sobota, 18 stycznia 2020
postów: 2

"Eksperymentujecie na sobie?"



Mam takie pytania.
- Czy eksperymentujecie erotycznie na sobie? Może kogoś zainteresowało, jakie to uczucie wylać na siebie trochę wosku? Z jakiej wysokości to przyjemne a z jakiej już nie? Albo ktoś sprawdzał lub sprawdzała, które części ciała najlepiej reagują na muskanie piórkiem? Jak sutki stają na baczność po potraktowaniu kostką lodu? Słowem: Czy testujecie sami na sobie rozmaite bodźce, sposoby stymulacji, techniki? Nie mam na myśli wyłącznie praktyk D/s, myślę bardziej ogólnie.

- Jeśli tak - do jakich doszliście wniosków? Coś się zmieniło? Może podzieliliście się Waszymi odkryciami z partnerką/partnerem? Może pozwalacie czasem stać się obiektem takich "testów"? Albo to Wy "sprawdzacie"? Jak to wpłynęło na seks?

- Może macie jakieś ciekawe "badania" w tej dziedzinie i chcecie podzielić się wnioskami i inspiracjami?

Erotycznego wieczoru wszystkim :)


Tak jak próbowałam czasem nadal eksperymentuje na sobie. Np z klamerkami na sutki jakie uczucie czy np kostka lodu. I o ile mam pomysł o tyle próbuje narazie na sobie może kiedyś to mąż zechce coś innego. Uczucie super i polecam takie zabawy ze sobą

A owszem ja tez eksperymentuje na sobie . Jak męża nie ma w domu. Mam coś w sobie z masochistki bo leję sobie wosk na łechtaczkę, piersi i pupkę . Wkładam sobie kulki analne w pupkę i tak sobie chodzę kilka godzin . Dla mnie coś cudownego [uwielbiam zabawy w moim tyłeczku] . Wosk leję na sutki ,pachwiny , na tyłeczek i wszędzie gdzie mi podpowie fantazja . Dla mnie troszkę bólu to podnieta . Póżniej masturbuję się do upadłego i jestem wykończona . Jejku coś cudownego ..........

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij