wtorek, 25 kwietnia 2017
postów: 4

"samotna matka a nowy partner"



Witajcie. Jestem właśnie na progu rozstania z moim partnerem. Mamy roczne dziecko. Od chwili kiedy podzieliłam się z gronem rodziny i znajomych informacją o naszym rozstaniu jestem zasypywana gradem uwag na temat staropanieństwa i tego, że żaden poważny facet nie będzie się bawił w poważny związek z kobietą z dzieckiem innego faceta. Z początku traktowałam temat jako widmo głęboko zakorzenionych stereotypów, jednak od jakiegoś czasu myśl o byciu "gorszą partią z odzysku" na "rynku matrymonialnym" prześladuje mnie bez końca.
Czy są na forum jakieś samotne mamy? Jak ułożyłyście sobie życie po rozstaniu z ojcem dziecka?
Pozdrawiam,
Majka


co prawda nie jestem samotną matka, ale logicznie rzecz ujmujac to moim zdaniem masz dużo większe szanse na spotkanie kogoś fajnego odchodząc od kiepskiego partnera niż pozostając w związku, który po prostu nie dla ciebie dobry,
przy okazji - znam tą "troskę" rodzinna o to, zeby dziewczyna znała swoje miejsce i raczej w milczeniu cierpiała niz probowął jeszcze coś dla siebie z zycia wycisnąć, nie wiem skąd ten strach kiedy jakaś kobieta w rodzinie chce po swojemu ułozyc sobie życie: wtedy odzywa się masa ludzi, którzy niczego w życiu nie osiągneli, ale nagle okazuje się, że "wiedzą lepiej", nie słuchaj ich, w mojej rodzinie jest tak samo: jak chcę zmienic pracę, dalej się kształcić, zrobić cokolwiek, zeby sprobować czegoś nowego, czegoś na czym mi zalezy, to zaraz znajdą się tacy, którzy mnie odstraszaja, mówią, ze to bez sensu, że się nie uda, że szkoda mojego czasu i pieniędzy, ich negacja to nie jest kwestia indywidulanych kobiecych decyzji, ale w ogole patrzenia na kobiety w rodzinie: maja nie sprawiać kłopotu, maja wszystko robić tak, żeby to nie im samym, ale ich rodzinie z nimi żyło sie prościej i bezproblemowo, kobieta, która czegoś chce od życia, przypomina im o tym wszystkim z czego oni sami zrezygnowali: z dobrego życia, dobrego partnera, dobrego traktowania, realizowania własnych celów,

olej ich, podjełaś bardzo dobrą decyzję, idż swoją drogą, masa kobiet ci zazdrościc, że się odważyłaś, możesz być z siebie dumna,

Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że odejście od niego jest najlepszym z możliwych rozwiązań w moim wypadku. Chodzi mi raczej o to, że rzeczywiście zaczynam się zastanawiać jaki jest stosunek mężczyzn do związków z kobietami z dziećmi z innych związków. Tak to pytanie zdecydowanie również do mężczyzn.
Majka

Jak się facet zakocha to nie bedzie patrzył czy masz dziecko, czy nie. Mam koleżanke, która też się rozwiodła mając już dziecko. Teraz córka jest nastolatką, a ona szcześliwą narzeczoną. Minus jest tylko taki, że nie wiadomo jak dziecko bedzie podchodzic, do sytuacji, że jest ktoś nowy. Córka, kolezanki akceptuje ten fakt, tylko zabronila jej podarować rodzeństwo. Jednak mysle ze jakby sie juz pojawiło, to zmieniła by zdanie. Dla tego z dzieckiem trzeba spokojnie i szczerze rozmawiac, a z biegiem czasu dziecko się przyzwyczai .

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij