piątek, 31 października 2014
postów: 34

"nie odpisywanie na smsy / dlaczego to robią>?"



mnie zastanawia ostatnio kwestia odpisywania na smsy i obierania telefonów. spotkałam się z wieeeeeloma przypadkami, w których facet kilka godzin lub dni nie odpisywał na sms, nie odbierał telefonu. Rozmawiając z wieloletnim kolegą na ten temat, wyjaśnił mi, że on też tak robi. Gdy ona dzwoni on nie odbiera, mówiąc 'aaa, za kilka dni oddzwonie'. Chodzi mi o sytuacje przed rozpoczęciem związku / na początku związku. więc dlaczego? 'żeby nie zaangażować się za wcześnie' to najważniejszy punkt. żeby dać sobie czas, żeby ona zatęskniła i miała czas żeby myśleć o mnie. A Wy co o tym myślicie? Może jakiś facet może wypowiedzieć się na ten temat?
Pozdrawiam


gość napisała:

mnie zastanawia ostatnio kwestia odpisywania na smsy i obierania telefonów. spotkałam się z wieeeeeloma przypadkami, w których facet kilka godzin lub dni nie odpisywał na sms, nie odbierał telefonu. Rozmawiając z wieloletnim kolegą na ten temat, wyjaśnił mi, że on też tak robi. Gdy ona dzwoni on nie odbiera, mówiąc 'aaa, za kilka dni oddzwonie'. Chodzi mi o sytuacje przed rozpoczęciem związku / na początku związku. więc dlaczego? 'żeby nie zaangażować się za wcześnie' to najważniejszy punkt. żeby dać sobie czas, żeby ona zatęskniła i miała czas żeby myśleć o mnie. A Wy co o tym myślicie? Może jakiś facet może wypowiedzieć się na ten temat?
Pozdrawiam

powiem tak: jeśli jest to kilka godzin, to w sumie zawsze może mieć co innego do roboty, niż sprawdzanie SMSów (tak, czasem ludzie zajmują się innymi rzeczami, niż śledzenie ekranu smartfona). Jeśli jednak jest to dłuższe/permanentne nieodbieranie telefonów lub nieodpisywanie na SMSy, to należy uznać, że chodzi o następujący przekaz:
"jestem dupkiem, którego rodzice nie nauczyli podstaw kultury, a sam, przez obserwację innych, nabyć ich nie zdołałem". W grę wchodzi jeszcze ewentualnie przekaz drugi: "jestem jeszcze dzieciakiem mocno niedojrzałym emocjonalnie". Ewentualnie jedno i drugie.

Mam nadzieję, że pomogłem
piotr

bardzo dobrze, że tak robią, bo masz od razu jasną informację, że to nie jest gość na którego nie warto poświęcić twój czas, jeżeli nie odpisuje - skreślaj z listy, to prosta zasada, ale bardzo skuteczna, szybko i łatwo pozwala oddzielić fajnych facetów od dupków, jeśli on nie uważa, że zasługujesz na odpisanie czy oddzwonienie, to po co się zastanawiać dlaczego to robi? niech sobie robi, ale bez ciebie, nie zależy mu, po prostu, więc nie ma co wyciskać sok z buraka, tylko zamaszyście odwrócić się na pięcie i pójść sobie poszukać kogoś, kto zwyczajnie, po prostu będzie cieszył się, że do niego zadzwoniłaś i z radością do ciebie oddzwoni i ci odpisze, szacunek do samej siebie to podstawa, jak ty będziesz go miała, inni się tego od ciebie nauczą:) czyli nie oddzwania? skreślamy z listy i nie zawracamy sobie głowy, to naprawdę proste i skuteczne,

dokładnie tak ja pisze przedpiśca: powinnaś być im za to wdzięczna, bo tylko ułatwiają dokonanie jedynego słusznego wyboru, więc skreślaj takiego bez mrugnięcia okiem.
Pamiętaj, że jeśli facetowi naprawdę zależy na kobiecie, to choćby mu pies zeżarł telefon, a zbóje ręce połamali, to i tak się do Ciebie dodzwoni.

piotr

ja rozumiem pytanie, jeszcze nie tak dawno temu też wyczekiwałam, kiedy oddzwoni, odpisze....i czekałam i czekałam i czasami czegoś się tam doczekiwałam, ale z ręką na sercu, po wszystkich moich przejściach mogę powiedzieć, że jak facet dba i relacje i sam szuka kontaktu, to jest sens w to wchodzić, a jak robi uniki i taka znajomość zamiast cieszyć, to męczy do tego ciągłego czekania i zastnawiania się, czy coś zrobiłam nie tak, a może mogłam inaczej, to nic fajnego z tego nie będzie, ja wiem, że łatwo powiedzieć, "nie przejmuj się" a trudniej to zrobić, czyli się nie przejmować, ale warto próbować, po co facet za którym musisz biegać i dopraszać się o jego uwagę?

dziękuję za odpowiedzi. zgadzam się z Wami. ale pospieszyliście się trochę z interpretacją, ja nie pisałam o swoim problemie, tylko obserwacji otoczenia. Koleżanka wkurzona na chłopaka, że jej nie odpisuje, a wie, że po pracy odpoczywa, bo zaznaczył swoją obecność na portalu społecznościowym. Odpisywał jej zawsze po 2 dniach. Wytłumaczenie facetów dostałam od kolegi, ale takiego zwykłego kolegi, nic miedzy nami nie było.
Jeśli o mnie chodzi to miałam też taki przypadek jakiś czas temu. Ale to był mocno niedojrzały dzieciak, przyjaciel z dzieciństwa, który kocha się we mnie, ale jak zobaczy obok mnie jakiegoś faceta, albo ktoś na ulicy na mnie spojrzy to jest wściekły i odsuwa się ode mnie, jak mu przejdzie to znowu podbija.
Co do tego, że jak facetowi zależy to choćby mu ręce połamali to i tak jak bedzie chciał to zadzwoni również się zgadzam. Weszłam niedawno w relację, w której facet ma nienormowany czas pracy, kończąc w nocy dzwonił jeszcze z niej, żeby się umówić, że już skończył, że zaraz będzie wychodził, czy chcę się spotkać. Spędzał ze mną noc na kolacji, winie, piwie. Jeśli miałam ochotę na spacer to głodny (słyszałam jak mu burczy w brzuszku ;) )szedł ze mną na całonocny spacer ciesząc się ogromnie, że może ze mną spędzić chwile. Rano oczywiście szedł do pracy. Czasem rozstawaliśmy się koło 4 nad ranem i byliśmy już umówieni na śniadanie w knajpie :)

Ja jestem w takiej kiepskiej sytuacji, piszę i czekam mając świadomość, że właściwie czekam na ochłap z pańskiego stołu. Zapewne nic z tego nigdy nie będzie ale ja czekam. Codziennie obiecuję sobie, że już nie będę lecz piszę a potem czekam. Wymyślam zaczepki, powody itd i nic, lub właściwie prawie nic. I tak bym bardzo chciała zapomnieć, wymazać z pamięci i nie da rady. Wiem, że takich powinno się omijać, spuszczać, skreślać. Wiem i co z tego?

No dobra - a jeżeli to kobieta nie oddzwania/nie odpisuje?
Właśnie taką sytuację mam i jest mi strasznie głupio i zupełnie tego nie rozumiem. Jakieśr ady?

gość napisała:

No dobra - a jeżeli to kobieta nie oddzwania/nie odpisuje?
Właśnie taką sytuację mam i jest mi strasznie głupio i zupełnie tego nie rozumiem. Jakieśr ady?

zasada jest ta sama jak w przypadku facetów: nie odpisuje to znaczy, że jej nie zależy. rada: skasowac numer, albo zachować na czasy, kiedy tobie też nie będzie zależało. sorry, ale nie ma innego wytłumaczenia i innej rady. Ale wiem z własnego doświadczenia, ze zawsze los ma asa w rękawie i prędzej czy później pojawia sie ktoś kto odpisuje, sam pisze i czeka na sms-y:))) życie to jedna wielka zmienna i to jest w tym wszystkim najbardziej pocieszające - powodzenia:)

dobra nawet b dobra odpowiedż

A ja myśłe że na sms i telefony sie nie odpowiada gdy ma się cos do ukrycia lub gdy jednej ze stron zalezy a drugiej nie. Osoba której zależy nigdy nie pisze gdy wie że druga strona ma juz zycie z kims innym.

gość napisała:

A ja myśłe że na sms i telefony sie nie odpowiada gdy ma się cos do ukrycia lub gdy jednej ze stron zalezy a drugiej nie. Osoba której zależy nigdy nie pisze gdy wie że druga strona ma juz zycie z kims innym.

jak komuś zależy to odpisuje, a nie kalkuluje, czy druga strona kogoś, ma czy kogoś nie ma,
twój wpis wygląda mi na dorabianie na siłę teorii do tego, że po prostu ktoś nie chce budować tej relacji, pisać, spotykać się itd. zdarza się, trzeba zmienić numer pod który wysyła się esemesy i tyle, problem w tym, że czasami ludzie wolą wymyślać dziwne historie w stylu: nie odpisuje, bo jest zajęty pracą, bo widział mnie z innym/inną, bo jest nieśmiały, bo jest niepewny, to bzdura, skoro wysłało się do w miare rozgarniętej osoby esemesa, to ona już wie, że tobie zalezy, a skoro nie odpisuje to daje znak, że jej nie bardzo zalezy, ma inne wazniejsze dla niej, czyli tej osoby sprawy, ot i cała tajemnica

Może jest zajęty. Może nie ma ochoty albo co odpisać...

A dla mnie w każdej relacji z facetem sprawdza się od czasu do czasu bycie "zołzą". Jestem w długoletnim związku i czasem zwyczajnie jestem NIEOSIĄGALNA. Nie odbieram telefonów, smsów - niech trochę pogłówkuje co robię :)...dobrze mu to zrobi

taki dzień NIEOSIĄGALNOŚCI wprowadzam właśnie wtedy gdy mój facet zapomina odpisać na smsa, lub oddzwonić...i powtórzy się to kilka razy

wierzcie mi...moja strategia zawsze działa.

Polecam!

:)

na początku pisaliśmy na gg i smsowaliśmy a kilka dni temu wysłałam mu smsa i do tej pory milczy;/ Co o tym myśleć ??

pocieszajace:)

bardzo trafna odpowiedz

gość napisała:

na początku pisaliśmy na gg i smsowaliśmy a kilka dni temu wysłałam mu smsa i do tej pory milczy;/ Co o tym myśleć ??

o ile to możliwe to nie myśleć ;) żyć tak jakby nie było jego i jego esemesów ( czy ich braku) broń boże nie wysyłać kolejnych, może to wydawać się trudne, bo chciałoby się, żeby było inaczej...ale to jedyne wyjście: odpuścić sobie tych, ktorzy nas sobie odpuszczają,

gość napisała:

gość napisała:

na początku pisaliśmy na gg i smsowaliśmy a kilka dni temu wysłałam mu smsa i do tej pory milczy;/ Co o tym myśleć ??

o ile to możliwe to nie myśleć ;) żyć tak jakby nie było jego i jego esemesów ( czy ich braku) broń boże nie wysyłać kolejnych, może to wydawać się trudne, bo chciałoby się, żeby było inaczej...ale to jedyne wyjście: odpuścić sobie tych, ktorzy nas sobie odpuszczają,

Dzięki staram się ale wiesz wcześniej jak pisaliśmy to oboje szczerze sobie wyznalismy że jestesmy sobą zainteresowani itp, a teraz on wyjechał na 3 miesiące i może to go ogranicza;/ Sama nie wiem;/ Ta niepewność jest nie do wytrzymania czasami;/ Ehhh...

gość napisała:

gość napisała:

gość napisała:

na początku pisaliśmy na gg i smsowaliśmy a kilka dni temu wysłałam mu smsa i do tej pory milczy;/ Co o tym myśleć ??

o ile to możliwe to nie myśleć ;) żyć tak jakby nie było jego i jego esemesów ( czy ich braku) broń boże nie wysyłać kolejnych, może to wydawać się trudne, bo chciałoby się, żeby było inaczej...ale to jedyne wyjście: odpuścić sobie tych, ktorzy nas sobie odpuszczają,

Dzięki staram się ale wiesz wcześniej jak pisaliśmy to oboje szczerze sobie wyznalismy że jestesmy sobą zainteresowani itp, a teraz on wyjechał na 3 miesiące i może to go ogranicza;/ Sama nie wiem;/ Ta niepewność jest nie do wytrzymania czasami;/ Ehhh...

już nieaktualne :)

Ja tez kolejny raz placze przez chlopaka mowilam mu tysiac razy jak bardzo boli kiedy nie odp i sie martwie i wyobrazam ze siedzi zapity z kumplami nasze zaufania a moje napewno sa na poziomie 0

hmmm a czy ktos mądry moze mi wyjasnic o co chodzi kiedy w poniedziałek facet wyznaje, ze tęsknił, jest przymilny i radosny, a w środe juz nie odbiera telefonu i nie odpisuje na sms. a nawet po drugim moim dzwonieniu wyłącza telefon!! jak to zrozumieć?? kłamał, ze tesknil? po co? nie pytałam go o to i sama tez nie wyznałam, ze teskniłam.

Dziewczyno daj sobie z nim spokój...do mnie facet pisał wydzwaniał ponad miesiąc .Po spotkaniu pisał zdawkowe esemesy .Dałam sobie spokój .Nie warto się katować.

Też mam właśnie taką sytuację. Wcześniej gość (poznany w Niemczech) sam pisał do mnie sms-y. Obiecywał tzw. "gruszki na wierzbie". Chciał koniecznie się ze mną spotkać, ale teraz już wiem, że chodziło mu wyłącznie o seks. Gdy mu zwierzyłam się z tego, że bardzo mi się podoba, zaczął robić uniki. Już mu nie zależało na utrzymywaniu ze mną kontaktu (czytaj: zostałam zdobyta"). Szkoda..., ale chociaż wyszło na jaw, że to zasraniec nie wart znajomości ze mną!

Niestety, ale mnie też dotyczy problem z facetem, który nie odpisuje. Znam go i piszę z nim już jakiś rok. Oboje jesteśmy świadomi, że w związku być nie możemy z pewnych przyczyn, ale prowadzimy taki flircik, trochę dla zabawy, trochę taki "droczący się". Do tej pory wiele razy pisaliśmy sobie wzajemnie, że mimo pewnych przeszkód zależy nam na sobie i stanowimy wzajemnie jakąś minimalną cząstkę codzienności każdego z nas, ale nie możemy być razem (to było cały czas podkreślane, żeby nie było zarówno dla mnie, jak i dla niego złudnej nadziei). Wszystko było do tej pory jak najbardziej w porządku, ale teraz się popsuło. Rozmawialiśmy na zwykłe tematy, ale jakoś rozmowa się urwała. Więc rzuciłam "Co u Ciebie słychać, bo jakoś dawno się nie komunikowaliśmy, a nasza poprzednia rozmowa podupadła". Nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Wiem - powinnam poczekać, ale, no właśnie ale - w komunikatorze, z którego aktualnie korzystamy można sprawdzić, kiedy ostatni raz On się logował i czy przeczytał moją wiadomość. Otóż logował się, wiadomość przeczytał, ale odzewu żadnego. Pytanie: czemu?

Ja tez mam podobna sytuacje,najpierw czaruje,obiecuje rozne rzeczy a potem stwierdza ze nie ma dla mnie czasu i zasluguje na kogos normalnego.Tylko po co cale to bajerowanie.Pisalam do niego,przeczytal wiadomosc i cisza.

Ja niestety tez jestem jedną z naiwnych. Facet nie odpisuje na smsy ale gdy sie spotkamy jest czarujacy, zachowuje sie jak gdyby nic. Trwa to juz jakis czas. Kilka razy poszliśmy do łóżka i po seksie tez sie nie odezwał. Na poczatku znajomosci też musialam czekać na smsy wiec tez przestałam pisać. Znów sie odzywał. Po dlugim milczeniu zdarzylo sie ze napisal mi ze mnie kocha. Ten brak pewnosci doprowadzil do tego ze stalam sie bardzo powsciagliwa. Napisałam.. znów nie odpisał...

Krótko i na temat Faceci sa pojebani.Ja mam to ze swoim .Szlak mnie trafia.Wszystko ma swoje granice ! N

Do wszystkich czekających na wiadomości od swoich i (jeszcze?) nie swoich mężczyzn – Na co czekacie? Na moment, w którym zacznie mu zależeć na tyle żeby machnąć smsa czy zadzwonić? Nie macie swojego życia?

dzieciaki

mam podobną sytuację .Facet o mnie zabiegał ,dzwonił,mówił że chce abym była blisko.Mi nie zależało do czasu kiedy nie bawiliśmy się razem na imprezie.Coś we mnie tknęło i się totalnie wkręciłam,zaczęło mi bardzo zależeć.Niestety po tej imprezie facet juz nie pisał pierwszy ,a jak ja napisałam to była cisza ,lub tylko krótkie wiadomości.Spytałam o co chodzi ,skoro kilka dni wczesniej jeszcze o mnie zabiegał.On mi na to ,że on drugi raz do tej samej rzeki nie wchodzi i ze ja kiedys go nie doceniłam.No i pytanie: to po co w ogóle o sobie przypominał skoro pózniej mnie olał?

gość napisała:

mam podobną sytuację .Facet o mnie zabiegał ,dzwonił,mówił że chce abym była blisko.Mi nie zależało do czasu kiedy nie bawiliśmy się razem na imprezie.Coś we mnie tknęło i się totalnie wkręciłam,zaczęło mi bardzo zależeć.Niestety po tej imprezie facet juz nie pisał pierwszy ,a jak ja napisałam to była cisza ,lub tylko krótkie wiadomości.Spytałam o co chodzi ,skoro kilka dni wczesniej jeszcze o mnie zabiegał.On mi na to ,że on drugi raz do tej samej rzeki nie wchodzi i ze ja kiedys go nie doceniłam.No i pytanie: to po co w ogóle o sobie przypominał skoro pózniej mnie olał?

nie wart niczego, daj sobie spokój, kobieto!

Nie odpisuje, bo zastanawia się jak odpisać. Nie każdemu jest łatwo wymyślić fajny miły tekst, a wstyd pisać prawdę, że zależy Ci tylko na seksie.

Dziewczyny, facet mnie poderwał rok temu, po jakiś 3 miesiącach wyszło jak wyszło wkręciłam się, był u mnie następnego dnia ja byłam u niego na trzeci dzień strasznie chciał się spotkać, jak się naszykowałam i mu napisałam, że zaraz wyjeżdżam odwołał spotkanie pod jakimś głupim pretekstem przemilczałam, przeszło mi, od czasu do czasu rozmawialiśmy, ale czysto koleżeńsko. Umówiliśmy w miniony weekend "na piwo" poszliśmy na imprezę, po kilku drinkach znów zaczął się kleić, naiwna i głupia istota (czyt. Ja) uległam, następnego dnia dzwonił, że chce się spotkać i jakie mam plany, z racji ze byłam umówiona z koleżanką a później nie miałam planów napisałam mu, że odezwę się jak będę wracać od niej i możemy się spotkać, napisałam mu smsa ze jeżeli chce to możemy się spotkać w odpowiedzi dostałam "jestem zajęty". No i zrozum tu faceta?!

gość napisała:

Dziewczyny, facet mnie poderwał rok temu, po jakiś 3 miesiącach wyszło jak wyszło wkręciłam się, był u mnie następnego dnia ja byłam u niego na trzeci dzień strasznie chciał się spotkać, jak się naszykowałam i mu napisałam, że zaraz wyjeżdżam odwołał spotkanie pod jakimś głupim pretekstem przemilczałam, przeszło mi, od czasu do czasu rozmawialiśmy, ale czysto koleżeńsko. Umówiliśmy w miniony weekend "na piwo" poszliśmy na imprezę, po kilku drinkach znów zaczął się kleić, naiwna i głupia istota (czyt. Ja) uległam, następnego dnia dzwonił, że chce się spotkać i jakie mam plany, z racji ze byłam umówiona z koleżanką a później nie miałam planów napisałam mu, że odezwę się jak będę wracać od niej i możemy się spotkać, napisałam mu smsa ze jeżeli chce to możemy się spotkać w odpowiedzi dostałam "jestem zajęty". No i zrozum tu faceta?!

to nie chodzi o faceta, przestańcie szufladkować tego typu zachowania przypisując je wyłącznie płci; to jest człowiek, a jego zachowanie jest niekonsekwentne, jest infantylny, jeśli masz zamiar poważnie myśleć o życiu, daj sobie spokój z tego typu gierkami, po prostu. Szkoda nafty.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij