wtorek, 18 grudnia 2018

Kobieta z inicjatywą, czyli jak znaleźć faceta na wiosnę

Chcesz się umówić na randkę? Zaproponuj. Odmawia? Zaproponuj następnemu. Do skutku.

Jesteś dużą dziewczynką, więc zapewne już na to wpadłaś, że sympatyczni mężczyźni sami nie pukają do twoich drzwi z naręczem kwiatów i nadzieją, że im łaskawie otworzysz. Jeśli nie masz faceta, a akurat miałabyś ochotę go mieć, to nie miej pretensji do świata, tylko zacznij działać. Chcesz się umówić na randkę? Zaproponuj to. Odmawia? Zaproponuj następnemu. Aż do skutku.

Moja droga, zamiast się rozczulać nad sobą, że jesteś samotna, że nikt cię nie lubi i nikomu nie jesteś potrzebna, proponuję żebyś zmieniła tę mało skuteczną metodę poszukiwania miłości i zamiast tego po prostu wzięła sprawy w swoje ręce. Właśnie tak. Koniec z użalaniem się nad sobą. Samodzielność to podstawa. Także wtedy, kiedy szukamy miłego partnera do randek. Nie popełniaj powszechnego błędu wielu kobiet, które czekają. I czekają. I jeszcze więcej czekają. To ty sama jesteś odpowiedzialna za to, żeby w twoim życiu uczuciowym coś się wydarzyło.

Jak możesz wziąć sprawy w swoje ręce? Już mówię: musisz przestać się bać odrzucenia. Zamiast skupiać się na swoim strachu przed odrzuceniem, skup się na poznawaniu jak największej ilości nowych facetów, potencjalnych kandydatów do flirtowania, randkowania i kochania.

Wyruszaj na podbój miasta

Ja wiem, że odrzucenie jest do dupy i boli. A każde podejście do potencjalnego kandydata do randek i próba rozpoczęcia z nim rozmowy naraża nas na ryzyko, że się nie uda, że facet po prostu odwróci się od nas plecami i nie będzie miał ochoty na kontynuowanie znajomości. To prawda, tak może się zdarzyć. I co z tego? Spójrz na szukanie faceta, jak na działalność biznesową: osoba odpowiedzialna za sprzedaż w firmie nie zakłada, że za każdym razem, kiedy dzwoni do potencjalnego klienta usłyszy „tak”. Ale z tego powodu nie rezygnuje z pracy. Dzwoni tak długo i odsłuchuje tak dużo „nie”, aż w końcu znajduje tego, kto jest zainteresowana ofertą i wtedy BINGO!

Jeżeli nie przekonuje cię to sprzedażowe podejście, posłuchaj proszę, co na ten temat doradzają twardo stąpające po ziemi reprezentantki trochę innej branży, bohaterki jednego z moich ulubionych poradników „Striptizerki doradzają”:

„Zostaw w domu brak pewności siebie oraz problemy związane z sylwetką i wybierz się do baru z samozadowoleniem godnym striptizerki przechadzającej się po sali klubowej. Patrz ludziom w oczy oraz uśmiechaj się do nieznajomych. I zawsze pamiętaj – nie każdemu mężczyźnie podoba się każda kobieta. Jeżeli jakaś tancerka podchodzi do widza, pytając, czy może dla niego zatańczyć, a on jej odmawia, to dziewczyna nie ucieka do garderoby z podkulonym ogonem – po prostu idzie do następnego faceta, nigdy nie wątpiąc w to, że ten właśnie bez wątpienia dojdzie do wniosku, że to ona jest najdoskonalszą istotą na szpilkach, jaka chodzi po świecie”.

Kiedy ostatni raz jakiś facet cię odrzucił? I co wtedy zrobiłaś? Przesunęłaś się spokojnie ze swoim drinkiem w stronę innego lepiej rokującego kandydata, czy uciekłaś do domu liżąc zadaną ci ranę i z mocnym postanowieniem nie golenie nóg przez najbliższy miesiąc albo dwa? Jeżeli wybrałaś tą drugą opcję, to pora dorosnąć. Wprowadzanie zmian w życiu wymaga odwagi i gotowości do podejmowania ryzyka. Wiele razy możesz usłyszeć: „nie” albo „później” albo „może nie”. Ale kierowanie się strachem przed odrzuceniem to kiepska strategia. Dużo lepszą opcją jest podążanie za tym, na co mamy ochotę i dawaniem sobie kolejnych szans.

Tak wiem, że moja propozycja brania spraw w swoje ręce jest mało romantyczne. Fajnie byłoby, żeby fantastyczni mężczyźni sami dopraszali się o twój numer telefon. Niestety to tak nie działa. To co działa, to poleganie na samej sobie i samodzielne rozdawanie numeru telefonu, tym na których masz ochotę, z nadzieją, że ten kolejny facet okaże się na tyle bystry, że z twojej propozycji spotkania się radośnie skorzysta. A jeśli nie, to bez zbędnych ceregieli przechodzisz do następnego.

Masz tyle okazji, ile sama sobie podarujesz

Mam koleżankę, która od wielu lat z powodzeniem stosuje tą aktywną metodę szukania sobie mężczyzn do miłego towarzystwa. Jest piękna, zabawna, bystra, świetnie się ubiera, ale i tak wiele razy jej propozycja spotkania się zderzyła się z odrzuceniem. Mówi, że to boli, za każdym razem. Ale z tego powodu nie przestała nigdy tego robić. Tak to działa: jeśli chcesz randkować, należy próbować. Aż do skutku.

Szukaj okazji do zapoznania miłego faceta, gdzie tylko się da. Nie ograniczaj się tylko do barów i pubów. Kiedy idziesz do banku, żeby otworzyć nowe konto, może zdarzyć się, że będzie cię obsługiwał jakiś uśmiechnięty miły pan. Zawsze możesz zapytać, czy mogłabyś podziękować mu za pomoc zapraszając go na kawę i zostaw mu swoją wizytówkę albo numer telefonu. Tak samo w serwisie komputerowym, czy gdziekolwiek zechcesz. Jeśli wykonujesz pierwszy ruch, to nie znaczy, że jesteś desperatką. To przejaw inicjatywy, dowodzi, że jesteś kobieta o otwartym umyśle. Jeśli facet się tego się wystraszy, to po co w ogóle miałabyś się z nim umawiać?

Strach przed odrzuceniem nie powinien kierować twoim życiem. Odmowa to nie jest coś, co powinno ci spędzać sen z powiek, to coś, czego doświadcza się wtedy, kiedy bierzemy sprawy w swoje ręce i pomimo lęku, robimy to, co dla nas jest najlepsze: dajemy sobie szansę. Więc dawaj ja sobie jak najczęściej. Wyjdź z domu, sama. Wyglądaj jak milion dolarów. Czuj się jak warta milion dolarów. Usiądź przy barze i zamów drinka. Zamów też drinka dla przystojniaka z drugiego końca stołu. Najprawdopodobniej nie poślubisz tego gościa. Może pójdziecie razem na randkę. Kto wie, co się wydarzy? Ale dałaś sobie szansę na zabawny flirt. Zrobiłaś to. I rób to tak często, jak tylko się da. Bez względu na to jak często będziesz po drodze słyszeć: nie, być może, może kiedy indziej. Tak osiągniesz swój cel, znajdziesz kogoś, kto docenia kobiety z inicjatywą.

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (8)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

boskie <3

gość

złoto dla zuchwałych!!!

dziękuję za ten tekst, tego młotka mi brakowało!

gość

Wow! jutro zaczynam

gość

hm no okej, zgodzę się, wiele z nas ma właśnie za mało tej odwagi, o sobie nie wspomnę..., ale co innego szukać mężczyzny na dłużej, a co innego tylko do jednorazowej zabawy

gość

ech, ja właśnie po takiej odmowie jestem z kolejną (przypadkową prawie że) osobą.... już 12 lat i ciągle tęsknię za tamtą.... Nie polecam nikomu takiego stanu.

gość

No współczuję desperatkom, które posłuchają tych rad... Na pewno możecie liczyć na odrzucenie, bo faceci nie lubią zdesperowanych, nachalnych bab. Wolą gonić króliczka. Zawsze byłam zołzą i świetnie na tym wychodziłam.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij