środa, 29 stycznia 2020
postów: 11

"bisexualny mąż a reakcja żony"



Jestem bi sexualny ciekawi mnie co myślą o tym kobiety, i jakie reakcje miały byście gdyby wasz mąż się do tego przyznał. Obawa, wstręt, podniecenie czy obrzydzenie.


Byłam w związku z facetem, który był bi. podniecała mnie myśl, obecność w moim łóżku dwóch facetów, jak się całował, dotykał z innym facetem, ale anal nie. Obecnie on jest w związku z facetem, którego nie znaliśmy jak byliśmy razem. Z drugiej strony absolutnie nie wyobrażam sobie w tej sytuacji faceta, z którym chcę być teraz. Nie wyobrażam sobie. Zastanawiam się nad tym, i nie. Myślę, że to zależy od relacji pomiędzy osobami (w moim przypadku pierwszy był absolutną przygodą, która miała się kiedyś skończyć, a drugi jest moim najlepszym przyjacielem) i skłonności do bi.

jeżeli wybrałeś małżeństwo z kobietą, to jakby temat twojej biseksualności wygasł, wybrałeś stały związek z kobietą, ani mężczyźni ani kobiety nie lubią wnikać w szczegóły tzw. pożycia intymnego które miało miejsce "przed nimi", jeżeli miałeś ochotę się zwierzyć, trzeba było to zrobić przed ślubem, wtedy był na to czas, teraz to juz by było przegięcie, co twoja żona twoim zdaniem miałaby zrobić z ta wiedza? pilnować twoich wyjść z kolegami - czy za bardzo nie pachniesz męskimi perfumami? ogarnij się człowieku, jeżeli zalezy ci na tym małżeństwie to daj spokój swojej żonie, jakie to ma w tej chwili znaczenie z kim sypiałeś, czy chciałeś sypiać zanim ją poznałeś? jeżeli nie powiedziałeś jej tego przed ślubem , tylko udawałeś 100 % heteryka, to ją oszukałeś, zastanów się, co z tym zrobić, bo kłamstwo nikogo nie podnieca,

Chym ogarnij się ciekawe stwierdzenie. W naszym homofobicznym społeczeństwie nie jest super dla takich osób jak my. Według ciebie miałbym nadal okłamywać żonę? Nawet jeśli zrobie to po 10 latach to cóż, szczerość po latach chyba nie traci wążności jak produkt ze sklepu. A nie realizowane potrzeby sexualne szybciej by zniszczyły związek niż go scalały. Może jako facet mam potrzebe sexu analnego w swoją stronę tylko się krepowałem, żeby żona nie widziała we mnie dewianta. A życie osobiste, mówienie o sprawch rodzinnych? Trochę zbyt szowinistyczne podejście. To że żyje w małżeństwie z kobietą nie oznacza, że bisexualność się wyłączyła, więc szczerość z żoną jest potrzebna.Nadal mnie podnieca gdy widze stosunek pary mężczyzn tak samo jak i kobiety z mężczyzną. A co by było gdyby żona znalazął film porno m+m u mnie o pewnie niezły szok. Kobieta mogłaby zaakceptować potrzeby męża, nie chodzi tu o latanie za pierwszym lepszym falusem i zapraszanie sobie pana. Zdrada nie wchodzi w rachubę czy to z panią czy to z panem. Ale pozostają fascynacje, fantazje i wiele podniet które kobieta może wykożystać. A i również nauczyć się otwierać przed mężem. Właśnie to przeżywam, obawy zawsze będą, zazdrość zawsze jest. A w momencie gdybym się nie otworzył przed żoną nie było by szczerości, to nie rodzi nic dobrego. A akceptacja poprawia psychikę i wspulne relacje. My zaczynamy uczyć się od nowa "siebie". Dużo pozytywu ale obawy też są. Myśle że dla kochającej pary to doświadczenie które uczy. Chciałęm znać opinie kobiet, a mam wrażenie że odpisał mi facet, wyśmiewający moje rozterki.

Mam nadzieję, ze Cię w żaden sposób nie urażę, jestem otwarta na wiele rozmaitych opcji, nowoczesna i bezpruderyjna, niemniej jednak fakt bycia Bi przez mojego męża powodowałby obrzydzenie i raczej niechęć, frustrację i odrzucenie jego jako mężczyzny. No niestety, nie toleruję takiej orientacji u faceta obok mnie;) Tobie natomiast życzę wszystkiego naj, naj, naj;)

no wiesz jako kobieta uważam, że w byciu bi nie ma absolutnie nic złego czy zdrożnego, nawet mam koleżanke, która żyła w takim zwiazku, ale nie chciałabym sie dowiedzieć o takiej orientacji męża ileś tam lat po ślubie, albo jesteś bi i od początku grasz w otwarte karty, albo jesteś tchórzem i krętaczem w sumie nie wiadomo co gorsze i to nie jest w porządku, kłamstwo boli, w końcu orientacja ślubnego męża jest dość istotną sprawą,

W moim przypadku na pewno podniecenie. ponieważ zawsze marzyło mi się życie z dwoma gejami, którzy czasem chcieliby zabawić się ze mną. Od taka babska fantazja, ale i marzenie :-)

Dla mnie to absolutnie nie byłby problem. Pewno byłby to szok, jakbym takie wyznanie dostała po latach, ale zdecydowanie wolałabym, żeby partner mi powiedział. Czasem trzeba do takich wyznań dojrzewać trochę czasu i dla mnie to zrozumiałe.
Natomiast ja akurat nie czułabym się dobrze włączając biseksualność partnera do naszego życia seksualnego w formie trójkątów z dwoma mężczyznami. Za to np. wspólne oglądanie gejowskich filmów erotycznych tudzież włączanie fantazji homoerotycznych do naszych niegrzecznych łóżkowych rozmów - z tym nie byłoby żadnego problemu, nawet by mnie to kręciło.
Powodzenia, życzę, żeby wszystko się dobrze potoczyło.

gość napisała:

A nie realizowane potrzeby sexualne szybciej by zniszczyły związek niż go scalały. Może jako facet mam potrzebe sexu analnego w swoją stronę tylko się krepowałem, żeby żona nie widziała we mnie dewianta.

Misiu, a jak ci się podoba jakaś kobieta i chciałbyś uprawiać z nią seks, też żonie o tym opowiadasz? Nieuprawianie seksu z taką kobietą to też "niszczące niezrealizowane potrzeby seksualne"? Ja też jestem biseksualna (wiem że biseksualne kobiety mają łatwiej, bo facetów to kręci), ale jakby mój facet był jednym z tych, którzy seks z inną kobietą uznaje za zdradę, to bym tego nie robiła (znaczy wyglądam jak typowa heteroseksualna kobieta, więc i tak nie mam okazji).

A na koniec taki smaczek, mimo że jestem biseksualna to nie byłabym zachwycona, gdyby mój partner był biseksualny. Możecie mówić, że to dwulicowe, że podwójne standarty - ale tak czuję i tyle.

Ja jestem bi ale moj maz od poczatku znajomosci wiedzial ze mialam kontakt z z kobieta nawet w tych latach szkolnych. I uwazam ze takie podejscie jest zwykla ludzka uczciwoscia. Po slubie nie mialam kontaktu z kobieta ze wzgledu na szacunek do meza i siebie bo jakby na to nie patrzec to jest zdrada albo wykraczanie poza intymnosc zwiazku a tego ani ja ani maz nie zaakceptujemy wiec sprawa jasna. W tej chwili nie ciagnie mnie do kobiet bo maz wystarcza mi za wszysko. Mam czasem fantazje w lozku o kobiecie ale to wcale nie znaczy ze chcialabym to zrobic. A ty jestes zwyklym gnojkiem. Nie dlatego ze jestes bi tylko dlatego ze zatailes prawde o sobie a to jest oszustwo a nikt nie chce byc oszukiwany , ty tez nie. Ja na miejscu twojej zony wzielabym z toba rozwod i to szybko bo skoro zatailes prawde o sobie to i oklamywac tez bedziesz. Jestem kobieta wiec ci powiem ze twoja zona albo bedzie masochistka i bedzie cierpiec w milczeniu albo zaczynasz najlepsza droge do rozstania sie. To ty jestes w zwiazku glownym winowajca.Nawet nie wiesz jak sie ciesze ze moj maz nie jest takim oszustem i gnojkiem jak ty. O swojej orientacji trzeba bylo pomyslec przed slubem a nie teraz stawiac zone przed faktem dokonanym. Brzydze sie toba.-Justyna7.

zdecydowanie wstret i obrzydzenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

W moim przypadku odwrotnie jestem biseksualna i miałam kilka kontaktów z kobietami ale mąż od początku o tym wiedział . Nie okłamywałam go . Po ślubie tylko raz miałam sex z kobietą ale mąż o tym wiedział i się na zgodził a mnie szczerze mówiąc bardziej podniecają faceci i masturbacja niż kobiety ale nie wykluczam że jeszcze nie spróbuję takiego seksu

gość napisała:

W moim przypadku na pewno podniecenie. ponieważ zawsze marzyło mi się życie z dwoma gejami, którzy czasem chcieliby zabawić się ze mną. Od taka babska fantazja, ale i marzenie :-)
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij