środa, 18 października 2017

Stawiam na kobiece prawo do przyjemności

O tym, że dążenie do orgazmów wyzwala kobiety oraz, dlaczego w przypadku kobiet seks sprowadzony wyłącznie do penetracji się nie sprawdza. Oto, co na temat kobiecej seksualności powiedziałam w pierwszej części wywiadu dla portalu MedPlaneta.pl:

Kobiece spojrzenie na seksualność cz. I

„Dążenie do orgazmów wyzwala kobiety. Dobry seks może sprawić, że czują się pełne energii i wiary we własne siły.” - mówi Joanna Keszka redaktor naczelna portalu Barbarella.pl w specjalnym wywiadzie dla naszego serwisu.

Czy Polki potrafią czerpać przyjemność z seksu?

Kobiety w Polsce nie są zachęcane do odkrywania swojej seksualności, a często są wręcz zniechęcane do nadmiernego poszukiwania przyjemności w seksie. Przekaz jaki jest do nich wysyłany brzmi mniej więcej tak: „penis jest wielki i wspaniały i jeśli ci nie wystarcza, ty niedobra kobieto, to znaczy, że coś z tobą jest nie tak.”
 A prawda jest taka, że u kobiet rzadko dochodzi do orgazmu pod wpływem samej penetracji. My, kobiety lubimy czuć w sobie mężczyznę, to jest przyjemne, ale pod wpływem związanego ze stosunkiem tarcia, nie zostajemy dostatecznie pobudzone. Penetracja to świetna droga do orgazmu, ale...dla mężczyzn. Kobiety, które nie osiągają orgazmu w trakcie stosunku, nazywa się oziębłymi.  A przecież one tracą ochotę na seks, ponieważ nie przynosi im satysfakcji! To bardzo logiczna zależność. Stąd wiele kobiet czuje się rozczarowanymi seksem i próbuje go marginalizować w swoim życiu. Z drugiej strony coraz więcej Polek chce odkrywać i cieszyć się swoją seksualnością.

To, co mówisz o seksualności kobiet, różni się od wypowiedzi znanych seksuologów.

Seksuologia przez wiele lat była nauką zdominowaną przez mężczyzn,  więc stosowano w niej męskie normy. Dużą wagę przywiązywano do klasycznego stosunku, ponieważ służy to męskiej seksualności. Natomiast kobiety do udanego seksu potrzebują czegoś więcej: stymulacji łechtaczki, przyznania sobie prawa do przyjemności, oraz atmosfery zabawy w łóżku. Namawiam panie do rozszerzenia swojego erotycznego menu. Na portalu prezentuję różne gry i zabawy miłosne, uczę pisać scenariusze erotyczne, oprowadzam po gadżetach erotycznych stworzonych z myślą o kobietach.

Na seksualność patrzymy schematycznie? Ulegamy mitom?

Kobieca seksualność jest zbyt często poddawana patologizacji. Kiedy kobieta chce mało seksu, zaraz jest nazywana oziębłą, kiedy chce dużo seksu, podpada pod nienormalność i problemy z rozchwianiem emocjonalnym. Kobiety nie są zachęcane do akceptowania swoich zachowań seksualnych. Polkom brakuje mocnego przekazu mówiącego, że wolno im podążać za swoimi seksualnymi pragnieniami i że ich wybory seksualne należą tylko do nich i nikomu nic do tego. Za pomocą swojego portalu Barbarella.pl oraz poprzez organizowanie spotkań z kobietami, chcę uzupełnić tę lukę w dyskusji na temat seksu.

Jak seksualność wpływa na nasze zdrowie?

Seksualność ma duży wpływ na naszą kondycję zarówno psychiczną jak i fizyczną. Kiedy kobieta potrafi zadbać o swoją przyjemność w łóżku, jest to ściśle związane z jej szacunkiem do samej siebie oraz z poczuciem własnej wartości. Dążenie do orgazmów wyzwala kobiety. Dobry seks i orgazm może sprawić, że czują się pełne życia, energii i wiary we własne siły.

Kobiety, które regularnie uprawiają seks dwa lub trzy razy w tygodniu maja bardziej regularne cykle menstruacyjne (prawdopodobnie za pomocą zwiększenia poziomu testosteronu). Kolejne pożytki z regularnego seksu to lepsza płodność, mocniejsze kości, poprawa krążenia, mniejsze ryzyko wystąpienia depresji oraz mniej dolegliwości związanych z menopauzą, takich jak uderzenia gorąca.


Rozmawiała: Katrzyna Chudyńska
Zródło materiału: MedPlaneta.pl

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (1)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij