sobota, 20 stycznia 2018

Bez księcia mi do twarzy!

Wyuczono nas oceniać swoje życie przez pryzmat obecności lub nieobecności mężczyzny. Każe nam się wierzyć, że pełnię swej kobiecości oraz prawdziwe szczęście osiągniemy dopiero u boku faceta. To On ma sprawić, że nasze kobiece życie stanie się wspaniałe i pełne. Prawdą jest, że mężczyźni są ważni, a bycie w udanym związku to wspaniałe przeżycie. Jednak nie pozwólmy na to, by jakiś facet stał się głównym bohaterem naszego życia! Nie zapominajmy o tym, że jest ono sztuką, w której główna rola przeznaczona jest dla NAS!

Każda z nas zna te bajki. Śpiąca Królewna budzi się z stuletniego snu dzięki pocałunkowi przystojnego księcia. Cmok!, ona ożywa i nareszcie jej życie nabiera blasku. Podobnie było z Królewną Śnieżką. Już krasnoludki straciły nadzieję na ratunek dla swojej towarzyszki, a tu niespodzianka! Jeden pocałunek królewicza i już nasza bohaterka może cieszyć się zdrowiem i szczęściem u jego boku. Założę się też, że świetnie pamiętacie Kopciuszka. Ta zapracowana piękność cierpliwie znosi upokorzenia ze strony macochy i przyrodnich sióstr, aż w nagrodę za jej wdzięk zakochuje się w niej książę i organizuje jej życie w swoim pałacu – oazie miłości i szczęścia.

Zauważcie pewien dziwny motyw powtarzający się we wszystkich tych opowieściach: kobieta, aby wyrwać się z marnego życia, musi znaleźć sobie faceta. Wiele z nas wierzy w takie historie. Problem w tym, że to tak nie działa. Nasze samopoczucie i sytuacja życiowa nie musi zależeć od obecności lub nieobecności mężczyzny. Bycie czyjąś narzeczoną, żoną czy kochanką to nie wszystkie możliwe źródła kobiecego szczęścia. W przeciwieństwie do bohaterek bajek, możemy i powinnyśmy „ocalić się” same.

Rozejrzyjmy się uważnie, a na pewno uda nam się znaleźć matki, żony i kochanki, które kochają przede wszystkim siebie, dopiero potem swoich mężczyzn. Folgują swoim potrzebom, realizują swoje marzenia. To mogą być bohaterki powieści i filmów, ale szukaj także wśród sąsiadek, być może masz szczęście mieć taką matkę lub babkę. Odszukajmy je i postarajmy się poznać je bliżej: ich historię, doświadczenia, życiowe wybory. Otwórzmy się na kobiecą różnorodność i pamiętajmy, że bycie żoną, matką i kochanką nie wyczerpuje wszystkich opcji. My kobiety możemy osiągnąć szczęście na wiele innych sposobów!

Specjalnie dla Was przygotowałam listę pięciu niezwiązanych z obecnością mężczyzny źródeł kobiecego szczęścia i satysfakcji. Ja staram się z nich czerpać każdego dnia pozytywną energię niezbędną mi do życia:

1. Poczucie niezależności

Romantycznym bajkom wbrew, w życiu mało rzeczy satysfakcjonuje tak jak: samodzielne utrzymywanie się, znajomość wartości pieniądza i osiąganie swoich celów. Poważnie. Naukowcy udowodnili, że poczucie niezależności, zarówno emocjonalnej jak i finansowej, jest jednym z potężniejszych źródeł kobiecego szczęścia. Potężniejszym od bycia w związku i macierzyństwa! Świadomość własnej niezależności to głęboka wiara we własne siły i możliwości, to życie w głębokim szacunku dla własnej osoby, to życie bez strachu przed samotnością czy opuszczeniem, to wreszcie pewność, że można samodzielnie rozwiązać wszelkie problemy.

2. Satysfakcjonująca praca

Niezależność to w znacznej mierze samodzielność finansowa, a jak wszyscy wiemy, kobieta z własnymi pieniędzmi to kobieta pracująca. Dla poczucia pełnej satysfakcji istotne jest, by praca dawała nie tylko pieniądze, ale i zadowolenie. Naukowcy z Australian National University dowodzą, że osoby zatrudnione cieszą się lepszym zdrowiem psychicznym, niż osoby nierealizujące się zawodowo. Najszczęśliwsze są oczywiście te osoby, które robią to, co lubią i w czym czują się mocne.

3. „Wolne”

Praca i obowiązki są po to, żebyś mogła żyć, a nie po to żeby ci to życie wypełnić. Pracuj najlepiej jak potrafisz, ale tak samo sumiennie podchodź do wypoczynku. Relaksuj się: regularnie, w ulubiony sposób i bez wyrzutów sumienia! Bez względu na to, ile masz rzeczy na głowie, przysługuje ci niezbywalne prawo do: wyjścia do kina, malowania paznokci, czasu na przeczytanie gazety, czy książki,. Ciepła kąpiel albo kawa wypita w spokoju działają lepiej na nasz nastrój niż antydepresanty. Doceniaj znaczenie miłych rzeczy, którymi możesz siebie sama obdarowywać i nie umartwiaj się za życia.

4. Hobby

Niezależnie od tego, czy pasją jest malowanie, zbieranie znaczków, czy jazda na nartach, podążanie za nią od wieków zaliczane jest do głównych źródeł ludzkiego szczęścia. Jeśli jeszcze nie odkryłaś swojego hobby, nie trać czasu i poszukaj go! Pobaw się przez chwilę w smakoszkę życia. Zapisz na zajęcia ze wspinaczki, lekcje tańca, zacznij malować albo napisz wiersz! Wystarczy odrobina motywacji i satysfakcja gwarantowana!

5. Kobieca przyjaźń

Kto najlepiej zrozumie kobietę? Druga kobieta. Naukowcy zgodni są co do tego, że kobiety są w stanie zbudować unikalną więź, raczej nie do zdublowania nawet w najszczęśliwszym związku. Drogie Panie, doceńmy towarzystwo oddanej przyjaciółki. Wspaniałej kobiety, która wie o nas (prawie?) wszystko, więc w jej towarzystwie nie musimy udawać kogoś, kim nie jesteśmy. Możemy wreszcie się odprężyć, wypić o jedno mojito za dużo, płakać ze szczęścia lub smutku. Co kto lubi.

Gorąco zachęcam wszystkie panie do podzielenia się z nami własnymi pomysłami na „pozamęskie” źródła szczęścia!

Victoria Warszawska

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (8)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

mnie relaksuje towarzystwo mojego kota - rozmawiam z nim, on uśmiecha się do mnie, razem oglądamy telewizję, wiem, że to może zabrzmieć jak wyznania dziwaczki, która woli towarzystwo kotów od ludzi. Ja lubię ludzi, ale oprócz pracy, pieniędzy, znajomych, cenię sobie towarzystwo mojego puchatego kompana - Mietka ( bo tak ma na imię)

gość

może Mietek podpada pod punkt "hobby"?

protestuję - żaden kot nie podpada pod "hobby", to musi być "przyjaźń", co prawda jak imię wskazuje to samczyk, więc kobieca przyjaźń jakby nie całkiem pasuje, ale dla kotów proponuję zrobić wyjątek i podłączyć je pod punkt "kobieca przyjaźń" - reszta się zgadza - kto najlepiej zrozumie kobietę? Kot:)

gość

Rozbawiło mnie to, że malowanie i taniec są podane jako przykłady pasji, ja pod wpływem kryzysu tożsamości dwa lata temu zaczęłam brać lekcje tańca i malowania i już mi zostało. Do tego na wiosnę zaczynam kurs latania na lotni, już nie mogę się doczekać! Polecam każdemu. Często pracujemy, rozwijamy się, a jakieś tam marzenia ciągle odkładamy na później, ja tak miałam z lataniem, a tu się okazuje, że wystarczy 3000 aby się oderwać od ziemi, dosłownie. Wszystko jest możliwe, potrzeba tylko determinacji, powodzenia.

P.S.Mam też kota, ale on bardziej lubi mojego męża i tak jest dobrze, nie jesteśmy bliskimi przyjaciółmi z moim kotem. Kupiłam bestię wykarmiłam, a on tylko by się tulił da mojego misia :/

gość

ja też marze o lataniu - chciałabym polecieć kiedyś balonem, albo chociaż skoczyć ze spadochronem i właśnie zdałam sobie sprawę, ze do tej pory tylko marzyłam i nic nie zrobiłam, żeby to zrealizować, oto smutna prawda o moich marzeniach - niewiele robię żeby je "popchnąć" do przodu,
pomyślałam teraz ,że fajnie byłoby zacząć iść tropem tego co chodzi mi po głowie, myslę, że to moze być boskie uczucie - latać, albo chociaż zrobić co sie da, żeby móc latać, chcę pofrunąć!

gość

Latanie to może być coś! Jestem za, też chciałabym spróbować - może założymy klub odlatujących kobiet w skrócie - kok:)

gość

Ja też spróbowałam latania...same plusy. Raz latam na paralotni a innym razem instruktor Waldek....przelatuje...

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij