niedziela, 19 listopada 2017

Seks zaczyna się od głowy, czyli 8 kroków do udanego i radosnego seksu

1. Wybierz sobie dobrą partię. Jeżeli trwasz w związku, któremu brak miłości, troskliwości i zaufania, zapytaj samą siebie po, co ci to wszystko i co tu jeszcze robisz. Nie pozwól, żeby ktokolwiek źle cię traktował, zwłaszcza twój partner. Faceci się nie zmieniają. Nie daj się oszukać, że istnieją jakieś metody, żeby człowieka, który nie troszczy się o ciebie, zamienić w czułego kochanka i bliskiego przyjaciela. Metoda jest tylko jedna: wziąć jak najszybciej nogi za pas i zacząć szukać porządnego faceta. Daj sobie prawo i szansę bycia z kimś, kto będzie dla ciebie po prostu dobry.

2. Myśl erotycznie. Zmysłowości można się nauczyć. Powtarzaj sobie stale: „Drzemie we mnie erotyczna moc. Uwielbiam ten stan. Jestem zmysłowa i lubię się za to”. Zdaję sobie sprawę, że brzmi to trochę głupio, ale działa! Czytaj poradniki o seksie, bo to pozwala mieć głowę pełną erotycznych obrazów z sobą w roli głównej: ja z wibratorem, ja w erotycznej bieliźnie, ja i on na kserokopiarce, ja w samym fartuszku przy kuchennym stole.... Myśl o seksie: „Jak fajnie byłoby...” Im więcej rzeczy będzie kojarzyć ci się z seksem, tym lepiej. I jedz na drugie śniadanie dorodne banany... mniam, mniam, albo duże, jędrne ogórki...

Modne i eleganckie gadżety erotyczne dla kobiet i dla par
Zaprasza Joanna Keszka, red. naczelna Barbarella.pl
LoveStore.Barbarella.pl, ul. Hoża 57 lok 1b, Warszawa
otwarte: PON-PT 11.00-19.00, SOBOTY: Sobotnie zakupy z Joanną

3. Komunikuj się. Zrób listę tego, co najbardziej cię podnieca i podrzuć ją swojemu mężczyźnie (nie pisz tylko, że podnieca się seks z dwoma lub trzema facetami – takie wyznania nie poprawiają relacji z partnerem). Poproś go o jego własny spis. Korzystajcie z list regularnie i uzupełniajcie o nowe punkty. Postaraj się, żeby twój partner wiedział, jak duże znaczenie przywiązujesz do seksu. Czasami zamiast „Kocham cię” powiedz dla odmiany: „Tak mnie podniecasz, że aż sutki mi stają!”.

4. Bądź otwarta na nowe doznania. Nie bój się eksperymentować, to co cię zniechęcało w seksie z byłym partnerem, z nowym może być podniecające.

5. Pozbądź się uprzedzeń i zahamowań. Kochaj się przy zapalonych świecach, jeśli nago nie czujesz się komfortowo. Załóż seksowną bieliznę i pończochy, w których nie tylko będziesz wyglądała ponętnie, ale przede wszystkim dobrze się czuła. Zaproś partnera na wycieczkę po nocnych klubach ze striptizem. Podpatrz jak inne kobiety prezentują swoją seksualność i bez zażenowania wabią mężczyzn. Wykorzystaj tę wycieczkę do własnych celów. Mężczyźni uwielbiają przyglądać się z bliska kobiecym intymnościom. Jeśli nauczysz się je seksownie eksponować – bez skrępowania lub źle pojętego wstydu – będą cię za to wynosili pod niebiosa. W wersji „uproszczonej” zamiast wycieczki do klubu nocnego możecie wspólnie obejrzeć film porno.

6. Pielęgnujcie w sobie atmosferę romansu. Na początku związku pary zawsze planują pikniki, kolacyjki, weekendy w łóżku. Niech trwają przez cały czas. Miejcie wspólne zainteresowania i pasje, także poza łóżkiem. Róbcie wiele rzeczy wspólnie, niech to nie będą tylko sobotnie zakupy i wyjścia na kolację do znajomych.

7. Zaskakuj i bądź nieprzewidywalna.
Sprezentuj sobie magiczne kulki (specjalne kulki wkładane do pochwy znajdziesz w każdym sex-shopie). Załóż je przed wyjściem na wspólna kolację. Powiedz ukochanemu, siedząc przy restauracyjnym stole, co skrywasz w środku. Ty nie będziesz mogła doczekać się końca kolacji, żeby sfinalizować z nim podniecające drażnienie kulek, on na pewno też zrezygnuje z deseru, żeby sprawdzić ich działanie.

8. Bądź wierna. Spotykając na swojej drodze kogoś nowego, atrakcyjnego i pociągającego, przemyśl, co możesz stracić, a co zyskać, decydując się na z pozoru niewinną „chwileczkę zapomnienia”.


Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (10)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Dobił mnie już punkt pierwszy... Do tej pory miałam nadzieję, że mój mąż się zmieni ale uświadomiłam sobie, że raczej nie...

gość

seks zaczyna sie od calowania i puzniej sie rozbieraja

gość

Tak. Skończyłyśmy te 40, 50, 60 czy 70 lat i odrzuciliśmy naszego mało troskliwego szarego misia. Zaczynamy szukać ideału i seksu. Nic tylko naokoło troskliwi, czuli myślący o nas i seksie faceci. A wszyscy czekają na nas, wystarczy ręką pomachać.....

gość

"Tak. Skończyłyśmy te 40, 50, 60 czy 70 lat i odrzuciliśmy naszego mało troskliwego szarego misia. Zaczynamy szukać ideału i seksu. Nic tylko naokoło troskliwi, czuli myślący o nas i seksie faceci. A wszyscy czekają na nas, wystarczy ręką pomachać....." bo od pcozątku trzeba oczekiwać , że to co dla nas jest ważne też ma znaczenie, a nie czekać z tym aż do 40 czy 70 siątki, a może czasami trzeba po prostu odważyc się ułożyć sobie życie samodzielenie, bez żadnego szaregi misia, bez ideału, tylko zakasać rękawy i sprobować je przezyć, chociażby w pojedynkę? bycie samodzielna, czy to naprawdę jest taka straszna rzecz ? i zachować przy tym optymizm, ze jak my będziemy dla siebie dobre, to inni też będą i moze będą wśórd tych innych, moze nie idelani, ale całkiem dobrzy faceci ?

gość

Jestem młodą kobietą (32), ale wiem, że mężczyzna nie zmieni swojego charakteru o 180 stopni. Dochodziłam do tego na własnych błędach. Bo na czyich jak nie na własnych wyciągniemy najlepszą naukę?
Zresztą to działa w obie strony, kobieta też znacząco nie zmieni się pod wpływem mężczyzny. Nie ma się co czarować.

gość

Owszem, faceci się zmieniają. Tylko metoda jest jedna -- musimy my się zmienić. W każdym związku nie mamy wpływu na partnera, ale mamy na siebie, a nasza zmiana postawy zawsze wymusza zmianę postawy partnera. Ucieczka jest opcją ostateczną i wcale nie musi być najlepszą. Nie na każda za rogiem czeka ideał, a jeśli może to nasze działania spowodowały, że ideałem obecny partner być przestał. A o rady proście facetów, bo co niewiasty wiedzą o męskiej psychice? Owszem wielu jest gówniarzy, ale wielu można zmienić w ideały, a każdego w czarny charakter

gość

Racja

gość

też się zgadzam:)

gość

Jestem nieco ponad pół roku po ślubie i to był chyba mój największy błąd. Sądząc po zachowaniu mojego męża, uważa on, że nie musi się już o mnie starać, bo przecież jestem jego żoną. Najważniejszy w naszym związku jest komputer nie ja. Seks stał się mechaniczny, zero namiętności, zero pocałunków ani gry wstępnej. Rozmawiałam z nim o tym 100 razy, ale widzę, że on się raczej nie zmieni. Nigdy nie traktował poważnie tego co mówię, zawsze uważał, że wszystko wyolbrzymiam. Kiedy już wreszcie wymuszam na nim deklaracje, że się zmieni, zmiana trwa kilka dni. Ostatnio to wyłącznie ja inicjuję zbliżenia, proszę żeby odłożył komputer i ze mną porozmawiał, przytulam go, zaczynam rozmowę. Mamy 3 miesięczne dziecko i gdyby nie ono już dawno bym odeszła

gość

Poradnik już opanowany, pora przejść do czynów ;)

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij