poniedziałek, 9 grudnia 2019
postów: 6

"po czym poznać, że facetowi zależy? "



ja wiem, że pytanie na pierwszy rzut oka może wydać się dylematem rodem z gimnazjum, ale w rzeczywistości, każda z nas i ta która chodzi na randki i tak która chciałabym i ta która jest w zwiazku, zadajemy sobie to pytanie co jakiś czas.
Poznałam kilka miesięcy temu faceta, pracuje w firmie, z którą współpracuje moja firma i gdzie w zwiazku z tym ja pojawiam się raz na jakiś czas. Kiedyś po spotkaniu zaprosił mnie na kawę - było bardzo sympatycznie, ostatnio zaprosił mnie na spotkanie wigilijne w gronie jego znajomych z pracy i siedział baaardzo blisko mnie, dosłownie cały czas jego noga było przyklejona do mojej nogi, cały czas poświęcał mi całą swoja uwagę, rozmawialiśmy, śmialismy się, było bardzo sympatycznie ale...nic więcej. Kiedy dzwonię do niego z prośba o pomoc - jeśli tylko może - pomaga. Czasami dzwoni do mnie, żeby zapytać co u mnie słychać. Nie jestem w nim zakochana, ale podoba mi sie na tyle, że miałabym ochotę sprawdzić na ile nasza znajomość mogłaby mieć jakiś ciąg dalszy. No właśnie - czy jemu na mnie zależy, czy ma sens robienie jakiś podchodów? A jeśli traktuje mnie po kumpelsku, to jeśli zacznę jawnie z nim flirtować to mogę wygłupić się przez to w jego oczach i stracić to co mam w tej chwili, czyli życzliwego, miłego człowieka, na którym w jakimś stopniu mogę polegać.
Czekać, aż samo się wyjaśni? trochę szkoda mi czasu..I co robić?


zasada Feng Shui mówi - "jeśli coś działa, to po co to psuć?"

Jeśli lubisz tego faceta, a kiedy się spotykacie miło wam upływa czas to po co to zmieniać? może właśnie tak jest dobrze. Miły i pomocny facet jako kumpel - to też ma swoją wartość. Moim zdaniem naprawdę nie trzeba każdego miłego faceta od razu przelecieć i "sprawdzić". Patrz zasada Feng Shui:)))

Jeśli facetowi zależy na nas, jako kobietach, a nie kumpelach - czujemy to.
Skoro nie jesteś w nim zakochana, to może po prostu daj temu czas? Jeśli facetowi zależy, nie będzie raczej nie wiadomo jak długo bawił się w neutralnego kumpla.
Ale jeśli brak Ci cierpliwości, zawsze możesz coś przy okazji, mimochodem wspomnieć o wyjściu z jakimś znajomym i obserwować jego reakcję ;-)

a ja wierzę w to, że to kobiety wybierają sobie mężczyzn,
najważniejsze to umiejętnie wybrać balans między nie byciem cały czas na jego skinienie, a byciem cały czas w zasięgu jego uwagi/ pamieci - tak, żeby podsumowując miniony dzień miał jakieś miłe wspomnienia związane z nami: naprawdę sprawdza się "mimochodem" obdarowywanie go jakimś zabawnym, albo po prostu sympatycznym drobiazgiem ( tylko nie przynoszenie mu kanapek do pracy i innych tego typu "mamusinych " zachowań ), jakiś komplement, pochwała, wysłuchanie go, albo dla odmiany gotowość, żeby razem z nim pomilczeć. Jeżeli w ten sposób nie zostanie naszym facetem, to na pewno dobrym kumplem, a to też jest coś! Mężczyźni mają hopla na punkcie swojego ego, jak mu pokażemy, że w naszej obecności jego ego jest bezpieczne, to nas polubi na pewno:) ( tylko bez taniego przymilania się, o czym wspominałam już wyżej)

Nie wiem ile masz lat, ale czas jest cenny w każdym wieku. Zastanów się co jest Twoim celem i spróbuj to osiągnąć. Jeśli chcesz być z tym gościem, z dwa razy sama coś zainicjuj, wyjście do pubu, rozmowę telefoniczną - jeżeli nie podchwyci to wiesz na czym stoisz i możesz szukać innego obiektu westchnień a tego faceta sobie odpuścić. Zrób co masz zrobić aby go zdobyć lub przekonać się że nic więcej z tego nie będzie, sporo moich koleżanek zresztą ja też kiedyś latami wzdychałam do faceta ( a on raz poszedł na drinka i do kina, a potem cisza), a ja straciłam tylko cenny czas. Ty i Twój czas jesteście najważniejsi. Powodzenia !!!

gość napisała:

Nie wiem ile masz lat, ale czas jest cenny w każdym wieku. Zastanów się co jest Twoim celem i spróbuj to osiągnąć. Jeśli chcesz być z tym gościem, z dwa razy sama coś zainicjuj, wyjście do pubu, rozmowę telefoniczną - jeżeli nie podchwyci to wiesz na czym stoisz i możesz szukać innego obiektu westchnień a tego faceta sobie odpuścić. Zrób co masz zrobić aby go zdobyć lub przekonać się że nic więcej z tego nie będzie, sporo moich koleżanek zresztą ja też kiedyś latami wzdychałam do faceta ( a on raz poszedł na drinka i do kina, a potem cisza), a ja straciłam tylko cenny czas. Ty i Twój czas jesteście najważniejsi. Powodzenia !!!

bardzo podoba mi się wypowiedz przedmówczyni, nic dodać, nić ująć, zwięźle, krótko i na temat i w samo sedno,

gość napisała:

Nie wiem ile masz lat, ale czas jest cenny w każdym wieku. Zastanów się co jest Twoim celem i spróbuj to osiągnąć. Jeśli chcesz być z tym gościem, z dwa razy sama coś zainicjuj, wyjście do pubu, rozmowę telefoniczną - jeżeli nie podchwyci to wiesz na czym stoisz i możesz szukać innego obiektu westchnień a tego faceta sobie odpuścić. Zrób co masz zrobić aby go zdobyć lub przekonać się że nic więcej z tego nie będzie, sporo moich koleżanek zresztą ja też kiedyś latami wzdychałam do faceta ( a on raz poszedł na drinka i do kina, a potem cisza), a ja straciłam tylko cenny czas. Ty i Twój czas jesteście najważniejsi. Powodzenia !!!

święta prawda! grunt to zadbać o siebie (ja wiem, że łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić, ale po latach doświadczeń gwarantuję, że to najważniejsze, czego mnie życie nauczyło)
Pozdrawiam Was wszystkie!

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij