wtorek, 26 września 2017

Ona jest łatwa, a on jest Don Juanem - denerwujące stereotypy o seksie i związkach

Jesteś kobietą i możesz być pewna, że od wczesnego dzieciństwa będziesz inaczej traktowana niż płeć męska. Inne traktowanie jest w tym wypadku zwykle równoznaczne z gorszym traktowaniem. Warto wiedzieć, jak rozpoznawać stereotypy, które ograniczają życie kobiet. Dzięki temu można się ich pozbyć i zacząć żyć na własnych zasadach.

Facetom więcej wolno i więcej im uchodzi na sucho. Ich zalety to nasze wady.  On ma dużo partnerek seksualnych? Super! To znaczy, że jest męski i ma czym się chwalić kolegom! Ona dla odmiany może być sobie nawet dziewicą, a i tak będzie narażona na łatkę “łatwej”, “puszczalskiej” albo takiej, która “się nie szanuje”. A to tylko czubek góry lodowej.

Chociaż konstytucja gwarantuje kobietom i mężczyznom te sama prawa, to jednak do prawdziwej równości – też w sypialni i życiu uczuciowym – jeszcze nam daleko. Uświadomienie sobie, jak podwójne standardy wpływają na nasze codziennie życie, to świetny punkt startowy do tego, żeby ten wpływ ukrócić, zacząć żyć po swojemu i zmienić coś na lepsze w swoim otoczeniu!

Zobacz, w jak wielu sytuacjach kobiety są gorzej oceniane tylko ze względu na swoją płeć i skończ z pozwalaniem na takie niesprawiedliwe traktowanie. Pora skończyć wreszcie z tym podwójnym standardem i pozwolić także kobietom po prostu żyć po swojemu!

1. Ona jest łatwa, on jest Don Juanem

Dla większości facetów seksualne ekscesy to powód do dumy. Koledzy opowiadają sobie, ile “lasek zaliczyli”, przy czym im więcej, tym lepiej. Jeśli jemu udało się uwieść kobietę i wyjść rano bez poproszenia o numer telefonu, znajomi przyklasną mu i pogratulują osiągnięcia. Jeśli podobnie zachowa się kobieta, jej koleżanki i koledzy będą załamywać ręce nad tym, “jak się dała wykorzystać”, będą pytać czy “ona się w ogóle szanuje”?” oraz przestrzegasz, że jeśli dalej tak będzie się zachowywać, to marne jej szanse na znalezienie męża, czy nawet partnera. Podsumowując: jemu wolno uprawiać seks dla samej przyjemności, a jeśli ona tego spróbuje, jest “puszczalska” albo i gorzej...

Różnicę między tym, jak się traktuje zachowania seksualne kobiet i mężczyzn są naprawdę porażające i nie powinniśmy się na to godzić. Seks powinien być bezpieczny (więc stosunek bez prezerwatywy z kimś, kogo się zna 2 godziny, to pewnie kiepski pomysł) i za obopólną zgodą – ale poza tym nikomu nic do tego, z kim i kiedy go uprawiasz! Zacznij od siebie i nie oceniaj koleżanek za ich przygody łóżkowe, zwłaszcza jeśli pobłażasz w tej kwestii kolegom. I przede wszystkim nie daj sobie wmówić, że coś jest z Tobą nie tak, jeśli lubisz seks, a niekoniecznie chcesz związku – masz prawo do swojego ciała i korzystania z niego, jak Ci się podoba!

2. Grzeczne dziewczyny nie uprawiają seksu, grzeczni chłopcy są... grzeczni

Aktywność seksualna kobiet ma być wyznacznikiem naszej moralności? Coś tu nie gra, a jednak tak się przyjęło na te sprawę patrzeć. Dorosła kobieta, która udaje, że “te tematy” jej nie interesują, jest dość częstym obrazkiem. Zazwyczaj podkreśla swoją niechęć do tematyki seksualności z dumą. Wierzy, że wypieranie się swoich potrzeb seksualnych to część dobrego wychowania. Grzeczne kobietki słodko się uśmiechają, nie noszą głębokich dekoltów, nie spotykają się z wieloma chłopcami i nie uprawiają seksu. Żeby być grzecznym facetem, wystarczy puszczać nas przodem w drzwiach, pomagać staruszkom na przejściu i dzwoni do rodziców co najmniej raz w tygodniu. Oni nie muszą wypierać się swojej seksualności.

Dlaczego tylko w wypadku kobiet to, z kim i ile razy sypiamy, ma determinować osąd moralnyy: czy jesteśmy dobrymi ludźmi? Seks w sam w sobie nie jest przecież niczym złym. Dlaczego kobieca aktywność seksualna jest czymś, co daje innym prawo do oceniania nas i ferowaniu wyroków o naszym “prowadzeniu się” i stopniu “upadłości moralnej”, kiedy nikomu by nie przyszło do głowy tak samo oceniać facetów? Postawmy sprawę jasno: seks powinien być przyjemnością, a nie podstawą do moralnej oceny kogokolwiek. Nie ma co krygować siebie i zamartwiać się „co ludzie powiedzą”, bo problem tak naprawdę leży w tym, że w ogóle ich to interesuje, ale wykorzystują fakt, że można kobiety na tej podstawie oceniać. Kochane nie dajcie się nabrać na takie numery!

3. Jemu nie poszczęściło się w miłości, a Ona wybiera sobie złych partnerów

Czy zdarzyło ci sie kiedyś debatować na temat tego, dlaczego jakaś koleżanka wciąż umawia się z  wariatami? Podejrzewam, że nie raz brałaś udział w takiej dyskusji. A czy zauważyłaś, że faceci, którzy mieli toksyczne partnerki, nie są obwiniani o swoje wybory? Dużo rzadziej im się wypomina źle podjęte decyzje. Im tak się “nieszczęśliwie przydarza”, wszyscy się nad bidulkiem litują i zastanawiają, jak ta zołza mogła go tak traktować. „Widziały gały co brały” pasuje jak ulał jako komentarz do kobiecych wyborów. W przypadku mężczyzn jakoś ta adekwatna riposta nikomu nie przychodzi do głowy.

Prawda jest taka, że ludzie czasami pakują się w złe związki – zarówno mężczyźni jak i kobiety. Jeśli związek jest toksyczny i partnerom naprawdę jest w nim źle bądź pojawia się przemoc, trzeba się z niego wydostać i już. To niesamowicie smutne, że przyznajemy kobiecie pełną odpowiedzialność za jej poczynania głównie wtedy, gdy chodzi o błędy – zły wybór partnera to jej wina, ale to, że dostała pracę albo podwyżkę to pewnie ‘szczęście’, a nie jej ciężka praca...

4. On jest kawalerem, ona starą panną

George Clooney jest mniej więcej co dwa lata obwoływany najprzystojniejszym mężczyzną na świecie i jego status zdeterminowanego kawalera tylko dodaje mu seksapilu. A Cameron Diaz albo Jennifer Aniston? Tabloidy nie mogą przestać się rozpisywać o tym, kiedy one wreszcie znajdą męża i czy nie wiedzą, że ich najlepsze lata są już za nimi? Jak to jest, ze mężczyźni bez żon mogą mieć prawie 60 lat i być seksowni i pożądani, a kobieta bez męża po 40 to porażka życiowa? Nie ma co się oszukiwać – kawaler brzmi nieporównywalnie lepiej niż stara panna i taka też jest percepcja społeczna. Nikt nie myśli, że część tych kobiet ceni sobie swoją niezależność i karierę – tak jak i mężczyźni, którzy nie chcą wiązać się na stałe. Przecież życiową ambicją i celem kobiety powinien być mąż i dzieci, więc co z tego, że może jest szefową Międzynarodowego Funduszu Walutowego albo wielką gwiazdą Hollywood – jak nie ma męża, to coś z nią jest nie tak.  

Tak, kobiety od wieków są tymi głupszymi, bardziej rozchwianymi, płaczliwymi, mniej godnymi zaufania, winnymi, kiedy dzieje się coś złego. Trudno wyłamać się z takiego myślenia. Wciąż zbyt wiele kobiet to kultywuje, chociażby deklarując, że “wolą przyjaźnić się z mężczyznami”. Ja wolę przyjaźnić się z dobrymi i mądrymi ludźmi. Płeć nie ma w tej kwestii żadnego znaczenia. Myślcie dobrze o sobie, nie mówicie źle o innych kobietach, a uda wam się wyrwać z zimnego uścisku stereotypów i zacząć oddychać pełną piersią, tak, jak zawsze miałyście na to ochotę.

Maria Pawłowska

Na podstawie książki: Jessica Valenti, He's a Stud, She's a Slut, and 49 Other Double Standards Every Woman Should Know

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (7)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

To prawda, że zdarzają się podwójne standardy w postrzeganiu seksualnych zachowań kobiet i mężczyzn ale przecież każdy ma swój rozum i choć te stereotypy funkcjonują nie musimy się im poddawać. Dopóki jesteśmy w zgodzie ze sobą jest ok.

gość

Zgadzam się z tym, że postrzeganie jest niesprawiedliwe i stereotypy rządzą światem. Jest tylko jedna rzecz, którą chciałabym zauważyć. Jeśli prześpi się para przypadkowych ludzi i nad ranem zechcą zapomnieć o sobie, to moze się zdażyć, że on zapomni, a i owszem, ale ona zostanie z dzieckiem na całe życie. I to ona będzie chodziła nieszczęśliwa z brzuchem nie znająć ojca. A on nawet jakby jej nie zostawił, gdyby wiedział, to jednak nie będzie wiedział i będzie żył spokojnie w nieświadomości. Także nawet jeśli chcemy za wszelką cenę równouprawnienia, to natura nam go już nie dała.

gość

W porządku ,faktem jest iż powinniśmy przełamywać stereotypy ale czy nie powinniśmy stosować wyznaczonych zasad społecznych by nie zostać odrzuconym w spoleczeństwie w którym żyjemy ?? Każdy z nas potrzebuje akceptacji a łamanie reguł obowiązujących może skutkować naszą samotnością . A zepsutą opinię , kobiecie wcale nie jest łatwo odbudować .

gość

Nie ma co porównywać kobiet i mężczyzn. Oni mają to w genach by pykać jak najwięcej i pod świadomie zapładniać. Jak facet w ciągu 5 minut nie pomyśli chociaż raz o seksie, to jest z nim coś nie tak. My kobiety jesteśmy inne. U nas taki przygodny seks jest anomalią , odejściem od normy. Nic w tym złego, ale trzeba wiedzieć że większość z nas nie ma takiej potrzeby, to jest odwrotna sytuacja do mężczyzn
i to nie stereotypy jak koleżanka pisze, tylko biologia czytaj pewne hormony

Wiele rzeczy można uzasadnić biologią, jest jednak coś jeszcze takiego jak kultura i na nią mamy zdecydowanie wpływ: możemy trzymać się kurczowo patriarchatu, o wszystko pytać najpierw ojca,potem męża; dawać się wciągnąć w te określenia itd, albo nie i robić swoje. I nie oceniać innych kobiet, że się puszczają, a kolega obok ależ ma powodzenie, codziennie z inną... To o to chodzi. A tak jak ludzkość poradziła sobie z leczeniem anginy i wynalazła antybiotyki, tak też radzi sobie z regulacją poczęć czyli mamy antykoncepcję i warto z niej korzystać - po to żeby nie rządziła nami biologia, tylko my.

Od siebie dodam, że te stereotypy "dokarmiają" i podtrzymują głównie kobiety. Często robią to nieświadomie - z podświadomej zazdrości, dla podniesienia własnej wartości, bez zastanowienia, z wpojonego odruchu oceniania. Dopóki MY same nie przestaniemy oceniać tak siebie nawzajem, te stereotypy nigdy nie znikną. W kobiecej solidarno0ści siła!;)

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij