wtorek, 22 sierpnia 2017

Wyginaj śmiało ciało!

Chcesz mieć radosny seks i w pełni cieszyć się swoją seksualnością? Zaakceptuj i polub swoje ciało: zarówno każdy jego fragment, jak i całość.

Za dużo czasu tracimy nienawidząc naszych nosów, ust, nóg, pup, piersi, dłoni i stóp i życząc sobie, aby wyglądały inaczej. Problem pogłębia się jeszcze, kiedy stajemy się dojrzałymi kobietami. Nie nawiązujemy nowych kontaktów, bo wydaje nam się, że jesteśmy już nieatrakcyjne. Wstydzimy się rozebrać przed nowym kochankiem.

Problem z akceptacją naszego wyglądu pogłębiają media. Kino, telewizja, magazyny pełne są pięknych i zgrabnych aktorek i modelek. Kiedy lansowane wokół kanony urody odbiegają od naszego naturalnego wyglądu, czy sposobu ubierania się, wtedy zaczyna nam brakować pewności siebie, czujemy się nieprzystosowane i nieatrakcyjne. Nie dajmy się ogłupić i odebrać sobie radość i dumę z tego jak wyglądamy i kim jesteśmy!

Moje ulubione motto brzmi: Jeśli czujesz się seksi, jesteś seksi! Atrakcyjne są te osoby, które dobrze się czują w swoich ciałach. I nie ma tu żadnego wzorca dla kobiety czy mężczyzny. Każda z nas zna kobiety, które nieodmienne przyciągają płeć przeciwną, choć ani urodą ani figurą nie przypominają Miss World.

Dlatego jeśli masz okazję flirtować, rób to, na co masz ochotę! Nie kombinuj i nie odbieraj sobie radości z zabawy zastanawiając się, czy jesteś dla niego wystarczająco atrakcyjna. A kiedy mężczyzna chce iść z tobą do łóżka, to jasne, że uważa cię za kobiecą i seksowną.

Dlatego powiedz to, powiedz to głośno: Lubię moje ciało! Jestem boginią seksu!

Żeby pozbyć się wszelkich wątpliwości, że tak właśnie jest, znajdź chwilę czasu tylko dla siebie, włóż coś seksownego (albo zrób to bez ubrania), stań przed lustrem i roztańcz się w rytmie zakręconej muzyki.

W ramach inspiracji, dołączamy roztańczone wideo:

 

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (5)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Chciałabym tak tańczyć jak ta pani! A co do bycia seksi - to rzeczywiście zależy od tego jak się czujemy, a nie od tego czy mamy wymiary modelki.

gość

a ja podpatrzyłam parę ruchów z tego filmiku i muszę przyznać, że rzeczywiście z takim tańcem ( a właściwie jego niewielkim fragmentem) jest mi do twarzy:)

taniec na poprawę nastroju - u mnie działa,

gość

Świetnie się rusza! Jest seksowna ale wyzywająca a bardziej dziewczęca i zadziorna. Chciałabym mieć takie poczucie rytmu, nigdy go nie miałam, tańczę troszkę niezdarnie ale uwielbiam taniec i często kiedy jestem sama w domu włączam muzykę i bawię się na całego. Kiedyś nagrałam swój taniec w bieliźnie na telefon i sama byłam zaskoczona, że wypadłam tak dobrze. Seksowne ruchy odwracają uwagę od mankamentów figury czy urody. Dziewczyny, jeśli wstydzicie się siebie przed innymi to nie wstydzcie sie chodziaz siebie przed samą sobą.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij