niedziela, 26 marca 2017

Walentynkowy scenariusz na ostro dla par

Nie warto się oszukiwać, nie da się uciec przed Walentynkami. Oczywiście można próbować, ale i tak prędzej czy później nabijemy się na jakieś serduszko, czy to w supermarkecie czy w internecie. Warto zapobiec najgorszej wersji, czyli oglądaniu w TV przesłodzonej komedii romantycznej z pudełkiem czekoladowych serduszek na kolanach.

Dlatego proponujemy Wam specjalny Walentynkowy scenariusz na ostro dla par, jako antidotum na wszechogarniającą słodycz i róż. Zamiast pluszowego misia, podarujcie sobie: Zabawę w podryw przy barze!

Plan gry

To zabawa, która doda pikanterii twojemu związkowi. Ustalcie razem plan: miejsce, godzinę. Na „podryw” możecie wybrać się do knajpki, ale jeśli nie zdążyliście zrobić rezerwacji, spokojnie całą zabawę możecie zorganizować w domu: kilka drinków, chipsy i już macie atmosferę barową. Zdecydujcie, kto będzie podrywany, a kto jest na „polowaniu”. Jeśli zabawa wam się spodoba, następnym razem możecie zamienić się rolami.

Jak cię widzą, tak cię podrywają

Wybierz rolę, która wydaje ci się najbardziej podniecająca lub zabawna. Możesz udawać, że wystawił cię jakiś inny facet, a teraz jesteś wściekła na wszystkich mężczyzn. Twój mężczyzna powinien być baaardzo miły i szarmancki, żeby móc cię przekonać, że męski świat wciąż może mieć słodki smak. Możesz też wybrać strój i pozę luksusowej call girl. Ty flirtujesz, prosisz o postawienie ci drinka, śmiało wypytujesz o to, na co miałby ochotę, a potem dopieszczasz „klienta” w taki sposób, o jakim zawsze marzył. A może wolisz bawić się w niegrzeczną panią Robinson: on jest nieśmiałym prawiczkiem, a ty dojrzałą kobietą gotową podzielić się z nim swoimi doświadczeniami? Idź tam, gdzie ci serce śpiewa: możesz odgrywać nieprzystępną, flirciarę albo otwarcie go podrywać.

Ubierz się zgodnie z rolą, którą dla siebie wybrałaś. To wspaniała okazja, żeby założyć coś, czego zazwyczaj nie nosisz. Krótka spódniczka, pas do pończoch, botki za kolano, czerwone szpilki, złota biżuteria, zmysłowe perły, albo trencz, pod którym będziesz miała tylko zmysłowe nakładki na sutki. To jest ta chwila, kiedy nie warto się ograniczać. Wyciągnij z szafy najseksowniejsze ciuszki i nie zawahaj się ich użyć:)

Ktoś mądry powiedział kiedyś: w życiu chodzi o to, żeby mieć wspomnienia. Przed tobą szansa na niezapomniane Walentynki. Enjoy!

Joanna Keszka

 

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (5)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

fajny pomysł! nie zdążyłam na walentynki sprobować i chyba nie zdążę z moim aktualnym facetem, bo jemu zabrakło by wyobraźni i poczucia humoru, ale jak tylko skończę z nim historię, a to już wkrótce, to następnego poszukam takiego, żebym nie musiała go 2 razy na takie zabawy namawiać

gość

zainspirowana:)))

cudny pomysł....wykorzystam go :)

gość

Ale mi zabawa. Zabawa to zapasy w błocie albo wyczynowa gra w bierki.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij