sobota, 19 października 2019
postów: 3

"gniewalska"



Witam Was dziewczyny / kobiety:)

Poznałem dziewczynę , wszytko jest oki ale ... ( znamy się od 1 oku studiów 1,5 roku ale chodzimy ze sobą 10 m-cy) Od pewnego czasu dziewczyna zaczyna mi się gniewać o byle małe głupoty.Jakby szukała kwadratowych.Faktem jest iż charakter ma ciężki-gniewa się i jak się domyślicie (jak sama twierdzi 1,60 wzrostu jest byle pretekstem do kwasu). Mam na nią wpływ i chodź cierpliwość ma swoje granice(Kocham i akceptuje takim jaką jest).Nie zrobiłem niczego złego w sensie wypominania czy czegokolwiek wbrew gdyż zależy mi na niej. Dziewczyny/ kobiety powiedzcie jak postępować i działać bo czasami już ręka aż świerzbi od klapsiora.

Pozdrawiam Marek


jak czujesz, że przekracza granice, to się od niej odsuń - powiedz, że to ci sprawia ci przykrość i nie zgadzasz się na takie zachowanie, proste wyznaczanie granic sprawdza się w budowaniu wszystkich relacji - zarówno tych w pracy, w rodzinie, jak i w związkach, polecam:)

gość napisała:

Witam Was dziewczyny / kobiety:)

Poznałem dziewczynę , wszytko jest oki ale ... ( znamy się od 1 oku studiów 1,5 roku ale chodzimy ze sobą 10 m-cy) Od pewnego czasu dziewczyna zaczyna mi się gniewać o byle małe głupoty.Jakby szukała kwadratowych.Faktem jest iż charakter ma ciężki-gniewa się i jak się domyślicie (jak sama twierdzi 1,60 wzrostu jest byle pretekstem do kwasu). Mam na nią wpływ i chodź cierpliwość ma swoje granice(Kocham i akceptuje takim jaką jest).Nie zrobiłem niczego złego w sensie wypominania czy czegokolwiek wbrew gdyż zależy mi na niej. Dziewczyny/ kobiety powiedzcie jak postępować i działać bo czasami już ręka aż świerzbi od klapsiora.


Starzy wyjadacze wiedzą, że jak kobieta się wkurza i ponoszą ją emocje, to problem nie leży w tym, na co się ona wkurza, tylko gdzieś obok. A gdzie? To kolego musisz sam wykalkulować. W ten sposób mądry facet potrafi radzić sobie z "wojami atomowymi" o byle pierdołę. Bo wie, że nie o tę pierdołę chodzi, tylko o konkretnie coś innego. Taka rada ma sens tylko dla par, ktore w sumie pasują do siebie, a konflikty nie nabierają charaktery toksycznego. Bo jeżeli mielibyście się permanentnie zadręczać, to lepiej się po prostu rozstać, bez żalu.

niełatwo bywa w związkach tej stronie, której zależy bardziej...
może ona zaczęła mnie wątpliwości, juz ten związek jej nie kręci tak bardzo jak na początku, bo to się zwykle tak zaczyna: jedna ze stron staje się nagle bardziej drażliwa, mniej szczęśliwa,

co ma być to będzie, nie masz na to wpływu, bo do tanga trzeba dwojga, to co możesz zrobić, to nie biegać za nią na siłę, wiem, że to łatwo radzić, ale jeśli komuś zależy, to robi wszystko co w jego mocy, żeby się układało, ja też tak nie raz miałam, ale i nie raz dostałam po tyłku, więc szerze radzę - zachowuj spokój - nie nadskakuj, bądź miły, kochany i czuły, ale nie próbuj "zasługiwać" na jej uczucie, nie zabiegaj o usmiech na jej twarzy, powinna się uśmiechać, bo ma ciebie:)

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij