niedziela, 23 września 2018

SMSowy flirt, czyli Skuteczne Manipulowanie Samcami

SMSy to fantastyczna pomoc w budowaniu damsko-męskich relacji. Panaceum na brak czasu i remedium na barierę odległości. Potrafią skuteczniej rozpalić wyobraźnię niż konwersacja twarzą w twarz. Zostań mistrzynią w nowoczesnej sztuce uwodzenia przez komórkę.

SMSy to idealne rozwiązanie by być i rozważą, i romantyczną. O ile w bezpośredniej rozmowie, niezręczna cisza jest zabójcza niczym niemieckie kiełki fasoli, to w SMSie każde niedopowiedzenie jest iskierką wzmagającą apetyt. Przekonasz się, ile ożywczej radości może wnieść do związku kilka zgrabnie sformułowanych bon motów. Słodka wygoda emocjonalnego minimalizmu, nieoceniona na każdym etapie związku. Pod warunkiem, że pamiętasz o kilku istotnych zasadach.

Otwarcie, czyli debiut

Poznałaś przystojniaka i masz jego numer, czyli pora rozpocząć zabawę. Na początku nie przesadź z dystansem. Faceci to asekuranci. Najbardziej boją się odrzucenia. Dlatego nowy nieznajomy będzie się starał zbadać teren. Pamiętaj, że na tym etapie on nie ocenia Ciebie, tylko własne szanse. Jesteś nim zainteresowana, a nie dasz mu jasnego (jak na jego samcze możliwości) sygnału, to szybko może zwątpić w swoje siły. Większości facetów bliżej emocjonalnie do księgowego niż łowcy skarbów. Twój pierwszy SMS to lodołamacz, wysyłasz sygnał do niego i do jego przewrażliwionego męskiego ego, że jesteś mu, jak to mówiły nasze babcie, przychylna. Dalej niech on się wykaże.

Jakość, nie ilość

Nie przesadzaj z liczbą SMSów. Twoja wiadomość to zalotne kuszące spojrzenie, puszczane jakby mimowolnie od czasu do czasu. Nie wachlujesz rzęsami non stop, jakby Ci coś do oka wpadło. Tak samo jest z SMSami. Sondujesz, z kim masz do czynienia, czy facet w ogóle jest wart Twojej uwagi. Zaintryguj go i nęć. Spamowanie jego skrzynki to oznaka desperacji, niegodnej wyrafinowanej kusicielki. Pozwól mu poczuć się łowcą, nawet jeżeli to ten typ, co padłby z głodu w sklepie mięsnym. 3-5 SMSów na dobę to maksimum. Większej ilości facet i tak nie zapamięta.

Wyczucie chwili

SMSy to namiastka konwersacji, gdy ta jest niemożliwa. Wysyłaj je, kiedy inny kontakt jest ograniczony. W ten sposób poznajesz obiekt Twojego zainteresowania. Czy potrafi Cię miło zaskoczyć? Sama też wysyłasz sygnały, że jesteś warta jego uwagi. Ale miej umiar i wyczucie. Ciężki dzień nie sprzyja flirtowaniu. Pikantny SMS może ożywić biurową monotonię, ale nie podczas krytycznego etapu negocjacji biznesowych, gdy ważą się losy jego kariery. Daj mu czas na odpowiedź. Możesz zaprzątać jego umysł, ale nie puści kierownicy podczas jazdy, bo akurat dostał od Ciebie SMSa. Cierpliwość i zdrowe odstępy czasu mają swoją wartość.

Między treścią a formą

SMSowanie to sztuka par excellence. Tylko, że nie powieściopisarstwo, nowelistyka, nawet aforystyka. Dobry SMS jest niczym puenta dowcipu, krótki, celny, lekki. Czasami mocniej rzuca się w oczy to, co nie napisane wprost. Facetom takiej lekkości w komunikacji brakuje i ich SMSy są, jak meldunki frontowe. Unikaj też rymowanek, chyba że budujesz image infantylnej idiotki. Dorośli nie komunikują się wierszykami. On lubi haiku? Weź go na wieczór takiej poezji, zamiast męczyć się daremną stylizacją. Pamiętaj, że SMSowanie to manipulowanie słowami. Narzuć swoje zasady. Daj mu do zrozumienia, że oczekujesz łechcącego umysł flirtu, a nie telegramu XXI wieku. Jak zostawisz facetowi za dużo swobody, to będzie traktował SMSy, jako jedyną metodę komunikacji. Oni już tacy są, wybierają rozleniwiające chodzenie na skróty. Więc nie zdziw się, jak zaprosi Cię na randkę SMSem, aby oszczędzić sobie wysiłku rozmowy.

Emotikony

Nie wzbraniaj się przed nimi. Używaj wszelkich dostępnych ikonek, aby znaczeniowo ożywić SMSa. Emotikony nadają bardziej osobisty wymiar słowom. Ułatwiają ich zrozumienie. Facet musi oczytać Twój nastrój tylko z treści SMSa, co nie jest łatwe. Tym bardziej, że faceci w ogóle słabo odbierają emocje. A przy braku kontaktu wzrokowego są w tym całkiem beznadziejni. Emotikony to dla nich (wzrokowców!) nieoceniona pomoc.

Pikantność

Jeżeli jesteś pewna, że możesz dodać do SMSów szczyptę erotyki, zrób to. Ale z wyczuciem. Facet musi czuć, że dostępuje przywileju. Inaczej sprawisz, iż ubzdura sobie, że jest delegatem Apollina na Polskę, a Ty muzą gotową na każde jego skinienie. Skup się, gdy wysyłasz sprośności. SMS Byłam niegrzeczna, zasłużyłam na klapsa wysłany do rodziców można obrócić w ekscentryczny żart. Znacznie trudniej odkręcić mocno aluzyjne teksty o fasonie bielizny, którą masz (lub nie) na sobie, wysłane do przełożonych w pracy. Sposoby na szybki awans innym razem.

Oj, zły numer...

Warto rozwinąć tę powszechną w świecie SMSów kwestię. Badania statystyczne dowodzą, że ponad 70% Brytyjczyków otrzymało przez pomyłkę cudzego SMSa lub, o zgrozo, MMSa o intymnej treści. Nie lekceważ Freudyzmu, nieświadomość zrobi Ci psikusa, gdy najmniej się będziesz tego spodziewać. Jeśli SMSowo pilotujesz więcej niż jedną znajomość, to wystrzegaj się imion. Hej tygrysie albo mój tytanie (tytanie, nie panie; nie konserwuj postfeudalnego patriarchatu) pasuje każdemu mężczyźnie. Ale Jacek to nie Piotrek, koniec, kropka.

Virginity

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (2)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

"3 - 5 SMSów na dobę"???!
dalej chyba nie ma sensu czytać :/
Do tego - ani razu nie wspominasz czy on pomiędzy tymi SMSami odpowiedział - a to jest kluczowe!
Tak samo się ten artykuł zaczyna - tak jakby to ona miała wysłać ten pierwszy SMS, w ogóle nie ma osadzenia w sytuacji - w odpowiedzi na CO jest ten sms...

"Daj mu czas na odpowiedź. (...) Cierpliwość i zdrowe odstępy czasu mają swoją wartość." uff :))

gość

Ok

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij