wtorek, 24 września 2019
postów: 6

"Nie potrafię odważyć się na pierwszy krok"



Cześć, dziewczyny :)

Mam 23 lata i - głupio się przyznać - nigdy nie miałam faceta. Nie chodzi o to, że nie miałam żadnych kontaktów z facetami (bo owszem, randkowałam trochę), po prostu nigdy nie stworzyłam związku jako takiego.
Widzę u siebie jedno - potrafię poderwać faceta "dla jaj", "dla rozrywki" itd., ale kiedy mi zależy - coś się dzieje, coś jest nie tak. Albo utrzymuję relacje kumpelskie, albo staję się obojętna, trochę sukowata (byleby się nie poznał), albo wychodzę na idiotkę. No totalna porażka.

Czuję się też niepewnie, bo jestem po stanie depresyjnym (spowodowanym uwalonym egzaminem, na którym mi zależało) - w którym przytyłam jakieś 4-5 kilo (ważę około 54-55 kilo przy wzroście 163, ważyłam 49-51. Wszyscy mówią, że tego nie widać, ale moje myśli robią swoje.

Przechodząc do sedna: poszłam na staż, poznałam tam faceta i... coś poczułam. Niestety, mocne "coś". A i tak podejrzewam, że nic nie zrobię, bo:
1) wiem, że jesteśmy na siebie "skazani" - zostaję na tym stażu dłużej, pracuję z NIM, pod JEGO opieką, gdyby coś wyszło nie tak, byłoby niezręcznie i praca stałaby się udręką, chciałabym również robić studia doktoranckie z tego samego, z czego on je robi (i nie dlatego, że on tam jest, tylko dlatego, że wymyśliłam to sobie już grubo ponad rok temu)
2) boję się porażki
3) czuję się niepewnie

Obecnie mamy bardzo fajną relację. Dzisiaj spędziliśmy - w celach służbowych, ale na luzie - 3 godziny w aucie, cały czas przegadaliśmy. A ja miałam w głowie tysiąc myśli: że jest inteligentny, że ma urocze dołeczki, kiedy się uśmiecha, że jest przystojny, że mam na niego ochotę :D , kiedy się stresował, było mi go żal i go uspokajałam (bo wierzę w niego, to inteligentny facet, dlaczego w siebie do cholery nie wierzył??!!). Byłam bliska powiedzenia, że tej kasy za parkometr, to mi zwracać nie musi, może się zrewanżować kawą - ale no cóż, stchórzyłam. I będzie tak nadal.

Podoba mi się to, że jest inteligentny, ma duże sukcesy, ale przy tym ma do siebie dystans i nie unosi się. Kocha zwierzęta - ma taki sam pogląd jak ja - że zrobienie krzywdy zwierzęciu to przejaw większego skur****syństwa niż zrobienie krzywdy człowiekowi - bo człowiek może sprowokować, zwierzę nie jest niczemu winne. Kocha koty, tak samo jak ja. Prawie 4 lata starszy ode mnie (rocznikowo 3).
Jestem prawie pewna, że nie ma dziewczyny. Ma współlokatora i kota, o żadnej kobiecie ani słowa.

Kolega twierdzi, że on nie zrobi pierwszego kroku, bo - uwaga, cytuję - "kiedyś był gruby, ma grubasa w głowie i nie jest pewny siebie". Ja natomiast uważam, że on jest bardzo pewny siebie. Trochę się popisuje, ale w żartach i w granicach dobrego smaku.

Ja też twierdzę, że tego kroku nie zrobi, ale z jednego powodu - jesteśmy w pracy i zachowuje się profesjonalnie. Poza tym... może w ogóle nie bierze mnie pod uwagę, może jestem za brzydka, za gruba, za GŁUPIA... (uczę się dobrze, ale on ma tak dużą wiedzę, że po prostu nie ma szans, żebyśmy byli na równi, chociaż nigdy nie dał mi tego odczuć, po prostu wszystko mi mówi, już się bardzo dużo od niego nauczyłam).

Nie mam za bardzo z kim o tym pogadać, wszystkie koleżanki albo zeswatane, albo imprezowiczki.
Powiem krótko - HELP, poradźcie mi coś, bo sfiksuję!!!


Poradzę przysłowiem: "Największym ryzykiem w życiu jest niepodejmowanie ryzyka".

Tak pięknie piszesz o mężczyźnie. Aż by się chciało, abyś ten (mikro chociaż) krok zrobiła.
I żebyś żyła w uniesieniu przez kolejne lata - w udanym związku i z dobrym seksem.

Powodzenia!
Wieloletni mąż.

To prawda. Wiesz, ja jestem w trochę podobnej sytuacji. Jestem tylko trochę starsza ale z facetami podobnie. Zresztą są teraz jakieś takie czasy, że często to kobieta musi robić pierwszy krok. Z drugiej strony jest ryzyko że zostaniesz odrzucona ale może kieruj każdą rozmowę kiedy jesteś z nim sama w kierunku niby luźnych żartów w temacie wspólnej kawy czy kolacji. Zawsze będziesz mogła powiedzieć że żartowałaś czy coś a przynajmniej będziesz mieć satysfakcję że próbowałaś

Powinnaś się poddać terapii. Masz zaniżone poczucie własnej wartości, jesteś zalękniona. Trudno Ci będzie to samej zmienić, bo problem wydaje się złożony. Ale wszystko da się zrobić. Po prostu się nie wstydź i pomóż samej sobie. A facetowi można powiedzieć coś w stylu - 'wiesz co, jestem zainteresowana tobą bo uważam cię za atrakcyjnego gościa, ale wszelkich niepowodzeń boję się tak bardzo, że zanim cokolwiek zrobię, to już chowam głowę w piasek'. Dystans do siebie i dowcip sposobem na wszystko.

Jest dużo kobiet, które maja problem jeśli chodzi o relacje z mężczyznami. Jakby można było się wgłębić w to zagadnienie to pewnie uzyskalibyśmy na to odpowiedź. J/a polecam może skorzystać z portali społecznościowych by choć troszkę odważyć się na rozmowę z jakimś facetem. Oczywiście nie zapominajmy,że to wciąż jest internet i to zupełnie co innego niż rzeczywistość, ale warto chociaż od takiego rodzaju kontaktów zacząć by przełamać pierwsze lody. W tym celu zachęcam do przeczytania bardzo fajnego artykułu https://wrealu24.pl/wplyw-socialmediow-na-relacje-pomiedzy-ludzmi/

Jestem facetem i jak ja to widzę.
W zależności od tego czy mam ochotę na spotkanie to mogę spotkać się na kawę za pierwszym razem.
Jeśli mam ochotę na coś więcej to jak się zgadamy w temacie i będzie przez kobietę kontynuowany to znaczy że ma ochotę i można gadać dalej.
A jeśli z kobietą fajnie rozmawia się pierwszy drugi i trzeci maksymalnie piąty raz to facet coś zaproponuje albo n ie ma sensu dalej dawać sobie nadziei.
Ważne żeby zebrać się i dać facetowi znać też w pierwszych spotkaniach.
Potem relacje się uklepią i trudno będzie Tobie.

W dzisiejszych czasach nikt nie chce ponieść ryzyka oprócz zdecydowanego faceta.

Hej, no ja też tak mam.
Chciało by się ale jak zacząć.
Czasem jaka część nas przejmuje odruchowo kontrolę i nic nie wskóramy.
Taką część nas pełni podświadomość, to ona podejmuje 90% decyzji za nas, niestety...
Do niektórych decyzji trzeba być "wewnętrznie" przekonaną i dopiero ze spokojem ducha w końcu działamy na spontanie.
Jak chcesz rozwinąć i skonfrontować jakie sposoby są aby naprawdę coś w sobie zmienić albo czego lepiej nie wykonywać zbyt szybko to napisz tylkocalaprawda@wp.pl
pozdrawiam,

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij