poniedziałek, 25 września 2017

Olewamy 10 mitów na temat masturbacji

Masturbacja to zabawa erotyczna w towarzystwie najlepszym z możliwych, bo swoim własnym. Przedstawiam więc 10 mitów na temat masturbacji, które blokują kobiecą seksualność. Każda kobieta, które chce swobodnie odfrunąć w kierunku radości z odkrywania swojej seksualności, powinna nauczyć się je rozpoznawać. Po to, by móc je olać i zacząć cieszyć się seksem na swoich własnych zasadach - mówi Joanna Keszka z Barbarella.pl.

Masturbujesz się? Kiedy ktoś pyta, co lubisz w seksie, pewnie nie wspominasz o przyjemnościach, jakie daje ci zabawa w pojedynkę. Wiele z nas nigdy nie przyznaje się do masturbacji. Bombardują nas informacjami o jej „gorszości” w stosunku do „prawdziwego” seksu, czyli penetracji. Często powtarza się też, że masturbacja jest dobra jedynie dla samotnych kobiet, których nie zechciał żaden porządny facet. Jest tyle fałszywych informacji na temat masturbacji, że strach podnieść przyłbicę i powiedzieć, że owszem tak, ja też to lubię albo miałabym ochotę polubić.

Modne i eleganckie gadżety erotyczne dla kobiet i dla par
Zaprasza Joanna Keszka, red. naczelna Barbarella.pl
LoveStore.Barbarella.pl, ul. Hoża 57 lok 1b, Warszawa
otwarte: PON-PT 11.00-19.00, SOBOTY: Sobotnie zakupy z Joanną

Jakie krążą mity na temat masturbacji? Boisz się, że przez masturbację uzależnisz się od wibratora, a seks z partnerem przestanie cię interesować? Martwisz się, że twój kochanek lub kochanka poczują się zranieni, kiedy dowiedzą się, jak gorący seks uprawiasz sama ze sobą? Myślisz, że jeśli w sobotni wieczór siedzisz w domu i masturbujesz się, to jesteś ofiarą losu? A może perwersyjną erotomanią pełną obsesji? To wszystko są złe przekonania na temat solo seksu, którymi nabija nam się głowy, żeby odstraszyć nas od pozwalania sobie na więcej. Dla odmiany, podam ci kilka dobrych powodów, dla których warto się masturbować radośnie i bez wyrzutów sumienia.

Masturbacja dostarczy ci przyjemności... dużo przyjemności. Możesz mieć orgazm na swoich własnych warunkach, ty tu rządzisz. Nikt nie zostawi cię z pulsującą łechtaczką, wtedy kiedy czujesz, że dopiero się rozkręcasz. Ty narzucasz tempo, czas trwania i warianty zabawy. Fantastyczną sprawą jest też to, że kiedy jesteśmy sam na sam ze swoim ciałem, pożądaniem, fantazjami i pragnieniami erotycznymi, możemy pozwolić sobie na rzeczy, na jakie nie odważyłybyśmy się przed swoim partnerem czy partnerką. Możemy wyzwolić swoją dzikość, namiętność, uwolnić pragnienia i przeżywać orgazmy, kiedy tylko chcemy. A sprawienie sobie przyjemności jest dużo lepszą nagrodą niż batonik (za skończenie ważnego projektu, pracy semestralnej lub wykonanie ważnego telefonu). Masturbacja pozwala ci eksperymentować w bezpiecznym zaciszu twojej sypialni. Możesz wypróbowywać nowe zabawki, nowe fantazje, a nawet nowe wcielenia bez zażenowania i martwienia się, jak zareaguje na to twój kochanek czy kochanka.

Bo masturbacja jest od tego, żeby bawić się na całego

Masturbacja jest kluczem do radości z seksu, bo dzięki niej odkrywasz to, co lubisz. W jaki sposób? Bardzo prosto – wypróbowując to. Dowiesz się, co doprowadza cię do orgazmu – nie ta jedna sztuczka, której nauczyłaś się jako nastolatka. Odkryjesz różne techniki i fantazje, które na ciebie działają. Cała ta wiedza da ci pewność siebie. Wiesz, co cię podnieca, wiesz, że możesz przeżywać orgazm, wiesz, że potrafisz zadbać o siebie.

Jeśli nie potrafisz być w intymnej relacji ze sobą, trudno ci będzie stworzyć intymność z innymi. Jak dobrze znosisz własne rozebrane i napalone towarzystwo? Jakim rodzajem partnerki solo seksu jesteś? Czujesz się skrępowana, czy podekscytowana? Masturbacja uczy nas spojrzenia na siebie, na to, co robimy w sypialni bez oceniania i obwiniania siebie (co robi wiele kobiet). Nic się nie zmieni w twoim życiu seksualnym, jeśli ty sama nie okażesz sobie wyrozumiałości, akceptacji, ciepła i troski, o to, żeby tobie też było dobrze.

Mam nadzieję, że nabrałaś już ochoty na dobrą zabawę w najlepszym towarzystwie, czyli swoim własnym. Przedstawiam więc 10 mitów na temat masturbacji, żebyś mogła nauczyć się je rozpoznawać i odrzucać, by biec lekko i swobodnie ku odkrywaniu radości ze swojej seksualności.

10 mitów na temat masturbacji

MIT 1. Masturbacja to nie jest prawdziwy seks. Prawdziwy seks to jest to, co robi się we dwoje

Dwoje ludzi potrzebnych jest do tego, żeby było dziecko, a ile razy w życiu kochamy się w tym celu? Seks służy przede wszystkim do tego, żeby czuć się dobrze, rozładować napięcie, sprawić sobie przyjemność. Sprawianie sobie samej przyjemności jest równie dobrym sposobem, jak każdy inny.

MIT 2. Jeśli będziesz się masturbować, wyrosną ci włosy na dłoniach albo będziesz miała olbrzymie wargi sromowe

Spuśćmy zasłonę milczenia na straszenie włosami na rękach, na szczęście to już było i miejmy nadzieje, że nie wróci więcej. Mamy przynajmniej na tyle przytomne społeczeństwo, że nie kupuje już aż takich prostackiego straszenia seksem. Co do wyglądu naszych warg sromowych, to stwierdzenie, że masturbacja może deformować części intymne jest absolutną nieprawdą. Każda kobieta ma inną cipkę, jest to najzupełniej normalne, że nasze genitalia występują w różnych kształtach, kolorach i rozmiarach. Tak samo, jak nie ma dwóch takich samych twarzy, nie ma też dwóch jednakowych cipek. Nasz wygląd zawdzięczamy Matce Naturze, masturbacja czy jej brak nie ma z tym nic wspólnego.

MIT 3. Ludzie, którzy są w związkach nie masturbują się lub robią to tylko wtedy, kiedy partner/partnerka wyjechała. Wniosek: kobiety w zdrowych związkach nie masturbują się i nie potrzebują wibratorów

Ja bym powiedziała, że jest odwrotnie: kobiety, które się masturbują wnoszą do związku bogactwo erotyki i nie narzekają na brak libido. To proste: im masz więcej seksu, tym nabierasz na niego więcej ochoty. I nie ma znaczenia, czy bzykasz się solo, czy w duecie. Liczy się, czy masz z tego frajdę. Posiadanie własnego wibratora to znak, że zależy ci na udanym życiu seksualnym, a chyba o to też chodzi w związkach. Wierzcie mi, kiedy kobieta czuje się dobrze w łóżku, jej partner/partnerka tylko na tym korzysta. Zawsze można też połączyć przyjemne z pożytecznym i zrobić erotyczny pokaz z wibratorem w cipce przed partnerem czy partnerką. Jeśli mają głowę na karku, docenią ten gest, a jeśli nie maja, to po co w ogóle dla nich się trudzić? Nie ma sensu rzucać perły przed wieprze.

MIT 4. Zachowaj TO dla partnera. Jeśli się masturbujesz, coś zabierasz swojemu kochankowi

Czy twoja cipka pulsuje tylko wtedy, kiedy twój facet jest obok ciebie? No właśnie. Pomysł, że twój partner zaspokoi wszystkie twoje potrzeby – seksualne, emocjonalne i duchowe, jest nie tylko nierealistyczny, ale też nie pozostawia ci wiele przestrzeni do tego, żeby być sobą. Wibrator w dłoni, to znak, że to ja kobieta, sama jestem odpowiedzialna za swoje orgazmy. Mężczyźni powinni nas wspierać, a nie wyręczać, zarówno w seksie, jak i we wszystkich innych sferach życia. W ten sposób mamy szansę żyć razem długo i szczęśliwie.

MIT 5. Jeśli się masturbujesz, to uzależnisz się od tego i nie będziesz w stanie mieć orgazmu w trakcie seksu z partnerem

Po pierwsze, kobiety często i tak nie mają orgazmów w trakcie samej penetracji. Posiadanie bądź brak własnego wibratora nie ma tu nic do rzeczy. Chodzi o to, że miętolenie zwane szumnie grą wstępna, a potem wbijanie się penisem jak młotem pneumatycznym do pochwy to za mało, żeby odkryć radość z seksu i orgazmiczny potencjał kobiet. To tyle w tym temacie. A po drugie, gdyby zabawa z wibrującym gadżetem uzależniała, to ja już dawno musiałabym przestać wychodzić z domu. Pora ogarnąć takie brednie. Kobiety mają w życiu dużo większe problemy z palantami, którzy nie widzą świata poza czubkiem swojego penisa, niż z eleganckimi, gadżetami erotycznymi, które tylko czekają, żeby sprawić kobiecie przyjemność.

MIT 6. Masturbacja wzmacnia poczucie opuszczenia

Pożądanie to złożona sprawa, a ludzie są różni. Seks może wywoływać bardzo różne emocje. Może zdarzyć się, że poczujesz się samotna i smutna, ale także możesz odkryć radość, ekscytację i uczucie, że możesz eksplodować z przyjemności. Tak różne odczucia nie są jednak związane tylko z masturbacją, możesz je przeżywać zarówno w czasie seksu z partnerem, jak i masturbacji.

MIT 7. Masturbacja to coś, co powinno się robić za zamkniętymi drzwiami

Niektóre z nas miały szczęście mieć na tyle oświeconych rodziców, którzy zamiast zawstydzać nas i bić po łapach, kiedy przyłapali nas na masturbacji, mówili, że to w porządku, o ile nie robimy tego publicznie. Nic dziwnego, że onanizowanie się przed publicznością, jest dla wielu z nas, tak perwersyjnie podniecające.

MIT 8. Kobiety, które zbyt często to robią są erotomanami i powinny się leczyć

Co to znaczy „zbyt często”? Na ile przyjemności chcesz sobie pozwolić? Tyle, co zmieści się w naparstku? W wannie? W oceanie?

MIT 9. Bycie fanką solo seksu to zboczenie

Może masz poczucie, że od czasu do czasu każdemu wolno podniecić się i zaspokoić solo. Jednak celebrowanie tego, przebieranie się dla własnej przyjemności, zabawki erotyczne, patrzenie na siebie w lustrze, czy wcielanie się w inną postać to przesada. Pozwól sobie odkrywać swoją seksualność w całej jej różnorodności. Przygotowuj się do seansów solo, tak jakbyś szykowała się do ważnej randki, bądź uwodzicielska, lubieżna, wyzywająca i perwersyjna. Jeśli ci to pomaga, myśl o tym, że jesteś najbardziej wyuzdaną kobietą w mieście. Dobra zabawa gwarantowana!

MIT 10. Jeśli się masturbujesz, będziesz bardziej wymagająca, będziesz oczekiwać orgazmów i życia przepełnionego seksem

A to jest akurat prawda. Tym lepiej dla nas!

Joanna Keszka

TEKST POWSTAŁ NA PODSTAWIE JEDNEJ Z MOICH ULUBIONYCH KSIĄŻEK „RADOŚĆ SEKSU LESBIJSKIEGO” FELICE NEWMAN

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (8)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo.
Prawdziwy seks to nie tylko we dwoje. A co z dwiema albo dwoma?
Nie wspominajac o kombinacjach 2+

gość

Mam na imię Justyna i masturbuję się odkąd pamiętam. Miałam może ze 13-14 lat gdy zaczęłam się sobą bawić. Zaczęło się od codziennego mycia mojej cipci i już gdy odkryłam że dotyk cipci sprawia mi dużą frajdę zaczęłam świadomą masturbację w poszukiwaniu rozkoszy. Na początku szło mi to dość nieudolnie ale gdy opowiedziałam o tym starszej siostrze ta bez namysłu powiedziała ze jeśli chcę to mi pokaże jak wydobyć z siebie orgazm. I tak zrobiła. Rodzice mieli małe dwupokojowe mieszkanie więc byłyśmy zmuszone spać na jednej wersalce od dziecka wiec nie wstydziłyśmy się siebie. Pokazała mi jak się dotyka żeby mieć orgazm. Na początku byłam zażenowana ale i bardzo ciekawa a gdy jej biodra zaczęły podskakiwać a ona dosłownie drżała powiedziałam ze też tak chcę. Przy niej miałam pierwszy w życiu orgazm i od tej pory robiłam to prawie codziennie. Masturbuję się do dzisiaj. Choć jestem spełnioną kobietą i szczęśliwą mężatką. Masturbacja dała mi tyle rozkoszy że za nic w świecie nie przestane bawić się swoją cipcią a jeśli polki jeszcze wierzą w choć jeden mit o masturbacji to tym gorzej dla nich. Zawsze byłam tzw. grzeczną ułożoną dziewczynką ale w wannie i w łóżku już nie. Nie żałowałam sobie rozkoszy nigdy i uważam że każda kobieta powinna przynajmniej spróbować bez głupiego poczucia winy. Ja to robię i jest mi z tym dobrze. Zaraz wejdę do wanny ... A co. - Justyna.

gość

Bardzo podoba mi sie ten artykul, jestem mezczyzna, i zaczalem to robic od 10 roku zycia.Jak bylem maly tj okolo 5 lat bylem czesto molestowany przez kobiety i one mnie nauczyly jak to robic na rozne sposoby, ciagle jak nie kolezanka mamy,to jakas ciocia, kuzynka,nauczycielki, a ja to uwielbialem i nadal uwielbiam.Sam sex uwazalem za niebezpieczny, dlatego wolalem zawsze zabawy i masturbacje z kobietami.Wszedzie gdzie to bylo mozliwe, nawet po 10 razy dziennie.Uwazam ,ze to wazne dla zdrowia i daje mi pewien luz wobec kobiet, nie czuje sie "zmuszany" az tak bardzo do sexu kiedy jestem z kobieta.Ale moj onanizm, spowodowal, juz dwa rozwody.mam niecale 40 lat, i kiedys spotkam jeszcze kobiete, z ktora nie bedziemy musieli sie kryc przed soba.

gość

To tylko taka propaganda kobieca, jak przyjdzie co do czego to kazda trzyma raczki na koldrze.Kobiety umieja bardzo latwo sie powstrzymac przed wszelkimi rodzajami sexu i masturbacja.
Jak jest rozmowa na zywo z mezczyzna, to zadna tego nie robi.
Uwazam,ze moga byc gdzies kobiety,ktorym sie zdarzy, ale robia to 10 razy mniej od mezczyzn.

gość

Bo kobiety są tak wychowywane. A potem nie wiedzą czego chcą. Facet wie, czego cche bo się masturbuje od młodych lat. A kobieta jest wychowywana jak aniołek, co ma oczywiście swoje uroki.

gość

Masturbacja nigdy nie jest czymś dobrym. Całkowicie burzy ideę pięknej seksualności, pełnej romantyzmu, dawania siebie drugiemu i panowania nad sobą. Wyzwala bodźce fizyczne, to prawda, ale jednocześnie niszcząc wrażliwość na cudowną głębię i naprawdę szczęśliwe spełnienie seksualne. (ktoś kto nie panuje nad swoją seksualnością i bodźce zmuszają go do masturbacji nie może takiej głębi szczęścia osiągnąć). Panowanie nad sobą i darowanie swojej seksualności w całości drugiej (w odpowiedni sposób i w odpowiednim czasie osobie są bardzo ważne wśród podstaw tworzenia prawdziwej miłości. (Facet, w związku)

gość

Kobieca masturbacja jest zdrowa tylko wtedy gdy służy rozładowaniu napięcia seksualnego...w każdym innym przypadku jest nawykiem burzącym prawidłowe relacje i robiąca bardzo złego w kobiecej psychice. Najlepsze jest to że kobiety wcale nie potrzebują "gadżetów" wystarczy zwykła rączka. No ale wtedy z czego żyłaby autorka sklepiku jak i wiele innych naśladowczyń...Autorka nie mam pojęcia że czytają te artykuły młode dziewczyny, które potem z tego tytułu będą miały wiele nieudanych relacji z prawdziwym mężczyzną. Szkoda mi dziewczyn które wierzą w każde słowo pisane na tym portalu.

gość

marek33a - a powiedz w jaki sposób ty byłeś wychowywany że masturbujesz sie od młodych lat. Każdy się masturbuje tak jak chce i każdy odkrywa co sprawia mu przyjemność. Nikt w tym kierunku nikogo nie wychowywał. Czysta przyroda robi wszystko. Natomiast portal taki jak ten ukierunkowuje myślenie. Przesłanie jest takie..."Masturbacja jest super i dużo lepsza niż seks z partnerem który pozostawi twoja łechtaczkę nabrzmiałą, a najlepiej jak kupisz sobie gadżet w sklepiczku i nie przejmuj się że nie wychodzisz do ludzi tylko się pieść ile tylko chcesz."

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij