poniedziałek, 11 grudnia 2017

O nie! Nie kochajmy się tak pobożnie jak w M jak Miłość!

Zadziwiające jest to, z jakim zapałem z okazji Walentynek ludzie obdarowują się najbardziej nieprzydatnymi i niezdrowymi prezentami w roku: z rąk do rąk podawane są czekoladki, misie, przesłodzone bukiety i serduszka. Restauracje, bary i kina w tym dniu są pozapychane gruchającymi do siebie parami płci i orientacji wszelakich. Co jest akurat moim zdaniem miłym widokiem, pomimo opinii kilku zazdrośników, którzy twierdzą, że wolą w tym roku obejrzeć raczej najpobożniejszą telewizję publiczną świata pod przewodem prezesa Kurskiego, niż wyjść z domu i patrzeć na to wszystko, co się dzieje na mieście. Przewiduję, że jak co roku zetrze się ze sobą mocna grupa tych, którzy będą jeść czekoladowe serca pełnymi garściami z tymi, którzy będą robili nagonkę na unoszącą się w tym dniu w powietrzu „love”. A ja uważam, że każdy pretekst, żeby mieć seks jest dobry, więc mogą to być i Walentynki. Byleby zakończyły się dobrym seksem, a nie rozstrojem żołądka z powodu przesłodzenia organizmu.

I tutaj pojawiają się moje około-walentynkowe obawy. Bo nie wiem, czy zauważyliście, ale obchody Walentynek są bardzo poważne: te wszystkie karty, pluszaki i proszone kolacje są takie uroczysty i napuszone. A to nie wróży dobrze satysfakcji uczestników takich obchodów, jeżeli potem ma być seks. W Polsce kobiety i mężczyźni już i tak na co dzień zbyt serio podchodzą do spraw erotyki. Weźmy chociaż Natalię Siwiec, która jest uznawana za jedną z najseksowniejszych Polek. Otóż na pewno nie była roześmiana, kiedy zdobywała największe atrybuty swojej erotycznej sławy: biust, usta czy całą resztę. Na pewno była wtedy obolała i smutna. I taki obolały i smutny jest też często polski seks: kochanek z poważną, skupioną  miną używa penisa, jak młota pneumatycznego i boruje pochwę swojej kochanki.

Modne i eleganckie gadżety erotyczne dla kobiet i dla par
Zaprasza Joanna Keszka, red. naczelna Barbarella.pl
LoveStore.Barbarella.pl, ul. Hoża 57 lok 1b, Warszawa
otwarte: PON-PT 11.00-19.00, SOBOTY: Sobotnie zakupy z Joanną

Kiedy wiele, wiele, wiele lat temu zaczynałam odkrywanie seksu, pamiętam, że wszyscy jak jeden mąż posiłkowaliśmy się wiedzą w tej materii zaczerpniętą z poradników medyczno-seksuologicznych i filmów pornograficznych. Po za tym byliśmy jeszcze wyposażeni w klasyczną wiedzę z połajanek rodzinno-religijnych, która składała się głównie z rzeczy, których nie wypada i nie uchodzi robić. Mam wrażenie, że do dzisiaj niewiele się w materii źródeł wiedzy na TEN temat zmieniło. Ok, zmieniło się, doszło jeszcze 50 twarzy Greya. Efekt korzystania z tych informacji jest taki, że przy ogromnej ciekawości, jaka była, jest i zapewne zawsze będzie związana z pierwszymi i kolejnymi doświadczeniami erotycznymi i przy wielkim entuzjaźmie zaangażowanych osób, seks za każdym razem wyglądał bardzo podobnie. Po przekroczeniu progu sypialni czy granicy łóżka ON z wielką powagą wprowadzał swojego penisa do akcji, a Ona również szalenie poważnie odgrywała rolę eleganckiej kochanki, która w łóżku przybiera jedynie poważne, wystudiowane miny, czasami trochę się wije i jęczy, ale tylko trochę, ot tyle, żeby wystarczyło dla podbudowania jego poważnego ego. Rzadko widziałam, czy słyszałam, żeby ktoś w polskiej sypialni się śmiał, czy nawet uśmiechał. W czasie seksu jesteśmy śmiertelnie poważni.

Takie życie seksualne jest równie interesujące jak życie wewnątrz piłeczki pinpongowej. I stąd mój niepokój związany ze zdziecinniało-nobliwym charakterem tzw. święta miłości. Bo skoro na co dzień seks jest tak przewidywalny jak smak dworcowego menu, to powinniśmy mieć okazję zaszaleć przynajmniej od święta. I martwię się, czy po wymianie bombonierek i misiów puchatków pary będą nagrzane jak cegła. Czekoladki i seks to wcale nie jest złe połączenie. Pod warunkiem, że słodycze wyjadamy z zakamarków nagiego ciała. I jestem pewna, że niejedna walentynkowa para dużo lepiej bawiłaby się jedząc smakołyki wprost z piersi ukochanej osoby niż dystyngowanie zajmując stolik w zatłoczonej jak co roku o tej porze restauracji. 

To zdumiewające, że ludzie nie zastanawiają się, jaki seks będą mieli po wspólnej, eleganckiej kolacji, czy wymarzonej randce. Myślą o sukience, fryzurze, butach, ewentualnie o tym, o czym będą rozmawiać. A potem w punkcie kulminacyjnym dla każdego spotkania, czyli w czasie seksu, lądują zupełnie nieprzygotowani, zdani tylko na przypadek i na to, co im na szybko, w danej chwili wpadnie do głowy. A że zazwyczaj w takim momencie krew odpływa w inne miejsce niż mózg, więc trudno coś wymyślić i powtarza się stare błędy, a więc: penis jak młot pneumatyczny, borowanie pochwy, poważne miny. I co z tego, że święto miłości, że wspólna kolacja, że pluszowy miś, że para miała dużo dobrej woli i szlachetnych intencji. Cóż z tego, skoro wyszło tak jak zawsze. A przecież każdy z nas, szczególnie w Walentynki, marzy o gorącym połączeniu dusz i co tu kryć – ciał. Nie osiągniemy tego kochając się jak w M jak Miłość. Musimy nauczyć bardziej bawić się seksem. I to mnie prowadzi do właściwego tematu dzisiejszego tekstu, czyli do gier i zabaw erotycznych. Dobrych na co dzień, ale szczególnie potrzebnych od święta (miłości). 

Uratuje nas Honor Humor! 

Dobry seks oznacza bliskość i intymność, ale też dobrą zabawę. Możemy kochać i uwielbiać naszego partnera/partnerkę, ale nie musimy tak szalenie serio podchodzić do kwestii uprawiania z nim seksu. Humor zmniejsza napięcie i niepewność w łóżku i jest najlepszą drogą do zbudowania bliskiej relacji. Z grubsza rzecz ujmując w zabawach z seksem chodzi o to, żeby zaplanować, w co będziemy się bawić, tak żeby seks nie był tylko aktem genitalnym.

Jako wasza oddana działaczka na rzecz Radości z Seksu dla Każdego, podaję wam kilka zabaw erotycznych na Walentynki. Przedstawiam zatem pomysły, jak spędzić święto miłości, żeby się do siebie zbliżyć i mieć po drodze do tego zbliżenia dużo dobrej zabawy. 

1. Niezwykłe pieszczoty 

Kiedy nauczyliśmy się tak śmiertelnie poważnie siebie traktować? Kto nam wbił do głowy, że milczący i stateczny seks, jest jedyną drogą po której wolno nam kroczyć? To takie smutne. Jeżeli masz bardzo, bardzo dość bycia tak bardzo „serio” w łóżku, sięgnij po zabawę w Niezwykłe Pieszczoty. To świetna odtrutka na codzienne bycie tak szalenie dorosłym, że nawet zapomina się co to śmiech.

 W tej zabawie nie ma nic poważnego. Im bardziej na luzie do niej podejdziecie, tym lepiej. Przeszukaj dom w poszukiwaniu niestandardowych narzędzi do pieszczot. Podaruj im drugie życie w sypialni: w ten sposób odkryłam, że mała jedwabna apaszka, która nie nadawała się ani na szyję ani na głowę, doskonale sprawdza się do muskania i owijania wokół penisa. Mały krok dla apaszki, wielki krok dla radości z seksu! Niepozornie wyglądające rzeczy, mogą w łóżku dostać „pazura”: małe perły, które dostałam od kiedyś w prezencie i które do niczego mi nie pasowały, sos karmelowy, który został po imprezie w lodówce, futrzana czapka po bracie zwana pieszczotliwie „gorylicą”, którą najpierw zakładam na głowę dla dodania sobie animuszu, a potem szorstko przesuwam po nagim męskim torsie. Założę się, że twoje mieszkanie też pełne jest takich nieodkrytych jeszcze erotycznych skarbów.

Rozbierz swojego kochanka, połóż w łóżku, zawiąż mu oczy i drażnij się z nim używając różnych erotycznych dodatków: pieść jego penisa miękkimi frędzlami, wyjadaj słodki sos z jego klatki piersiowej, albo z pleców, opleć jego uda i masuj naszyjnikiem z pereł, muskaj jego pupę miękkim futerkiem, użyj pióra i pędzelka. Nie przechodź do kolejnego przedmiotu, jeśli nie odgadnie czym w tej chwili się z nim zabawiasz. Może się zdarzyć, że twój chłopak pośladki będzie miał już czerwone od masowania, zanim  wpadnie na to, że pieścisz go zimową czapką. Ta zabawa jest niepoważna, pokręcona i dziecinna. I to w niej jest najwspanialsze. 

2. Mapa Przygód Erotycznych

Mówi się, że wyszukiwanie prezentów gwiazdkowych dla najbliższych jest czasami bardziej ekscytujące niż otwieranie tych, które rodzina wybrała dla nas. Podobnie jest z seksem. Same przygotowania mogą być już podniecające, bez względu na to jak potoczy się realizacja naszych zamierzeń. Planowanie seksu to przyjemność sama w sobie. A jeżeli dobrze się przygotujesz, to w trakcie seksu też będziesz się bawić dobrze. Używanie mózgu w seksie bardzo się opłaca. Wierzcie mi, znaczenie penisa jest przereklamowane. To miły dodatek, ale rządzi mózg oraz wolna i swawolna wyobraźnia erotyczna.

Przygotowania do tej zabawy sugeruję zacząć w sklepie papierniczym. I nie chodzi mi o szybki numerek dla kurażu przy przyborach do decupażu, tylko o zaopatrzenie się w kolorowe karteczki samoprzylepne. W domu ponumeruj karteczki i wypisz na nich seksowne zadania dla swojego kochanka/kochanki. Numerki uporządkują kolejność wykonywania poleceń, co czasami ma znaczeni,a czasami nie ma. Pomyśl, że dzięki tym karteczkom mogą spełnić się twoje erotyczne marzenia. Zarówno te całkiem zwykłe: jak striptiz męża do piosenki Raining Men, jak i te bardziej rozrywkowe w stylu: unieruchom mnie szarfami do wiązania i wykorzystaj podług woli swojej i mojej! 

Podaję kilka przykładów, dodaj do tej listy swoje własne pomysły: 

  • zdejmij moje majtki samymi zębami
  • ze związanymi oczami i tylko za pomocą nosa i języka odszukaj 5 czekoladek ukrytych w różnych zakamarkach mojego ciała
  • całuj mnie z kostką lodu w ustach 
  • powiedz mi 3 szczere erotyczne komplementy na słodko i 3 na ostro
  • wysmaruj mi sutki bitą śmietaną i delikatnie wyliż do czysta
  • odgadnij co ci napisałam na pupie (do pisania użyj aromatycznego pisaka z zestawu LoveBox YesforLov
  • wymasuj mnie ciepłym olejkiem (świeczka do masażu YesforLov
  • popieść mnie delikatnie eleganckim wibratorem (Form 2
  • przeleć mnie na kuchennym stole (to sugeruję na koniec zabawy)

YESforLOV LoveBoxŚwieczka do masażu YESforLOVJimmyJane Form 2

3. Nie od razu Miły / Miła, nie od razu 

Cierpliwość jest cnotą bogów, a podsycane erotycznymi pytaniami oczekiwanie na penetrację wzmaga gorący ogień w lędźwiach płci obojga. I dlatego ta zabawa potrafi zamienić nawet ledwie tlący się płomyk pożądania w ogień miłości. Więc wyobraź sobie, co będzie się działo, jeśli już na wstępie dyszycie z pożądania! W tej grze żeby sięgnąć penisem do pochwy, trzeba najpierw prawidłowo odpowiedzieć na wcześniej przygotowane pytania.

Najpierw przygotuj sobie karteczki z pytaniami. Pytania mogą być osobiste z kategorii „jak dobrze mnie znasz”: Gdzie najbardziej chciałabym pojechać na wakacje? Czy moja ulubiona fantazja erotyczna rozgrywa się w pomieszczeniu, czy na dworze? Jaki jest mój ulubiony wibrator? Tytuł najlepszej moim zdaniem książki? Jakie rozkazy chcę wykonywać w czasie seksu? W jakiej pozycji lubię się kochać? Jaką rolą erotyczną chciałabyś się zabawić z nim w sypialni? Możesz też zadać pytania z ogólnej wiedzy na temat kobiecego ciała i kobiecej seksualności, na przykład: Ile centymetrów ma łechtaczka? albo zapytać o najpopularniejszą kobiecą fantazję erotyczną. Dla ułatwienia możesz podać mu podpowiedzi - a,b c - do wyboru. Nie zapędzajcie się z poziomem trudności pytań. Chodzi o dobrą zabawę i o radość z seksu, a nie udowadnianie sobie czegokolwiek. To także prosty i pozbawiony presji sposób, żeby podzielić się swoimi marzeniami i fantazjami, o których jeszcze nikomu nie odważyłaś się powiedzieć. 

Kiedy karteczki z pytaniami będą już gotowe, wystylizuj się tak, jak do  odgrywania słowiańskiego porno na scenie Eurowizji, jakbyś chciała zmiażdżyć swoim wyeksponowanym biustem nawet kobietę z brodą. Połóż się w kuszącej pozie na łóżku, a twój partner niech stanie w drzwiach do sypialni. Dobra odpowiedź na twoje pytanie z karteczki - jego krok w kierunku łóżka (i penetracji), zła - krok w tył. Kiedy będzie już przy tobie, czeka na niego główna nagroda w teleturnieju: teraz ty spełnisz każde jego życzenie. Jutro możecie odwrócić role. Przecież kochać się można nie tylko w Walentynki. 

Joanna Keszka 

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (9)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

Dziewczyno, czy Ty piszesz podręcznik dla nierozgarniętych gęsi, przy tym wyobrażając sobie seks z podręczników wiktoriańskich skontrastowany z Twoim? To nie jest i nigdy nie było tak. Dodając troche banałów poprawnych politycznie.

gość

a propos komentarza powyżej - uwielbiam takich osobników w łóżku, dla których wszystko co się zaproponuje jest jakoby poniżej ich godności, czy możliwości, czy jeszcze poniżej bóg wie czego, od takich kochanków i kochanek uchowaj nas panie,

gość

Zastanawia mnie dlaczego seks to nadal taki temat tabu w naszym kraju. W wielu krajach na zachodzie jest to już uniwersalny temat. Chciałabym, żeby to do nas przeszło!

gość

W M jak Miłość nie ma scen seksu :). Generalnie tak jak pisze yellowlady, też chciałabym żeby to przestał być temat tabu...

gość

Hehe. :) Widzę, że różne opinie.

gość

M jak miłość już dawno nie oglądałem, a co do artykułu to jak dla mnie nieciekawy.

Zeby cala sprawe wyjasnic i niepotrzebie nie miec do siebie pretensji, nalezy wiedziec ze kobiety, maja wiecej obaw i watpliwosci czy to wlasciwy "ojcec ich dzieci".A to jest stopien pierwszy po ktorym kiedy uzna ,ze tak,... sie rozluzni.Waruniekiem super sexu dla kobiety jest potnecjanie super ojciec jej dziecka.Jak tylko mezczyzni przejma po urodzeniu opieke nad dziecmi nowonarodzonymi, bedzie kobiet majacych oragazmy co 3 minuty razy 7 coraz wiecej.

gość

Chyba zależy od temperamentów i osobowości partnerów. Każdy lubi troszeczkę inaczej w tej materii ;)

gość

Polecam zabawy z wibratorem. My się zdecydowalliśmy z mężem 5 lat temu i co jakiś czas z niego korzystamy. Chociaż nic nie zastąpi prawdziwego penisa, to uwielbiam jak mąż robi mi dobrze wibratorem. i doprowadza nim do orgazmu. Super urozmaicenie w łóżku.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij