piątek, 14 grudnia 2018
postów: 11

"Lodzik z miętówkami ;]"



hej :)

Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii (oczywiście nie tylko z żeńskiej strony, ale również z męskiego punktu widzenia czyli tych którzy przyjmują tę przyjemność) co sądzicie o robieniu loda z miętówkami w ustach? Czy robiłyście już to Dziewczyny? I jak było ? Czy rzeczywiście faceci przeżywają tak oszałamiające orgazmy? Noo i z pytań takich stricte technicznych:) jakich miętówek używacie (tik taki, draże, landrynki, jak bardzo są miętowe)? Oraz czy nie łatwo jest się zadławić ?;p Boo nie chciałabym zafundować mojemu kochankowi kursu pierwszej pomocy gratis ;]

Pozdrawiam ;]


ja to robiłam, ale najpierw ssałam miętówki, a potem brałam się "do roboty" wiec w czasie robienia loda, oprócz penisa juz nic w ustach nie miałam, zabawne było namietne ssanie na jego oczach tych miętówek i rozbieranie się i jego przy tym, trochę chuchałam mu w usta tym miętowym smakiem, żeby wiedział, co go czeka :) , po prostu starałam sie dobrze bawić pod pretekstem miętówek, było fajnie, ale to nie miętówki są kluczem, ale fun i luzik :)

Ja używałam landrynek. Jest spoko ;) Tylko że mojemu facetowi nie pasowało to że cały penis mu się paskudnie lepił od tych cukierków, więc przesiedliśmy się na żel intymny :)

a ja rozdałam na babskim spotkaniu miętówki takie w kształcie penisów do seksu oralnego, ssałyśmy sobie wszystkie razem i zaczełysmy opowiadać sobie takie pikantne historie na jakie wczesniej byśmy sie nie odwazyły, wszystkie rozeszyłyśmy się potem nakrecone do swoich facetów i z tego co wiem działo się wieczorem w każdej sypialni:) nie wiem, co oni dodaja do tych miętówek:)

jeśli już to może być to chyba jakikolwiek cukierek, bo smak czy zapach mięty powoduje chłód, a tego już nie chcę na moim penisie

gość napisała:

jeśli już to może być to chyba jakikolwiek cukierek, bo smak czy zapach mięty powoduje chłód, a tego już nie chcę na moim penisie

właśnie o ten chłód chodzi!! Polecam jeszcze wypróbować "sztuczkę" z wodą w ustach, koniecznie gazowaną ;)

O rany dzięki za przypomnienie tematu! Najlepszy jest Mentos! I to zarówno dla kobiet jak i facetów. Słyszałem o tym od kuzynki i... zapomniałem! Podobno jest fantastycznie. Lecę do sklepu!!! :)

gość napisała:

a ja rozdałam na babskim spotkaniu miętówki takie w kształcie penisów do seksu oralnego, ssałyśmy sobie wszystkie razem i zaczełysmy opowiadać sobie takie pikantne historie na jakie wczesniej byśmy sie nie odwazyły, wszystkie rozeszyłyśmy się potem nakrecone do swoich facetów i z tego co wiem działo się wieczorem w każdej sypialni:) nie wiem, co oni dodaja do tych miętówek:)

Jaaaa cie gdzie można dostać takie cudeńka?

moja dziewczyna to bardzo lubi;
chodzi jak pisano wcześniej nie o dowolny cukierek, ale o miętowkę i to najlepiej mocną, żeby był dodatkowy "wiaterek" podczas lizania :)
wystarczy chwilę "przed" possać, żeby smak został na języku.

gość napisała:

jeśli już to może być to chyba jakikolwiek cukierek, bo smak czy zapach mięty powoduje chłód, a tego już nie chcę na moim penisie

więc piszesz że jakikolwiek cukierek?a dlaczego nie chcesz to coś innego

mi zona czesto ribi "to" z dwoma kostkami lodu w ustach.... jak dla mnie jest to boskie przezycie:)

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij