niedziela, 19 sierpnia 2018

Co się dzieje w Polsce z kobiecym prawem do przyjemności?

W Polsce o seksie mówi się i pisze całkiem sporo. Jednak w polskich rozmowach na temat seksu brakuje kobiecej perspektywy. Kobiety nie są zachęcane do odkrywania swojej seksualności, a często są wręcz zniechęcane do nadmiernego poszukiwania przyjemności w seksie.

„Jeśli kobiecie dobrze z partnerem, to po co jej wibrator?” – powiedział profesor Lew Starowicz w komentarzu do akcji Barbarella.pl „Dobre wibracje są dla kobiet” w Sosnowcu. No właśnie, po co? Po to, żeby mogła poznać swoje ciało. Dlatego, ze to jest przyjemne i zabawne. Że wnosi powiew świeżości tam, gdzie zakradła się rutyna. Że pomaga przeżyć orgazm po raz pierwszy, jeżeli się go jeszcze nigdy w życiu nie miało.

Te wszystkie powody nie mają w naszym kraju dużego znaczenia, bo „normalnej” polskiej kobiecie ma wystarczyć penis. Przekaz, jaki jest wysyłany do kobiet brzmi mniej więcej tak: „Penis jest wielki i wspaniały i jeśli ci nie wystarcza, ty niedobra kobieto, to znaczy, że coś z tobą jest nie w porządku.”

Kobieta w Polsce, aby zasłużyć sobie na miano kobiety normalnej, nie może doszukiwać się w seksie zbytniej przyjemności ani wypróbowywać rzeczy nowych, odmiennych.

Penetracja, penetracja i penetracja. W informacjach o seksie podaje się niezliczoną ilość pozycji seksualnych i podpowiada, co zrobić, żeby jemu było dobrze. A co z kobiecym prawem do przyjemności? Musi się dostosować do męskich norm.

Wciąż klasyczny stosunek jest promowany jako najbardziej naturalny sposób na seksualną przyjemność dla obu płci. A prawda jest taka, że u kobiet rzadko dochodzi do orgazmu pod wpływem samej penetracji. My kobiety lubimy czuć w sobie mężczyznę, to jest przyjemne, ale pod wpływem związanego ze stosunkiem tarcia nie zostajemy dostatecznie pobudzone. Penetracja to świetna droga do orgazmu, ale dla... mężczyzn. Kobiety, które nie osiągają orgazmu w trakcie stosunku nazywa się oziębłymi, a one tracą ochotę na seks, ponieważ nie przynosi im satysfakcji. To bardzo logiczna zależność.

Oto skutki tego, że kobietom każe się patrzeć na seksualność z męskiej perspektywy:

  1. Kobiety mają poczucie, że jeżeli chcę dla siebie czegoś więcej w łóżku, to coś ze mną jest nie tak.
  2. Kobiety masowo udają orgazmy,
  3. Kobiety uważają, że bycie wyzwolonymi seksualnie polega na tym, że ma się regularnie seks albo dużo partnerów, a nie na tym, że znam swoje potrzeby i potrafię je wyrazić.
  4. Kobiety usiłują zapanować nad swoimi pragnieniami, bo nadmierne staranie się o przyjemność w łóżku kojarzy się z rozwiązłością i pociąga za sobą ryzyko, że zostanie się posądzoną o brak równowagi emocjonalnej i moralnej.
  5. Kobiety nie są zachęcane do akceptowania swoich zachowań i odczuć seksualnych. Inność, odmienność kobiet w sferze seksu tępi się z całą bezwzględnością. Dlatego kobiety poświęcają swoją przyjemność z seksu. Żeby nie zostać posądzonymi o nienormalność.
  6. Kobiety zachęcane są, żeby zadowolenie z siebie i poczucie wartości czerpały z tego, że potrafią wyprzeć się swojej seksualności.

Tak wygląda pokłosie wmawiania kobietom, że penis powinien jej wystarczyć do zaspokojenia, że tak jest najbardziej naturalnie i normalnie.

Natomiast kobiety do udanego seksu potrzebują jednak czegoś więcej:

  1. Przyznania sobie prawa do przyjemności,
  2. Stymulacji łechtaczki
  3. Atmosfery zabawy w łóżku.

Polkom brakuje mocnego przekazu mówiącego, że wolno im podążać za swoimi seksualnymi pragnieniami i że ich wybory seksualne należą tylko do nich i nikomu nic do tego.

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (2)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

zgadzam się w 100%. seksualność kobiet jest mocno na cenzurowanym w Polsce. oby szło ku lepszemu. już sam fakt, że jest strona i sklep dedykowany kobietom to krok w dobrym kierunku Pani Joanno:)

To, co piszesz Joanno, to niestety prawda, smutne jest tylko, że kobiety wychowane i zmuszone do "bycia porządną" cierpią w dwójnasób - raz z braku seksu dającego im satysfakcję, drugi raz z powodu faceta, który mając w "porządną" kobietę, szuka, lub wręcz płaci innej za bycie, lub choć udawanie bycia rozwiązłą.
To jest niesamowite, do jakiego stopnia sami faceci są w tym zakłamani, z jednej strony wymagający by ich żony (kobiety) były "normalne" i "porządne", z drugiej zaś strony szukający wyzwolonego seksu (kobiet) poza domem. Smutne.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij