środa, 26 lipca 2017

Bądźmy dobre dla swoich łechtaczek

Wiele kobiet i mężczyzn wciąż wierzy, że penis w pochwie powinien wystarczyć kobiecie do przeżywania orgazmu. Otóż nie! Nie całkiem! Nasze erotyczne przygody nie nabiorą wiatru w żagle, dopóki nie nauczymy się doceniać i dobrze traktować swoich łechtaczek. A wibrator w dłoni to świetny początek przyjaźni z tym fantastycznym kobiecym narządem.

Czy wiedziałyście, że Marii Bonaparte (1882-1962), prawnuczce brata Napoleona, chirurgicznie przesunięto łechtaczkę? Nie usunięto (na szczęście), ale przesunięto. Żeby znajdowała się bliżej pochwy. Powód był prosty. Podobnie jak wiele innych kobiet nie doświadczała orgazmów przy penetracji pochwy (a bardzo chciała). W tamtych czasach istniały, i nadal istnieją, dowody na to, że jeśli przestrzeń pomiędzy łechtaczką i wejściem do pochwy jest mniejsza niż 2,5 cm, to jest większe prawdopodobieństwo, że seks sprowadziny tylko do penetracji wystarczy kobiecie do orgazmu.

Marii Bonaparte operacja nie pomogła. Oto, czego nie wiedziała ani ona, ani jej chirurg: jedynie jedna czwarta część łechtaczki jest widoczna. Reszta jest wewnątrz, co oznacza, że ten organ nie może być po prostu przesunięty. Na łechtaczkę składają się różne elementy, w tym główka łechtaczki, kapturek, trzon i odnogi łechtaczki, które oplatają cewkę moczową i przedsionek pochwy. Jedynie główka oraz kapturek łechtaczki znajdują się na zewnątrz. Dlatego ta operacja nie mogła się udać.

Maria Bonaparte padła ofiarą romantycznego obrazu kobiecej seksualności, zgodnie z którym to penis w pochwie ma doprowadzić kochankę na skraj rozkoszy. Niestety takie przekonanie, że to, co dobre w łóżku dla mężczyzny ma też zadowalać kobiety, wciąż pokutuje. Kończy się tym, że ona udaje orgazm, żeby już zakończyć sesję, albo żeby go nie urazić. Obecnie kobiety są zdezorientowane. Nie wiedzą, jak wygląda orgazm ani jak go przeżyć. Częściowo problem jest zasługą pornografii, która obecnie zastępuje edukację seksualną, a ma tyle wspólnego z prawdą, co świnka morska z morzem. Oprócz tego ogranicza nas także dostosowywanie na siłę kobiet do męskiego modelu seksualności. Musimy przejąć kontrolę nad naszymi ciałami i orgazmami i pokazać naszym partnerom, co lubimy. A do tego potrzeba nam wiedzy na temat naszych łechtaczek.

Mam łechtaczkę i nie zawaham się jej użyć!

Łechtaczka to zdecydowanie główny organ przyjemności u kobiet. Tylko zamiast go zmieniać i przesuwać, jak to robiła podążająca (w niewłaściwym kierunku) za zmysłową przyjemnością potomkini rodu Bonaparte, lepiej go poznać i się nim cieszyć. Zawdzięczamy jej większość przyjemnych doznać, które doświadczamy w czasie seksu: zarówno dzięki bezpośredniej, jak i pośrednio stymulacji tego całkiem potężnego organu. Tylko garstka kobiet może przeżyć orgazm beż żadnego pobudzania łechtaczki. Większość będzie chciała bezpośredniego masażu albo kombinacji polegającej na stymulacji łechtaczki połączonej z penetracja waginalną czy to z partnerem, czy przy użyciu dilda czy wibratora.

Jeśli my będziemy dobre dla swoich łechtaczek, one odwdzięczą nam się tym samym. Chodzi o to, żeby z jednej strony nie udawać, że ich nie mamy, a z drugiej nie wywierać na nie presji. W przypadku gdy dążenie do orgazmu staje się najważniejszym celem w łóżku, to tracimy po drodze całą radość z naszych seksualnych doświadczeń. Każda z nas powinna oczyścić swój umysł od oczekiwań i pozostać w swoich ciałach.

Żeby zaprzyjaźnić się ze swoją łechtaczką, dobrze jest mieć pod ręką wibrator łechtaczkowy. Gadżety erotyczne są błogosławieństwem dla seksualności kobiet. Niektóre panie martwią się, że uzależnią się od stymulacji przy pomocy wibratora i nie będą cieszyć się seksem, kiedy wylądują w sypialni tylko z partnerem. A sam penis wam wystarcza? Trochę jakby czegoś brakowało, prawda? Tylko czego? Niech zgadnę - stymulacji łechtaczki w taki sposób, na jaki zasługuje: czule, uważnie i troskliwie. Pora skończyć z tym starym, romantycznym stekiem bzdur, że to mężczyzna musi zapewnić nam przyjemność. Musimy uzmysłowić sobie, że to my jesteśmy odpowiedzialne za nasze orgazmy. Kiedy nauczymy się przeżywać przyjemność, możemy podzielić się tą bezcenną wiedzą z partnerem!

Dobrym wibratorem na początek jest Nea (albo Lily) używany na najniższych obrotach. Świetny też jest dla łechtaczek Form 2, który na dodatek jest w 100% wodoodporny, ale to luksusowa zabawka. Bgood Delux (różowy, mandarynkowy albo błękityny)to też dobra opcja: świetnie rozmasowuje srom i łechtaczkę na zewnątrz, można nim też masować pochwę od środka. Po za tym, ma bardzo dobrą cenę w stosunku do dobrej jakości.

LELO NEA ~ MOCNY RÓŻLELO LILY - różowyJimmyJane Form 2

bgood Deluxe - różowybgood Deluxe - mandarynkowybgood Deluxe - błękitny

Jak najlepiej używać wibratora

Zacznij od obejrzenia swojego sromu w stojącym lustrze, żeby mieć wolne ręce. Przyda ci się także dobry lubrykant na bazie wody i dobre źródła światła. Rozpocznij od delikatnego masażu warg sromowych. Następnie przytrzymaj zewnętrzne wargi sromowe, żeby były otwarte. Podnieś napletek do góry, żeby odsłonić żołądź łechtaczki. Umieszczenie łechtaczki nad pochwą to okrutny żart Matki Natury, ale obdarowała nas w zamian niezwykłym organem seksualnym z 8 tysiącami zakończeń nerwowych.

Unikaj bezpośredniego kontaktu wibratora z żołędzią łechtaczki. Najlepiej zacząć własnymi rękami, a potem dołączyć delikatne wibracje. Nie trzymaj wibratora w jednym miejscu. Poruszaj nim wokół, poniżej, po bokach łechtaczki. Nigdy nie przyciskaj gadżetu mocniej żeby zwiększyć doznania, bo Twoja łechtaczka przestanie reagować! Żeby zwiększyć doznania, zacznij kołysać miednicą i głośno oddychaj. Nazywa się to “rockandrollowym orgazmem.”

Zbyt wiele kobiet brutalizuje swoje łechtaczki, korzystając z wibratorów jak z młota pneumatycznego i żądając rezultatów! Nic dziwnego, że nasze łechtaczki stają się obolałe lub w ogóle nie reagują na wibracje. Nie możemy żądać orgazmu! Rzadko zdarza się, że ktoś, kto obsesyjnie dąży do orgazmów cieszy się z przyjemnych doznań towarzyszących rozbudzaniu podniecenia

Proszę nie oddawajcie waszych orgazmów w ręce partnera, który wie mniej o waszym ciele niż wy same. Każda z nas lepiej wyjdzie na tym, kiedy same odkryjemy własne orgazmy podczas masturbacji i podzielimy się tą wiedzą z kochankiem. W przeciwnym wypadku partner ponownie, zgodnie z męskim modelem seksualności, będzie robić to, co sprawia jemu przyjemność, czyli parę minut gry wstępnej i zanurkowanie do pochwy. A kobiecie na osłodę pozostawi satysfakcję z tego, że jemu było dobrze. Ale nam chyba nie o taką satysfakcję chodzi, prawda?

Pamiętaj, że w zabawach erotycznych i orgazmach nie chodzi o potwierdzenie, że partner jest męski ani o to, że kobieta jest seksowna i pożądana. Chodzi o przyjemne doznania i o zabawę. Więc poszukujcie ich i bawcie się dobrze!

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (8)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

jestem na tak! dla łechtaczek :)

Ouou super artykuł :D

gość

Nie rozumiem ludzi, ktf3rzy robią to z lzmudi tej samej płci, zwierzętami teraz będą to robić z mechanicznymi zabawkami Kolejne zboczenie nakręcone przez głupotę.

gość

Dziękuję za artykuł. Nowa wiedza zawsze się przyda. Kobiety powinny wiedzieć co i jak wywołuje u nich orgazm. A wtedy otwarta rozmowa z partnerem i to on powinien doprowadzić najpierw partnerkę do orgazmu a potem myśleć o sobie.

Pisał facet który marzy o kobiecych orgazmach.

gość

Ja swojego meza nauczylam (mowiac w trakcie...)jak ma dac mi orgazm ustami i jezyczkiem i mam teraz mistrzostwo swiata , a zdecydowanej wiekszosci facetom wydaje sie ze jak pogmera jezykiem , pomietoli lechtaczke to kobieta bedzie miala orgazm i to po 5 sekundach.Ja bawie sie swoja lechtaczka w trakcie stosunku (paluszkami)czasem sama ze soba i zawsze mam cudny orgazm.Kobieta powinna najpierw nauczyc sie siebie i umiec dawac sobie orgazm a dopiero potem wymagac tego od partnera czy partnerki.-Justyna.

gość

A co zrobić, jeśli łechtaczka nie reaguje na jakiekolwiek pieszczoty, a dotyk jej tylko irytuje kobietę?

gość

jestem za popularyzowaniem informacji o tym, że samo "pchanie" przez mężczyzn to nie wszystko!! no i że to normalne, że podczas seksu nie każda - a nawet mało która kobieta może dojść

gość

Jeśli dotyk lechtaczki irytuje kobietę to powinna i to szybko zmienić faceta bo najwyrażniej ma gbura. A jeśli irytuje ją wlasny dotyk to do lekarza

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij