duszę nigdy wcześniej nie czułam czegoś takiego on ma 30 lat i jest wspaniałym facetem.Pisał mi,że jestem wyjątkową osobą i że chciałby się ze mną spotkać.Mieszka na Śląsku to ponad 300 km ode mnie.Tak się do niego przyzwyczaiłam chociaż nigdy nie spotkaliśmy się w realu,samo pisanie z nim sprawiało mi radość.Niestety 2 dni temu napisał mi że kogoś poznał :( poczułam się oszukana,jest mi źle z tym faktem,nie mogę znaleźć sobie miejsca ciągle o nim myślę i czuje do niego złość i do siebie,że znowu tyle z siebie dałam a w zamian jak zwykle kopniak w tyłek.
Jak sobie z tym poradzić?
Miałyście podobne przeżycia?


Czy przypadkiem nie dorobiłaś historii ze szczęśliwym zakończeniem jeszcze zanim zdołałaś naprawdę poznać faceta? To tak jakby płakać za czymś czego się nie miało. Nie zrozum mnie źle, nie chce ci dokopać, ale co tak naprawdę cię zasmuciło?

ja też mam wielkiego, wielkiego doła.. żyć mi sie nie chce... mój chłopak traktuje mnie obojętnie, nie słucha, nie zdobywa, jest jak student w wynajetym domu, mijamy sie..bez emocji :(

dziewczyny, macie prawo odżałować swoje niespełnione nadzieje, popłakać, porozczulać się nad sobą, wypic butelke wina na smutno i zjeść kubeł lodów na pocieszenie, ale potem do przodu, z nadzieją, że wszystko co najlepsze jest właśnie przed nami,
ja mam już czterdziestkę i niejeden zawód miłosny na koncie, to wszystko to tylko zakręty, los nie jest taki zły, " a po nocy przychodzi dzień..."

Najbardziej mnie to zasmuciło że ktoś robił mi nadzieję i to nie o to chodzi iż ja sobie coś nie stworzonego wyobrażałam czegoś co nie mam racji bytu,wręcz przeciwnie.Ktoś Ci pisze różne rzeczy,uświadamia,że coś z tego będzie i to podtrzymuje a za chwilę jest zupełnie inaczej, wszystko jest jakby złudzeniem,kłamstwem tylko dlatego,że ten ktoś zagrał sobie na moich emocjach,uczuciach.Jak byłam potrzebna to ok wszystko ładnie i pięknie a jak było już dobrze to nara.

Pani, która ma 40 lat.. czy moze się podzilić swoimi doświadczeniami? proszę

No to mnie przestraszyłaś... Ja od dwóch miesięcy wymieniam sms'y z chłopakiem poznanym na portalu. Kiedyś zadzwonił i zaproponował mi spotkanie, ale najnormalniej w świecie stchórzyłam, więc od tamtej pory ograniczamy się do pisania. Polubiłam go, dobrze się rozumiemy, ale ciągle boję się z nim spotkać... Sama nie wiem dlaczego. Wiem, że jeżeli będę zwlekać to moja sytuacja skończy się tak jak w twoim przypadku...

gość napisała:

No to mnie przestraszyłaś... Ja od dwóch miesięcy wymieniam sms'y z chłopakiem poznanym na portalu. Kiedyś zadzwonił i zaproponował mi spotkanie, ale najnormalniej w świecie stchórzyłam, więc od tamtej pory ograniczamy się do pisania. Polubiłam go, dobrze się rozumiemy, ale ciągle boję się z nim spotkać... Sama nie wiem dlaczego. Wiem, że jeżeli będę zwlekać to moja sytuacja skończy się tak jak w twoim przypadku...

kochana jeżeli Ci zależy,czujesz się dobrze pisząc z nim jest Ci bliski nawet przez takie zwykłe pisanie to nie zwlekaj ze spotkaniem,to najgorsze co może być.Wiem,że się boisz bo to duży stres i lęk,ale kuj żelazo póki gorące bo potem możesz żałować a to będzie bolało bardziej bo nie spróbowałaś.U mnie nawet do spotkania nie doszło a były takie plany,a ty masz okazję to skorzystaj.Najbardziej żałujemy rzeczy,których nie spróbowaliśmy.
Więcej wiary w siebie a będzie dobrze:)powodzenia

Troche już po czasie, ale nie mogę się powstrzymać żeby odpisać.

Chłopak z którym pisałaś był najzwyczajniej w świecie głupi i powinnaś się cieszyć że masz go z głowy :) Każdy kto ma odrobine oleju w głowie w sytuacji takiej jak Twoja nie napisze sorry musimy zerwać znajomość bo znalazłem kogoś innego... to jest po prostu zbyt bolesne. Nie dość że przyznaje się, że działał na (minimum) dwa fronty to jeszcze ma zero empatii.

Nie stety wymieniając się mailami bardzo łatwo sie rozfantazjować "jak to będzie pięknie", a potem dostać kopa w tyłek. Ciężko się też przed tym wybronić... w tych sprawach chyba wszyscy jesteśmy troche naiwni. Znam to z autopsji :)

Ps. jestem facetem.

gość napisała:

Troche już po czasie, ale nie mogę się powstrzymać żeby odpisać.

Chłopak z którym pisałaś był najzwyczajniej w świecie głupi i powinnaś się cieszyć że masz go z głowy :) Każdy kto ma odrobine oleju w głowie w sytuacji takiej jak Twoja nie napisze sorry musimy zerwać znajomość bo znalazłem kogoś innego... to jest po prostu zbyt bolesne. Nie dość że przyznaje się, że działał na (minimum) dwa fronty to jeszcze ma zero empatii.

Nie stety wymieniając się mailami bardzo łatwo sie rozfantazjować "jak to będzie pięknie", a potem dostać kopa w tyłek. Ciężko się też przed tym wybronić... w tych sprawach chyba wszyscy jesteśmy troche naiwni. Znam to z autopsji :)

Ps. jestem facetem.


wiem teraz już nabrałam dystansu do tego wszystkiego mam nauczkę by na przyszłość nie podchodzić do tego tak emocjonalnie.Co mnie nie zabije to mnie wzmocni:)Tobie również współczuje tego doświadczenia,dobrze,że znajdą się jeszcze takie osoby,które potrafią zrozumieć i pocieszyć w takich momentach:)

głowa do góry ,nie załamujcie się.

Rozumiem Cię, rozum rozumem, a emocje emocjami. Nie musi być nawet miłość, ale już wymiana poglądów może podbudowywać. Im więcej było dobrych rzeczy tym bardziej człowiek czuje się zdradzony.

gość napisała:

Rozumiem Cię, rozum rozumem, a emocje emocjami. Nie musi być nawet miłość, ale już wymiana poglądów może podbudowywać. Im więcej było dobrych rzeczy tym bardziej człowiek czuje się zdradzony.

Tak ,dobrze trafiłeś/trafiłaś.Życie niestety to nie bajka,ale warto czasem popełniać błędy by się na nich później uczyć i wiedzieć przed czym można się uchronić.
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij