wtorek, 2 września 2014
postów: 63

"co robić, a czego nie robić w łóżku, żeby mieć dobry seks"



Co warto robić w łóżku, a czego lepiej nie, żeby dobrze bawić się w łóżku - podzielmy się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Zaczynam:)
moim zdaniem nie warto się spieszyć, fajnie jest mówić do partnera: "więcej", "mocniej", ale często bardziej się opłaca powiedzieć: "zwolnij kowboju, nie tak prędko!"


moja rada w tek kwestii: nie leżeć cicho,
cisza w łóżku jest do dupy, ja lubię ostre słowa w czasie seksu i polecam to wszystkim, jeśli jednak ktoś nie czuje się na siłach żeby poświntuszyć, to można jęczeć, wzdychać, krzyczeć, wszystko tylko nie cisza w łóżku,

warto robić wszystko to, na co mamy ochotę, myślę, że na pewno warto eksperymentować, próbować nowych rzeczy i nie traktować seksu zbyt serio, warto zainwestować w jakąś rozkoszną zabaweczkę, bo próbowanie razem nowych rzeczy jest zawsze bardzo ekscytujące i zbliża (także poza łóżkiem;)

MOim zdaniem w dobrym seksie liczy sie też kontakt wzrokowy : staram się patrzeć prosto w oczy mojego mężczyzny i lubię, kiedy on tez na mnie cały czas patrzy, nie znoszę partnerów, którzy zamykają oczy, albo patrzą gdzieś w bok, o co im chodzi? boją się intymności? albo pod zamkniętymi powiekami wyobrażają sobie, że kochają się z kimś innym? ja chce się cieszyć seksem wszystkimi zmysłami, po to mamy oczy, żeby patrzeć, szczególnie w miłości,

seks po kąpieli: jestem wtedy zrelaksowana i lepiej się bawię taka swiezutko wymyta i wysmarowana balsamem :)

zauważyłam, że dużo kobiet zakłada, że jeśli są zakochane to w łóżku muszą się zachowywać jak jakieś bohaterki rodem z romansu: muszą być delikatne, czułe i romantyczne i w żadnym razie nie powinny być drapieżne i niegrzeczne, krąży w narodzie taki pogląd, że jeśli ci zależy na partnerze to w łóżku musisz się zachowywać jak na herbatce u królowej angielskiej: dystyngowanie i pamiętać o dobrych manierach,

ja bym takie grzeczne zachowanie wrzuciła jak najdalej od naszych sypialni, seks to sama natura, trzeba sobie pozwolić na dzikość, namiętność, spontaniczność, pasję, żądzę i wyuzdanie, w seksie nie ma czegoś takiego jak przełamywanie tabu, seks jest grzeczny i romantyczny w harleqinach, a wszystkie wiemy, jak się harleqiny mają do prawdziwego życia...

w łóżku sprawdza się zasada wzajemności: robię dla to, co chciałabym, żebyś ty też robił...

inicjuję seks, jeśli lubię kiedy ty zaczynasz, tworzę atmosferę flirtu, jeśli chcę, żeby jakaś atmosfera w łóżku była, jestem uwodzicielska, jeśli chcę, żebyś ty był uwodzicielski itp. Tylko nie należy zakładać, że partner MUSI nam się odwdzięczyć, warto zostawić sobie margines, na to, że to co nam sprawia przyjemność, może niezbyt kręcić druga stronę, bo w przeciwnym razie pojawia się presja, a to już nie jest fajne, szczególnie w łóżku,

w łóżku sprawdza się poczucie humoru,
Jeśli wyprobowuję jakąś nowa pozycję, czy zabawę, to zamiast umierać ze wstydu i zażenowania, że cos nie wyszło albo wyszło nie tak, jak zakładaliśmy, lepiej jest pośmiać się z tego. Trochę wyczucia absurdu i dystansu do siebie, to się sprawdza w seksie, przynajmniej u mnie:)

kiedyś zgadzałam się na seks, nawet jak średnio miałam ochotę, myślałam o tym, żeby nie zawieźć męża i takie tam, od kiedy zaczęłam kochać się wtedy, kiedy naprawdę tego chcę, jest dużo lepiej:)

żeby mieć dobry seks - żadnych skoków bok, poczucie winy tak mnie dobijał, że potem nie mogłam normalnie kochać się ze swoim facetem, mogłam zapomnieć o dobrym seksie, nie było warto,

gość napisała:

żeby mieć dobry seks - żadnych skoków bok, poczucie winy tak mnie dobijał, że potem nie mogłam normalnie kochać się ze swoim facetem, mogłam zapomnieć o dobrym seksie, nie było warto,

gratuluję i mam nadzieję,że On też Cię kiedyś zdradzi. tego Ci życzę

Nie zgodzę się z Tobą - skok w bok daje takiego "kopa" w łóżku. Mam męża, z którym wydawałoby się jest ok - ale kilka miesięcy temu poznałam kogoś - jest niesamowity. Ma również rodzinę, ale spotykamy się 1-2 razy w tygodniu (między nami jest ok. 200 km) kochamy się non stop przez 2-3 godziny, a potem wracamy do siebie. Codziennie się kontaktujemy, flirtujemy, świntuszymy, planujemy realizację swoich fantazji erotycznych jest super. Nigdy, powtarzam nigdy nie mieliśmy takiej satysfakcji z seksu. Zgadza się ja wracam do męża on do żony. Jednak seks taki rutynowy nawet jeżeli zdarza się jakiś nowy wybryk zostaje tylko grzecznym seksem. NIe wiem jak zareagowałby mój mąż gdybym zechciała coś innego bardziej wymyślnego tak jak robię to ze swoim Kochankiem. Nigdy przenigdy nawet nie pomyślałabym o tym, ale otarłam się o drugą stronę świata - byłam o włos od śmierci przeżyłam i postanowiłam zadbać o swoje jestestwo. WARTO JAK DIABLI. Spróbujcie!

ja świntuszę i planuję realizację swoich fantazji erotycznych z mężem, oglądam teledyski, filmiki i od razu zastanawiam się, a może taki niegrzeczny pomysł zrobiłabym z moim mężem i samo myślenie o tym, już jest bardzo przyjemne:)
to nie prawda, że seks z mężem musi byc grzeczny czyli nudny, dla mnie seks zawsze był o tyle ważny, ze nie wzięłabym po prostu ślubu z kimś z kim nie bawię się dobrze w łóżku,
ale rozumiem też sytuację, kiedy nagle odkrywamy, że seks może być fajny i kręci nas po prostu miłość z kochankiem, a nie z mężem i nie ma się ochoty z tego zrezygnować, ja też nie zrezygnowałabym z dobrego seksu, co człowiek, to inna historia...

ja robilam tak bardzo ostry sex moge powiedziec jak facet dotyka ciebie w dolnych czesciach cala a ty rozszerzasz nogi to super

gość napisała:

ja robilam tak bardzo ostry sex moge powiedziec jak facet dotyka ciebie w dolnych czesciach cala a ty rozszerzasz nogi to super

żadnego szału w tej propozycji to ja nie widzę: to chyba napisał jakiś facet, bo to wygląda na niezbyt wyrafinowana męską fantazję - facet dotyka na dole i kobiet rozszerza nogi, ale "czad":(
panowie takie rzeczy może dobrze wyglądają na filmach prono, ale w życiu to już porażka, szczególnie jeśli tak to ma wyglądać za kazdym razem,

wysypiać się ( jak to zostało opisane w jednym z artykułów na portalu ) i kłaść się do pachnącej pościeli z miłym facetem, któremu do niczego się nie śpieszy i który uważa, że nasze ciało jest boskie i w ogóle jesteśmy fantastyczne i sam też jest niczego sobie:):)

Bibi napisała:

wysypiać się ( jak to zostało opisane w jednym z artykułów na portalu ) i kłaść się do pachnącej pościeli z miłym facetem, któremu do niczego się nie śpieszy i który uważa, że nasze ciało jest boskie i w ogóle jesteśmy fantastyczne i sam też jest niczego sobie:):)

święte słowa! dodam jeszcze kłaść się wtedy, kiedy lubimy, a nie kiedy padamy na pysk...

ostatnio odkryłam, że w łóżku przydaje się...odwaga! właśnie tak - odwaga - do realizowania swoich erotycznych pomysłów, do rozmów z partnerem, do przyznawania się, ze nie wszystkie jego pomysły sa takie super, za jakie on je uważa, do robienia strpitizu i do zabaw, do tego wszystkie co powoduje, że naprawdę chce się wskakiwać do łóżka,

nie gaś światła :)

jestem fetyszystą więc lubię gdy partnerka jest w coś odziana ;)
pończochy, koszulka itp itd
ale to dlatego że to lubię a każdy lubi coś innego

Powiem Wam tak: jestem po ślubie 7 lat. I dopiero teraz dogaduję się z żoną w łóżku. Otwarta rozmowa i dowiedzenie się co druga strona chce to najlepsze rozwiązanie. Dzisiaj sex jest jak w bajce.

w łóżku trzeba uśmiechać się do siebie, naprawdę to działa, jak jest usmiech zamiast poważnej miny to od razu robi się swobodniej, bardziej kolorowo i mniej jest "powtórki z rozrywki" a więcej tego na co akurat naprawdę ma sie ochotę np. na słodki trojkat z wibratorem, usmiech rozluznia i tworzy wieksza przestrzeń na zabawę w łóżku,

wspólne rozbieranie podnosi napięcie adrenalina się podnosi dotyk twoich ust przez bieliznę na penisie mężczyzny rozgrzewa go do zenitu tak jest też w odwrotną stronę a łóżko nie tylko ono musi być można też w innych miejscach nawet nawet las i samochód

gość napisała:

wspólne rozbieranie podnosi napięcie adrenalina się podnosi dotyk twoich ust przez bieliznę na penisie mężczyzny rozgrzewa go do zenitu tak jest też w odwrotną stronę a łóżko nie tylko ono musi być można też w innych miejscach nawet nawet las i samochód

Z tego co wiem to wolę czuć dotyk ust na penisie nie przez bieliznę

tak to może być przyjemne

po prostu robić to co jest dostosowane do danej osoby

lepiej być goły

Wszystko co się lubi...

Moim zdaniem spontanicznosc jest najlepsza na dobry seks. Gorzej, jesli nie masz czasu na spontanicznosc :(

a co jeśli mąż lubi leżeć na plecach i chce tylko by mu brac do buzi i tak się zadawala ,mówi ze tak mu dobrze a ja ??próbowałam mu powiedziec co lubię ale do niego nic nie dociera chciałam świntuszyć , oglądać porno itd. ale to na nic mówi że przy mnie nie może bo mu głupio oglądać gołe babki, jak ja patrzę ale to co mu robię jest ok. i jest zadowolony,a o mnie to on chyba nie myśli wcale ,dodam że jesteśmy 29 lat po ślubie i nigdy nie miałam orgazmu z nim więc nie wiem co to jest ,

gość napisała:

Nie zgodzę się z Tobą - skok w bok daje takiego "kopa" w łóżku. Mam męża, z którym wydawałoby się jest ok - ale kilka miesięcy temu poznałam kogoś - jest niesamowity. Ma również rodzinę, ale spotykamy się 1-2 razy w tygodniu (między nami jest ok. 200 km) kochamy się non stop przez 2-3 godziny, a potem wracamy do siebie. Codziennie się kontaktujemy, flirtujemy, świntuszymy, planujemy realizację swoich fantazji erotycznych jest super. Nigdy, powtarzam nigdy nie mieliśmy takiej satysfakcji z seksu. Zgadza się ja wracam do męża on do żony. Jednak seks taki rutynowy nawet jeżeli zdarza się jakiś nowy wybryk zostaje tylko grzecznym seksem. NIe wiem jak zareagowałby mój mąż gdybym zechciała coś innego bardziej wymyślnego tak jak robię to ze swoim Kochankiem. Nigdy przenigdy nawet nie pomyślałabym o tym, ale otarłam się o drugą stronę świata - byłam o włos od śmierci przeżyłam i postanowiłam zadbać o swoje jestestwo. WARTO JAK DIABLI. Spróbujcie!

Anitka???

gość napisała:

a co jeśli mąż lubi leżeć na plecach i chce tylko by mu brac do buzi i tak się zadawala ,mówi ze tak mu dobrze a ja ??próbowałam mu powiedziec co lubię ale do niego nic nie dociera chciałam świntuszyć , oglądać porno itd. ale to na nic mówi że przy mnie nie może bo mu głupio oglądać gołe babki, jak ja patrzę ale to co mu robię jest ok. i jest zadowolony,a o mnie to on chyba nie myśli wcale ,dodam że jesteśmy 29 lat po ślubie i nigdy nie miałam orgazmu z nim więc nie wiem co to jest ,

powinien się wstydzić, że tak paskudnie traktuje własną żonę,

on się wcale nie wstydzi wręcz przeciwnie myśli że jest mi dobrze ,ja próbowałam porozmawiać z nim co lubię a co nie ale ......nadmienię ze jak zaczynamy się kochać to od razu ręką kieruje moją głowę na swoje krocze choć ja zaczynam od pocałunków to on mi mówi ze jak on jest jeszcze miękki to biorąc go do ust jest mu strasznie dobrze a ja wtedy jestem wściekła ,ale robię to i patrzę w telewizor, bo nic z tego nie mam ,i udaję ,zależy mi na nim ,jestem też z tych co mogą mieć 1 mężczyznę nie wyobrażam sobie innego faceta ,poza tym mam już55lat i nie chcę rozpieprzyć rodziny , mamy jeszcze 13 letnią córkę ,a ja nie pracuję już od 30 lat bo przed córką było 3 synów,sex nie sprawia mi radości jest jak coś co robię z obowiązku niekiedy nawet 2 razy dziennie bo uprawiamy sex codziennie rano i wieczorem ,wiem że to jet złe dla mnie ale co mogę na to poradzić może ktoś powie co by zrobił lub co powiedzieć mężowi by się nie obraził a zaczął być inny bo na razie jest w swerze sexu egoistą nadmienię że chyba by się bardzo obraził gdybym mu powiedziała że jest do kitu kochankiem ,wiele razy mu mówiłam ze prze sexem powinien trochę mnie mile zaskoczyć lub coś powiedzieć miłego ale on jak zwykle....nie widzi potrzeby bo jak mówi i tak będzie sex wieczorem

gość napisała:

nie widzi potrzeby bo jak mówi i tak będzie sex wieczorem

i tak cię podziwiam, że ty jeszcze w ogóle masz siły żeby się z nim kochać, on w ogóle jest takim egoistycznym dupkiem, czy tylko w sypialni? tutaj potrzeba by nie zmiany podejścia do seksu, ale zmiany faceta, a z tym z tego co napisałaś krucho.
Zaczełabym zmiany od tego, żeby przestać się oszukiwać, że z takim egoistą jest szansa na dobra zabawę w łóżku. Spójrz prawdzie w oczy, czasami prawda ma magiczna moc - wyzwalającą. Nie musisz od razu zostawiać go, ale możesz przestać się oszukiwać i popatrzeć jak on naprawdę cię traktuje i czym sobie na takie złe traktowanie zasłużyłaś? I się zbuntować, dlaczego postaranie się o szacunek dla ciebie od razu ma oznaczać, że rozpieprzasz sobie życie? a może właśnie dopiero zaczynasz się o nie starać?

Na pewno nie można puszczać bąków.

Bibi napisała:

moja rada w tek kwestii: nie leżeć cicho,
cisza w łóżku jest do dupy, ja lubię ostre słowa w czasie seksu i polecam to wszystkim, jeśli jednak ktoś nie czuje się na siłach żeby poświntuszyć, to można jęczeć, wzdychać, krzyczeć, wszystko tylko nie cisza w łóżku,

"jeśli jednak ktoś nie czuje się na siłach żeby poświntuszyć, to można jęczeć, wzdychać, krzyczeć, wszystko tylko nie cisza w łóżku" hmm czyli nawet gdy nam nie dobrze, bo partner jest do niczego mamy stosowac te sztuczki?

wrednaona napisała:

Bibi napisała:

moja rada w tek kwestii: nie leżeć cicho,
cisza w łóżku jest do dupy, ja lubię ostre słowa w czasie seksu i polecam to wszystkim, jeśli jednak ktoś nie czuje się na siłach żeby poświntuszyć, to można jęczeć, wzdychać, krzyczeć, wszystko tylko nie cisza w łóżku,

"jeśli jednak ktoś nie czuje się na siłach żeby poświntuszyć, to można jęczeć, wzdychać, krzyczeć, wszystko tylko nie cisza w łóżku" hmm czyli nawet gdy nam nie dobrze, bo partner jest do niczego mamy stosowac te sztuczki?

jak nam niedobrze to najlepiej nie uprawiać z tym partnerem seksu, bo i po co? wrednaona - mniej sztuczek, więcej zdrowego rozsądku w łóżku

w stosunku do mnie jest dobry,razem wychodzimy jeżdzimy na wycieczki na spacery ale 13 miesięcy temu miał romans przez 4 miesiące ,i ja ciągle się zastanawiam czy taki sam był z nią w łóżku,bo ona ponoć zakochała się w nim ,ale tego się nie dowiem,czytałam że mężczyżni tak mają (większość)że nie lubią gry wstępnej ,tylko od razu im robić bo nie mogą się doczekać przyjemności,tak naprawdę to sex mnie nigdy nie pociągał bo był dla mnie byle jaki i nie miałam porównania bo z kim nie jestem z tych co mają romanse taki mój charakter może mi się facet podobać ale nic więcej,jak grzecznie i żeby się nie obraził powiedzieć mu żeby bardziej się starał ,ja uwazam że facet powinien sam to wiedzieć tak jak kobieta wie ,kiedyś mi powiedział że chce się kochać a nie uprawiać sex jak się spytałam jak to widzi to mi odpowiedział ze powinnam wiedzieć chciałam ciągnąć ten temat bo myślałam że w końcu porozmawiamy szczerze i powiemy sobie czego od siebie oczekujemy ale temat zamknął stwierdzeniem że to co robię jest ok. i nie chciał już do tematu wrócić na nic były moje pytania ,to ja też przestałam pytać ,i tak było zawsze

gość napisała:

wrednaona napisała:

Bibi napisała:

moja rada w tek kwestii: nie leżeć cicho,
cisza w łóżku jest do dupy, ja lubię ostre słowa w czasie seksu i polecam to wszystkim, jeśli jednak ktoś nie czuje się na siłach żeby poświntuszyć, to można jęczeć, wzdychać, krzyczeć, wszystko tylko nie cisza w łóżku,

"jeśli jednak ktoś nie czuje się na siłach żeby poświntuszyć, to można jęczeć, wzdychać, krzyczeć, wszystko tylko nie cisza w łóżku" hmm czyli nawet gdy nam nie dobrze, bo partner jest do niczego mamy stosowac te sztuczki?

jak nam niedobrze to najlepiej nie uprawiać z tym partnerem seksu, bo i po co? wrednaona - mniej sztuczek, więcej zdrowego rozsądku w łóżku


Moja wypowiedz była sarkazmem.

gość napisała:

Powiem Wam tak: jestem po ślubie 7 lat. I dopiero teraz dogaduję się z żoną w łóżku. Otwarta rozmowa i dowiedzenie się co druga strona chce to najlepsze rozwiązanie. Dzisiaj sex jest jak w bajce.

super
mojemu nei zalezalo by cos z rzekomym problemem codziennosci robic..twierdzil ze rozmawial a ja nie widzialam problemu
natomiast ja twierdze ze g. robil - ani rozmawial ani dzialal. a o wszystko obwinil mnie zeby tlumaczyc przed samym soba swoja zdrade do ktorej do chwili obecnej nie przyznal sie, a ktora trwa juz rok-romans i nasze rozstanie. jestesmy praktycznie po rozwodzie. grunt zeby zaden facet nie mogl Wam mowic jakie jestescie do d. nie warto tlumaczyc sie ani naprawiac. warto walczyc o siebie a znudzone zabawki oddawac innym ,jak uczyla mama. czasem jest lepiej dzialac niz rozmawiac, bo rozkladanie problemu na czesci pierwsze moze sporo zniszczyc.

odpowiedz malolata co nie wie co oznacza dobry sex -powiedzial co wiedzial

Naj lepszy sex to na jezica
Mojm zdaniem

A jawam powiem rze ten caly sex
To doniczego . Jestem 8 lat po slubje
I ani razu nie mjalam orgasm ....

gość napisała:

Naj lepszy sex to na jezica
Mojm zdaniem

czy ja wiem początek tak ale potem bolą kolana jak faceta trzeba zbyt długo ujeżdrzać,

gość napisała:

A jawam powiem rze ten caly sex
To doniczego . Jestem 8 lat po slubje
I ani razu nie mjalam orgasm ....

też nie miałam nigdy orgazmu nie wiem jak to jest ,a jestem 29 lat po ślubie,wiem co powiecie że mąż jest do dupy i tak jest, sama to wiem,ale jak mu to powiedzieć zeby się nie obraził ja się go pytam jak on chce ,żeby mu było dobrze ale on mnie nie ,chyba uważa ze robi to wspaniale albo dba tylko o swoje doznania,nie wiem choć bym chciała wiedzieć ale i tak nie powiedziałby prawdy

gość napisała:

gość napisała:

A jawam powiem rze ten caly sex
To doniczego . Jestem 8 lat po slubje
I ani razu nie mjalam orgasm ....

też nie miałam nigdy orgazmu nie wiem jak to jest ,a jestem 29 lat po ślubie,wiem co powiecie że mąż jest do dupy i tak jest, sama to wiem,ale jak mu to powiedzieć zeby się nie obraził ja się go pytam jak on chce ,żeby mu było dobrze ale on mnie nie ,chyba uważa ze robi to wspaniale albo dba tylko o swoje doznania,nie wiem choć bym chciała wiedzieć ale i tak nie powiedziałby prawdy

Jezu, 29 lat po ślubie i ani razu orgazmu? Kobieta, ile Ty lat zmarnowałaś przy boku jakiegoś pedzia który tylko patrzy i dba o siebie!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie marnujcie sobie życia kobiety dla frajerów którzy Was prawdziwie nie potrafią ukochac!!!!!!!

a czy lubicie całować, lizać i pieścić swoich chłopców w tym miejscu?:)

drogi gościu ,fakt nie miałam przez 29 lat orgazmu i nie wiem jak to jest dlatego niekiedy wkurza mnie pójście z mężem do łóżka ,bo nie widzę w tym nic rewelacyjnego ,nic co czytam i opisują kobiety że jest to wspaniałe porywające i jakie mają doznania ja tego nie doświadczyłam dlatego sex jest dla mnie jak zjedzenie śniadania jem bo muszę,mąż ma duże zapotrzebowanie ,lubi to ,ja nie, robię to by nie poszedł do innej raz już to zrobił zdradził mnie nie dlatego że byłam złą zoną ale dlatego że nie chciałam z nim sypiać,teraz jesteśmy razem ja kocham się z nim kiedy on tego chce udaję że mi dobrze ale robię to dla tego by nie zdarzyło się już nigdy to co wtedy,mąż jest dobry ja nigdy nie pracowałam bo mamy 4 dzieci ,nie miałam z kim je zostawić więc byłam tak zwaną gospodynią domową,muszę więc myśleć o swojej przyszłości ,bo co by było gdybyśmy się rozstali zostałabym z niczym na stare lata a mam 56lat, więc emerytury sobie nie wypracuję ,może myślicie ze powinnam coś z tym zrobić ale co ,co wy byście zrobiły na moim miejscu ,jest wiele kobiet w takiej sytuacji jak moja i tez nie wiedzą co robić ,wszyscy łącznie z sexuologami mówią ze trzeba rozmawiać a co jeśli mąż nie chce ,mówi że się nakręcam ,a ja nie chcę naciskać ,tak samo jak było z jego zdradą ,przyznał się do niej ale rozmawiać nie chciał a ja mam tyle pytań które są bez odpowiedzi ,i dlatego nie potrafię mu zaufać choć widzę ze się stara ,kontroluję go sprawdzam,grzebię w telefonie itd choć zdaję sobie z tego sprawę że gdyby dostawał jakieś wiadomości to by je skasował i tak to u mnie jest ,jeśli ktoś napisze do mnie będę rada ,jeśli ktoś da mi dobrą radę tym bardziej będę wdzięczna , bo zaczynam już zaglądać do kieliszka jak mnie nachodzą wspomnienia ,i niekiedy nie umiem sobie z tym poradzić .

do autorki postu wyżej: nikt wam, czyli tobie i twojemu mężowi nie powiedział, ze seks też sie liczy w zwiazku, bo sie liczy, twoja historia jest przykładem na to, ze samo zajmowanie się dziecmi i domem nie wystarcza, zeby miec dobry zwiazek, od samego poczatku warto pamietać, że seks w zwiazku ma znaczenie, tobie nikt tego nie powiedział, uwierzyłas, że dobra zona sprzata, gotuje i tego całego seksu nie potrzebuje, a jednak jego brak rani ciebie i twojego meża, tkwicie w kulawym związku, gdzie nie ma intymnosci, a przez to prawdziwej bliskosci, na zmiany nigdy nie jest za późno, powinniscie od podstaw zacząć budować swoje zycie seksualne, zapomniec o wszystkim co było i zacząć od zera, od dotykania sie, od rozmów o seksie, od pocałunków, ale to wymaga odwagi i zaangazowania i dobrej woli z obu stron, ja bym sprobowała na twoim miejscu, miej oczy i uszy otwarte, nie zamykaj sie, moze zacznij zwyczajnie, po ludzku sie masturbować, albo jezeli to za trudne na poczatek po prostu obejrzyj swoja cipke w lusterku, obejrzyj ja, dotknij, usmiechnij sie do swojego ciała, zasługuje na dobre traktowanie po tym co przez tyle lat ty razem ze swoim mężemu mu fundowaliscie: obdarz siebie troska, uwaga na jaka zasługujesz i uwierz, ze seks moze byc miły, fajny, przyjemny, zabawny...to co w głowie przenosimy do sypialni, jak bedziesz z jednej strony oczekiwać w łóżku cudów, a drugiej miec przekonanie, że nie lubisz seksu, to nie ruszysz do przodu, wyjedż na weeknd gdzieś całkiem sama, z wibratorem w walizce i przekonaniem, ze czas obudzić swoje ciało i potraktowac je dobrze, bo na to zasługuje,

gość napisała:

do autorki postu wyżej: nikt wam, czyli tobie i twojemu mężowi nie powiedział, ze seks też sie liczy w zwiazku, bo sie liczy, twoja historia jest przykładem na to, ze samo zajmowanie się dziecmi i domem nie wystarcza, zeby miec dobry zwiazek, od samego poczatku warto pamietać, że seks w zwiazku ma znaczenie, tobie nikt tego nie powiedział, uwierzyłas, że dobra zona sprzata, gotuje i tego całego seksu nie potrzebuje, a jednak jego brak rani ciebie i twojego meża, tkwicie w kulawym związku, gdzie nie ma intymnosci, a przez to prawdziwej bliskosci, na zmiany nigdy nie jest za późno, powinniscie od podstaw zacząć budować swoje zycie seksualne, zapomniec o wszystkim co było i zacząć od zera, od dotykania sie, od rozmów o seksie, od pocałunków, ale to wymaga odwagi i zaangazowania i dobrej woli z obu stron, ja bym sprobowała na twoim miejscu, miej oczy i uszy otwarte, nie zamykaj sie, moze zacznij zwyczajnie, po ludzku sie masturbować, albo jezeli to za trudne na poczatek po prostu obejrzyj swoja cipke w lusterku, obejrzyj ja, dotknij, usmiechnij sie do swojego ciała, zasługuje na dobre traktowanie po tym co przez tyle lat ty razem ze swoim mężemu mu fundowaliscie: obdarz siebie troska, uwaga na jaka zasługujesz i uwierz, ze seks moze byc miły, fajny, przyjemny, zabawny...to co w głowie przenosimy do sypialni, jak bedziesz z jednej strony oczekiwać w łóżku cudów, a drugiej miec przekonanie, że nie lubisz seksu, to nie ruszysz do przodu, wyjedż na weeknd gdzieś całkiem sama, z wibratorem w walizce i przekonaniem, ze czas obudzić swoje ciało i potraktowac je dobrze, bo na to zasługuje,

tak masz rację ale ja nie napisałam ze mąż mimo że ma potrzeby sexsualne to lubi sex tradycyjny a najlepiej gdy on leży a ja robię wszystko co on lubi i żeby to mu było dobrze,o moje potrzeby to mało dba nie mamy gry wstępnej tylko od razu mam mu brać do buzi bo to go najwięcej rajcuje ,i dla tego sex jest dla mnie mało atrakcyjny i nie za bardo lubię się kochać ,to dla tego jak czytam o wspaniałym seksie o zabawach w łózku ,ja tak nie mam i nie wiem jak to jest dlatego jest jak jest a co do wibratora to może sobie go zafunduję masturbacja też nie przynosi żadnych efektów ,po prostu sama siebie nie potrafię podniecić do tego stopnia co może inne panie ,ja nie czerpię z tego przyjemności może dla tego ze przez tyle lat ,nie miałam porządnego życia seksualnego , mąż był moim pierwszym ale on miał przede mna kobiety myślałam że to on pokarze jak się kochac ale....nie potrafił jak widać jest słabym kochankiem a ja nie miałam od kogo się uczyć ,teraz to za póżno.co do dobrej woli ona jest u mnie ,chciałabym być całowana tulona pieszczona ,ale jak idziemy do łóżka ja zaczynam go całować pieścić to on leży przyjmuje to a potem moją głowę kieruje w dół , i jak ja mam lubić sex ,a rozmowa z nim ????próbowałam ale uważam że mąż powinien wiedzieć ze ja też czegos pragnę i jeżeli ma takie potrzeby to powinien mi też dać rozkosz bo wtedy byłoby nam w łóżku może naprawdę dobrze ,nie wiem co robić i robię dobrą minę do złej gry ,kochamy się codziennie on dochodzi ja nie ,jak się pyta czy było dobrze to mówię ze tak ,bo co pwiedzieć mam ,już mi się mówić nie chce jak próbuję fantazjować to mi mówi bym się nie nakręcała ,no i jedna myśl mnie nurtuje czy z kochanką robił tak samo ponoć była w nim zakochana.

masz poważny problem to z tego co piszesz to kawał skurwiela, przestań się z nim kochać, nie bądź służącą bo na to wygląda, powiedz głośno czego chcesz, i niech decyduje, albo Ci to da, albo niech najzwyczajniej w świecie spada

gość napisała:

masz poważny problem to z tego co piszesz to kawał skurwiela, przestań się z nim kochać, nie bądź służącą bo na to wygląda, powiedz głośno czego chcesz, i niech decyduje, albo Ci to da, albo niech najzwyczajniej w świecie spada

to jest dobra rada, ja bym na twoim miejscu ją rozważyła, ale rozumiem, ze masz dzieci, nie masz pracy i czujesz, że było by ci bardzo trudno powalczyć w tej sytuacji o szacunek i miejsce na twoje potrzeby, wiec dodam coś od siebie: idż do adwokata, porozmawiaj z nim: czy mogłabyś liczyc na alimenty, na jakie ty, na jakie dzieci, jakia byłaby sytuacja w przypadku podziału majątku, nie chodzi mi o to, zebyś od razu złozyła papiery rozwodowe, chciałabym, żebys poczuła, ze nie jestes na starconej pozycji, że nie jesteś skazana na takie traktowanie do końca życia, że to twoje życie i masz nad nim jakąś kontrolę, pogadaj z adwokatem, jak odkryjesz, że tobie też się coś nalezy, to bedziesz bardziej przekonujaca w naprawianiu waszej relacji, bo wasza relacja ewidentnie wymaga naprawy, nie tkwi w g... po uszy, twoje prawo to próbować z niego wyjść, poznaj swoje prawa i wuierz, że nie musisz być cudzym podnóźkiem, głowa do góry, mniej lodów, więcej miejsca na to, czego ty chcesz,

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij