poniedziałek, 25 września 2017

Jak nawiązywać kontakty z tymi, na których akurat mamy ochotę

Specjaliści alarmują, że w dobie internetu i innych specjalistycznych urządzeń oddalamy się od siebie i gubią się gdzieś w sieci nasze szanse na bliskie relacje z innymi. W związku z tym, że jestem wielką zwolenniczką bliskich, a czasami nawet bardzo bliskich relacji, postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma podpowiedziami, które bardzo ułatwiają bezpośrednie kontakty z tymi, na których akurat mamy ochotę.

  1. Patrz ludziom w oczy i uśmiechaj się do nieznajomych. I pamiętaj – nie każdemu mężczyźnie podoba się każda kobieta. Nie traktuj braku zainteresowania osobiście. Po prostu ruszaj dalej!
  1. „Hej, chłopczyku, wpadnij do mnie kiedyś”  – cudownie elektryzujący zwrot autorstwa Mae West, rodem ze starego, niegrzecznego Hollywood. Nie bój się z niego skorzystać. Te słowa nabierają tym większej mocy, im różnica wieku między zapraszającą, a zapraszanym jest większa. Czyli świetny tekst dla dojrzałych pań, które mają ochotę na znajomość ze słodkim sąsiadem, a także dla młodych kocic, które dla odmiany szukają towarzystwa kogoś doświadczonego. Ale jeżeli właśnie wpadł ci w oko sympatyczny równolatek, również nie ograniczaj się w korzystaniu z tego wspaniałego cytatu.
  1. „Zrób mi to, pragnę tego” – tekst genialny w swojej prostocie, przetestowany na szerokiej grupie zarówno mężczyzn, jak i kobiet, działa zawsze. Ludzie w barze marnują czas, rozmawiając o pracy i o polityce, zamiast szeptać do siebie: ”I jeszcze chciałabym, żebyś zrobił mi to....”. Komunikacja to podstawa dobrych relacji!
  1. Pończochy, podwiązki, koronkowe staniki, zmysłowe majtki – świadomość, że pięknie wyglądamy pod sukienką bardzo ułatwia kontakty z ludźmi. Gdy nosisz wyjątkową bieliznę, czujesz, że możesz stawić czoło całemu światu. Pomyśl tylko: mając na sobie figi wycięte w kroku, nie będziesz chciała spędzić wieczoru w dresie przed telewizorem!
  1. Dla zapominalskich: uroczych chłopców bociany nie przynoszą pod nasze drzwi. Żeby ich spotkać, trzeba: wyjść z domu!

Joanna Keszka

foto: Paz de la Huerta & Jakob Hedberg | Sebastian Faena | 'The Wild Child' Muse Winter 2010/1011

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (8)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Pani Joanno,
Świetny blog! Zaglądam tu prawie każdego dnia w poszukiwaniu inspiracji i widzę u siebie wielką poprawę (pod wieloma względami) w podejściu do życia. Fajne jest to, że porusza się tu tak wiele różnych tematów.
Pozdrawiam,
Czytelniczka

gość

jakie zmysłowe zdjęcie! a ja nawet mam takiego sąsiada, któremu z przyjemnością pokazałabym się od takiej "drugiej" strony:)

gość

Mówić wprost drugiej osobie o tym czego sie chce - wszyscy o tym marzą a prawie nikt nie robi tego.

gość

"Mówić wprost drugiej osobie o tym czego sie chce - wszyscy o tym marzą a prawie nikt nie robi tego." - a gdyby spróbować, chociaż w ramach eksperymentu, tak, żeby potem móc opowiadać wnukom, że babcia kiedyś przez tydzień mówiła ludziom czego chce i na co ma ochotę - czy to nie kusząca perspektywa, i co nas tak straszliwie ogranicza, przeciez mówiąc na co mamy ohcote wysyłamy pozytywny komuniakt, nie odrzucamy, ale dajemy komuś szansę...a jednak duzo w tym prawdy, że prawie nikt tego nie robi, smutno mi

gość

Inspirujący tekst. Mówienie wprost o swoich potrzebach - niby logiczne i naturalne a jednak nam to często umyka. Może pora wprowadzić to w życie.

gość

Pani Joanno, Jestem zachwycona tym portalem i życzę redakcji jak najlepiej - jako mężatka z dłuuugim stażem wiem co nieco o tym i owym, i generalnie z niejednego pieca itd. ale Pani podejście do tematu bardzo uaktywnia moją wyobraźnię. Faktycznie, te dotychczasowe sexshopy, też na Zachodzie, były dołujące, wczoraj przeczytałam tutaj też artykuł, w którym byla cenna uwaga nt. romansowania z tzw. celebrytą, teraz nie mogę już tego znaleźć, ale porada bardzo przydatna - nie tutaj, nie teraz, nie wiem... Super, tak trzymać, niestety obawiam się, ze większość kobit wie swoje i dalej będą tak się podkładać idąc na zatracenie i niestety nie dotyczy to wyłącznie naszego patriachalnego kraju, ale konstruktywny bunt zatacza coraz szersze kręgi - na szczęście i nareszcie;;)

gość

Działa. Powiedziałam „Zrób mi to, pragnę ...." i chwile potem kolega z pracy na imprezie firmowej klęczał przede mną i ..... Czułam taką władzę....

gość

jestem tu pierwszy raz i bardzo podoba mi sie ten blog.....hej chłopczyku, wpadnij do mnie kiedys! dzisiaj przetestuje to super zaproszonko na młodym kolesiu....pozdrawiam cieplo

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij