piątek, 24 maja 2019
postów: 1

"Ciągnie mnie do zdrady "



Hej może znajdzie się tu ktoś w podobnej sytuacji lub ktoś kto doradzi sensownie. Jestem w związku od 4 lat, ale ogólnie nie dogadujemy się, ale przyzwyczajenie chyba nie pozwala się rozstać bo szkoda, bo sama nie wiem. Poznałam ostatnio faceta w klubie bo zawsze wychodzę sama z koleżankami. Piszemy tylko ze sobą, ale coś mnie ciągnie do niego tak, że nie mogę przestać myśleć jak widzę go w pracy to gorąco mi się robi. Namawia mnie na spotkanie ale boję się że może to skończyć się zdradą.. A jeśli emocje wezmą górę? Tak mnie ciągnie do niego że nie mogę sobie poradzić, myślę o nim cały czas, ale myślę też że nie chce zdradzić obecnego partnera


Siema jestem mężem mogę doradzić tak:
1.No cóż karty widzę rozdane, ale można spasować.

2 Przydała by się rozmowa z mężem na miękko o tych Waszych trudnościach z dogadaniem się, najlepiej zacznij w temacie w którym dobrze się dogadujecie a potem jak wam dobrze idzie rozmowa powoli przejdź do tych tematów z którymi sie nie dogadujecie.

3. Jeśli zamierzasz iść w stronę flirtu / romansu poznaj zdanie męża (też na miękko) jak on to widzi jak to np."żona znajomego mogłaby coś tam z kimś" i wtedy Ci powie Swoim postrzeganiem / miarą jakie byłyby konsekwencje. Piszę tak bo np. ja dopuszczałbym jedno bzyknięcie mojej żony niech sobie zobaczy jak to jest a może się czegoś nowego nauczy, tylko niech to zrobi dyskretnie i "z głową" i z dyskretnym kolesiem.
Warunek jest taki, że jesteśmy dalej razem małżeństwem. ;-)

Jeśli jesteś wyzwolona i w ogóle jeśli jesteście "wyzwoleni" nie czytaj tego co powyżej. Nie potrzebna ci opinia i pomoc.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij