wtorek, 25 kwietnia 2017
fot. iStockphoto

Walcząca o związek, czyli jak reanimować trupa

Twój partner nie liczy się z twoimi potrzebami. To nieważne. Liczy się to, żebyście byli razem. Dlatego przedstawiam poradnik: jak wytrwać nawet w najbardziej beznadziejnym związku.

Mężczyzna, z którym jesteś mówi ci, że jesteś gruba i ogląda się za młodszymi? Albo często denerwuje się z twojego powodu: bo coś od niego chcesz, a on jest zmęczony, bo dzwonisz do niego, kiedy on nie ma czasu, bo o czymś gadasz, a on czyta właśnie gazetę. Dzieci są od tego, żeby mu nie przeszkadzały w jego ważniejszych sprawach, a ty po to, żebyś tego dopilnowała. W łóżku wciąż tak samo, bo jemu tak jest dobrze i nie widzi potrzeby, żeby coś tu zmienić. Nie jest czuły, troskliwy, nie przejmuje się twoimi uczuciami, nie interesują go twoje potrzeby, ale ty chcesz wytrwać przy nim. W końcu to twój partner. Chciał cię. No i kochasz. Wiadomo, wszystkie jak jeden mąż, kochamy swoich mężczyzn.

Modne i eleganckie gadżety erotyczne dla kobiet i dla par
Zaprasza Joanna Keszka, red. naczelna Barbarella.pl
LoveStore.Barbarella.pl, ul. Hoża 57 lok 1b, Warszawa
otwarte: PON-PT 11.00-19.00, SOBOTY: Sobotnie zakupy z Joanną



Problem tylko w tym, że co jakiś czas przechodzisz załamanie nerwowe. Płaczesz, krzyczysz, miewasz wrzody na żołądku, bierzesz tabletki nasenne, nic cię nie cieszy. Czasami przychodzi ci do głowy głupia myśl, że może nie tak miało być, że może coś powinno być inaczej. Nie wiesz, co robić? My wiemy: POSTARAJ SIĘ BARDZIEJ I WALCZ O ZWIĄZEK!

Nie załamuj rąk. Życie samo w sobie jest nieważne, ważne jest życie w związku. Wiadomo, kobieta bez faceta to ta, z którą coś jest nie w porządku. I tego się bój moja droga. Dlatego walcz pazurami o to, żebyście byli razem. Godność, szacunek do samej siebie, rozwijanie własnych pasji i zainteresowań? Zawracanie głowy! Ty umiesz się zrelaksować przy gotowaniu, od sprzątania jeszcze nikt nie umarł, a własnoręcznie przygotowana sterta świeżo wyprasowanych mężowskich koszul to powód do dumy tak samo dobry jak każdy inny. Jak się ma faceta, to i mama jest zadowolona i sąsiedzi nie szepczą za plecami i zawsze jest z kim pójść w niedzielę do kościoła.


Przedstawiamy:
„Poradnik dla Walczącej o Związek, czyli jak reanimować trupa”

1. Porozmawiaj z nim


Jest opryskliwy, rani cię, wyśmiewa albo krytykuje.

Co robić: Porozmawiaj z nim. Zawsze, kiedy cię źle traktuje, staraj się go udobruchać, pokazując słowem i gestem, jak ci na nim zależy. Możesz też udawać, że nie widzisz, że zachowuje się jak świnia. Na drugi dzień zapomnij o całej sprawie i zachowuj się tak, jakby nic się nie wydarzyło.
Reasume: Nic tak nie wydłuża beznadziejnych związków, jak niewielkie oczekiwania i nielimitowana seria kolejnych szans.

2. Pamiętaj o jego zaletach


Nie wspiera, nie pomaga, nie szanuje, nie słucha, nie liczy się z twoim zdaniem. Kiedy spróbujesz wywalczyć dla siebie zainteresowanie lub szacunek, dowiesz się, że jesteś przewrażliwioną histeryczką. Albo po prostu odwróci się i wyjdzie.

Co robić: Kiedy jego zachowanie powoduje, że tracisz radość życia, energię i po raz setny zastanawiasz się, co znowu źle zrobiłaś albo płaczesz z bezsilności, weź głęboki oddech i przypomnij sobie te chwile, kiedy był dla ciebie miły. Po co skupiać się na tym, co złe? Zawsze coś się znajdzie. Przecież kiedyś podwiózł cię do lekarza, a przecież nie musiał, bo nie zawracasz mu głowy swoimi problemami. I raz jak padałaś ze zmęczenia, to zwolnił cię z obowiązku przygotowywania dla jego znajomych przekąsek i sam zamówił pizzę – taki kochany.
Reasume: Jeśli nie bije cię, nie przepija całej pensji i nie ciąga za włosy po podłodze, to cała reszta twoich pretensji to nieistotne błahostki. Dlatego trzymaj się go, trzymaj i nie czepiaj się, bo mogłaś trafić przecież gorzej (na takiego, co ciąga za włosy po podłodze)

3. Wybaczaj


Zdradził cię. Tylko raz? Każdemu mogło się zdarzyć. Dwa razy? Jeżeli macie dzieci, to dla ich dobra zapomnij o całej sprawie. Ciągle cię zdradza? Zastanów się, czego tak intensywnie szuka u innych kobiet. Może jesteś nieatrakcyjna, nie tak ładna, inteligentna i interesująca, jak te, z którymi sypia na boku?

Co robić: Weź się w garść: przestań marudzić, zacznij gotować lepsze obiady, idź do fryzjerki. I nie bądź taka drobiazgowa w wyliczaniu każdej jego kochanki. Małostkowość kobiet to jest to, co powoduje, że faceci muszą szukać chwili spokoju i przyjemności po za domem. Zaoferuj mu więcej zrozumienia, czułości i wsparcia, a jest szansa, że jeszcze wszystko się między wami ułoży.
Reasume: Każda żaba jest do przełknięcia. Jak odpowiednio mocno zaciśnie się zęby, to każdy związek można ciągnąć przez długie, długie lata. Choćby dawno już wszyscy zainteresowani zapomnieli, dlaczego i po co.

4. Bądź seksi


Spełniasz małżeński obowiązek, bo nie chcesz rozczarować swojego mężczyzny. Nie rozumiesz, dlaczego niektórzy ludzie mówią, że lubią seks. Dla ciebie cały ten temat jest mocno przereklamowany. Masz z tym tylko problem, bo twój mężczyzna narzeka, że robicie to zbyt rzadko i za mało pieprznie. Nigdy nie miałaś orgazmu.

Co robić: Poczytaj jak najwięcej artykułów pod tytułem: co zrobić, żeby jemu było dobrze. Bo seks to taka dziedzina, w której rola kobiety polega na tym, żeby jemu sprawić przyjemność. Twoje potrzeby nie są tak ważne. W końcu ty możesz obejść się bez seksu, a facet nie. Sięgnij więc po mistrzowskie szlify w robieniu loda na zawołanie. Bądź zawsze chętna, kiedy on ma ochotę i rób w łóżku wszystko, o co poprosi, bez względu na to czy ci się to podoba, czy nie. Jedz na kilogramy viagrę dla kobiet i używaj żelów stymulujacych.
Reasume: Omijaj temat kobiecej seksualności wielkim łukiem, a w łóżku udawaj orgazmy. Przyjemności szukaj w jedzeniu i w pracy.

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (27)
sortowanie: najstarsze/najnowsze

O rany Kobietki....no nie wiem co sądzić o tym artykule...kurczę nie dałabym rady tak, słowo daję. z tych podpunktów wyłania się żałość że Kobiety chcą znosić tak..ehh..

Połknąć żabę? O nie, dziękuję! Panu też, panie trupie :D

gość

Myślę, że jest to tekst ironiczny

gość

i o bardzo ironiczny.szkoda ,że są takie kobiety, które zinterpretowałyby ten tekst poważnie:(

gość

tekst miał być ironiczny i jest, to straszne ze niektore kobiety sa tak gluche na swoje potrzeby, ze biora go powaznie.drogie panie nie nalezy tyle myslec o facecie czy facetach. o sobie trzeba egosistycznie i swiadomie i dopiero wtedy zycie nabierze smaku!

Oczywiście że tekst jest ironiczny. Ale ma drugie dno - niestety, wszystkie przyznacie że wiele kobiet dokładnie tak robi. To jest dla mnie przerażające i smutne.

gość

To ktoś tak ma jak w tym ironicznym tekście? Trudno w to uwierzyć. (Facet)

gość

Super artykuł, a ironiczna forma zmusza do jeszcze głębszej refleksji. Faceciku!!! masa kobiet ma tak jak w artykule!!!!

gość

Walcząca o związek,czyli jak reanimować trupa?W takiej sytuacji najlepiej nie walczyć o związek i nie reanimować trupa mimo,że to tekst ironiczny.

Wspaniala ironia....wspanialaaaaa

gość

Z pewną nieśmiałością przeczytałam ten artykuł. Myślałam, że będzie to porada "na serio". Świetna ironia - pomyślałam. Kobiety trafiające na ten portal to kobiety wyzwolone, takie, które nie boją się własnej kobiecości, seksualności i nie boją się wyrazić własnego zdania. Nie wyobrażam sobie takiej kobiety, która pozwoli na takie traktowanie. A jednak po głebszym zastanowieniu stwierdzam, że wiele kobiet dokładnie tak zrobi. Jak wiele jest kobiet, które za wszelką cenę chcą utrzymać toksyczny związek, po to, żeby nie być samymi, bo mąż dobrze zarabia, bo co z dziećmi?? I to jest smutne, że skazują się tym samym na cierpienie.

gość

czasami to nawet nie jest aż tak toksyczne jak tu niektóre przedstawiacie. Znam przypadki, że partner kocha swoją partnerkę ale ona jest dla niego za dobra, więc sobie czasem pozwala za wiele, za dużo krytykuje i się czepia. Ale z drugiej strony widać, że mu zależy.

Sama mam podobnie, staram się nie być konfliktowa, co czasami kończy się tak, że ustępuję czy też zgadzam się na zbyt wiele rzeczy (np na zbyt częstą krytykę - to naprawdę deprymuje). Albo na czepianie się o sprzątanie czy zmycie, zamiecenie kudłów po psie - naprawdę czasem mam lepsze rzeczy do zrobienia :)

Ale teraz obiecuję sobie, że to się zmieni. Czas zadbać też o siebie, bo ostatnio mój rozwój "zawodowy" itp odszedł na boczny tor, jako że za dużo zajmowałam się tym, żeby w mieszkaniu jakoś to wyglądało.

Fajnie, że jest w sieci takie miejsce jak to :) taki kubeł zimnej wody. Ale jakże orzeźwiającej

Miłe Panie, z całą pewnością ten tekst jest ironiczny i ma odpowiednie przesłanie.Pozdrawiam

gość

I pomyśleć, że na świecie jest tyle frustracji, że coś takiego ciągle się spotyka... jakby to moje dziecie powiedziało - ŻAL...

gość

Czy to pisał ktoś chory albo jakiś katol...

gość

Można i odwrotnie. Wymagaj, jak pokrzyczysz i zagrozisz wróci z pracy drugi raz punktualnie, nie daj mu chwili wytchnienia (przecież ty też pracowałaś, nie?). Będzie marzył o powrocie do domu. Opowiadaj o swoich uczuciach i potrzebach, nic bardziej do niego nie trafi jak propozycja takiej rozmowy. Zagróź odejściem. Sama sobie z pewnością świetnie przecież poradzisz z dziećmi, wydatkami i pracą. A jakie dzieci będą zadowolone. Wrzesz, złość się, odejdź. Facet musi znać swoje miejsce. Nie wspieraj go, nie szanuj, nie ceń. Poczytaj artykuły jak Tobie ma być dobrze i jakie on musi spełnić warunki. Przecież w pracy też rozkazujesz. Wyćwicz go w seksie:tak źle, o tu, na prawo. Co za idiota z Ciebie. Z całą pewnością zmotywujesz, aby Cię zadowolił i szanował. Mężczyźni uwielbiają, gdy są ćwiczeni i wychowywani.

gość

Na basenie Pani opowiadała, że rozwiodła się z mężem, bo krzyczał na nią, co ją paraliżowało. Koleżanki ją wsparły. A ja bym spytała z jakiego powodu krzyczał. Agresja nie jest akceptowalna, ale czasem jest wyrazem bezradności i prawie zawsze bezsiły. Być może jej przyczyny należało rozważyć. Możliwe, że sprawa była beznadziejna, ale też może udało by się dojść do porozumienia, a powody do krzyku były, choć forma fatalna. W każdym razie zawsze nie można poprzestawać na tym że on/ona krzyczy więc rozbijamy rodzinę. Należy spytać o powody krzyku.To, że sobie radzimy to dużo, ale czasy i warunki się zmieniają. Chorujemy, tracimy pracę, umierają rodzice, przyjaciele mają swoje kłopoty. A faceci najczęściej nie czują się odpowiedzialni za rodzinę, która ich odrzuciła. Opłaca się zawalczyć o warunki zadowalajace obie strony.

gość

co to za brednie ?! na siłę trzymaj podłego egoistę i jeszcze właź w tyłek takiemu ???!!! Nie dziękuję ! Zwiałam z takiego właśnie układu .Może nie jest łatwo ,ale jestem szczęśliwsza :-) Doceniam sama siebie i nie oczekuję aby jakiś zapatrzony w siebie dziad raczył raz w roku powiedzieć miłe słowo .
Która ma odrobinę rozumu to powinna zwiewać gdzie pieprz rośnie ,a nie siedzieć całe życie z takim "przekleństwem teściowej " :-P

gość

Ten czwarty punkt jest niespojny. Jesli kobieta nie lubi seksu, to nie ma sensu obwiniac mezczyzny o to, ze jest niezadowolony zyjac z osoba, ktora nie lubi seksu. I nie ma co odradzac robienia czegos z tym. Tak samo bez sensu jest wowczas ironiczne doradzanie, ze niby temat kobiecej seksualnosci omijaj szerokim lukiem, czyli, jak rozumiem, ze to niby dlatego ona nie lubi seksu, ze mezczyzni jej zabronili odkryc kobieca seksualnosc. Ktora jest, jak rozumiem, wylacznie kobieca i mezczyznie od niej wara. W tym czwartym punkcie warto sie na cos zdecydowac, bo jesli jakas pani jest tak niespojna w sprawach seksualnych, jak w tym tekscie, to zwiazek ma male szanse.

gość

Widac po komentarzach, ze zdoln8sc rozumienia ironii spadla do zera w narodzie. Strach juz cokolwiek napisac.

gość

Brak mi puenty... Cały portal jest taki nowoczesny, że chodzi o to żebyś "sama najpierw się pokochała, poznała swoje ciało i czerpała z tego przyjemność", a tu nagle wyskakujecie z takim artykułem...

Oj, to chyba jakaś kaczka dziennikarska. To miało być prześmiewcze, przerysowane i mocno sarkastyczne.

gość

Tekst ironiczny...bez dwóch zdań a może napiszecie tak na poważnie coś o kobietach,które chcą ratować swoje małżeństwo ale tutaj to psycholog a nie ...Wy .Pozdrawiam. Dżana

gość

Świetny tekst:) Gdybym dalej była w martwym związku, po przeczytaniu tego, oczy na bank by mi się otworzyły:)

gość

Cholera. To strasznie przykre... Moje małżeństwo to taki trup a ja robię wszystko z tych punktów :( i nie umiem inaczej :(

gość

Rewelacja - dotarło do mnie że mój trup już śmierdzi.

gość

Moje małżeństwo to niestety też taki trup i ja ciągle się łudziłam, że nastąpi jakiś cud - też cholernie mi przykro ale pora posprzątać

gość

Esencja kobiecości - jeśli ktoś nie rozumie tego tekstu, tym bardziej jest on dla tej osoby.
...bo ile można czytać o przygłupawych kobietach, które szukają potwierdzenia swoich błędów oraz kolejnej wymówki, aby popełniać je dalej - mają, co chcą. Jak ktoś nie chce, to nikt mu nie pomoże, więc może od drugiej strony zabić ćwieka, to się połapie - choć to zapewne wątpliwa sprawa ;-)

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij