środa, 26 kwietnia 2017

Zapiski kobiety, która związków, życia i seksu się nie boi

Samo życie bywa wystarczają poważne i w redakcji Barbarella.pl nie widzimy powodów, żeby dodatkowo pogarszać sprawę i podchodzić bardzo serio do wszystkiego. W zasadzie do tego, co tylko się da, staramy się podchodzić z uśmiechem. Na szczęście większość naszego czasu poświęcamy na pisanie i mówienie o seksie, który w ogóle nie jest poważny i chwała mu za to. Poważne są tylko konsekwencje seksu, ale to już jest inna historia. Dlatego z radością prezentujemy wam dzisiaj zapiski z bloga fuucktotum.blogspot.com, które od kilku dni wbrew paskudnej pogodzie, wbrew kiepskim wiadomościom z kraju i ze świata, poprawiają nam skutecznie nastrój.

Dzielimy się z wami tymi opowieściami, bo wierzymy, że u was też wywołają uśmiech. Rzeczy zabawne przyjęło się traktować z przymrużeniem oka, jako coś mniej wartościowego, mniej mądrego. Niech was nie zmyli lekki ton tych opowieści, kto ma głowę na karku ten znajdzie tu też kilka wartych uwagi życiowych podpowiedzi. Jak to się mówi: samo życie pisze najciekawsze scenariusze i podsuwa najlepsze rozwiązania. Oto zapiski kobiety, która związków, życia i seksu się nie boi.

Wyparcie

Spotykaliśmy się z Z jakiś czas. On zawsze o tym marzył, ja uległam, bo blisko mieszkał i akurat nic ciekawszego się nie nawinęło. Ta historia miała szansę na bycie niesamowicie romantyczną, bo straciliśmy się z oczu na parę lat, po czym nagle spotkaliśmy się w sklepie osiedlowym i okazało się, że jesteśmy sąsiadami (mam fetysz na sąsiadów). I tak jakoś poszło. Wszystko było dobrze, dopóki nie wylądowaliśmy w łóżku… Przyznam, że dotychczas myślałam, że niedopasowanie w łóżku to jakiś marketingowy chwyt seksuologów do napędzania sobie klienteli. Otóż nie! Jestem skłonna wiele wybaczyć, ale gdy chłopak nie wie, co zrobić w sypialni, i zaczynam się tam przy nim czuć jak zbędny rekwizyt, a brzydkie określenie „proste jak jeb****” nabiera nowego znaczenia – tego nie wybaczę nigdy. Bez żaru w łóżku nie ma związku! Z wrodzoną sobie delikatnością chciałam jak najszybciej ukrócić tą feralną znajomość, sugerując, że nie układa się nam, że mamy inne priorytety. Użyłam wszystkich możliwych argumentów, ale on zakochany szedł w zaparte i zupełnie nie chciał wejść w rolę porzuconego. Moja cierpliwość się wyczerpała na którejś z imprez. Pijana odpaliłam działo o największej sile rażenia! Wykrzyczałam mu w twarz, że nigdy z nikim w łóżku nie było mi tak źle i że to koniec!

Akcja „rozstanie” zakończona sukcesem! Tak myślałam…

Ponieważ nie lubię „rozstawać się” w złej atmosferze, zgodziłam się na ostatnią rozmowę.

Nie dość, że Z wybaczył mi gorzkie słowa, to wręcz je wyparł i skwitował to tak:

„Wiem, że nie chciałaś tego wszystkiego powiedzieć, byłaś pijana… choć myślę, że może być w tym z 20% prawdy…..”

20%????????????

Xx

Wyparcie 2

Sex oralny to świetna zabawa. Na początku zdecydowanie fajniej jest jak ktoś obdarza Cię taką pieszczotą, ale w miarę nabierania doświadczenia robienie komuś przyjemności ustami i językiem staje się na równie fajne. Choć, aby powstała reguła, musi znaleźć się wyjątek.

Spotykałam się z fajnym chłopakiem, sex był dobry, ale jak zrobiłam mu laskę z finiszem w ustach, zamarłam i przez parę sekund, które ciągnęły się jak lata świetlne, myślałam, że po raz pierwszy polecę od razu do kibla i zwymiotuję (co zdecydowanie zabiło by całą atmosferę!). Zachowałam zimną krew i przełknęłam. Nie ma żadnej skali, w której obrzydliwość tego smaku mogła by się zmieścić!

Koleżanka pocieszyła mnie, że jej kochanek ma tak ostrą w smaku spremę, że zawsze jak ją połknie to przez dwie godziny ma zgagę, ale że można się przyzwyczaić. Nie, nie godzę się na takie przyzwyczajenia! I nie wierzę w długotrwałą kurację sokiem z ananasa. Romans się zakończył. Jako że mieliśmy luźną relację, powiedziałam mojemu partnerowi, że mi nie smakował (i to nie tylko sperma, ale ON cały). X zamiast się obrazić, zaczął się głęboko zastanawiać nad moimi słowami, i stwierdził, że może to być wina… ŻELU do higieny intymnej, którego używał! Po czym dodał, że zauważył u swojego kolegi Y, że też ma taki żel i faktycznie nie widuje go z żadną dziewczyną…

Poznałam Y, owszem, ma w łazience taki sam żel, ale powiem Wam, że to nie była wina tego żelu…

Y smakuje wybornie!

Neoromantyzm

„Melanż” kołem się toczy. Scenariusz jest zawsze taki sam – parę zwykłych, mniej lub bardziej udanych wyjść, takich typu „jest piątek, trzeba się napić”; „nie chce mi się, ale jak nie wyjdę to coś mnie ominie” itp. itd., i raz na jakiś czas wielkie BUM!

Sobotni wieczór przebiegał klasycznie, domówka i pijacki pęd do centrum. Pod klubem spotkałam GO – kolegę „byłego”. Po pół litra wcześniej spożytego alkoholu, gadka kleiła się wyśmienicie, nim spostrzegliśmy, oddaliliśmy się od stada, nim dopiliśmy kolejnego drinka spacerowaliśmy już po oświetlonym wschodzącym słońcem brzegu Wisły, a ON wyznawał, że się we mnie kochał jak jeszcze byłam dziewczyną kolegi, nim zdążyłam kupić kolejną paczkę papierosów leżeliśmy w już całkiem południowym słońcu dnia następnego w Łazienkach, na trawie, oglądaliśmy budzące się do życia wiosną drzewa, nim wzięłam łyk wody, była już 15nasta, niedziela, a ja wracałam pijaniutka autobusem do domu. Neoromantyzm – piękna sprawa!

Kwestia wyboru

Czasami jest tak, że idziesz na imprezę i nie ma ani jednego samca, na którym można by oko zawiesić, a czasami jest ich tak wielu, że trzeba dokonywać naprawdę ciężkich wyborów…

W ostatnią piękną, piątkową noc bawiłyśmy się z dziewczynami na Placu Zabaw na imprezie I love 80’, która zobowiązywała do odpowiedniego stroju. Moje 80’ było bardziej 60’ co prawda, ale na nogi założyłam mega oldschoolowe, kiczowate, białe koturny idealnie wpasowujące się w klimat. Niestety buty „zdobiły” moje nogi bardzo krótko – nie doceniły faktu, że wreszcie zechciałam pokazać je szerszej publiczności i postanowiły się zepsuć definitywnie – odpadły im rzeczone koturny. Jako że byłam już w stanie lekkiego upojenia, nie specjalnie się tym faktem przejęłam – wpakowałam buty do torebki i brodziłam na boso po błocie, co, o dziwo, przysporzyło mi okazji do podrywu. Poznałam dwóch bardzo fajnych chłopców – jeden 32 letni przystojniak z bliskiej mi branży bankowej, drugi, trochę bardziej szalony i ekscytujący bo dj. Jak tu się zdecydować? Sytuacja sama się wyjaśniła, gdy zachciało mi się siku i musiałam skorzystać z toi toia. Jeden z chłopców, ten bardziej w stylu łobuza, zaproponował, że da mi swoje skarpetki, bym nie wchodziła boso do kibla, drugi, bardziej „odpowiedni” zaproponował swoje buty.. Chwila konsternacji i … byłam odpowiedzialna, nie poszłam za głosem serca, wybrałam buty…

Telenowela

Nie odkryję Ameryki, jak powiem, że Życie jest bardzo utalentowanym reżyserem, a scenariusze, jakie wymyśla dla Nas, nie ustępują niczym tym, z którymi zmagają się od 6000 odcinków bohaterowie „Dynastii”.

Mój wspaniały kolega A jest słodkim chłopcem, żyjącym w trochę toksycznej relacji z innym wspaniałym chłopcem. Często, jako zły duch, nakłaniam Go by nie przymykał oczu na zdrady swojego lubego i też trochę zabawił się na boku. Z wielkim zadowoleniem przyjęłam informację o tym, że wpadł mu w oko jeden kolega w pracy – chłopaki mają trochę trudniej niż hetero, bo nim przejdą do ataku, muszą sprawdzić grunt – czy ich obiekt na pewno też lubi chłopców (a dziś to wcale nie jest takie jednoznaczne, nie raz sama się nacięłam). Tu z pomocą przychodzi technologia i już następnego dnia A pokazał mi profil obiektu na jednym z portali społecznościowych „tylko dla Panów”. A podobnie do mnie jest romantykiem, więc już snuł słodką wizję ich ognistego romansu.

Po dwóch dniach dzwoni do mnie: „To było takie piękne, szansa, że taki fajny pedałek znajdzie się w jednym dziale ze mną była jak jeden na milion, ale czy wyobraziłabyś sobie, że okazało się, że mój ukochany zdradza mnie akurat z nim od wielu miesięcy? Szansa na to była jak jeden do sześciu milionów! Jestem załamany, mój piękny sen, przerodził w nocny koszmar! Pieprzone cioty!”

Olbrzymia korporacja, wielkie miasto i taki psikus, wpadlibyście na to?

Wiatr we włosach, albo niżej….

Gdy po trzy godzinnej, kacowej rozmowie ze swoim ex, non stop myślisz o nim z tkliwością - czas na kurację zakupową. A ponieważ jest strasznie gorące i parne, wczesne popołudnie i w dodatku koniec miesiąca, więc nie stać Cię na luksusy, najlepsze co możesz zrobić, to udać się na Puławską na secondo handowe łowy. Jednak nim to zrobisz i nim założysz swoją piękną, rozkloszowaną spódnicę żywcem wyjętą z lat pięćdziesiątych, sprawdź prognozę pogody i upewnij się, że nie zanosi się na porywisty wiatr… 

Kroczyłam dumnie moim ulubionym lumpeksowym bulwarem, obładowana torbami pełnymi łupów, gdy nagle wpadłam w jakiś wietrzny tunel, i nim się spostrzegłam, cała ulica mogła podziwiać mój tyłek i nie tylko (tu dodam, że rzadko zakładam bieliznę, oraz że Wiatr wyłapał piękny moment, gdy wszystkie samochody stały na czerwonym świetle!). Sytuacja patowa, ale w sumie dość zabawna, natychmiast rzuciłam się w stronę ściany, by osłonić tyły i jakoś zapanować nad przodem. I stałam tak i się śmiałam, zastanawiając się, co ze sobą zrobić, gdy zadzwonił telefon.

Kochanek: „Kolega powiedział, że jakaś laska obnaża się na Puławskiej, pomyślałem o Tobie”. Przyjechał i wpakował mnie do samochodu, ratując z opresji. Zła reputacja przydaje się w najmniej oczekiwanych momentach.

Teksty pochodzą z bloga fuucktotum.blogspot.com

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (10)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

dobre te historie, życiowe:)

gość

pierwsza historia - ferlana znajomość? Jeżeli ktoś z powodu kilku nieudanych nocy nazywa drugą połówkę feralną znajomością to jest głupim dzieciakiem i chyba nie wie, co to miłość... Jak komuś na wyrze zależy bardziej niż na osobie, no to tak jest, mi z facetem też w łóżku się nie układa (i nie, nie da się tego zmienić w żaden sposób). I co? Kochamy się. Jest nam dobrze. Wiemy, że nie będziemy robić tego często, ale najważniejsze jest dla nas, że jesteśmy razem. Ech, Boże... Jak cipka najważniejsza to wibrator albo facet na jedną noc a nie związek na miłość boską, a potem zdumienie, że rośnie liczba rozwodów...

gość

do poprzedniczki - oczywiscie, że seks w ogóle sie nie liczy, 10 minut w sypilani raz na jakiś czas można przecierpieć, a potem udawac, że nic sie nie stało i zajadać wspólnie jajecznicę, bo jajecznica to jest przepis na udany związek, albo rosół na stole, bo to jest prawdziwa miłość, kiedy dorosli ludzie razem jedzą i oglądają telewizor, a nie robią jakieś świństwa sypialni, w ogole na przysiędze małżeńskiej ludzie powinni sobie przysięgać miłość, wiernośc i seks tylko jak będą chcieli mieć dzieci, bo prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z seksem, no i po co sie wysilac w sypialni skoro można mieć tyle porno, ile się chce w internecie?

gość

do poprzedniczki (bogobojnej): a co zrobicie, jak się okaże, że z kimś innym jesteście duuużo bardziej dopasowani? że szał ciał i planeta Ziemia przestaje istnieć od niewinnego dotknięcia ręki, jedno spojrzenie stawia Cie w stan pełnej ekscytacji, nie mozesz oddychać kiedy masz go zobaczyć - zaciśniesz zęby i będziesz dalej nie mysleć jak to określiłaś 'o wyrze'? swoją drogą naprawdę życzę Ci takiego extremalnego strzału prosto w... serce!

gość

a dlaczego bogobojna? ja bym chciała lubić seks, no tylko nie mogę, ale to już nie moja i nie partnera wina. Na pewno jest ważny, tylko jak mówię - są rzeczy ważniejsze i wiem to po swoim przykładzie. W takich sprawach się dużo rozmawia, po prostu, zastanawia się. Takie kobiety zasługują tylko na dokładnie takie traktowanie - ale nie, one wtedy będą płakać, że faceci są tacy wstrętni... Ludzie, nie powiedziałam, że seks jest be i że nieważny - jest ważny, ale jeżeli ktoś rozgrzewa cipkę a jest suk.insynem, to jaki wy stworzecie związek? Cipka-penis? A z tym, że świat przestaje istnieć - tak jest z moim, gdy się całujemy... Bo tak, podnieca mnie. Bez tego związku nie ma. Ale miłość to coś więcej niż łóżko. Dużo więcej. No, ale do tego trzeba być dojrzałym i nie traktować ludzi jak śmiecie. I wrzeszczenie na imprezie "byłeś słaby w łóżku" do osoby, która jest w tobie zakochana... no cóż. jeśli historia jest prawdziwa, z całego serca życzę pani z opowiastki, żeby została potraktowana kiedyś tak, jak na to zasługuje - jak szmata. Powiedzcie mi - czy jeśli rzuciłybyście faceta "bo kiepski" - a NAPRAWDĘ byście kochały - naprawdę nie byłoby ani trochę żal?

gość

Ale ona nic nie pisze o miłości ze swojej strony. To raz. Po drugie - próbowała inaczej zerwać. Po trzecie - konwencja tego tekstu polega na lekkim wyolbrzymianiu jak widzę i nie ma co się tak napinać. Po czwarte, po co od razu od szmat? szanujmy się trochę, nawet jeśli myślimy i robimy inaczej

gość

fajny blog, ja się ubawiłam, chwała wszystkim, ktorzy potrafią poprawić mi humor z samego rana:)

gość

ale tak do końca życia nie mieć rozgrzanej cip.ki?

gość

Jak dla mnie teksty zarąbczaste, ubaw po pachy, to tak jakbym czytała o sobie :))) Poprosze o jeszcze!!!!!

gość

weź długopis i kartkę ;p
1. Napisz imię osoby płci przeciwnej.

2. Który kolor najbardziej lubisz: czerwony, czarny, niebieski, zielony czy żółty?

3. Pierwsza litera twojego imienia?

4. Miesiąc urodzenia?

5. Który kolor bardziej lubisz czarny czy biały?

6. Imię osoby tej samej płci.

7. Ulubiony numer?

8. Wolisz jezioro czy morze?

9. Napisz życzenie (możliwe do spełnienia!).

Skończone – zobacz poniżej:

Odpowiedzi

1. Kochasz tę osobę.

2. Jeżeli wybrałaś /eś:

Czerwony – twoje życie jest pełne miłości.
Czarny – jesteś konserwatywna /y i agresywna /y.
Zielony – twoja dusza jest zrelaksowana i jesteś osobą na luzie.
Niebieski – jesteś spontaniczna /y i kochasz całusy i pieszczoty tych, których kochasz.
Żółty- jesteś bardzo szczęśliwą osobą i udzielasz dobrych rad tym, którzy są w dołku.

3. Jeżeli pierwsza litera twojego imienia jest:

A-K - masz w sobie dużo miłości, którą ofiarujesz bliskim i przyjaciołom.

L-R - Próbujesz cieszyć się życiem na maxa a twoje życie uczuciowe wkrótce rozkwitnie.

S-Z - lubisz pomagać innym a twoje przyszłe życie uczuciowe wygląda bardzo dobrze.

4. Jeśli urodziłaś /eś się w:

Styczeń – Marzec
Rok minie ci bardzo dobrze i odkryjesz, że zakochasz się w kimś zupełnie nie oczekiwanym.

Kwiecień - czerwiec
Twój związek (uczuciowy) jest bardzo silny, będzie trwał długo i pozostawi wspaniałe wspomnienia na zawsze.

Lipiec- wrzesień
Będziesz mieć wspaniały rok i doświadczysz dużą zmianę w życiu na lepsze.

Październik – grudzień
Twoje życie uczuciowe nie będzie zbyt wspaniałe, ale w końcu odnajdziesz swoją bratnią duszę.

5. Jeśli wybrałaś /eś

Czarny: twoje życie obierze inny kierunek, co będzie dla ciebie bardzo korzystne i bardzo cię to ucieszy.

Biały : Będziesz mieć przyjaciela, któremu można będzie całkowicie zaufać i zrobiłby dla ciebie wszystko, ale ty możesz sobie z tego nie zdawać sprawy.

6. Ta osoba jest twoim najlepszym przyjacielem.

7. To jest ilość twoich bliskich przyjaciół w twoim życiu.

8. Jeśli wybrałaś /eś:

Jezioro: Jesteś lojalnym przyjacielem i kochanką /iem.

Morze: Jesteś bardzo spontaniczna /y i lubisz zadowalać ludzi.

9. To życzenie spełni się tylko wtedy, gdy wstawisz ten test do 5 innych odp w ciągu jednej godziny. Wklej je do 10 innych komentarzy spełni się przed twoimi następnymi urodzinam

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij