czwartek, 21 marca 2019
postów: 3

"Jak wybaczyc zdrade"



Zastanawialiscie sie nad tym?


Nie wybaczać. Kto raz zdradził znów zdradzi. Wystaw walizki, odcierp swoje, nie będziesz dręczyć się obawami o wierność drugiej połówki.

Szczerze to mnie to jeszcze nie spotkalo .. moze dlatego ze jestem bardzo ostrozna jesli chodzi o wybor odpowiedniego partnera. Natomiast z tego co slyszalam od kolezanek to w dzisiejszych czasach bywa roznie. Rada jest jedna .. trzeba sluchac sie swojej intuicji i jesli mamy jakies oznaki potencjalnej zdrady, szybko dzialac. Mam tutaj na mysli podjecie krokow w ramach zweryfikowania sytuacji .. czasami do tego moze sie przydac nawet prywatny detektyw (jesli ktos ma na to fundusze). Co do materialow o tym jak poradzic sobie ze zdrada .. mozna znalezc ciekawe artykuly w sieci np. https://www.sensity.pl/jak-wybaczyc-zdrade/ bardzo dobrze opisuje cale zagadnienie. Jesli chodzi o pomoc to chyba najlepiej bedzie udac sie z tym do terapeuty .. to da nam najwyzsza skutecznosc poradzenia z problemem. Na wlasna reke to bedziemy sie z tym meczyc niepotrzebnie przez dlugi okres czasu.

malgorzata79 napisała:

Szczerze to mnie to jeszcze nie spotkalo .. moze dlatego ze jestem bardzo ostrozna jesli chodzi o wybor odpowiedniego partnera. Natomiast z tego co slyszalam od kolezanek to w dzisiejszych czasach bywa roznie. Rada jest jedna .. trzeba sluchac sie swojej intuicji i jesli mamy jakies oznaki potencjalnej zdrady, szybko dzialac. Mam tutaj na mysli podjecie krokow w ramach zweryfikowania sytuacji .. czasami do tego moze sie przydac nawet prywatny detektyw (jesli ktos ma na to fundusze). Co do materialow o tym jak poradzic sobie ze zdrada .. mozna znalezc ciekawe artykuly w sieci np. https://www.sensity.pl/jak-wybaczyc-zdrade/ bardzo dobrze opisuje cale zagadnienie. Jesli chodzi o pomoc to chyba najlepiej bedzie udac sie z tym do terapeuty .. to da nam najwyzsza skutecznosc poradzenia z problemem. Na wlasna reke to bedziemy sie z tym meczyc niepotrzebnie przez dlugi okres czasu.

Jasne, można podejrzewać, z góry założyć ze na pewno zdradził/a, i to wielokrotnie, zadręczać się, nie rozmawiać z partnerem wcale, szukać podejrzanych oznak, wydać kasy na detektywów, i wprowadzić do dyskusji w temacie kilka osób trzecich pomiędzy was i wtedy na pewno dostaniemy wymarzony na papierze dowód zdrady, gratuluje sukcesów i przyszłości dalszego z nim związku...a i potem utopić kasę w sprawę rozwodową (oczywiście jak wygramy to dostaniemy odszkodowanie na pewno)

Kobieto czy facecie ze zrytą banią, jeśli podejrzewasz swoją połówkę o zdradę i szukasz jak tego dowieść to znaczy.. że nie kochasz jej, i nie wiesz czym naprawdę jest miłość, może ci się pomyliło z zakochaniem albo zauroczeniem albo sexem albo z zawiścią może z niewolnictwem albo zarządzaniem.
Prawdziwa miłość pozwoli dać drugiej połówce wybór.
Jeśli wybierze Ciebie z powrotem wtedy nikt nie będzie miał wątpliwości o wielkości tej miłości.
Co więcej nie będzie to nic nikogo kosztować oprócz codziennych obowiązków i dawania radości z życia.
Zasada jest prosta jeśli ten co zdradza ale dalej kocha zdradzaną osobę musi uważać co robi bo ryzykuje podwójnie. Zobaczy że inny partner to po prostu też człowiek z krwi i kości i cudów nie ma.
Każdy człowiek ma szereg zalet i wad.
Jeśli ten co chcę zdradzić uświadomi sobie powyższe zdania nie zaryzykuje i nie dokona zdrady.
Prawda sama się wybroni...
Wniosek jest z tego jeden aby testować do bólu przed przysięgą.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij