poniedziałek, 22 października 2018
postów: 69

"O co chodzi z 'spuszczaniem' sie kobiecie na twarz????"



Przepraszam za bezposredni i (wedlug mnie wulgarny) tytul, ale nie znam innego slowa aby opisac ten akt - wszedzie w internecie widze wlasnie taka 'terminologie' - mezczyzni pisza czesto w komentarzach 'chetnie bym sie jej spuscil na twarz'. Ponoc jest to bardzo popularne / standardowe w fimlach porno. Ja se zastanawiam, dlaczego kobiety pozwalaja na to? Dlaczego mezczyzn tak to kreci? Jedyny powod jaki ja widze to: mezczyzni lubia oglnie upokarzac kobiety, dlatego im sie to podoba. kobiety niestety zatracily sens bycia kobieta - przejely role mezczyzny, teraz one wychodza ze skory zeby zadowolic partnera, tak jakby tylko jego potrzeby sie liczyly, robia wszystko o co sa proszone zeby tylko wydac sie super sexy i swietna w lozku.

Co Wy o tym myslicie? Chcialabym poznac tez opinie panow (wiem ze sa na tym forum mniejszoscia, ale mama nadzieje ze znajdzie sie kilku).


to co jednym wydaje się dziwne w łóżku, dla innych to normalka, ja bym sie powstrzymała przed ocenianiem cudzych zachowań w łóżku, wokół mnie słyszę masę krytykowania i wartościowania innych ludzi tylko ze względu na to, o co sie ich podejrzewa w łóżku,

myslę, że trzeba do takich rzeczy podchodzić bardzo indywidualnie: czy mnie to kręci, czy nie, jeśli nie to szukam faceta, który woli inne zabawy, jesli lubię być poniżana w łóżku ( bo jest to forma poniżania) to dlaczego nie robić tego? najważniejsze, to żeby w łóżku robić takie rzeczy, które mnie kręcą, a nie tylko to, co kręci faceta,

faceci mogą sobie fantazjować o czym tam tylko chcą, tak samo, jak kobiety mogą też o różnych rzeczach fantazjować, ale nie wszystkie fantazje trzeba wcielać w życie, ja lubię fantazjować o bycie "sponiewieraną" ale w prawdziwym życiu absolutnie nie zgodziłabym się na cokolwiek co by sprawiało mi ból lub poniżałoby mnie,

Ja zupełnie nie rozumiem, co jest fajnego w spuszczaniu się na twarz kobiety, czyli robienie sobie samemu dobrze ręką, jeżeli - nomen omen - pod reką jest kobieta i można dokończyć z nią i w niej - co chyba jest celem każdego faceta zaciągającego kobietę do łóżka.

Dla mnie to aberacja, która występuje na zakończenie każdego tandetnego filmiku porno w bezmózgimi kibolami jako ogierami w roli głównej. Co ciekawie nigdzie indziej nie spotkałem się z takim zachwowanieniem seksualnym - w żadnej książce, czy filmie, a przecież najróżniejszego seksu jest mnóstwo w mediach, książkach i filmach. Mam wrażenie, że w filmach porno robią to tylko po to, aby pokazać, że facet w końcu ma orgazm.

"spuszczanie się" jest obrzydliwe i anty - kobiece, i niech nikt mnie nie przekonuje, że może być inaczej, te paskudne sceny z pornosów mają na celu tylko sprowadzenie kobiety do roli przedmiotu, który ma służyć do zaspokajania mężczyzn, potem niestety częśc facetów mysli, że takie zachowanie swiedczy o tym, że potrafią zabawić się w łóżku, a to z zabawą i z zmysłowości i przyjemnościa nie ma nic wspólnego.

nie no jasne.... uzywanie wibratora jest ok, na przyklad wtedy kiedy macie faceta pod reka :) ale "takie" rzeczy juz nie? :) nie doszukujcie sie plizz w tym czegos co ma Was kobiety "upokorzyc", kreci nas to i tyle, zadnej wielkiej filozofii w tym nie ma :)
pozdrawiam
facet

gość napisała:

nie no jasne.... uzywanie wibratora jest ok, na przyklad wtedy kiedy macie faceta pod reka :) ale "takie" rzeczy juz nie? :) nie doszukujcie sie plizz w tym czegos co ma Was kobiety "upokorzyc", kreci nas to i tyle, zadnej wielkiej filozofii w tym nie ma :)
pozdrawiam
facet

no jasne, pytanie tylko, czy to kręci kobiety, bo o ile mi wiadomo kobieta z wibratorem chcę się tylko rozgrzac na oczach partnera i nie wciska mu wibratora w tyłek ani nigdzie indziej, a spuszczanie się na kobiete juz jest przekroczeniem granic cielesności, ja osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby mój mężczyzna masturbował się przy mnie jeżeli akurat ma na to ochotę, ale jego sperma na mojej twarzy to już jest zupełnie inna para butów - nie w moim guście,
co to za seks, gdzie liczy się tylko to, na co facet ma ochote, bez refleksji czy kobietę też to kręci?

gość napisała:

gość napisała:

nie no jasne.... uzywanie wibratora jest ok, na przyklad wtedy kiedy macie faceta pod reka :) ale "takie" rzeczy juz nie? :) nie doszukujcie sie plizz w tym czegos co ma Was kobiety "upokorzyc", kreci nas to i tyle, zadnej wielkiej filozofii w tym nie ma :)
pozdrawiam
facet

no jasne, pytanie tylko, czy to kręci kobiety, bo o ile mi wiadomo kobieta z wibratorem chcę się tylko rozgrzac na oczach partnera i nie wciska mu wibratora w tyłek ani nigdzie indziej, a spuszczanie się na kobiete juz jest przekroczeniem granic cielesności, ja osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby mój mężczyzna masturbował się przy mnie jeżeli akurat ma na to ochotę, ale jego sperma na mojej twarzy to już jest zupełnie inna para butów - nie w moim guście,
co to za seks, gdzie liczy się tylko to, na co facet ma ochote, bez refleksji czy kobietę też to kręci?

wybacz ale "de gustibus non disputandum est", a jeśli chodzi o granice, dla Ciebie to ich przekroczenie dla innych nie... tak jak seks analny u jednych wzbudza odrazę a inni akceptują go. Znam też kobiety, bynajmniej bardzo wyzwolone, które programowo nie uznają istnienia wibratora, choćby nie wiem co...

Czemu zakładasz ze faceta kreci wszystko?? A może my czasem robimy rzeczy które nas nie kręcą... ale pozwalają nam dojść do jakiegoś celu... albo sprawić kobiecie przyjemność, bo ja kochamy, szanujemy jej pragnienia.

Wracając do meritum , Facetów kręci bardzo seks oralny w wykonaniu kobiety, połykanie nasienia, nie każda kobieta to lubi ale tez nie mowimy chyba u zmuszaniu do czegoś? BTW nie wiem co strasznego jest w wytrysku na kobietę? :) Mi sie nie kojarzy to z żadnym upokorzeniem, to trochę tak jakby powiedzieć, że pozycja na jeźdźca upokarza faceta..... :]

pozdrawiam słonecznie
f.acet

Może istnieją kobiety, które faktycznie nie mają nic przeciwko nasieniu na swojej twarzy czy gdzie tam bądź ale osobiście nie chciałabym się znaleźć w takiej sytuacji bo dla mnie jest to właśnie upokarzające...

gość napisała:

Może istnieją kobiety, które faktycznie nie mają nic przeciwko nasieniu na swojej twarzy czy gdzie tam bądź ale osobiście nie chciałabym się znaleźć w takiej sytuacji bo dla mnie jest to właśnie upokarzające...

"de gustibus............"

miłego i słonecznego weekendu życzę

f.acet z Marsa

Moglbys napisac cos wiecej dlaczego, jak piszesz, po prostu mezczyzn to kreci?? Wlasne to mnie ciekawi, jako kobieta, i wlasnie jedna z tych ktore nie widza w tym nic przyjemnego, chcialabym po prostu zrozumiec, dlaczego to jest takie podniecajace? Jesli piszesz ze nie ma w tym nic upokarzajacego - dlaczego robic to kobiecie na twarz? Widzisz, ja, i mysle wiekszosc kobiet (jak i panow ktorzy nie gustuja w tej akurat praktyce) pewnie zgodzi sie z tym ze to jest to samo co opluc twarz kobiety...!! Wiec gdzie to jest milosc / przyjemnosc jesli nie wiaze sie ona z ponizaniem? Bylabym wdzieczna jesli napisalbys cos wiecej - jak Ty to widzisz / odczuwasz?

Dzieki, pozdrawiam
(a teraz ide zainstalowac polska czcionke:) )

Też jako faceta mnie to zastanawia skąd się to "spuszczanie na twarz" bierze - toż to czyste marnotrawstwo przyjemności! Ale uwaga znam takich co jako formę antykoncepcji stosują tzw. stosunek przerywany - więc może tak po prostu kończą, dla większej pewności? A może kobiety na tych filmach nie chcą tej męskiej spermy potem z siebie wypłukiwać? W sumie dopuszczam i taką możliwość.

Ja jestem kobieta i to lubie:) na poczatku jak moj partner zaproponował było to dla mnie dziwne. Ale teraz lubie to,a pytających co w tym fajnego to tak: przede wszystkim lubie widok jak stoi nade mną i lubie patrzeć do góry na niego, lubie ze to jest takie "niegrzeczne zachowanie", lubie świadomość że pozwoliłam mu na coś brzydkiego. Czyli przede wszystkim akceptuje to moja psychika, co u kobiet jest najwazniejsze. Ktoś porównał to do plucia na kobiete ale nie zgadzam sie z tym, ja na plucie na twarz bym sobie nie pozwoliła, ale na przykład lubie pluć mężczyźnie na penisa jak robie to ręką. Dla pytających po co ręka, jak moze wejść do środka: bo to lubię i on to tez lubi:)
Także sa gusta i guściki:)

gość napisała:

Moglbys napisac cos wiecej dlaczego, jak piszesz, po prostu mezczyzn to kreci?? Wlasne to mnie ciekawi, jako kobieta, i wlasnie jedna z tych ktore nie widza w tym nic przyjemnego, chcialabym po prostu zrozumiec, dlaczego to jest takie podniecajace? Jesli piszesz ze nie ma w tym nic upokarzajacego - dlaczego robic to kobiecie na twarz? Widzisz, ja, i mysle wiekszosc kobiet (jak i panow ktorzy nie gustuja w tej akurat praktyce) pewnie zgodzi sie z tym ze to jest to samo co opluc twarz kobiety...!! Wiec gdzie to jest milosc / przyjemnosc jesli nie wiaze sie ona z ponizaniem? Bylabym wdzieczna jesli napisalbys cos wiecej - jak Ty to widzisz / odczuwasz?

Dzieki, pozdrawiam
(a teraz ide zainstalowac polska czcionke:) )

Naprawdę trudno czasem prosto w słowach ujęć pewne rzeczy :) bo co nas kreci (większość) w seksie oralnym? Pewnie po prostu wyjątkowa przyjemność? :) Odmienny, inny i fascynujący sposób stymulacji. Czy też jakaś wielka filozofia się za tym kryje? Dla mnie nie...

Dlaczego lubię to co lubię? Nie znajdę CI dobrej, zwięzłej odpowiedzi :) Ja po prostu to lubię, bez żadnych związków z upokarzaniem, poniżaniem itp. Lubie widok spermy na kobiecym ciele i tyle.. czy to będzie na twarzy czy na ślicznych piersiach mojej zony to już nie ma wielkiego znaczenia :). Ale nie wątpliwie twarz ma znaczenie szczególne :) W ogóle to jest naprawdę sprawa indywidualnego odbioru pewnych gestów, znaków... dla mnie nie nie ma tutaj nic poza wspólnym przeżywaniem i realizacją wzajemnych pragnień. O ile łatwiej spełniać pragnienia i marzenia bez dorabianie ideologi? Nieprawdaż? Czy seks oralny nie jest upokarzaniem faceta? ;] który "zmuszany" jest do przyjęcia biernej pozycji dostarczyciela przyjemności za pomocą swojego języka?

Być może dla części facetów ważniejsze jest to co mówisz, okazanie w ten sposób swojej dominacji, ale ja tego nie kupuję :) w każdym razie nie jako świadomy proces upokarzania kobiety. Nie sadze abyśmy byli tak świadomi tego i tak to identyfikowali.
pozdrawiam
f.acet z marsa

gość napisała:

Też jako faceta mnie to zastanawia skąd się to "spuszczanie na twarz" bierze - toż to czyste marnotrawstwo przyjemności! Ale uwaga znam takich co jako formę antykoncepcji stosują tzw. stosunek przerywany - więc może tak po prostu kończą, dla większej pewności? A może kobiety na tych filmach nie chcą tej męskiej spermy potem z siebie wypłukiwać? W sumie dopuszczam i taką możliwość.

Nie bardzo wiem, czego Twój post dotyczy...

Co znaczy marnotrawstwo? Ze jedyny słuszny kierunek to do pochwy czy jak?
Co znaczy wypłukiwać? Powiem szczerze, że z tym się nie spotkałem, ale może mnie oświecisz jaki ma być cel tego wypłukiwania?
I myślisz, ze stosunek przerywany zakończony na twarzy będzie bardziej skuteczny (bezpieczny) niż na brzuchu, piersiach czy stopach?

f.acet z marsa

A ja odpowiem troszkę inaczej niż wszyscy przynajmniej tak mi się wydaje. Sex to prywatna cześć życia każdego z nas ( no może nie każdego bo nie którzy umieszczają swoje filmy w internecie ). To w jaki sposób korzystamy z tego przywileju to tylko i wyłącznie nasza sprawa. Czy "spuszczanie na twarz" jest upokarzające dla kobiety ?? odpowiedz - tak ale tylko i wyłącznie wtedy gdy zostaje do tego przymuszana i robi to się wbrew jej woli. W normalnym związku gdy kobieta lubi sex oralny i sprawia jej to przyjemność dlaczego ma tego nie robić. I przyjmować spermę na twarz być może niektóre kobiety to kręci. Bo różne fetysze występują w naszym życiu sexualnym. Np moja kobieta ogólnie średnio przepada za dotykaniem mojego penisa, nie jest to dla niej jakieś specjalnie pociągające i tego nie robi. A za to bardzo kręci ją gdy członek jest tam gdzie być powinien czyli w środku. A wiec co ma się samo przez się sexu oralnego z jej strony ja nie uświadczam. Co nie zmienia faktu że ja uwielbiam sprawiać jej przyjemność i obdarowuję ją sexem oralnym kiedy tylko mogę i mi na to pozwala.Wiec droga koleżanko skoro nie lubisz i nie tolerujesz spuszczania się na twarz powiedz o tym partnerowi. Podziel się też z nim tym co Cie kręci i jak chciała byś być przez niego pieszczona. Bo nic nie zastąpi szczerej rozmowy z partnerem. Czekanie aż sam sie domyśli to średnio dobry pomysł bo my faceci postrzegamy sex inaczej niż wy kobiety. I nie zawsze wiemy czego wam potrzeba.
pozdrawiam

moim zdaniem w całej historii związanej ze spuszczaniem sie na twarz najbardziej wkurzajace jest to, że występuje to tak często w filmach pornograficznych, że wielu facetom wydaje się, że to cos normalnego, co kobieta powinna w łóżku robić, jeśli jest "wyluzowana i zalezy jej na zaspokojeniu swojego faceta",

innego rodzaju zabawy i pomysły na seks nie są juz tak popularne i wielu osobom, ktore chcą czegoś nowego, ostrzejszego w seksie, to przychodzi do głowy właśnie spuszczanie się, moim zdaniem spuszczanie się nie jest ani szczególnie trudne, ani specjalnie podniecające, po prostu to jest rozpowszechnione w filmach porno i powtarza się to, bo tak jest najprościej, tych ktorzy lubią spuszczać się na twarz zachęcam do zorganizowania jakiejś erotycznej zabawy z wiązaniem, pieprznymi tekstami, czy przebieraniem się, myslę, że okazałoby się, ze wcale nie sa tak otwarci i wyluzowani w łóżku, jak by im się wydawało z tego powodu, że mają na swoim koncie powtarzanie scen erotycznych rodem z niezbyt wyrafinowanych pornoli,

gość napisała:

moim zdaniem w całej historii związanej ze spuszczaniem sie na twarz najbardziej wkurzajace jest to, że występuje to tak często w filmach pornograficznych, że wielu facetom wydaje się, że to cos normalnego, co kobieta powinna w łóżku robić, jeśli jest "wyluzowana i zalezy jej na zaspokojeniu swojego faceta",

innego rodzaju zabawy i pomysły na seks nie są juz tak popularne i wielu osobom, ktore chcą czegoś nowego, ostrzejszego w seksie, to przychodzi do głowy właśnie spuszczanie się, moim zdaniem spuszczanie się nie jest ani szczególnie trudne, ani specjalnie podniecające, po prostu to jest rozpowszechnione w filmach porno i powtarza się to, bo tak jest najprościej, tych ktorzy lubią spuszczać się na twarz zachęcam do zorganizowania jakiejś erotycznej zabawy z wiązaniem, pieprznymi tekstami, czy przebieraniem się, myslę, że okazałoby się, ze wcale nie sa tak otwarci i wyluzowani w łóżku, jak by im się wydawało z tego powodu, że mają na swoim koncie powtarzanie scen erotycznych rodem z niezbyt wyrafinowanych pornoli,

nie wiem czy jesteś nim czy nią, i nie wiem jak odbierać Twoje mądrości, czy jesteś teoretykiem czy praktykiem? :)

Ale wiem, że mnie coś podnieca nie dlatego, ze to gdzieś widziałem czytałem o tym czy słuchałem o tym.. podnieca mnie bo mi się podoba... I nie wiem co się wydaje innym facetom i mnie to malo interesuje :), ale uważam, że źródło inspiracji może być wszędzie....

I chętnie przeczytam o Twoich pomysłach na seks, ale tylko takich które nie występują w: żadnym filmie jaki widziałem, w żadnej książce jaką czytałem, żadnej rozmowie jakiej uczestnikiem byłem... coś bardziej od siebie może napiszesz??? :)

f.acet z marsa

.

gość napisała:

moim zdaniem w całej historii związanej ze spuszczaniem sie na twarz najbardziej wkurzajace jest to, że występuje to tak często w filmach pornograficznych, że wielu facetom wydaje się, że to cos normalnego, co kobieta powinna w łóżku robić, jeśli jest "wyluzowana i zalezy jej na zaspokojeniu swojego faceta",

innego rodzaju zabawy i pomysły na seks nie są juz tak popularne i wielu osobom, ktore chcą czegoś nowego, ostrzejszego w seksie, to przychodzi do głowy właśnie spuszczanie się, moim zdaniem spuszczanie się nie jest ani szczególnie trudne, ani specjalnie podniecające, po prostu to jest rozpowszechnione w filmach porno i powtarza się to, bo tak jest najprościej, tych ktorzy lubią spuszczać się na twarz zachęcam do zorganizowania jakiejś erotycznej zabawy z wiązaniem, pieprznymi tekstami, czy przebieraniem się, myslę, że okazałoby się, ze wcale nie sa tak otwarci i wyluzowani w łóżku, jak by im się wydawało z tego powodu, że mają na swoim koncie powtarzanie scen erotycznych rodem z niezbyt wyrafinowanych pornoli,

dla mnie, norma to jest to na co obydwoje partnerów się świadomie godzi :), ale idealną definicję znajdziesz na portalu, poszukaj warto!!!!! Szukaj słowa "Norma" :)

I zastanawiam się, co może być ostrzejszego/gorszego dla Ciebie niż wytrysk na kobietę?
Seks na desce z gwoździami chyba już nie, co? :)

pozdrawiam deszczowo

f.acet z marsa

gość napisała:

moim zdaniem w całej historii związanej ze spuszczaniem sie na twarz najbardziej wkurzajace jest to, że występuje to tak często w filmach pornograficznych, że wielu facetom wydaje się, że to cos normalnego, co kobieta powinna w łóżku robić, jeśli jest "wyluzowana i zalezy jej na zaspokojeniu swojego faceta",

innego rodzaju zabawy i pomysły na seks nie są juz tak popularne i wielu osobom, ktore chcą czegoś nowego, ostrzejszego w seksie, to przychodzi do głowy właśnie spuszczanie się, moim zdaniem spuszczanie się nie jest ani szczególnie trudne, ani specjalnie podniecające, po prostu to jest rozpowszechnione w filmach porno i powtarza się to, bo tak jest najprościej, tych ktorzy lubią spuszczać się na twarz zachęcam do zorganizowania jakiejś erotycznej zabawy z wiązaniem, pieprznymi tekstami, czy przebieraniem się, myslę, że okazałoby się, ze wcale nie sa tak otwarci i wyluzowani w łóżku, jak by im się wydawało z tego powodu, że mają na swoim koncie powtarzanie scen erotycznych rodem z niezbyt wyrafinowanych pornoli,

dla mnie, norma to jest to na co obydwoje partnerów się świadomie godzi :), ale idealną definicję znajdziesz na portalu, poszukaj warto!!!!! Szukaj słowa "Norma" :)

I zastanawiam się, co może być ostrzejszego/gorszego dla Ciebie niż wytrysk na kobietę?
Seks na desce z gwoździami chyba już nie, co? :)

pozdrawiam deszczowo

f.acet z marsa

Lubię jak mój partner to robi. Zawsze się potem śmiejemy do siebie, bo to mam we włosach, to na oczach tak że ledwie widzę, to gdzieś na piersi poleci albo niżej i narobi bałaganu;))

gość napisała:

A ja odpowiem troszkę inaczej niż wszyscy przynajmniej tak mi się wydaje. Sex to prywatna cześć życia każdego z nas ( no może nie każdego bo nie którzy umieszczają swoje filmy w internecie ). To w jaki sposób korzystamy z tego przywileju to tylko i wyłącznie nasza sprawa. Czy "spuszczanie na twarz" jest upokarzające dla kobiety ?? odpowiedz - tak ale tylko i wyłącznie wtedy gdy zostaje do tego przymuszana i robi to się wbrew jej woli. W normalnym związku gdy kobieta lubi sex oralny i sprawia jej to przyjemność dlaczego ma tego nie robić. I przyjmować spermę na twarz być może niektóre kobiety to kręci. Bo różne fetysze występują w naszym życiu sexualnym. Np moja kobieta ogólnie średnio przepada za dotykaniem mojego penisa, nie jest to dla niej jakieś specjalnie pociągające i tego nie robi. A za to bardzo kręci ją gdy członek jest tam gdzie być powinien czyli w środku. A wiec co ma się samo przez się sexu oralnego z jej strony ja nie uświadczam. Co nie zmienia faktu że ja uwielbiam sprawiać jej przyjemność i obdarowuję ją sexem oralnym kiedy tylko mogę i mi na to pozwala.Wiec droga koleżanko skoro nie lubisz i nie tolerujesz spuszczania się na twarz powiedz o tym partnerowi. Podziel się też z nim tym co Cie kręci i jak chciała byś być przez niego pieszczona. Bo nic nie zastąpi szczerej rozmowy z partnerem. Czekanie aż sam sie domyśli to średnio dobry pomysł bo my faceci postrzegamy sex inaczej niż wy kobiety. I nie zawsze wiemy czego wam potrzeba.
pozdrawiam

...jesteś bardzo mądrym facetem....zgadzam się z tym co napisałeś....i nie rozumie w czym tkwi problem...

Słuchaj po wypowiedziach wnioskuję że jesteś kobietą. Której to nie pasuje. Nikt Cie do tego nie zmusza a jeśli to robi to zmień partnera. Ja jestem facetem i nie zmuszam swojej kobietki do niczego czego sobie nie życzy. Nie chce mi "robić loda" to tego nie robi. I wcale tego od niej nie wymagam. Kiedyś zechce to zrobi to sama jak dojrzeje do takiej decyzji. Uważam że związek jest słuszny jeśli jest partnerski. w każdej dziedzinie jeśli nie jest. To sory ale jest wtedy beznadziejny i nie ma sensu ciągnięcia takiego związku. Wiec droga koleżanko skoro Ci to przeszkadza to nie oglądaj filmów porno w których faceci spuszczają się kobietom na twarz. Wybieraj te nakręcone z większym smakiem i tyle. Albo te o lesbijskim sexie faceci je uwielbiają :D jak chcecie oglądać je razem :D

gość napisała:

Słuchaj po wypowiedziach wnioskuję że jesteś kobietą. Której to nie pasuje. Nikt Cie do tego nie zmusza a jeśli to robi to zmień partnera. Ja jestem facetem i nie zmuszam swojej kobietki do niczego czego sobie nie życzy. Nie chce mi "robić loda" to tego nie robi. I wcale tego od niej nie wymagam. Kiedyś zechce to zrobi to sama jak dojrzeje do takiej decyzji. Uważam że związek jest słuszny jeśli jest partnerski. w każdej dziedzinie jeśli nie jest. To sory ale jest wtedy beznadziejny i nie ma sensu ciągnięcia takiego związku. Wiec droga koleżanko skoro Ci to przeszkadza to nie oglądaj filmów porno w których faceci spuszczają się kobietom na twarz. Wybieraj te nakręcone z większym smakiem i tyle. Albo te o lesbijskim sexie faceci je uwielbiają :D jak chcecie oglądać je razem :D

jak na faceta ta wypowiedz jest bardzo mądra...zgadzam się z tobą...

chyba powinienem się za to obrazić :P że niby my faceci nie jesteśmy zdolni do zdrowego myślenia i zawarcia normalnego związku ?? nie każdy lubi dmuchać przygodne małolatki w dyskotekach i być dumnym że Krysia z pod piątki wzięła z połykiem. pozdrawiam
ps to już druga moja wypowiedz w tym wątku po której ktoś powiedział że jestem mądrym facetem miło :D

gość napisała:

chyba powinienem się za to obrazić :P że niby my faceci nie jesteśmy zdolni do zdrowego myślenia i zawarcia normalnego związku ?? nie każdy lubi dmuchać przygodne małolatki w dyskotekach i być dumnym że Krysia z pod piątki wzięła z połykiem. pozdrawiam
ps to już druga moja wypowiedz w tym wątku po której ktoś powiedział że jestem mądrym facetem miło :D

nie ma co się obrażać...to była pochwała...

Jestem zdziwiona jak bardzo kobiety zwracają uwagę na to by podczas "kochania się z ukochanym" być piękna i najlepiej niewinną, a broń Boże "robić TO" w jakiejś dziwacznej pozycji, czy w ogóle brać do ust ! "Przecież szanującej się kobiecie TO nie przystoi, przecież kompletnie nie będę miała szacunku do siebie, jeśli TO zrobię również on nie będzie mnie potem szanował"Jednak później pojawiają sie pretensje o zdrady itp. A zdrady moim zdaniem pojawiają się m.in przez nie dopasowanie seksualne, nie rozmawianie ze sobą i wstyd przed fantazjami (oczywiście również uważam,ze niektóre fantazje powinny zostać w serze marzeń). Seks to nie tylko spełnianie małżeńskiego obowiązku oraz (co dla mnie jest nie do pojęcia) nie zważanie na to czego pragnie partner, byle było mi przyjemnie. Ja osobiście jestem śliną kobietą o bardzo mocnym i wyrazistym charakterze. W życiu jestem pewna siebie i zapewne dlatego też wiem czego chce również podczas seksu. Lubię być zdominowana do granic możliwości, ale również dominować (zależy od dnia, nastroju i oczywiście partnera). Uważam,że aby spełniać się podczas seksu trzeba działać również instynktownie (jak zwierzęta, dać się ponieść dzikości, która jest gdzieś w nas). JESTEM 100% PEWNĄ SIEBIE KOBIETĄ I LUBIĘ, TO CO LUBIĘ ! I W ŻADEN SPOSÓB NIE CZUJĘ SIĘ PO TAKIM SEKSIE UPOKORZONA, CZY WYKORZYSTANA! Grunt to znać swoje potrzeby i nie wstydzić się ich. OD CO !

pozdrawiam,
Natalia

gość napisała:

A ja odpowiem troszkę inaczej niż wszyscy przynajmniej tak mi się wydaje. Sex to prywatna cześć życia każdego z nas ( no może nie każdego bo nie którzy umieszczają swoje filmy w internecie ). To w jaki sposób korzystamy z tego przywileju to tylko i wyłącznie nasza sprawa. Czy "spuszczanie na twarz" jest upokarzające dla kobiety ?? odpowiedz - tak ale tylko i wyłącznie wtedy gdy zostaje do tego przymuszana i robi to się wbrew jej woli. W normalnym związku gdy kobieta lubi sex oralny i sprawia jej to przyjemność dlaczego ma tego nie robić. I przyjmować spermę na twarz być może niektóre kobiety to kręci. Bo różne fetysze występują w naszym życiu sexualnym. Np moja kobieta ogólnie średnio przepada za dotykaniem mojego penisa, nie jest to dla niej jakieś specjalnie pociągające i tego nie robi. A za to bardzo kręci ją gdy członek jest tam gdzie być powinien czyli w środku. A wiec co ma się samo przez się sexu oralnego z jej strony ja nie uświadczam. Co nie zmienia faktu że ja uwielbiam sprawiać jej przyjemność i obdarowuję ją sexem oralnym kiedy tylko mogę i mi na to pozwala.Wiec droga koleżanko skoro nie lubisz i nie tolerujesz spuszczania się na twarz powiedz o tym partnerowi. Podziel się też z nim tym co Cie kręci i jak chciała byś być przez niego pieszczona. Bo nic nie zastąpi szczerej rozmowy z partnerem. Czekanie aż sam sie domyśli to średnio dobry pomysł bo my faceci postrzegamy sex inaczej niż wy kobiety. I nie zawsze wiemy czego wam potrzeba.
pozdrawiam

Czesc, dziekuje za odpowiedz. Ja nie pytam dlatego ze moj facet tego chce i ja nie wiem co mam zrobic - on tego nie chce, uwaza, tak samo jak ja, ze to nic fajego. Nawet jesli by uwazal to za pociagajace, nie pozwolilabym na to. Ale nie dlatego pytam, ani dlatego ze chce skrytykowac czyjes praktyki seksualne. Doskonale rozumiem ze niektorych to kreci itd, i niech sobie ludzie robia co im sie podoba. Ja pytam z ciekawosci, po prostu gdy czegos nie rozumiem, mimo ze tego nie popieram i nie robie, czasami staram sie pewne rzeczy zrozumiec z perspektywy tych ktorzy to robia. Zamiast sie tylko domyslac - widzisz jesli ja uzyje moja perspektywe to widze to jako element upokarzajacy kobiete - chcialabym wiedziec, dlaczego ludzie robia to co robia i lubia to co lubia.

Dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam
-

gość napisała:

Słuchaj po wypowiedziach wnioskuję że jesteś kobietą. Której to nie pasuje. Nikt Cie do tego nie zmusza a jeśli to robi to zmień partnera. Ja jestem facetem i nie zmuszam swojej kobietki do niczego czego sobie nie życzy. Nie chce mi "robić loda" to tego nie robi. I wcale tego od niej nie wymagam. Kiedyś zechce to zrobi to sama jak dojrzeje do takiej decyzji. Uważam że związek jest słuszny jeśli jest partnerski. w każdej dziedzinie jeśli nie jest. To sory ale jest wtedy beznadziejny i nie ma sensu ciągnięcia takiego związku. Wiec droga koleżanko skoro Ci to przeszkadza to nie oglądaj filmów porno w których faceci spuszczają się kobietom na twarz. Wybieraj te nakręcone z większym smakiem i tyle. Albo te o lesbijskim sexie faceci je uwielbiają :D jak chcecie oglądać je razem :D

Czesc, dziekuje za odpowiedz.

Tak jestem kobieta, nie, nie mam problemow z moim partnerem.

Chyba powinnam byla napisac w pierwszym pytaniu i to duzymi drukowanymi literami ze pytam z ciekawosci, ze pytam, bo po prostu chcialabym wiedziec co kreci ludzi w tym zachowaniu. Zapomnialam ze ludzie odruchowo defensywnie reaguja na pytania i komentarze dotyczace ich zachowan jesli te zawieraja jakiekolwiek negatywnie brzmiace slowa... ;)

Jestem psychologiem, zadawanie pytan i proba zrozumienia dlaczego ludzie robia to co robia to moja druga natura. I prosze mi tu zaraz nie rzucac tekstami typu jak jestes psychologiem to powinnas wiedziec ze ludzie maja inne gusta, itd. Wyksztalcenie w tej dziedzinie nie czyni kinogo wszechwiedzacym, a psychika i natura ludzka jest bardziej skomplikowana niz caly wszechswiat.

Ja rozumiem ze ludzie maja inne gusta i jak ktos lubi to to robi jak nie lubi to niech nie robi, itd. Ja nie pytam "maz chce a ja nie, co mam zrobic". Nie probuje tez nikogo krytykowac, a piszac ze zachowanie takie przypomina / jest zachowaniem majacym na celu opokorzenie partnerki jest zwyczajnym logicznym stwierdzeniem. I tu chcialabym od razu dodac ze to tez wcale nie zanczy ze jest w tym cos zlego - podkreslam, ze piszac o potencjalnie upokarzajacej naturze tego zachowania NIE OCENIAM I NIE KRYTYKUJE TEGO tylko stwierdzam jego nature i to jak ja to widze. Jesli ktos lubi byc dominowany i upokarzany, oczywiscie ze nie ma w tym nic zlego.

Ja pytam, bo jako osoba ktroej to nie kreci, i ktora nie widzi w tym nic fajnego, a spotyka sie z tym coraz czesciej - i uwierzcie mi nie tylko w filmach porno (ktore maja niesamowity wplywy na zycie seksualne mlodych ludzi) - jestem po prostu ciekawa co do motywacji takiego zachowania / takich preferencji seksualnych.

Dziekuje wszystkim za odpowiedzi, a zwlaszcza facetowi z Marsa, ktorego odpowiedz byla chyba najbardziej na temat jak na razie.

Pozdrawiam i zycze milcyh przezyc - obojetnie czy 'na twarz' czy 'tradycyjnie' ;)
-

gość napisała:

Moglbys napisac cos wiecej dlaczego, jak piszesz, po prostu mezczyzn to kreci?? Wlasne to mnie ciekawi, jako kobieta, i wlasnie jedna z tych ktore nie widza w tym nic przyjemnego, chcialabym po prostu zrozumiec, dlaczego to jest takie podniecajace? Jesli piszesz ze nie ma w tym nic upokarzajacego - dlaczego robic to kobiecie na twarz? Widzisz, ja, i mysle wiekszosc kobiet (jak i panow ktorzy nie gustuja w tej akurat praktyce) pewnie zgodzi sie z tym ze to jest to samo co opluc twarz kobiety...!! Wiec gdzie to jest milosc / przyjemnosc jesli nie wiaze sie ona z ponizaniem? Bylabym wdzieczna jesli napisalbys cos wiecej - jak Ty to widzisz / odczuwasz?

Dzieki, pozdrawiam
(a teraz ide zainstalowac polska czcionke:) )

Dlaczego? A dlaczego lubię truskawki? Bo tak. Jestem kobietą, jestem człowiekiem. Każdego kręci co innego i co innego go oburza, ale ilu ludzi potrafi powiedzieć dlaczego tak jest? Kocham takie pytania...

gość napisała:

gość napisała:

Moglbys napisac cos wiecej dlaczego, jak piszesz, po prostu mezczyzn to kreci?? Wlasne to mnie ciekawi, jako kobieta, i wlasnie jedna z tych ktore nie widza w tym nic przyjemnego, chcialabym po prostu zrozumiec, dlaczego to jest takie podniecajace? Jesli piszesz ze nie ma w tym nic upokarzajacego - dlaczego robic to kobiecie na twarz? Widzisz, ja, i mysle wiekszosc kobiet (jak i panow ktorzy nie gustuja w tej akurat praktyce) pewnie zgodzi sie z tym ze to jest to samo co opluc twarz kobiety...!! Wiec gdzie to jest milosc / przyjemnosc jesli nie wiaze sie ona z ponizaniem? Bylabym wdzieczna jesli napisalbys cos wiecej - jak Ty to widzisz / odczuwasz?

Dzieki, pozdrawiam
(a teraz ide zainstalowac polska czcionke:) )

Dlaczego? A dlaczego lubię truskawki? Bo tak. Jestem kobietą, jestem człowiekiem. Każdego kręci co innego i co innego go oburza, ale ilu ludzi potrafi powiedzieć dlaczego tak jest? Kocham takie pytania...

nie upraszczaj nadmiernie... odpowiedz na pytanie "dlaczego ? czy co w tym lubimy?" jest bardzo ważną częścią życia, tyle, że może zbyt rzadko sobie to pytanie zadajemy w różnych sytuacjach bo nie ma to dla nas znaczenia, ale trudno zrozumieć świat i druga osobę bez zadawnia tych pytań...

truskawki lubię bo mi smakują, są słodkie i mają piękny czerwony kolor...

f.acet z marsa

Nigdy nie przyszło mi do głowy takie zachowania seksualne nazwać poniżającymi. Dla mnie to nawet forma komplementu. Jeżeli mój partner chce skończyć na mojej twarzy, to odbieram to tak, że chce patrzyć na mnie w chwili najwyższego uniesienia. Dla niego sperma jest esencją życia i on tą esencję chce doświadczyć razem z moją twarzą. Czy to jest poniżające? Dla mnie wcale. Często zapominamy w łóżku, że seks odbiera się wszelkimi zmysłami. Nie tylko same odczuwanie ciała, ale też zapach, smak i obraz - widzenie właśnie. Ta wizualna strona jest ważna. I to nie o to chodzi, by dziewczyna ładnie wyglądała, nie robiła grymasów a jej fryzura była idealnie ułożona. Kiedy on widzi moją twarz, a twarz jest znakiem-identyfikacją mojej osoby i jednocześnie widzi swoje spełnienie, to jest świetnie. Ten akt staje się dodatkowo spersonalizowany.
Wydaje mi się, że kiedy pojawia się negatywne wartościowanie zachowań intymnych, to zwykle problem leży w osobie, która odczuwa to właśnie negatywnie, a nie w samej sytuacji.
Oczywiście - mogą zdarzyć się smutne historie, gdy czynność seksualna jest formą kary, ale mam nadzieję, że to nie zdarza się aż tak często.

gość napisała:

Nigdy nie przyszło mi do głowy takie zachowania seksualne nazwać poniżającymi. Dla mnie to nawet forma komplementu. Jeżeli mój partner chce skończyć na mojej twarzy, to odbieram to tak, że chce patrzyć na mnie w chwili najwyższego uniesienia. Dla niego sperma jest esencją życia i on tą esencję chce doświadczyć razem z moją twarzą. Czy to jest poniżające? Dla mnie wcale. Często zapominamy w łóżku, że seks odbiera się wszelkimi zmysłami. Nie tylko same odczuwanie ciała, ale też zapach, smak i obraz - widzenie właśnie. Ta wizualna strona jest ważna. I to nie o to chodzi, by dziewczyna ładnie wyglądała, nie robiła grymasów a jej fryzura była idealnie ułożona. Kiedy on widzi moją twarz, a twarz jest znakiem-identyfikacją mojej osoby i jednocześnie widzi swoje spełnienie, to jest świetnie. Ten akt staje się dodatkowo spersonalizowany.
Wydaje mi się, że kiedy pojawia się negatywne wartościowanie zachowań intymnych, to zwykle problem leży w osobie, która odczuwa to właśnie negatywnie, a nie w samej sytuacji.
Oczywiście - mogą zdarzyć się smutne historie, gdy czynność seksualna jest formą kary, ale mam nadzieję, że to nie zdarza się aż tak często.

Czesc, dzieki za odpowiedz, bardzo ciekawa odpowiedz!

Ale czy to tylko to?
"Jeżeli mój partner chce skończyć na mojej twarzy, to odbieram to tak, że chce patrzyć na mnie w chwili najwyższego uniesienia." - patrzec moze na partnerke (Ciebie) w chwili orgazmu w wielu innych pzycjach... Wiec chyba ze strony mezczyzny jest w tym byc cos wiecej niz tylko chce spojrzenia partnerce w oczy?

Piszesz tez "i jednocześnie widzi swoje spełnienie" - mozesz napisac cos wiecej o tym jak to jest, ze mozesz czuc spelnienie kiedy sperma laduje na Twojej twarzy?

Dzieki,

Pozdrawiam

-

gość napisała:

gość napisała:

Nigdy nie przyszło mi do głowy takie zachowania seksualne nazwać poniżającymi. Dla mnie to nawet forma komplementu. Jeżeli mój partner chce skończyć na mojej twarzy, to odbieram to tak, że chce patrzyć na mnie w chwili najwyższego uniesienia. Dla niego sperma jest esencją życia i on tą esencję chce doświadczyć razem z moją twarzą. Czy to jest poniżające? Dla mnie wcale. Często zapominamy w łóżku, że seks odbiera się wszelkimi zmysłami. Nie tylko same odczuwanie ciała, ale też zapach, smak i obraz - widzenie właśnie. Ta wizualna strona jest ważna. I to nie o to chodzi, by dziewczyna ładnie wyglądała, nie robiła grymasów a jej fryzura była idealnie ułożona. Kiedy on widzi moją twarz, a twarz jest znakiem-identyfikacją mojej osoby i jednocześnie widzi swoje spełnienie, to jest świetnie. Ten akt staje się dodatkowo spersonalizowany.
Wydaje mi się, że kiedy pojawia się negatywne wartościowanie zachowań intymnych, to zwykle problem leży w osobie, która odczuwa to właśnie negatywnie, a nie w samej sytuacji.
Oczywiście - mogą zdarzyć się smutne historie, gdy czynność seksualna jest formą kary, ale mam nadzieję, że to nie zdarza się aż tak często.

Czesc, dzieki za odpowiedz, bardzo ciekawa odpowiedz!

Ale czy to tylko to?
"Jeżeli mój partner chce skończyć na mojej twarzy, to odbieram to tak, że chce patrzyć na mnie w chwili najwyższego uniesienia." - patrzec moze na partnerke (Ciebie) w chwili orgazmu w wielu innych pzycjach... Wiec chyba ze strony mezczyzny jest w tym byc cos wiecej niz tylko chce spojrzenia partnerce w oczy?

Piszesz tez "i jednocześnie widzi swoje spełnienie" - mozesz napisac cos wiecej o tym jak to jest, ze mozesz czuc spelnienie kiedy sperma laduje na Twojej twarzy?

Dzieki,

Pozdrawiam

-

Przede wszystkim dla mnie akt seksualny jest tylko jednym elementem w zjednoczeniu dwóch osób. Czysta fizyczność jest równorzędna z odczuwaniem emocji partnera. Ciało i dusza. Nie ma dla mnie więc nic złego w żadnej formie cielesności, jeżeli jest połączenie duchowe. Nie mam żadnego dyskomfortu w doświadczaniu jego spermy na twarzy, we włosach czy gdziekolwiek indziej. Choć pisząc wcześniejsze zdania miałam na myśli JEGO spełnienie. Nie swoje. ON widzi swoje spełnienie i jednocześnie mnie/moją twarz. A ja czuję spełnienie wtedy, gdy doświadczam jego pieszczot, ale również wtedy, gdy widzę jego rozkosz. Jego rozkosz mnie podnieca równie mocno co fizyczna stymulacja. A na dodatek podnieca mnie sperma. Szczególnie jej zapach. To dla mnie zapach seksu.

Ja w łóżku lubię (a nawet potrzebuję) się czuć uległa... bardzo długo fantazjowałam o czymś takim i sama poprosiłam swojego partnera, żeby mnie tak wybrudził. Przy czym nasze życie seksualne robiło się tym bardziej satysfakcjonujące dla nas obojga im bardziej otwierałam się na temat swoich uległych fantazji (aczkolwiek jeszcze trochę zahamowań mam do pokonania, niestety).

I owszem, dla mnie to również jest poniżające... ale to mnie właśnie kręci ;) No i dla mnie jest też bardzo intymne. Lubię to uczucie, że tak bardzo go pragnę i pożądam, że chcę go całować i lizać między nogami, ocierać tam twarz i w ogóle... i że pragnę nawet jego wytrysku na twarzy mimo że to takie "obleśne" i w ogóle... i że będzie mógł sobie na mnie popatrzeć w takim wybrudzonym stanie i będzie miał ubaw i będzie się czuł taki władczy - bo to takie "obleśne" a wyraźnie widzi, że mi to sprawia przyjemność... i że dla mnie w takim momencie nawet jego wytrysk jest po prostu cudowny... no i trochę śmiechu przy tym wszystkim też jest :)
I to nie jest tak, że liczy się tylko jego przyjemność... Taki układ nie pasowałby nam, bo nas obojga bardzo podkręca jak drugą osobę coś kręci.

Zresztą dla mnie przez dłuższy czas to że tego rodzaju uległość jest tak negatywnie postrzegana było dużym problemem (patrz niektóre komentarze w tym wątku np. ' "spuszczanie się" jest obrzydliwe i anty - kobiece, i niech nikt mnie nie przekonuje, że może być inaczej'). Bo generalnie to ja mam sporo feministycznych poglądów i nieseksualnie się znacznie lepiej czuję jako "pani własnego losu". I jakoś nie potrafiłam tego pogodzić - że tak bardzo seksualnie potrzebuję się czuć uległa (spust na twarz to nie jest moja najbardziej uległa fantazja - mam wiele "gorszych", naprawdę...). Przez dłuższy czas bardzo wstydziłam się tego i ciągle jeszcze uczę się siebie taką lubić i się tym cieszyć (choć idzie mi coraz lepiej :) ). I moim zdaniem tego typu komentarze tak naprawdę szkodzą kobietom, bo te które mają akurat takie tendencje, mają dodatkową przeszkodę do pokonania.

A co do:

gość napisała:

Co ciekawie nigdzie indziej nie spotkałem się z takim zachwowanieniem seksualnym - w żadnej książce, czy filmie, a przecież najróżniejszego seksu jest mnóstwo w mediach, książkach i filmach.

http://en.wikipedia.org/wiki/Facial_(sex_act)#Cultural_depictions
Ja akurat raz spotkałam się z taką sceną w filmie art house'owym (nie pamiętam tytułu, ale był japoński). Co oznacza, że widziałam ich równie wiele jak scen, w których mężczyzna sprawia przyjemność kobiecie oralnie :] (pamiętam w Young Adam, nigdzie indziej się chyba z taką sceną w filmie nieporno nie spotkałam). Więc idąc takim tropem moglibyśmy w ogóle dojść do dziwnych wniosków na temat tego jakie akty seksualne są "normalne", a jakie nie.

zgadzam się z przedmówczynią. uwielbiam zapach i ciepło jego spermy na mojej twarzy. czuję się wtedy uległa, ale właśnie to lubię. raz lubię dominację, raz uległość, więc nie widzę się w roli upokarzanej ofiary jak niektore osoby chciałyby to widzieć. lubię widok jego oczu wpatrzonych we mnie kiedy wybucha. jest to tez cos innego, dlaczego każdy wybuch spermy ma byc w waginie? są inne ciekawe miejsca - właściwe całe ciało.

Jak to w starym powiedzeniu - cały w tym ambaras -aby dwoje chciało naraz... Widać nie wszyskim tego potrzeba do szczęścia, ale są i takie osoby którym to pasuje - należy to uszanować, bo każdy ma prawo być szczęsliwym

To działa na zasadzie "Widok podnieconego i zadowolonego mojego mężczyzny, podnieca mnie jeszcze bardziej". I tak jest. Ja uwielbiam robić wszystko to co podnieca mojego Ukochanego. Mam do niego zaufanie, wiem że mnie szanuje, dlatego daje mu się spuszczać tam gdzie akurat ma ochotę. Zawsze się mnie pyta czy na pewno, czy nie jest to dla mnie żaden problem itd., a mnie to po prostu cieszy że mogę spełnić jego fantazje erotyczne. To sprawia że jesteśmy szczęśliwi. I nie widzę tu nic upokarzającego, naprawdę. A mam poglądy jak najbardziej feministyczne!

Obawiam się, że dużą rolę w popularności takich zachowań odgrywają jednak filmy porno, w których taki sposób zakończenia rzeczywiście dominuje, a to z tej prostej przyczyny, że pozwala widzowi zobaczyć moment wytrysku. Sam faktycznie nie zdecydowałbym się zaproponować swojej partnerce takiej formy. Ale rozumiem dlaczego niektóre panie to akceptują. I rozumiem dobrze, dlaczego inne nie.

gość napisała:

Obawiam się, że dużą rolę w popularności takich zachowań odgrywają jednak filmy porno, w których taki sposób zakończenia rzeczywiście dominuje, a to z tej prostej przyczyny, że pozwala widzowi zobaczyć moment wytrysku. Sam faktycznie nie zdecydowałbym się zaproponować swojej partnerce takiej formy. Ale rozumiem dlaczego niektóre panie to akceptują. I rozumiem dobrze, dlaczego inne nie.

znaczy wszystko rozumiesz... kolejny dumny paw, rozwijający przed kobietami swoje piękne pióra z komunikatem.. jak ja Was dobrze rozumiem kobiety :)

Gratuluje! Ja po ponad 40 latach nie mam takiego dobrego samopoczucia :) by the way to moze bys sie odniosl do meritum? Dlaczego nie zdecydowalbys sie? Bo na porno to widziales? Czy jakies inne sa tego przyczyny?

facet z marsa

samiec alfa

Już tytuł zawiera "głupie pytanie". To prawie tak jakby zapytać - jak facet może to robić z facetem albo - o co chodzi w tym że kobieta robi to z kobietą.

Jeśli rozumiesz to mam nadzieję że nie muszę więcej pisać.

z mojego kobiecego punktu widzenia, problem ze "spuszczaniem się na twarz" polega na tym, że nawet jeśli uznamy "spuszczanie sie na twarz" za normalne o tyle o ile komuś to naprawdę sprawia przyjemność ( obojgu stronom ) to i tak ten temat jest marginalny i w sumie mało istotny dla poprawy jakosci współżycia i satysfkacji z całej zabawy, mimo to wszyscy o tym mówia i znaja to, a o rzeczach z mojego kobiecego punktu widzenia istotnych mówi się ciagle za mało: masaż łechtaczki - czy ktoś o tym słyszał? robił? probował? a jestem przekonana, że coś takiego wniosłoby o wiele więcej w podniesienie temperatury miłosnych doświadczen,niż spuszcanie się hektolitrami na kobiecą twarz, no ale o masażach łechtaczki robionych przez cierpliwego, zabawnego, ciekawskiego kochanka nie ma nic w faceciarskim porno,

gość napisała:

z mojego kobiecego punktu widzenia, problem ze "spuszczaniem się na twarz" polega na tym, że nawet jeśli uznamy "spuszczanie sie na twarz" za normalne o tyle o ile komuś to naprawdę sprawia przyjemność ( obojgu stronom ) to i tak ten temat jest marginalny i w sumie mało istotny dla poprawy jakosci współżycia i satysfkacji z całej zabawy

:) więc w końcu ujawniłaś się :)

Ty która WIESZ o tym że
- "spuszczanie się na twarz kobiety" ma mało istotny wpływ na jakość współżycia i satysfakcję

natomiast
- masaż łechtaczki jest dobry i zbyt mało znany oraz nie dość używany.

Coś mi się wydaje że Ty sobie z nas jaja robisz :D

samiec alfa

Nie ma co generalizować, "Jeden lubi czekoladę, a drugi jak mu nogi śmierdzą". Czy można ogólnie powiedzieć, że to obrzydliwe? Jest szansa na to, że dużo osób uważa to za obrzydliwe pod wpływem presji społecznej, dlatego, że uważa się to za "nienormalne, obrzydliwe" itp co zostawia odcisk w naszej psychice. Czy można powiedzieć, że kobieta która na to pozwala, jest traktowana przedmiotowo? Pozwala sobie na to, bo to ją naprawdę kręci(chyba, że chodzi tylko o kasę). Więc jak przypniemy temu zjawisku "negatywną etykietę" to dużo osób nawet nie spróbuje, a być może by to polubiły, gdyby spróbowały. Ja nie obserwuje tego przez pryzmat dobre-nie dobre, obrzydliwe-smaczne. Dopóki się tego nie doświadczy, domniemania są tylko domniemaniami. A facet który liże tyłek kobiecie, albo ona dosiada jego twarz, nie jest upokorzony? Lubi to, więc to robi, jego mózg odbiera to jako pozytywny bodziec. Masochiści lubią ból, inni doznają rozkoszy podczas zabójstwa. Abstrahując od tego - często jest mało analizy danej sytuacji(na podstawie obserwacji własnych) i ludzie potrafią się zachowywać jak roboty z żywą tkanką, postępując zgodnie z ogólnie przyjętymi normami, płynąc z prądem tradycji, co mąci nasz indywidualny osąd na temat danego zjawiska, to mieszanina naszej indywidualności z ogólnie przyjętymi normami.

Poraża poziom formalny i merytoryczny tej „dyskusji”.
Tak na marginesie. Spuszcza się w hucie surówkę z pieca hutniczego. Natomiast mężczyźni miewają ejakulację. Ponadto czy nie przyszło dyskutantom do głowy, że kobiety biologicznie zostały przystosowane do przyjmowania męskiego nasienia? Cóż, więc w tym poniżającego, że kobieta przyjmuje spermę??? Czy tam, czy tu.
Nie wszystkie mogą być zainicjowane „wiatropylnie” jak pewna dziewica. Nieprawdaż?
Pozdrawiam - Myszka Miki

gość napisała:

z mojego kobiecego punktu widzenia, problem ze "spuszczaniem się na twarz" polega na tym, że nawet jeśli uznamy "spuszczanie sie na twarz" za normalne o tyle o ile komuś to naprawdę sprawia przyjemność ( obojgu stronom ) to i tak ten temat jest marginalny i w sumie mało istotny dla poprawy jakosci współżycia i satysfkacji z całej zabawy, mimo to wszyscy o tym mówia i znaja to, a o rzeczach z mojego kobiecego punktu widzenia istotnych mówi się ciagle za mało: masaż łechtaczki - czy ktoś o tym słyszał? robił? probował? a jestem przekonana, że coś takiego wniosłoby o wiele więcej w podniesienie temperatury miłosnych doświadczen,niż spuszcanie się hektolitrami na kobiecą twarz, no ale o masażach łechtaczki robionych przez cierpliwego, zabawnego, ciekawskiego kochanka nie ma nic w faceciarskim porno,

Trzeba lepiej szukac/ Ja widzoalem mnostwo filmow z masazem lechtaczkoi. Najwiecej jest chyba filmow japonskich. Japonczycy maja fiola i na punkcie masazu lecjtaczki i spustu na twarz kobiety.

Być może powtórzę czyjąś wypowiedż ,ale chciałabym napisać,jak ja przerobiłam w sobie temat wytrysku na twarz i swoje ciało.Od 1,5 roku mam faceta ,którego bardzo kocham.We wcześniejszych relacjach fizycznych negowałam i w sobie potępiałam taki sposób wytrysku .W tym związku poprzez stopniowe i bardzo delikatnie stosowane przez niego formy seksu (dla mnie często inowacji) wszystko co robimy staje się dopuszczalne ,a wręcz cudowne.Wczesniej seks oralny kojarzył mi się z tirókami i oczywiście z czymś brzydkim.W chwili obecnej dochodzę do takich cudowności w różnych formach przeżywania seksu i szukaniu w każdym następnym zbliżeniu nowych często bardzo drobnych elementów ,które uatrakcyjniają nasze wspólne fascynacje sobą.Wytrysk na twarz i moje ciało jest też tym elementem ekstazy odczuwanym przeze mnie jako wyrazu zespolenia.A czyż nie jest cudownością patrzeć na twarz ukochanego faceta w tym momencie ?Może to zabrzmi banalnie,ale moja przyjaciółka używa spermy ,jako kosmetyku na twarz i ciało i ma bardzo piękne.Otworzyłam się na seks i wszyskie formy przyjmuję i daję jeśli nie kłócą się ze mną.Blokady są tylko w mojej głowie .Jeśli chcę być atrakcyjna dla swojego faceta i nie znudzić się w seksie z nim ciągle poszukuję czegoś nowego próbuję i delikatnie obserwuję.Przerobiłam rutynę w seksie, gdzie seks był raz na pół roku.Teraz może być codziennie.

gość napisała:

Być może powtórzę czyjąś wypowiedż ,ale chciałabym napisać,jak ja przerobiłam w sobie temat wytrysku na twarz i swoje ciało.Od 1,5 roku mam faceta ,którego bardzo kocham.We wcześniejszych relacjach fizycznych negowałam i w sobie potępiałam taki sposób wytrysku .W tym związku poprzez stopniowe i bardzo delikatnie stosowane przez niego formy seksu (dla mnie często inowacji) wszystko co robimy staje się dopuszczalne ,a wręcz cudowne.Wczesniej seks oralny kojarzył mi się z tirókami i oczywiście z czymś brzydkim.W chwili obecnej dochodzę do takich cudowności w różnych formach przeżywania seksu i szukaniu w każdym następnym zbliżeniu nowych często bardzo drobnych elementów ,które uatrakcyjniają nasze wspólne fascynacje sobą.Wytrysk na twarz i moje ciało jest też tym elementem ekstazy odczuwanym przeze mnie jako wyrazu zespolenia.A czyż nie jest cudownością patrzeć na twarz ukochanego faceta w tym momencie ?Może to zabrzmi banalnie,ale moja przyjaciółka używa spermy ,jako kosmetyku na twarz i ciało i ma bardzo piękne.Otworzyłam się na seks i wszyskie formy przyjmuję i daję jeśli nie kłócą się ze mną.Blokady są tylko w mojej głowie .Jeśli chcę być atrakcyjna dla swojego faceta i nie znudzić się w seksie z nim ciągle poszukuję czegoś nowego próbuję i delikatnie obserwuję.Przerobiłam rutynę w seksie, gdzie seks był raz na pół roku.Teraz może być codziennie.

Oj dziewczyno, ale twój facet cię wkręcił. Uznałaś za przyjemne to co tylko jego kręci. Tak robi wiele kobiet, które przejmują opinie mężczyzn za swoje, aby się im przypodobać

Jeżeli uważasz że spuszczanie się na twarz jest takie podniecjące dla ciebie, to od razu mozesz ze swoim facetem w 100% zacząć uprawiać sekz jak na tanich filmach porno , czyli żałosne nic - założę się, że będziesz miała 0% przyjemności, chociaż możesz sobie wmawiać że jest inaczej

gość napisała:

gość napisała:

z mojego kobiecego punktu widzenia, problem ze "spuszczaniem się na twarz" polega na tym, że nawet jeśli uznamy "spuszczanie sie na twarz" za normalne o tyle o ile komuś to naprawdę sprawia przyjemność ( obojgu stronom ) to i tak ten temat jest marginalny i w sumie mało istotny dla poprawy jakosci współżycia i satysfkacji z całej zabawy, mimo to wszyscy o tym mówia i znaja to, a o rzeczach z mojego kobiecego punktu widzenia istotnych mówi się ciagle za mało: masaż łechtaczki - czy ktoś o tym słyszał? robił? probował? a jestem przekonana, że coś takiego wniosłoby o wiele więcej w podniesienie temperatury miłosnych doświadczen,niż spuszcanie się hektolitrami na kobiecą twarz, no ale o masażach łechtaczki robionych przez cierpliwego, zabawnego, ciekawskiego kochanka nie ma nic w faceciarskim porno,

Trzeba lepiej szukac/ Ja widzoalem mnostwo filmow z masazem lechtaczkoi. Najwiecej jest chyba filmow japonskich. Japonczycy maja fiola i na punkcie masazu lecjtaczki i spustu na twarz kobiety.

tak, ja tez widziałam takie filmy, ale one niewiele miały wspolnego z kobeca przyjemnoscia, te sceny były po to, zeby pokazać jaki facet jest swietny- sam ma orgazmy i wie jak doprowadzic do nich swoja kochanke, to było takie wyciskanie ogazmow z kobiey, załozę sie, ze zadna kobiet od takiego mechanicznego pocierania jej pochwy nie ma wielkiej przyjmności, filmy porno są do podniecania sie, a nie do uczenia sie seksu, dobrze by było, żeby faceci wreszcie to zrozumieli, realny seks to powinna byc takze przyjemnoć dla kobiet, a tego nie ma ani w filmach porno amerykanskich ani japonskich

spuszczanie jest brzydkie :( ale lizanie waginy ok?bo przecież kazda z was to lubi :) kazdy ma swoje fantazje i dobrze :D bo zaraz byscie nas zdradzaly jak nie fantazjowali by ci zli faceci... Pozdro mile Panie :**

gość napisała:

spuszczanie jest brzydkie :( ale lizanie waginy ok?bo przecież kazda z was to lubi :) kazdy ma swoje fantazje i dobrze :D bo zaraz byscie nas zdradzaly jak nie fantazjowali by ci zli faceci... Pozdro mile Panie :**

co ma spuszczanie się do lizania? bo ja nie widzę związku. Jezeli chodzi o samo lizanie to zauważę tylko, że wiekszość z nas kobiet już naprawdę jest biegła w lizaniu penisów, czego niestety nie można powiedziec o biegłosci opartej na wzajemności w lizaniu cipek.

Witam. Jako 24 letni facet chcę się podzielić moją opinią na temat "spuszczania" się na twarz. Kilka razy i moja ukochana pytała z zaciekawieniem, czemu akurat to facetów kręci (już nie wspomnę o ilości filmów porno, w których stosunek właśnie tak się kończy).

1. Próbowałem sam się głębiej zastanowić skąd się te kończenie na twarzy wzięło. Jedyne co mi przychodzi na myśl, to prymitywne popędy, tkwiące gdzieś w naszej psychice (konieczność "znaczenia" kobiety? To tak luźno...) I tu być może niektórzy mają racje - może się to bierze z podświadomej konieczności dominacji mężczyzny?

2. Jak już ktoś słusznie zauważył - kobiety doszukują się w tym jakiejś ideologii... poniżania, upokarzania etc. Nie wątpię, że są i tacy, którzy i tak do tego podchodzą - ale ja osobiście nie doszukuję się w tym niczego. Lubię widok spermy na kobiecym ciele. Zauważyłem, że preferuję szczególnie piersi, usta - tak po prostu (na tej samej zasadzie co bardziej pociągają mnie piwne oczy niż jakiekolwiek inne). A sam seks oralny w moim związku był od zawsze (uwielbiamy 69). Czasami (choć trudno się zsynchronizować w czasie:D) udaję się nam doprowadzić się w tej pozycji jednocześnie. Zawsze jednak "inicjatorem" tego typu rzeczy jest moja partnerka - czasami po prostu zalotnie, kokieteryjnie prosi mnie "skończyłbyś dzisiaj na moich ślicznych (...)?". Wie, że to uwielbiam i uparcie twierdzi, że to lubi (WIELE razy pytałem jej czy na pewno nie odbiera tego jako coś złego, czy nie czuje się poniżana etc...) czasami po prostu gdy mamy na to ochotę (i czas) to w ten sposób urozmaicamy sobie sprawy łóżkowe :D.

3. NIGDY nie należy zmuszać do czegokolwiek kobiety (w drugą stronę też). Takie zachowania potępiam. Faceci, którzy ŻĄDAJĄ tego od kobiety w mojej opinii są po prostu sadystami.
Co więcej, moim zdaniem wkraczanie w nowe techniki seksualne jest po prostu przyjemniejsze, gdy dzieje się spontanicznie... Jako przykład podam tu "pierwszy" raz, kiedy moja kochana doszła podczas pieszczenia jej moimi ustami/języczkiem. Było to niesamowite przeżycie. Nigdy jej nie zmuszałem do tego, ani ona mnie. Po prostu jakoś tak wyszło. Podobnie było z seksem analnym - gdzieś kiedyś podnieciło nas to na jakimś filmie. Zaczęliśmy o tym rozmawiać, że to pewnie bolesne etc. I się złożyło tak, że tego samego wieczoru spróbowaliśmy - w ten sposób dowiedzieliśmy się, że może to być przyjemne i ciekawe, i że możliwe jest doprowadzenie kobiety do orgazmu przez seks analny... Przykładów można mnożyć. A można sobie wyobrazić sytuację, że po prostu bym "zażądał" analu/oralu od mojej kobiety. Nie mógł bym chyba tego przeżyć, że do czegoś ją zmusiłem.

4. Chyba każdy ma jakiś swój fetysz, tudzież ulubioną pozycję czy fantazję seksualną. Tak się złożyło chyba, że statystycznie najwięcej facetów lubi tryskać na kobiecą twarz.

Facet_24

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij