czwartek, 21 marca 2019
postów: 6

"Nigdy więcej w łóżku"



rzecz która nie sprawia przyjemności w łóżku to anal... Tylko co zrobić kiedy facet nie potrafi zrozumieć że to nie sprawia każdemu przyjemności???a odmowa konczy się obrazą (oczywiście z jego strony) :( i tak za każdym razem kiedy jest słowo nie. A tak korzystając z okazji, :) czy brak ze strony partnera pieszczot, namietności i pocałunków tylko seks w jednym celu (osiagnięcie przez niego orgazmu) usprawiedliwia zdradę dla czystej przyjemności bycia zauważona jako kobieta?


Oczywiście,że usprawiedliwia.Kochanek zrobi to książkowo. Poza tym - kochanek czy kochanka mają zawsze zarówno zalety jak i wady,których nie ma ani mąż ani żona. Pozdrawiam.~ szach~

gość napisała:

rzecz która nie sprawia przyjemności w łóżku to anal... Tylko co zrobić kiedy facet nie potrafi zrozumieć że to nie sprawia każdemu przyjemności???a odmowa konczy się obrazą (oczywiście z jego strony) :( i tak za każdym razem kiedy jest słowo nie. A tak korzystając z okazji, :) czy brak ze strony partnera pieszczot, namietności i pocałunków tylko seks w jednym celu (osiagnięcie przez niego orgazmu) usprawiedliwia zdradę dla czystej przyjemności bycia zauważona jako kobieta?

życia szkoda na faceta, który nie zauważa, ze jego partnerka to kobieta, zycie tak szybko mija..., zamist marnować czas z takim bucem zapisz się na siłownię, na taniec, nawet na szachy, wyjdź do ludzi, zrób coś dla siebie, jak najdalej od niego, najprostszy wibrator jest o niebo lepszy niż twój "partner" o ile go w ogóle mozna nazwać go w tej sytuacji partnerem, kochanek jest wskazany w takiej sytuacji jak najbardziej moim zdaniem, ale jeszcze zdrowsze byłoby spakowanie walizek "partnera" lub twoich, nie bój się życia, ja wierzę głęboko, że lepsza jest niepewność z nadzieją na zmiany niz pewność, że nic już nie będzie lepsze w naszym życiu, szpilki na nogi i do przodu, powodzenia:)

co do historii o partnerze, którego nie interesują potrzeby jego kobiety, to - wywalić dziada ze swojego życia i kupić porządny wibrator,
a co do seksu analnego, to raz w zyciu miałam;) próbowałam z moim partnerem kilka razy, ale zawsze sie wycofywałam, bo bolało i nie było przyjemne, ale któregos pieknego wieczorku tak mnie dopiescił i byłam taka nagrzana, ze zrobiliśmy to, było super, ale warunek: ochota na seks, dobra zabawa jako tzw. entre i wreszcie duuuza ilość dobrego lubrykantu, on piescił moją mokra cipke i w tym samym czasie delikatnie rozsuwał palcami pupę, aż poczułam, ze byłam gotowa i było fajnie, ale tylko raz mi to sprawiało frajde, jak jestem zmęczona, niewyspana to nic sie nie da zrobic, droga od tyłu zamknieta, ale wierzę, że jeszcze kiedyś to powtórzę,

seks analny sprawia mi dużo frajdy, ale przynajmniej w moim przypadku zajelo to sporo czasu (o ile pamietam to conajmniej kilka tygodni) i wymagalo duzo cierpliwosci i czulosci ze strony mojego meza. Zaczelismy od deliaktnego "smyrania" potem pieszczoty palcami i kulkami analnymi. Ja w tym czasie nauczylam się troche lepiej panować nad mięsniami i świadomie je rozluźniać. Dopiero po takich przygotowaniach można było przejść do seksu analnego - zawsze z duzą ilością lubrykantu i z poprzedzającym masażem.

Ja osobiscie nie umiem sie do tego przelamać, mam wrażenie ze to nie "smaczne" troche obrzydliwe.
Ale jak mowia jak nie sproboje to sie nie dowiem jak to jest. duzo o tym czytalam pozytywnych i negatywnych rzeczy ale wolalabym używać nowych rzeczy erotycznych niz sprobowac sex analany. Moj partner chcial sprobowac ja tez ale wymieklam. Przyjdzie z czasem mam nadzieje.

Można jeśli i Ty tego chcesz, nigdy! żeby się zmuszać, czuć ból, dyskomfort, obrzydzenie. Ja się nie przełamię:( blee

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij