czwartek, 25 maja 2017
postów: 15

"Fellatio z połykiem "



Hey słuchajcie. Mój mąż od dawna chce żebym mu zrobiła loda z połykiem. Dodam że lubię mu robić loda ale zawsze robię to bez połyku w tedy się wycofuję pozwalając mu wytrysnąć swobodnie. Raz jednak już dawno spróbowałam tak zrobić zrobiłam z połykiem i nie bardzo mi to odpowiadało. Teraz jednak mam ochotę to powtórzyć tylko powiedzcie mi czy są jakieś sposoby umilenia połykania spermy to znaczy żeby dobrze lub choć odrobinę lepiej mi to smakowało.Czekam na jakieś sugestie by móc wdrożyć to do naszego życia seksualnego


gość napisała:

Hey słuchajcie. Mój mąż od dawna chce żebym mu zrobiła loda z połykiem. Dodam że lubię mu robić loda ale zawsze robię to bez połyku w tedy się wycofuję pozwalając mu wytrysnąć swobodnie. Raz jednak już dawno spróbowałam tak zrobić zrobiłam z połykiem i nie bardzo mi to odpowiadało. Teraz jednak mam ochotę to powtórzyć tylko powiedzcie mi czy są jakieś sposoby umilenia połykania spermy to znaczy żeby dobrze lub choć odrobinę lepiej mi to smakowało.Czekam na jakieś sugestie by móc wdrożyć to do naszego życia seksualnego

co jeszcze bedziesz połykać.. gówno? facet sobie wytresował babe

To chyba jej sprawa co będzie robić, taki komentarz jest bez sensu...
Możecie spróbować różnych rzeczy do jedzenia, ponoć po ananasie jest smaczniej ;) Generalnie smak zależy od tego, co się je - mało mięsa, dużo warzyw i owoców, będzie lepiej. Albo po prostu polubisz smak takim jaki jest.

Czytam ten drugi komentarz i kręcę głową.
Najpierw faceci wyśmiewają kobiety, wyzywają od "lodziar" po wątpliwej jakości numerku w klubowej toalecie a później CI SAMI faceci (bo nie są to mężczyźni) na tych samych forach jęczą, że "Ona mi nie daje" (Uświadommy sobie- to, że Ci staje nie znaczy, że ona ma obowiązek cokolwiek z tym robić), że "Ona nie godzi się na loda", "Ona nie chce się zgodzić na anal"... Cóż, chłopcy, jak traktujecie kobiety, tak macie. Tak oto subtelnie mści się pogarda dla Pań :)

Wracając do meritum
Fajnie, że dbasz o przyjemność Partnera. Jeśli chcesz poprawić smak spermy, pomanipuluj dietą, jak radzono w poście powyżej. Jeśli nadal nie będzie Ci smakować- nie masz obowiązku połykania.

A dlaczego Twoim zdaniem ten drugi komentarz miałby być napisany przez faceta? Mnie to wygląda bardziej na kobiecy post. Nie znam faceta który by się brzydził kobietami "połykającymi". Za to pań brzydzących się tą zabawą jest wiele.

Co do tematu. Ananasy! Unikać kiełbas i piwa :)

Przepraszam, być może uległam stereotypom :)
Dziwi mnie "brzydzenie się" połykaniem. Sperma nie każdemu musi smakować, to jest jasne, ale wtedy nikt nas do tego nie zmusza. A jeśli nie ma się nic przeciwko to ma nawet swoje zalety- nasienie zostaje od razu wysłane do gardła i nie tryska, np. na pościel, która później nadaje się do prania... :)
A więc ananasy i inne owocowe słodkości :)

Wystarczy by penis był osadzony jak najgłębiej w ustach,wtedy nie czuć smaku. Uwielbiam robić loda,choc nie przepadam również za smakiem. Nie da się planować takich sytuacji. Wyobrażacie sobie-przy śniadaniu-a teraz zjedz kochanie puszkę ananasa to ci po kolacji loda zrobie!! Bu haha! Można sie do smaku przyzwyczaić. A satysfakcja partnera na miarę master card. Życzę powodzenia i zadowolenia!

gość napisała:

Wystarczy by penis był osadzony jak najgłębiej w ustach,wtedy nie czuć smaku. Uwielbiam robić loda,choc nie przepadam również za smakiem. Nie da się planować takich sytuacji. Wyobrażacie sobie-przy śniadaniu-a teraz zjedz kochanie puszkę ananasa to ci po kolacji loda zrobie!! Bu haha! Można sie do smaku przyzwyczaić. A satysfakcja partnera na miarę master card. Życzę powodzenia i zadowolenia!

Witajcie! mam takie przemyślenie: jest znaczna ilość kobiet, która jeśli już robi fellatio to nie toleruje (nie lubi, odrzuca je etc.) od smaku nasienia. Rozumiem, nie wolno się do niczego zmuszać, szczególnie w partnerstwie, skoro smak spermy wywołuje u Was odruch wymiotny. Zastanawiałyście się przy okazji jak to jest w sytuacji ODWROTNEJ?? Nie znam mężczyzny (a znam ich wielu), który by nie lubił lizania cipki. Co więcej - wszyscy jednoznacznie mówią ,że uwielbiają to, szczególnie gdy partnerka nie krępuje się (tylko pod kołdrą, w nocy przy zgaszonym świetle) i dochodzą jeszcze walory wizualne (w końcu jesteśmy wzrokowcami i widok nagiej, mokrej cipki to ósmy cud świata :) ). NATOMIAST spotkałem się niejednokrotnie ze zdaniem, że smak czasem "nie do końca jest akceptowalny". Mówiąc wprost - tym panom, którzy podczas minetki lubią Wam wkładać język do pochwy różnie smakujecie podczas poszczególnych faz cyklu. Czy wiedziałyście o tym?? Pewnie mało która! :) Bo faceci, jak już się dorwą do Waszych muszelek to nie marudzą tylko się zatracają w rozkoszy lizania, choć nie zawsze smak i konsystencja nektaru jest jak ambrozja :) MY nie marudzimy - my dajemy Wam przyjemność :)) a to że nie zawsze podczas seksu jest najsmaczniej/najwygodniej/najczulej* (* - niepotrzebne skreślić) to już tak jest - życie :)
Wiem, że nie można się do niczego zmuszać - więc jak nie lubisz smaku nasienia to pozwól partnerowi skończyć na piersi (super) lub twarz (jeszcze lepiej, nie ma to nic wspólnego z poniżeniem, kochająca partnerka w prawdziwym związku nie czuje się wtedy poniżona tylko usatysfakcjonowana, ze zadowoliła swojego ukochanego - to tak jak podczas ostrego seksu, jeśli moja kobieta uderzy mnie w policzek to się nie obrażam, tylko pieprzę ją jeszcze mocniej :) ).
Pozdrawiam, krzysiek.

gość napisała:

gość napisała:

Wystarczy by penis był osadzony jak najgłębiej w ustach,wtedy nie czuć smaku. Uwielbiam robić loda,choc nie przepadam również za smakiem. Nie da się planować takich sytuacji. Wyobrażacie sobie-przy śniadaniu-a teraz zjedz kochanie puszkę ananasa to ci po kolacji loda zrobie!! Bu haha! Można sie do smaku przyzwyczaić. A satysfakcja partnera na miarę master card. Życzę powodzenia i zadowolenia!

Witajcie! mam takie przemyślenie: jest znaczna ilość kobiet, która jeśli już robi fellatio to nie toleruje (nie lubi, odrzuca je etc.) od smaku nasienia. Rozumiem, nie wolno się do niczego zmuszać, szczególnie w partnerstwie, skoro smak spermy wywołuje u Was odruch wymiotny. Zastanawiałyście się przy okazji jak to jest w sytuacji ODWROTNEJ?? Nie znam mężczyzny (a znam ich wielu), który by nie lubił lizania cipki. Co więcej - wszyscy jednoznacznie mówią ,że uwielbiają to, szczególnie gdy partnerka nie krępuje się (tylko pod kołdrą, w nocy przy zgaszonym świetle) i dochodzą jeszcze walory wizualne (w końcu jesteśmy wzrokowcami i widok nagiej, mokrej cipki to ósmy cud świata :) ). NATOMIAST spotkałem się niejednokrotnie ze zdaniem, że smak czasem "nie do końca jest akceptowalny". Mówiąc wprost - tym panom, którzy podczas minetki lubią Wam wkładać język do pochwy różnie smakujecie podczas poszczególnych faz cyklu. Czy wiedziałyście o tym?? Pewnie mało która! :) Bo faceci, jak już się dorwą do Waszych muszelek to nie marudzą tylko się zatracają w rozkoszy lizania, choć nie zawsze smak i konsystencja nektaru jest jak ambrozja :) MY nie marudzimy - my dajemy Wam przyjemność :)) a to że nie zawsze podczas seksu jest najsmaczniej/najwygodniej/najczulej* (* - niepotrzebne skreślić) to już tak jest - życie :)
Wiem, że nie można się do niczego zmuszać - więc jak nie lubisz smaku nasienia to pozwól partnerowi skończyć na piersi (super) lub twarz (jeszcze lepiej, nie ma to nic wspólnego z poniżeniem, kochająca partnerka w prawdziwym związku nie czuje się wtedy poniżona tylko usatysfakcjonowana, ze zadowoliła swojego ukochanego - to tak jak podczas ostrego seksu, jeśli moja kobieta uderzy mnie w policzek to się nie obrażam, tylko pieprzę ją jeszcze mocniej :) ).
Pozdrawiam, krzysiek.

dobrze napisane !

ja akurat mam problem ze wszystkim wydzielinami - odrzuca mnie :( niestety
starałam się ale nic z tego
nie ukrywam ze tez mnie krepują moje zapachy w róznych dnia cyklu... i trudno mi zrozumiec ze moj partner to akceptuje
cóż,,, taka jestem obrzydlisia
szkoda .. pewno sporo trace
pzodrawiam
Justyna

Krzysiek ująłeś to fenomenalnie wręcz:-)

"Zebrać" nasienie łyżeczką i niech sobie sam połyka....

gość napisała:

gość napisała:

Wystarczy by penis był osadzony jak najgłębiej w ustach,wtedy nie czuć smaku. Uwielbiam robić loda,choc nie przepadam również za smakiem. Nie da się planować takich sytuacji. Wyobrażacie sobie-przy śniadaniu-a teraz zjedz kochanie puszkę ananasa to ci po kolacji loda zrobie!! Bu haha! Można sie do smaku przyzwyczaić. A satysfakcja partnera na miarę master card. Życzę powodzenia i zadowolenia!

Witajcie! mam takie przemyślenie: jest znaczna ilość kobiet, która jeśli już robi fellatio to nie toleruje (nie lubi, odrzuca je etc.) od smaku nasienia. Rozumiem, nie wolno się do niczego zmuszać, szczególnie w partnerstwie, skoro smak spermy wywołuje u Was odruch wymiotny. Zastanawiałyście się przy okazji jak to jest w sytuacji ODWROTNEJ?? Nie znam mężczyzny (a znam ich wielu), który by nie lubił lizania cipki. Co więcej - wszyscy jednoznacznie mówią ,że uwielbiają to, szczególnie gdy partnerka nie krępuje się (tylko pod kołdrą, w nocy przy zgaszonym świetle) i dochodzą jeszcze walory wizualne (w końcu jesteśmy wzrokowcami i widok nagiej, mokrej cipki to ósmy cud świata :) ). NATOMIAST spotkałem się niejednokrotnie ze zdaniem, że smak czasem "nie do końca jest akceptowalny". Mówiąc wprost - tym panom, którzy podczas minetki lubią Wam wkładać język do pochwy różnie smakujecie podczas poszczególnych faz cyklu. Czy wiedziałyście o tym?? Pewnie mało która! :) Bo faceci, jak już się dorwą do Waszych muszelek to nie marudzą tylko się zatracają w rozkoszy lizania, choć nie zawsze smak i konsystencja nektaru jest jak ambrozja :) MY nie marudzimy - my dajemy Wam przyjemność :)) a to że nie zawsze podczas seksu jest najsmaczniej/najwygodniej/najczulej* (* - niepotrzebne skreślić) to już tak jest - życie :)
Wiem, że nie można się do niczego zmuszać - więc jak nie lubisz smaku nasienia to pozwól partnerowi skończyć na piersi (super) lub twarz (jeszcze lepiej, nie ma to nic wspólnego z poniżeniem, kochająca partnerka w prawdziwym związku nie czuje się wtedy poniżona tylko usatysfakcjonowana, ze zadowoliła swojego ukochanego - to tak jak podczas ostrego seksu, jeśli moja kobieta uderzy mnie w policzek to się nie obrażam, tylko pieprzę ją jeszcze mocniej :) ).
Pozdrawiam, krzysiek.

Brawo Krzysiek! Miałam napisać to samo.

Nie jestem w stanie zrozumieć nerwowych komentarzy niektórych Pań (a już szczególnie tego powyżej).

Rozmawiałam ostatnio na ten temat z przyjaciółką. Summa summarum wyszło na to, że jak jej - to dobrze, a jak ona ma się zrewanżować, to ją brzydzi. Wspomniała, że odrzucają ją "wydzieliny męskie". Niestety najwyraźniej nie pomyślała o tym, co wydziela się z nas - kobiet. No ale wszystko bardzo klarownie nam już Krzysiek opowiedział. ;)

A w sprawie połykania... nie ma konieczności. Pamiętaj o tym i ciesz się seksem, wyzbywając się zbędnej presji. Jednocześnie zachęcam żeby spróbować, bo to dużo znaczy dla partnera.

Jak już wcześniej wspomniano, zmiana diety powinna polepszyć nieco jej smak. Jesteśmy tym, co jemy.
Co udało mi się kiedyś przeczytać: wszelkiego rodzaju używki: alkohol czy papierosy, sprawiają, że sperma przybiera gorzkawy smak i nieprzyjemny zapach. Mężczyzna powinien ograniczyć szczególnie czerwone mięso (tłuste, ciężkostrawne jedzenie = kwaśny smak). W diecie powinno pojawić się wiele WARZYW (seler może także zwiększyć potencję!) i OWOCÓW. Często słyszy się o cudotwórczych ANANASACH i CYTRUSACH.

Ale nic na siłę! Ciesz się tym!

człowieku "gość"...zastanów się , a jeszcze lepiej opuść ten portal ,to nie dla Ciebie , jeszcze nie dorosłeś, a to portal dla dorosłych , bo we wszystkim co się innym podoba i z czego potrafią czerpać radość , dawać go innym , czerpać przyjemność i odwzajemniać , Ty widzisz to jako "gówno" ... masz bardzo mały repertuar znajomości polskich słów , po czym bardzo łatwo namierzyć Twoje "wypowiedzi"...Ty TY jesteś chory!!!! czerpiesz przyjemność , być może nawet osiągasz orgazm , obrażając innych.....,to jest plugastwo....ty ty jesteś biednym człowiekiem. Szkoda mi Ciebie.

Sproboj dziewczyny to ci posmakuje

Dieta nie wpływa na smak spermy. To mit, dziewczyny.

A propos fellatio męczy mnie taka myśl. Czy zdarza się, by mężczyzna, który zapomniał się wysikać, oddaje mocz do ust partnerki? Czy partnerka wtedy wypuszcza penisa z ust, czy pije siku swojego partnera? Jak to jest?

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij