piątek, 22 czerwca 2018
postów: 9

"Seks - temat tabu w XXI wieku?"



Hej wszystkim, znalazłam wczoraj na wieczór tą stronkę przypadkiem i już wiedziałam że muszę założyć tu konto i podzielić się z Wami tym co mnie męczy bo zauważyłam ze jest tu wiele kobiet jakich brakuje mi w realnym moim świecie. Chciałabym się po części wyżalić bo chyba zwariuje jak komuś tego nie powiem.
A więc, do 19 urodzin brakuje mi kilka dni… Jestem dziewicą i niedługo planuje swój pierwszy stosunek ponieważ w końcu znalazłam wspaniałego chłopaka któremu ufam i kocham w 100%. W swoim życiu nawet raz nie rozmawiałam z moja mama na temat seksu, zabezpieczania się. Gdy ostatnio mój chłopak ode mnie wyszedł (był u mnie około 2 godzin) urządziła mi awanturę i powiedziała mi ze się nie szanuje i po prostu zrobiła ze mnie dziwkę. Postanowiłam że może to jest "ten" magiczny dzień w którym to ja zacznę rozmowę o seksie (choć zawsze uważałam ze to powinna to zainsynuować matka) wytłumaczyłam jej że nie robiliśmy nic "złego" za zamkniętymi drzwiami mojego pokoju.. Moja mama jest bardzo wykształconą i miłą osobą ale podczas tej rozmowy pierwszy raz widziałam ją w takim stanie, zrobiła się czerwona i się zawstydziła, ciągle mówiła do mnie podniesionym tonem, powiedziała ze jak skończe 20 lat to może "pójdzie ze mna do ginekologa po tabletki"(ze jest dobra matką bo inne to wgl nie obchodzi) wpadła w szał i powiedziała ze powinnam chodzić do parku na spacery a siedząc za zamkniętymi drzwiami tylko pokazuje jemu jak się nie szanuje… Używała w tej rozmowie takiech słów jak dosłownie " baba ze wsi " powiedziała ze "nie wie co dotykałam tymi łapskami" na moje dłonie. Razem z moja babcią śmiały się ze jestm głupia bo "nie wiem ze dziecko można zrobić w minutę" Jednak jak posłuchałam mojej babci i mamy to zrobiło mi się przykro nie z powodu ze mają mnie za idiotkę i dziwkę choć nigdy nie dałam im powodu do takiego zdania (po prostu mam chłopaka !!! :C ) tylko zabolało mnie to ze z ich rozmowy to seks który uprawia kobieta jest tylko po to aby zatrzymać mężczyznę i bo to on "mnie wykorzystuje" nie przyszło im do głowy ze kobieta może czerpać z tego jaką kolwiek przyjemność…Przykro mi ze żyjemy w czasach gdzie seks i nagość jest w każdym teledysku, dosłownie na każdym kroku a żyjemy w takich czasach ze spycha się kobietę do bycia niewolnicą mężczyzny i nie myślimy o tym ze seks jest dla niej też świetną zabawą i wyznawaniem miłości przez faceta także…
Popłakałam się czytają artykuł i komentarze O cipkach i siusiakach. Chciałabym by w mojej rodzinie temat miłości (bo też jest!!!) i seksu nie był nie tylko tabu ale nie był uważany jako zło i pomiot szatański….

Ps. Gdy wyszłam od ginekolog z receptą na pigułki antykoncepcyjne i rozmawiałam o tym z przyjaciółką to poczułam się gorzej niż przy rozmowie z mamą. Powiedziała mi ze jak ja mogę to zrobić ze jestem małomyślna bo nie myślę o ciąży i że mnie podziwia za odwagę… Nie wiem, chce mi się płakać jak to piszę, bo nie wiem już czy to ze mną jest co nie tak czy z ludźmi którzy mnie otaczają...
Nie mam z kim o tym porozmawiać bo nawet przyjaciółka jest przeciwko mnie… :-C

Nie wiem czy dobrze wybrałam forum i czy dobrze nazwałam wątek jak coś zle zrobiłam to przepraszam ale to jest mój pierwszy post na tym forum..
Pozdrawiam Was wszystkie :)


Cześć,
przykro było czytać Twój post... W moim domu tematu seksu nie było i w sumie nadal nie ma (mimo, że mam 26 lat i nie mieszkam już z rodzicami). Pamiętam tylko, że jak spotykałam się z pierwszym chłopakiem i miałam z nim zostać "sam na sam", moja mama powiedziała trochę w żartach, trochę na poważnie, żeby po tym wszystkim nie została babcią. Masz rację, że z jednej strony seks jest wszędzie, wystarczy włączyć telewizor/otworzyć gazetę, a z drugiej w takich normalnych, rodzinnych kontaktach panuje wielka pruderia.
Oczywiście najlepiej byłoby, gdybyś dogadała się ze swoją mamą, ale prawda jest taka, że Twoje życie seksualne należy do Ciebie. Mi na początku ciężko było przełamać opory, dziwiłam się, że można robić "takie rzeczy", natomiast teraz wiem już trochę więcej i nie boję się próbować, nawet jeśli nie wychodzi.
Myślę, że świadomość dotycząca seksualności kobiet jest coraz większa, również dzięki temu portalowi.
Nie obwiniaj się w żaden sposób. To, że chcesz uprawiać seks z chłopakiem, którego kochasz jest czymś naturalnym i wspaniałym. Trzymam kciuki, żeby Ci się wszystko udało, zarówno w łóżku jak i w życiu.
Pozdrawiam
Ania

Ja nawet nie zostaje sama w domu z nim a jak przychodzi do mnie to mama odwołuje wszystkie spotkania by zostać w tym domu z nami...
Jak oglądamy film i para zaczyna się całować czy nie daj Boże się rozbierać to mówi "żebym sie tak nie przyglądała bo to rzeczy nie dla mnie" albo "za moich czasów to takie rzeczy były dostępne po 23 roku życia".
Jej rady życiowe dla mnie to:
"uważaj żeby Ci nie wkładał paluchów do majtek" albo nie dotykał piersi...

Więc jest ciężko, ale o czym tu mówić skoro jej ojciec mój dziadek już jak byłam na świecie wciskał jej kity że dzieci biorą się z kapusty..

trzymaj się WASP, niewiele z nas miało dobre wzorce na temat seksualności, twoja mama i babcia boją się tego tematu, wstydzą się i niestety swoją niewiedzę przerabiają na agresję w stosunku do ciebie. cóż, mam wrażenie, że na edukowanie ich jest już dużo za późno, im też nie było pewnie lekko, nikt im nie powiedział, że seks może być fajny, a przecież stał się częścią ich życia: jako strach przed niechcianą ciążą, jako przykry obowiązek małżeński, jako grzeszny akt, którego należy się wstydzić i o którym nie wolno rozmawiać, no chyba, że potępiającym tonem,
oczywiście nie powinny cię zawstydzać i atakować dlatego, że same niewiele wiedzą na temat seksu, ale cóż zrobić, skoro wybrały właśnie taką taktykę, może na swój nieumiejętny sposób próbują cię jakoś uchronić, ale nie powinny cię straszyć, tylko powinny cię wspierać, najpierw takie mamy straszą dziewczyny seksem, a potem za kilka lat nagle zaczynają strasznie się martwić, że córka nie ma jeszcze męża a już powinna mieć i wtedy zaczyna się kolejna jazda: pod tytułem: powinnaś się już ustatkować ( złąpać meża) bo my chcemy mieć wesele i wnuki, to dość typowe niestety,
skoro one nie potrafią z tobą o tym rozmawiać, to z nimi nie rozmawiaj na ten temat, to nie ma sensu, staraj się szybko ucinać wszelkie rozmowy na ten temat, albo są po twojej stronie i chcą cię szczerze wspierać, albo niech będą cicho,
na szczęście ty sama budujesz swoje życie, rób rzeczy, które uważasz, że są dla ciebie dobre, nie oczekuj od razu w seksie wielkich fajerwerków, nie stawiaj sobie za wysokich poprzeczek, ciesz się tym co doświadczasz i nigdy nie rób niczego na co nie masz ochoty, dużo się uśmiechaj w łóżku i baw się seksem, bo seks jest zabawny, noś zawsze przy sobie prezerwatywę, bo zabezpiecza cię nie tylko przed ciążą, ale też przed chorobami przenoszonymi w czasie stosunku, seks to jak najbardziej naturalna część naszego życia, to normalne i całkiem fajne, że masz ochotę tego doświadczyć, ze swoim chłopakiem i cieszyć się tym, życzę ci dużo radości i odzywaj się, jak ci idzie :)

Hmm mówisz, że Twoja mama jest bardzo wykształcona a wstydzi się rozmawiać o takich tematach jak seks tym bardziej, że Ty nie masz 5 lat tylko 19! Nie wiem w jakim wieku jest Twoja mama moja ma 45 a tato 43 z nimi rozmawiałam jako z pierwszymi o seksie mimo, że w ich czasach również się nie poruszało tego tematu. Kiedy miałam swój pierwszy raz moi rodzice o tym wiedzieli i jedynym pytaniem jakie po tym zadali czy się zabezpieczyłam - bardzo dużo rozmawiałam z rodzicami o formach zabezpieczania się co kiedy mogę i do kogo się z tym udać. Swój pierwszy raz przeżyłam kilka miesięcy po ukończeniu 18ego roku życia,dziwi mnie fakt , że Twoja mama nazwała Cię "dziwką" jeśli tylko się przytulacie ew. całujecie powinna mieć do Ciebie więcej zaufania, bo wygląda na to ,że nie jest zbyt ufną osobą w stosunku do Ciebie - nic ją nie usprawiedliwia, że tak jest. Moim zdaniem ona się obawia, że zajdziesz w ciążę jak inne bezmyślne nastki - ale Ty mi na taką w ogóle nie wyglądasz. Bardzo dobrze zrobiłaś idąc do ginekologa to już odpowiednia pora na tego typu wizyty. Tabletki są skuteczną formą antykoncepcji ale żadna antykoncepcja nie zabezpiecza nas w 100 % ważne jest by ją stosować odpowiedno do zaleceń na ulotce oraz według wskazówek ginekologa. Życzę Ci powodzenia i przyjemnego, bezpiecznego pierwszego razu - pamiętaj wszytko z głową by nie zostać za szybko mamą :)

Ps. Dla mnie jesteś normalna :)

Dziękuje Wam kobitki <3

Dziękuje Wam kobitki <3

W pelni Ci przyznaje racje.Mam tez problemy z takimi kobietami jak Twoja mama.Sam jestem ojcem i sam od jej 12 roku zycia ja wychowywalem,bo miala taka mamae jak Ty masz.Roznica polega na tym ze ze mna moja corka
mogla rozmawiac o sexie ile chciala i nie tylko,Bo ufa mi we wszystkim,bo zawsze kiedy jej powiedzielem jak cos sie skoczy tak sie tez konczylo.Az ktoregos dnia, pytam czy chce pogadac o chlopakach jak zauwazylem,ze chowa zdjecie jakiegos.Zapytala,czy ma ma mysli sex, powiedzielm ze tak,a ona na to "to co ja chce o sexeie wiedziec? oboje buchnelismy smiechem.dzis zna nawet triki, jak poznac po chlopaku czy mysli powaznie,jest odpowiedzialny itd, bo sex to nie zagrac w gre komuterowa.Moze sie skonczyc powaznym problemem burzac cala przszlosc dziewczynie.Nie bylem juz od jej 16 roku zycia przeciwny i poszlismy do lekarza po recepte.
Miala chlopaka to nie miala zabronione ,zeby spac z nim.Rodzice musza wiedziec ,ze glupota jest tego zabraniac, bo i tek nie upilnuja i nic nie wskuraja,jedeynie sie nadenerwuja,najprosciej jest isc do lekarza i zabezpieczyc corki,bo nie wiadmo kiedy emocje wezma gore nad rozsadkiem.Bac sie beda zawsze bo kochaja swoje dzieci
i prgana dla dzici bezpieczenstwa ,ale niech mama nie przesadza, bo 19 lat to w o wiele dawniejszych czasach dzewczyny malo juz nie umieraly z ciekawosci.mama musi miec jakies zle doswiadczenia z mlodosci,skoro chroni Cie bardziej jak inni rodzice.Daj jej czas na takie pogaduchy.A sama znajdziesz jakies miejsce i sposob ,zeby byc z chlopakiem i poznac smak "doroslosci" ,Moja corci, jak przyszla powiedziala ,myslalam ,ze bedzie fajniej,przereklamowaliscie ten caly sex.i poszla spac.W zyciu trzeba byc odpowiedzialnym ,ale to nie oznacza bardzo powaznym.Za moich czasow nie bylo tableteczek, zabezpieczeniem bylo,ze strachu nawet dwie prezerwatywy i tylko w dni tuz przed okresem.Ten pierwszy raz to wielki raz, od tego zalezy twoj stosunek do sexu na pol zycia,a od sexu zalezy radosc w zwiazku.Zdrowie,i usmiech na codzien.Jak bedziesz spieta, to odloz na inny raz.Powodzenia.A to ,ze sex jest dla wiekszosci tabu to masz racje,na szczescie jest coraz lepiej,i wychodzimy ze sredniowiecza dzieki temu ,ze mlodziez juz nie da sie oklamywac.Tak trzymajcie.
Jak maz 19 lat to nie potrzebujesz zgody rodzicow.Ani w zyciu ani u lekarza.

Cnotę straciłam w wieku 22 lat- też usłyszałam, że pozwoliłam za szybko i na zbyt wiele, bo mężczyźni nie będą mnie szanować, nieledwie zrobili ze mnie (właśni rodzice!) puszczalską. Smutne. Trzymam kciuki za dzielne dziewczyny, które wybierają głos własnego serca.

W czasach naszych dziadków jak dziewczyna poszłaby do chłopaka to byłaby uznana za prostytutkę, bo tylko panie tzw. lekkich obyczajów w ich czasach podrywały panów i chodziły gdzieś z panami. Myślenie wynika ze starych obyczajów, prostytutki zawsze namawiały panów na seks, więc jak dziewczyna przejawia zainteresowanie seksem, zdaniem niektórych ich chłopaki uznają ją za prostytutkę i będą traktować jak zabawkę do sprawiania przyjemności.
Wtedy powstaje mit grzecznej dziewczynki sprowadza się do tego, że dziewczyna unika seksu do ślubu, aby partner ją szanował, potem uprawia seks bo jest to jej małżeńskim obowiązkiem, przecież musi mieć dzieci. Gdy ma dzieci to seks jest po to by zadowolić męża.
Tak czy owak kobieta ma w takim układzie przerąbane, a wszystko przez głupie skojarzenia niektórych, że kobieta chętna na seks = prostytutka.
Jak chodziłem do szkoły i dorastałem to ja i wielu moich kolegów uważaliśmy, że dziewczyny nie lubią seksu. Gdyby jakaś koleżanka powiedziała mi, że ma ochotę na pierwsze doświadczenia seksualne to uznałbym, że to normalne, skoro ja wymieniam się erotycznymi gazetkami z kumplami i podziwiamy, która jaka jest co nas interesuje i podnieca to dlaczego dziewczyn ma nie interesować seks.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij