sobota, 22 lipca 2017

10 zwrotów, których nie rozumieją faceci

W czasie rozmowy z twoim mężczyzną czasami ręce ci opadają? On stoi przy tobie z zegarkiem w ręku, tylko dlatego, że powiedziałaś, że będziesz gotowa za 5 minut. Mówisz dyplomatycznie „być może”, a potem krew cię zalewa, bo on zachowuje się, jakbyś powiedziała „tak”. Jeśli w myślach potakujesz głową, to czytasz właściwy tekst.

Oto słowniczek przedstawiający meandry komunikacji-damsko męskiej. Czasem warto spojrzeć na nie z uśmiechem i podejść do nich z dystansem. 

W porządku (także dobrze, niech będzie)

Jakimś ewolucyjnym zrządzeniem losu, żaden samiec nie potrafi wyłapać w tych prostych komunikatach, ewidentnego braku partykuły przeczącej „nie”. Możesz modulować głos, osiągając poziom ekspresji Krystyny Jandy i tak na nic. Oni są jak rozkojarzone dzieci wyrwane z głębokiego snu. Nie rozumieją, że ani nie w porządku, ani nie dobrze.

5 minut

Ile z Was ma za partnera aptekarza? Sądząc po męskim podejściu do tego zwrotu to My wszystkie. Dla nich 5 to 5. Jest to fascynujące i niepojęte, że faceci nie mogą pojąć teorii względności. Nasze 5 to tyle czasu, ile akurat potrzebujemy: 15, albo 45 minut, zależy od okoliczności.

Nic

Tylko trzy litery, jeden morfem, a ile znaczeń. Na facetów Nasze nic działa, jak komenda wyłączająca myślenie i działanie. Usłyszy taki jeden z drugim nic i myśli, że faktycznie wszystko w porządku. Ręce opadają.

Śmiało

Każda z Nas sądzi, że trudno o bardziej lakoniczny i zarazem dobitny sposób na oznajmienie dezaprobaty. Skąd u nich ten beznadziejny pomysł, żeby nasze „śmiało” traktować jak zielone światło sygnalizatora?

Być może (także zastanowię się, zobaczymy)

Staramy się być delikatne i dyplomatyczne. Zamiast od razu rzucić stanowcze nie, próbujemy taktownie dać im do zrozumienia, że pewne rzeczy nie wchodzą w rachubę. Oni natomiast zachowują się, jakby usłyszeli tak.

Urocze  i Interesujące

Identyczna sytuacja, jak poprzednio. Chcemy z wyczuciem oznajmić im, że coś się Nam nie podoba. Krótko mówiąc łaskawie umożliwiamy facetom skorygowanie ich własnych błędów. Nie tylko nie potrafią tego docenić, ale nawet nie rozumieją, co się do nich mówi.

Szkoda  i Przykro

Wspaniałomyślnie i humanitarnie ostrzegamy facetów, że to będzie ich szkoda (i nie chodzi bynajmniej o czeską markę aut) i to im będzie przykro. Ale czy oni potrafią docenić Nasz gest i daną im szansę poprawy? Retoryczne pytania.

Jesteś pewny?

Kolejna subtelna wskazówka, która próbujemy dać mężczyznom do zrozumienia, że brną w ślepy zaułek. Oni zamiast wrzucić wsteczny, przeważnie jeszcze przyspieszają.

Już sobie poradziłam

Staramy się, jak możemy, aby nie zaogniać sytuacji i nie robić scysji. Optymistycznie zakładamy, że może coś do nich dotrze i zrozumieją, co mają zrobić. A skądże! Może czasami po prostu trzeba dobitnie rzucić im No rusz się i zrób to. Dla Naszej wygody i ich własnego dobra.

Westchnięcie (gdy słów już brak)

O udanym związku mówimy, że rozumiemy się bez słów. Ach, gdyby to była prawda. Możemy sobie wzdychać i wzdychać. Najwyżej po kilku minutach wzmożonej akcji oddechowej usłyszymy rozkładające na łopatki: Słabo Ci?

Virginity

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (9)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Wszystko sie zgadza... :) jestem 100% kobieta :) oj moj Facet ma ze mna ciezko ... ;) najczesciej uzywany przeze mnie zwrot to"smialo" i "nic" ;D samej mi sie chce z siebie smiac :)
pozdrawiam

gość

U mnie nie wszystko się zgadza.. akurat westchnięcia zawsze działają na mojego mężczyznę ;} on wie co ma robić ;)

Również sama z siebie się śmieję

Pozdrawiam ;P

gość

On: Przeczytałem, nie zrozumiałem :)))
Ale wykorzystam

gość

oj oj szyfrujcie dalej
tylko nie dziwcie się potem jakiego macie beznadziejnego faceta ....

gość

A mój facet zawsze mówi "może" i to czasem oznacza "nie mam ochoty" a czasem "tak ale bez entuzjazmu". Po prostu nie chce robić mi przykrości.Ciężko się dogadać (wydusić "tak albo nie) czy gdzieś wychodzimy z wyprzedzeniem czasowym i jeśli to nie jest akurat jego pomysł (czy kupić dwa bilety czy jeden itp.) Nie tylko kobiety są dyplomatyczne i niekonkretne:)

gość

a 5minut do wyjścia u mojego faceta też różnie wychodzi;)

gość

Dla mnie 5 minut to 5 minut. Zupełnie odwrotnie niż dla mojego faceta, dla którego 5 minut to godzina. ;P

gość

Nie rozumiem sensu zmienia znaczenia slow uzywanych w komunikacji
cywilizowanych ludzi ,na znaczenie odwrotnie.Nie po to jest jeden wspolny jezyk narodowy by dla kobiet i dla mezczyzn jedne i te same slowa mialy rozne znaczenie.Moja zona nie ma problemow, ze nie to nie, a 5 minut to 5 minut,jak potrzbuje 30 to mowi 30 a nie piec, ale Ona jest nie tylko Madra,Inteligentna i Wspaniala Kobieta ,Ona nawet widzi jak wiele kobiet, rozpaczliwie probuje zablysnac i byc dowcipne
a pozniej plakac nad swoim losem zlym.Ze glupek i dran odszedl do "mlodszej" albo "innej" co w jezyku meskim z kolei oznacza "madrzejszej" znow na tak dlugo dopuki, nie bedzie oznaczalo nie
a 5 minut 5 minut.,a jak zacznie dowcipkowac, to znow bedzie zmana.Tak dlugo az nie bedzie oznaczalo nie, a 5 minut bedzie 5 minut.Innej rady na was nie ma.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij