wtorek, 25 lipca 2017
postów: 5

"Bardzo tęsknię za swoim kochankiem"



Witam wszystkich. Mam taki bardzo osobisty problem. Strasznie tęsknię za swoim kochankiem:( bardzo kocham swojego męża ale poznałam cudownego faceta i zrobilam cos zlego- miałam romans... Strasznie mi wstyd ale było cudownie. Trwało to 3 miesiące i zerwalam z nim kontakt! Było mi bardzo ciężko ale nie mogłam dłużej krzywdzić nieświadomego męża! Minęło 5 miesięcy a ja dalej za nim tesknie! Nie wiem juz co mam robić. Jestem szczęśliwa w małżeństwie i nie potrafię sama siebie zrozumieć. Dzisiaj napisalam do niego chociaż wiem, że to błąd. Mam nadzieję, że juz o mnie zapomniał i nie odpowie na mojego smsa bo wiem, że gdy napisze to się złamie i wszystko wróci. W głębi duszy jednak mam nadzieję, że znowu będziemy się spotykać. Jej co mam robić???: ( boję się bo jestem pewna, że mąż mi nie wybaczy gdy się dowie!


Zwyczajnie zastanów się czego chcesz. Prędzej czy później i tak będziesz musiała wybrać z kim chcesz być, o którą relację warto walczyć. Mam wrażenie, że chcesz zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko. Tak dla jasności - to niewykonalne.

gość napisała:

Zwyczajnie zastanów się czego chcesz. Prędzej czy później i tak będziesz musiała wybrać z kim chcesz być, o którą relację warto walczyć. Mam wrażenie, że chcesz zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko. Tak dla jasności - to niewykonalne.

dobrze powiedziane, życie to kwestia wyborów, zdrada tez jest jakims naszym wyborem, trzeba dokonywać tylko tych wyborów świadomie, a nie udawać, że to samo się wydarzyło, ze ja nic nie wiem, że to jest silniejsze ode mnie i inne takie tam niejasne tłumaczenia, może jest tak, że wolisz kochanka, ale po za seksem, wasza relacja nie ma możliwości rozwoju, może on nie chce nic więcej, albo ty nie możesz się zdecydować, albo mąż daje ci pcozucie bezpieczeństwa, ale nic po za tym, warto spojrzeć głeboko prawdzie w oczy, to może być nieprzyjemne, bo może okazać się, że na tle tego wszystkiego ty sama nie będziesz taka miła i dobra, jaka chciałabyś być, ale to jest tylko prawda, nie wartościuj jej , tylko wsłuchuj się w nia, w uczciwych odpowiedziach na podstawowe pytania jest rozwiązanie,

[CYTAT=gość]
bardzo kocham swojego męża ale poznałam cudownego faceta i zrobilam coś zlego- miałam romans... Było mi bardzo ciężko ale nie mogłam dłużej krzywdzić nieświadomego męża! Minęło 5 miesięcy a ja dalej za nim tesknie! Nie wiem juz co mam robić. Jestem szczęśliwa w małżeństwie i nie potrafię sama siebie zrozumieć. ...

Odpowiedziałaś sama sobie - zrobiłam coś złego - nie mogłam dłużej krzywdzić męża - jeśli tak uważasz - daj sobie spokój z kochankiem. Czego brakuje Ci w małżeństwie? Dlaczego zdecydowałaś się na romans? Odpowiedzi znasz tylko TY. Tęsknisz za kochankiem, czy za tym, że dzięki niemu czułaś się bardziej atrakcyjna niż przy mężu?

No to nie jestes sama ;) Ja teoretycznie bylam w separacji z mezem tzn on wtjechal ja nie chcialam doszlo pare innych problemow i podjelam decyzje ze sie rozstaje. Pojawil sie moj stary znajomy a wlasciwie facet z ktorym jako 16 latka pierwszy raz wspolzylam. Zawsze mielismy kontakt orzez tyle lat ale znikomy fb , nasza klasa. Mnie nie bylo w kraju. Moj stary znajomy dodal nowe zdjecie na fb bylo cudne dodalam komentarz cyt. "popatrz z malego chlopca jaki facet sie zrobil " To i Wojtus zaczal pidac na oriv co slychac co porabiam itp. Po kilku dniach stwierdzil ze skoro jestem w KRK to moze jakas kawa zgodzilam sie nie ukrywam de bardzo tego chcialam ;) oczywiscie na kawie sie nie skoalnczylo pozniej wspolna ipreza i poszlo wyladowalismy w lozku. Moze ktos zle o mnie pomysli ale seks z tym czlowiekiem to cos innego to jak extaza jest niesamowity. Zreszta jako nastolatki tez sobie uzywalismy. W kazdym razie trfalo to dlugo bo 10 miesiecy jakby to powiedziec bylismy orzyjaciolmi i to nie byl tylko sex ten czlowiek jest cholernie pozytywny i daje powera. Rozmawialismy dzwobilismy spotykalismy sie legurarnie no ale moj maz postanowil zawalczyc o zone i dzieci prosil blagal o druga szanse. Wlasciwie moj maz nigdy zlym mezem czy ojcem nie byl tylko gdzies sie zagubilismy obydwoje. Myslalam myslalam i biorac pod uwage fakt ze moim corka brak bylo taty bardzo doszlam do wniosku ze dam mezowi szanse i wyjechalam na wakacje na probe Wojtek sie wsciekl na poczatku pozniej jak przyjechalam spakowac rzeczy na stale zdac mieszkanie to i owszem pomogl mi mowil ze rozumie ale gowno rozumial podjelam decyzje nie odzywac sie do niego dla dobra obojga. No i co minelo kolejne 10 miesiecy z mezem uklada sie fajnie ale seks to calkowita klapa zeby dostac orgazmu czesto mysle o seksie z Wojtkiem to zenujace ale jak to mowilismy z Eojtkiem ze w luzku pasujemy do siebie jakby na miare stworzeni zawsze kazde otczytywalo pragnienia drugiego bez slow to byla fascynacja i niesamowite emocje i taki szal nie nudzilo nam sie sam Wojtek podkresla bo on raczej do monogamistow nie nalezy ze to jest nie samowite bo jemu sie nie nudzi i jest najlepiej . Czasem sie zastanawiam co zrobie jak go zovacze w pl jade nie bawem cos czuje ze sie nie opre to jest silniejsze odemnie .nie mam zadnych wyrzutow sumienia tyle ze o ile z mezem zaczelam rozmaeiac tzn on zaczal wiecej miedzynami jest ok faktycznie sie zmienil ale seks to klapa mam sie kochac z nim i myslec o innym no nie wiem jak to bedzie czasem prosze zeby zasna i chcial , a ja tak lubie sex . To jest tortura jak po 10 miesiacach nadal czujesz podniecenie na sama mysl o kazdym orgazmie jaki przezylas z innym partnerem

Każdy mąż zdradzi prędzej czy później. ..nie odmawiaj sobie przyjemności

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij