środa, 14 listopada 2018
postów: 17

"Ślub młodszej siostry"



Niebawem czeka mnie wesele młodszej siostry. Macie może jakieś ciekawe teksty na uporczywe pytania starszych babeczek typu: Kiedy Twoje wesele? Lub też wszelkie ubolewania jak to marnuję się w obecnym stanie ciągle panieńskim i że wesele młodszej siostry musi być dla mnie strasznie trudne? (wcale nie jest, nawet trochę współczuję mojemu przyszłemu szwagrowi:-)) Zamierzam się tam naprawdę świetnie bawić więc nie dam sobie zepsuć humoru!:-)


Najważniejsze, że Ty tego nie odbierasz jako ujmę. Myślę, że wystarczy powiedzieć, że to Twoje życie i nie wychodzisz za mąż bo tego nie chcesz. Możesz wspomnieć, że to nie te czasy gdy ledwo po dwudziestym roku życia kobiety wychodziły za mąż i rodziły dzieci. Nie wiem czym się zajmujesz, ale możesz wspomnieć, że ważniejsza jest dla Ciebie kariera i pochwalić się jakiś osiągnięciem. Nawet jak je podkoloryzujesz to nic się nie stanie. Tym lepiej bo dadzą spokój i zrozumieją Twój argument. A jak nadal będą cały czas męczyć Cię pytaniami to grzecznie przeproś i odejdź do tańca na parkiet. Na pewno nie daj po sobie poznać, że irytują Cię takie pytania.

Olej tego typu pytania.

Może coś w stylu: "Nie wiem, zależy czy złapię welon", albo "Jak zarobicie na prezent" :D

Właśnie kiedyś słyszałam w jakimś filmie w którym bohaterka odpowiedziała na podobne pytanie że owszem jest to dramat ale pociesza ją myśl że może się bzykać z innymi facetami:-) Za ostre trochę chyba ale potrzebuję właśnie czegoś takiego:-)

Wiesz, odpowiedź nie musi byc prawdziwa. Wazne, aby po takiej odpowiedzi pytającemu się zrobiło głupio i nie miał ochoty na dalsze pytania. Ale musisz wziac pod uwagę, że wiele chodzi po świecie takiego prostactwa, którego nie zraża nawet najbardziej chamska odzywka. Takie czasy.

katarina napisała:

Wazne, aby po takiej odpowiedzi pytającemu się zrobiło głupio i nie miał ochoty na dalsze pytania.

O to to:) Nic, trzeba postawić na urok osobisty i jakoś te dociekliwości przełknąć:)

Little Girl napisała:

Właśnie kiedyś słyszałam w jakimś filmie w którym bohaterka odpowiedziała na podobne pytanie że owszem jest to dramat ale pociesza ją myśl że może się bzykać z innymi facetami:-) Za ostre trochę chyba ale potrzebuję właśnie czegoś takiego:-)

Takiego tekstu raczej do starszej cioci albo babci nie użyjesz. Byłabyś tą najgorszą wtedy więc lepiej się ugryźć w język. Jednak wypowiedzi użytkowniczki Voderka są już o wiele lepsze i myślę, że mogą się nadawać. Osoba pytająca na pewno nie będzie przygotowana na taką odpowiedź, więc nie będzie miała odpowiedniej riposty szybko. A Ty w tym czasie będziesz mogła zmienić temat albo zmienić towarzystwo do rozmowy. Nie ma co się przejmować zaczepkami i głupimi tekstami. Oby tylko Ci nie popsuły zabawy na weselu.

Mów prawdę: "Nie planuję", bądź wersją klasyczną: "Babciu/Ciociu/DalekaKuzynkoKtórąWidujęTylkoNaŚlubachIPogrzebach, kiedy pogrzeb?"

Jerry napisała:

Mów prawdę: "Nie planuję", bądź wersją klasyczną: "Babciu/Ciociu/DalekaKuzynkoKtórąWidujęTylkoNaŚlubachIPogrzebach, kiedy pogrzeb?"

Ha ha! Świetne:-) Nie no z takim tekstem nie wyjadę no chyba że za dużo wypiję:-)

Little Girl napisała:

Jerry napisała:

Mów prawdę: "Nie planuję", bądź wersją klasyczną: "Babciu/Ciociu/DalekaKuzynkoKtórąWidujęTylkoNaŚlubachIPogrzebach, kiedy pogrzeb?"

Ha ha! Świetne:-) Nie no z takim tekstem nie wyjadę no chyba że za dużo wypiję:-)

Wersja z poinformowaniem, że nie planujesz ślubu w najbliższym czasie jest najlepsza. Szczerość na ogół pomaga. Tylko, że potem mogą dalej wypytywać, dlaczego nie planujesz i umoralniać, że każdy człowiek jest stworzony by żyć w związku. Najgorzej jak będą Ci wmawiać, że powinnaś. Wersja z pytaniem o pogrzeb nie jest najlepsza. Myślę, że zostałabyś znienawidzona przez rodzinę, a później siostra mogłaby mieć pretensję, że robiłaś sceny na jej ślubie. Lepiej sobie odpuścić to i cieszyć się zabawą. Najważniejsze byś nie reagowała na zaczepki.

mari-anna napisała:

Little Girl napisała:

Jerry napisała:

Mów prawdę: "Nie planuję", bądź wersją klasyczną: "Babciu/Ciociu/DalekaKuzynkoKtórąWidujęTylkoNaŚlubachIPogrzebach, kiedy pogrzeb?"

Ha ha! Świetne:-) Nie no z takim tekstem nie wyjadę no chyba że za dużo wypiję:-)

Wersja z poinformowaniem, że nie planujesz ślubu w najbliższym czasie jest najlepsza. Szczerość na ogół pomaga. Tylko, że potem mogą dalej wypytywać, dlaczego nie planujesz i umoralniać, że każdy człowiek jest stworzony by żyć w związku. Najgorzej jak będą Ci wmawiać, że powinnaś.

To odpowiada się dalej na każe pytanie: "Nie planuję". Na co bardziej opornych skutkuje dopiero trzaśnięcie dłonią w stół. Dzięki temu się odczepiają na resztę wieczoru i poprawiny, więc masz spokój.

Ok, postaram się nie dać wytrącić się z równowagi, mam naturę typu spokojnej na zewnątrz, więc zawsze mogę przeprosić, wyjść, pójść do łazienki, walnąć ręką w ścianę parę razy i wrócić z uśmiechem na twarzy więc może się uda:-) Dziękuję za dobre rady, Barbarella jak zwykle niezawodna:-)

No to, jeśli jesteś z natury spokojna to powinnaś dać radę opanować emocje. Nie powinno być problemu. Zawsze możesz też mówić, że to nie Ty jesteś gwiazdą wieczoru, więc niech nie dopytują. Niech się zajmą Twoją siostrą, która jest świeżą mężatką. Wierzę, że Ci się uda spędzić miły wieczór. Sama też nie przepadam za takimi spędami rodzinnymi. No niestety nie możesz go ominąć ze względu na tak bliski stopień pokrewieństwa. Ile jeszcze czasu zostało do wesela? Ile mamy jeszcze czasu by coś dobrego wymyślić dla Ciebie?

Wesele w lipcu więc jeszcze jest trochę czasu ale niebawem pewnie będę pochłonięta przygotowaniami bo akurat razem mieszkamy:-) ale gdyby coś się jeszcze komuś nawinęło to zapraszam do dyskusji:-)

Powiedz,że wyjdziesz za mąż w odpowiednim czasie.I niech sobie to interpretują jak chcą- przynajmniej będą miały o czym myśleć :)

Faktycznie masz jeszcze dużo czasu by coś wymyśli. Może do tej pory okaże się, że znajdziesz swojego wybranka serca i nie będziesz musiała sie tłumaczyć rodzinie ze swojego prywatnego życia. Niech każdy zajmie się swoimi sprawami. Może każdy będzie pochłonięty przygotowaniami, a później weselem i dadzą spokój. Masz czas by przygotować sobie wszystkie teksty i sypać nimi z rękawa za każdym razem, gdy ktoś zwróci Ci uwagę na to. Ewentualnie rewanżuj się wypytując o jakieś drażliwe kwestie swoją rodzinę.

Właściwie to miałam nie pisać że idę na to wesele sama. Chyba. No jakoś trafiam na samych facetów którzy potrafią zbajerować, wziąć numer telefonu, pozachwycać się moimi rzekomo zgrabnymi nogami i tyle o nich słychać. Mam to gdzieś. Na razie tego nie przeżywam aż tak, bliżej wesela pewnie będzie gorzej. Dlatego potrzebuję mocnych argumentów szczególnie dla mojej ukochanej sąsiadki która bardzo przeżywa mój obecny stan

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij