niedziela, 28 maja 2017
postów: 28

"we troje, dwie kobiety"



A ja STRASZNIE chciałabym spróbować seksu ze swoim partnerem i szaloną, uśmiechniętą dziewczyną... Partnera może (a nawet na pewno bym przekonała), ale... wierzycie, że istniałaby szansa na odnalezienie chętnej dziewczyny? Kiedyś próbowałam szukać na portalach, ale kręcą się tam niestety ludzie podszywający się za kogoś innego niż są w rzeczywistości...


A nie macie znajomej, która chciałaby spróbować?

annarella napisała:

A nie macie znajomej, która chciałaby spróbować?

Niestety nie.

ja bym na twoim miejscu na początek spróbowała po prostu być sama z jakąś fajna dziewczyną, jeżeli masz ochotę na inna kobietę to po co wplątywać w to faceta? jeżeli miłość z dziewczyną ci się spodoba to będziesz mogła zastanowić się co chcesz z tym doświadczeniem dalej robić: cieszyć się nim czy wtajemniczyć partnera. Jestem przekonana, że stopniowe zagęszczanie atmosfery w sypialni to najlepsza droga:)

MaryLou ma rację, może właśnie powinnaś na początek spróbować z samą dziewczyną, bo może wcale nie będzie Ci to odpowiadało. Z Twojego posta wynika, że nie rozmawiałaś jeszcze na ten temat z partnerem, a powinnaś.
Powodzenia w poszukiwaniach i realizacji fantazji :)

a po co zaraz rozmawiać o tym z partnerem? ja jak ma ochotę na przykład masturbować się to nie omawiam tego na "forum naszego związku", w związku też powinna być przestrzeń na robienie pewnych spraw oddzielnie, bez potrzeby konsultacji i zdobywania zgody u partnera,

gość napisała:

a po co zaraz rozmawiać o tym z partnerem? ja jak ma ochotę na przykład masturbować się to nie omawiam tego na "forum naszego związku", w związku też powinna być przestrzeń na robienie pewnych spraw oddzielnie, bez potrzeby konsultacji i zdobywania zgody u partnera,

Ale masturbacja jest z założenia czymś, co robi się solo. A spanie z inną osobą lub planowanie seksu we trójkę już nie. I warto rozmawiać o swoich fantazjach z partnerem, nie chodzi tu o zgodę. Nie wiem czy powyższy post napisała ta sama osoba, która założyła temat.

gość napisała:

a po co zaraz rozmawiać o tym z partnerem? ja jak ma ochotę na przykład masturbować się to nie omawiam tego na "forum naszego związku", w związku też powinna być przestrzeń na robienie pewnych spraw oddzielnie, bez potrzeby konsultacji i zdobywania zgody u partnera,

Spanie z inną kobietą nie różni się wcale od spania z innym mężczyzną niż nasz własny bez jego wiedzy. Czyli rachunek jest prosty - mamy do czynienia z zatajaniem kontaktów intymnych. Oznacza to zdradę, jeżeli partnerzy wyznają zasadę wierności. A jeżeli żyjemy w związku, w którym partnerzy pozwalają sobie na takie zabawy z innymi, to jest kwestią do dogadania - czy informujemy swoją połówkę o tym, czy też nie.

gość napisała:

A ja STRASZNIE chciałabym spróbować seksu ze swoim partnerem i szaloną, uśmiechniętą dziewczyną... Partnera może (a nawet na pewno bym przekonała), ale... wierzycie, że istniałaby szansa na odnalezienie chętnej dziewczyny? Kiedyś próbowałam szukać na portalach, ale kręcą się tam niestety ludzie podszywający się za kogoś innego niż są w rzeczywistości...

Wierzę, że można znaleźć chętną dziewczynę. Nie będę zgłaszać się osobiście, ale mogę przyznać się, że sama mam takie doświadczenia za sobą. W Internecie faktycznie jest ciężko znaleźć odpowiednią osobę, trzeba bardzo uważać na wszędobylskie fejki. Ale troszkę sprytu i program do wyszukiwania zdjęć przywłaszczonych z Internetu mogą w tym pomóc (więcej info na priv ;) ). Co do rad moich poprzedniczek na temat spotkania we dwie, myślę, że akurat nie można tych form porównywać. W każdej sytuacji (czy z partnerem, czy tylko z potencjalną kochaną) można znaleźć inne aspekty, które nas podniecają, i które nam się spodobają. Jeżeli spróbujesz spotkać się tylko z kobietą i Ci się to nie spodoba, to proponuje się nie zniechęcać. Po pierwsze dlatego, że są różni ludzie, a tym samym różne kobiety. I po drugie, dlatego, że akurat zabawa wraz ze swoim partnerem w trójkącie może okazać się ekscytującym jednak przeżyciem.
Życzę powodzenia w odrywaniu swoich potrzeb i fantazji! ;)

madzia napisała:

Spanie z inną kobietą nie różni się wcale od spania z innym mężczyzną niż nasz własny bez jego wiedzy. Czyli rachunek jest prosty - mamy do czynienia z zatajaniem kontaktów intymnych. Oznacza to zdradę...

a to zależy od relacji, bo jeśli strony się umówią inaczej, to czemu nie. Ja na przykład nie robiłbym problemu mojej kobiecie i potraktowałbym to neutralnie, co z resztą powiedziałem wprost. No ale tu konieczny jest konsensus, a nie zakładanie z góry :)

piotr

Piotrze, zauważ, co napisałam w dalszej części: "jeżeli partnerzy wyznają zasadę wierności. A jeżeli żyjemy w związku, w którym partnerzy pozwalają sobie na takie zabawy z innymi, to jest kwestią do dogadania - czy informujemy swoją połówkę o tym, czy też nie." ;)

Prawda :-)

P.

zgadzam sie z tobą,bo łatwiej to skonsumować i nie stracić czegoś..... .,a tak na drugi dzień będzie pamiętała 2 lub 3 odjazdy i kropka ... .

chciałem dopisać że zgadzam się z MARYLOU .....

przecież wciagniecie innej kobiety do zwiazku to jest totalna przesada...
ja bym nigdy nie pozwolila by inna pieścila partnera.
to moze poniesc ze sba konsekwencje.. partner ci sie nudzi ze takie cos wymyslasz?

gość napisała:

A jaciekawe abym spróbować seksu ze swoim partnerem i szaloną, uśmiechniętą dziewczyną... Partnera może (a nawet na pewno bym przekonała), ale... wierzycie, że istniałaby szansa na odnalezienie chętnej dziewczyny? Kiedyś próbowałam szukać na portalach, ale kręcą się tam niestety ludzie podszywający się za kogoś innego niż są w rzeczywistości...

Seks we troje to ciekawe przezycie ale niesie za sobą kilka mankamentów takich jak późniejsza zazdrość nie powodzenia we dwoje choć bardzo podniecajace jest na poczatku później może może okazać się zmorą mal żeńskiego życia. Inaczej to zabawa dla dojrzalego zwiazku

gość napisała:

A jaciekawe abym spróbować seksu ze swoim partnerem i szaloną, uśmiechniętą dziewczyną... Partnera może (a nawet na pewno bym przekonała), ale... wierzycie, że istniałaby szansa na odnalezienie chętnej dziewczyny? Kiedyś próbowałam szukać na portalach, ale kręcą się tam niestety ludzie podszywający się za kogoś innego niż są w rzeczywistości...

Seks we troje to ciekawe przezycie ale niesie za sobą kilka mankamentów takich jak późniejsza zazdrość nie powodzenia we dwoje choć bardzo podniecajace jest na poczatku później może może okazać się zmorą mal żeńskiego życia. Inaczej to zabawa dla dojrzalego zwiazku

Ja swoje doświadczenie w trójkącie baaardzo miło wspominam.
Wszystko odbyło sie w bardzo spontaniczny sposób w gronie przyjaciół, ale nie byłem wtedy żonaty. Moja żona by sie na to nie zgodziła raczej..

Polecam (bez spiny, najpewniej trójkąt sam Cię znajdzie)

bardzo jestem ciekaw, ja by wyglądała ta sama dyskusja, gdyby napisał facet: chciałbym wpuścić do naszego łóżka drugiego faceta... I bardzo jestem ciekaw, czy równie chętnie zebrane tu panie podpowiadałyby, żeby najpierw spróbował z innym facetem, nic nie mówiąc partnerce (bo to przecież bardzo fajne, nowe doświadczenie, więc czemu by nie spróbować).

potwierdzam, sex we troje ja,maz i kolezanka i jest mi ciezko z tym wszystkim a najbardziej poradzic sobie z zazdroscia takie zabawy moga robic osoby ktore maja mocna psychike i potrafia oddzielic sex od uczuc ,ja niestety zaluje jestem slaba psychicznie i cierpie poniewaz moj maz chcialby to powtozyc a ja niechce patrzec jak on piesci inna kobiete .Robi z nia cos co bylo zarezerwowane tylko dla mnie

niestety ogólnie mało jest otwartych kobiet..

Ja mam takie same pragnienia, choć chciałabym najpierw móc poznać dziewczynę, spróbowac jakby to było i dopiero pomyslęć o 3-kącie ;)
Ale jak to zrobić? Jak znaleźć kobiete która byłaby sympatyczna, otwarta na nowe doświadczenia i do tego ładna?:) (Tak, jestem dość wymagająca, ale tylko datego że wiele wymagam również od siebie).
Uświadamiam sobie że faceci szukający konkretnej kobiety mają naprawdę ciężko:D

Ja tracę nadzieję na spełnienia fantazji.. :(

A..a .

Ps. jestem ciekawa czy udało się autorce.

gość napisała:

potwierdzam, sex we troje ja,maz i kolezanka i jest mi ciezko z tym wszystkim a najbardziej poradzic sobie z zazdroscia takie zabawy moga robic osoby ktore maja mocna psychike i potrafia oddzielic sex od uczuc ,ja niestety zaluje jestem slaba psychicznie i cierpie poniewaz moj maz chcialby to powtozyc a ja niechce patrzec jak on piesci inna kobiete .Robi z nia cos co bylo zarezerwowane tylko dla mnie

jesteś idiotką? jak mogłaś pozwolić mężowi - MĘŻOWI - na kochanie się z inną kobietą? Po co Ci małżeństwo? Wiesz co, nie żal mi Ciebie, teraz masz za swoje i tyle.

Aby nie wzbudzać zazdrości pierwszej ta druga powinna być przez nią wybrana a co najmniej zaakceptowana gdyby do trójkąta doszło przypadkiem. Rolą drugiej jest sama jej obecność i życzliwość: służenie gestami, zachęcanie słowami i gestami, "pilnowanie czy nikt się nie zbliża", a więc musi to być osoba życzliwa partnerom, akceptowana przez oboje, nie wymagająca skupienia na sobie uwagi. Wejśćie w intymność jest przełamaniem kilku powaźnych barier, pamiętajmy o tym.

Myślę, że nie ma sensu obrażać innych forumowiczów ze względu na ich zdanie - jeśli partnerzy się kochają i dzielą fantazję to naprawdę warto spróbować. A jak ktoś nie ma ochoty no to trudno.

Wątek stworzyłam rok temu. Od tej pory... dalej nic. :(

Dziękuję za dyskusję.

Mamy dokładnie ten sam problem! Mam wrazenie ze wiele kobiet znajduje w sobie odwagę ze swoim mezczyzna, bo przecież idąc pierwszy raz z kobieta do łóżka warto miec przy sobie kogoś doświadczonego ;) tak czy inaczej powodzenia w poszukiwaniach!

mozna sprawdzic na serwisach albo isc do kubu dla par

Pojawiło się kilka bardzo cennych uwag:
- Że to zabawa dla dojrzałego związku. Ktoś, kto wie, że mógłby nie znieść widoku Ukochanego pieszczącego inną osobę, raczej następnego dnia nie będzie zadowolony. Więcej, niezależnie od tego, czy jest to z zasady relacja otwarta czy nie, chyba nie byłoby źle podzielić się swoimi fantazjami?
- Zgadzam się, że "ta trzecia" podobnie jak "ten trzeci" muszą być wybrani i zaakceptowani przez obie strony- moim zdaniem najlepiej, gdyby trójkąt byłby tu jednorazowy. Proponuję omówić też role i zasady- np. możesz zastrzec, że tylko Ty będziesz penetrowana, a a"ta trzecia" będzie służyła jedynie dodatkowej podniecie dla Was obojga. Moja kolejna sugestia- albo bawić się w to jako singiel, albo będąc w związku z kimś, kto, słysząc, gdzie jak i z kim chcesz się bawić, stwierdzi, że to świetny pomysł i leci po bitą śmietanę i kajdanki.
- Bardzo ciężko jest wybrać chętną/chętnego, to fakt. Ale jeżeli masz koleżankę/kolegę, z którym możesz o swoich potrzebach porozmawiać tak, jak z nikim innym, to, po omówieniu kwestii z Ukochanym i uzyskaniu Jego zgody (jak byś się czuła, gdybyś się dowiedziała, że bez Twojej wiedzy "w ramach eksperymentu" bzyknął kolegę?) można ewentualnie zacząć drążyć temat. I jest szansa, że się uda. :)

Powodzenia

Mnie też kręci wizja seksu we troje, z inną kobietą. Natomiast boję się, że jestem na to za słaba. W fantazji wiele mogę, ale podejrzewam, że jak będę widziała jak mój facet dotyka inną, to podejrzewam, że zabawa by się szybko skończyła, a ja bym nie mogła się z tego pozbierać... :/ . Myślę, że to jest ciekawe urozmaicenie erotyczne dla par z długim stażem, które znają się na wylot, ufają bezgranicznie, nie ma tam zazdrości ani żadnych wątpliwości co do stałości związku. A to ogromna sztuka taki związek stworzyć.

problem to zaufanie i znalezenie kobiety

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij