niedziela, 19 listopada 2017
Aymeline Valade | Tom Munro | Numero #125 | 'Fit To Be Tied'

Jaki rodzaj uległości cię kręci?

...czyli wszystko, co chciałybyście wiedzieć o perwersyjnym seksie, ale boicie się zapytać.

Lubisz pocałunki oraz czuły dotyk, ale czasami miałabyś ochotę na klapsa. Dobrze ci, kiedy partner masuje twoje plecy i muska pupę, ale zastanawiasz się, jakby to mogło być, gdybyś dostała w łóżku rozkaz wydany niedopuszczającym sprzeciwu głosem. A może dla odmiany sama miałabyś ochotę włożyć czarne szpilki i zostać panią całej seksualnej sytuacji? Symfonia dominacji i uległości to coś, co od zarania dziejów podnieca ludzi. Nie musisz zaraz być bezlitosną dominą z pejczem w dłoni, żeby włączyć do zabawy BDSM.

Niektórzy lubią trzasnąć sobie batem

Dla niewtajemniczonych: BDSM to nie nazwa grupy panów budowlańców, którzy dorabiają po godzinach realizując niestandardowe fantazje erotyczne kobiet. Nie jest to też nazwa zmysłowego gadżetu, chociaż do samej zabawy dodatki w postaci np. pacek czy pejczy bywają przydatne. BDSM to trzy różne (ale mogące łączyć się ze sobą) rodzaje seksualnych doświadczeń:

  • B&D – czyli wiązanie i dyscyplina [ang. bondage & discipline]
    Rozkazywanie i zmuszanie do robienia różnych rzeczy, karanie za złe zachowanie albo po prostu musztrowanie partnerki/partnera
     
  • D/S – czyli dominacja i uległość [ang. dominance / submission]
    Kreowanie sytuacji seksualnych, w której jedna strona (on lub ona) jest dominująca i rządzi w tym przedstawieniu, a druga jest całkowicie uległa
     
  • SM – czyli sadyzm i masochizm
    Sadyście sprawia przyjemność zadawanie bólu, dręczenie, karanie innych, natomiast masochista lubi być dręczony.

Jak widać BDSM niejedno ma oblicze. Jest w czym wybierać. Można bawić się w wydawanie rozkazów i karanie linijką za zbyt opieszałe ich wykonanie (a zawsze jest zbyt opieszałe), a dla koneserów sado-maso pozostawić zamykanie partnera/partnerki w klatce i chłostanie batem.

Twoja własna matryca uległości

Żeby dowiedzieć się więcej o własnej seksualności, poznać swoje fantazje i wspólne pragnienia jakie możemy zrealizować z naszym partnerem, warto sprawdzić w jakim stopniu zabawa w uległość i dominację nas kręci. W tym celu odpowiedz na 6 poniższych pytań i zaznacz, w jakim stopniu czerpiesz/czerpałabyś przyjemność z opisanych zachowań. Używaj skali 0-10, gdzie 0 oznacza „nie jestem zainteresowana/y” a 10 oznacza „moim zdaniem to jest bardzo podniecające”. Możesz również dodawać różne zastrzeżenia: rzeczy, na które szczególnie miałabyś ochotę, albo takie, których nie lubisz, lub takie które wydają ci się szczególnie podniecające, np. ty jako bezwolna niewolnica, albo dla odmiany jako wymagająca domina. Możesz wykonać to zadanie w pojedynkę. A jeśli masz partnera(kę), zachęcamy, żebyście zrobili to razem. To doskonała okazje, żeby dowiedzieć się o sobie czegoś więcej i znaleźć pomysł na nowe igraszki.

SZEŚĆ FORM ULEGŁOŚCI

  1. Jak bardzo podoba ci się bycie czyjąś własnością? Czy chciałabyś usłyszeć: „Jesteś moją własnością, należysz do mnie”? Możesz także być jego niewolnicą, wyłącznie jego kobietą, jego kochaniem, które ma należeć tylko do niego.|

  2. Jak bardzo lubisz służyć? Tu 0 oznacza “Nie lubię być podwładną”, a 10 oznacza “Uwielbiam ci służyć! Pozwól, że wymasuję twoje stopy, przyniosę coś do picia”.

  3. Jak bardzo chciałabyś/chciałbyś być poniżoną, skrzyczą, nazwaną „niegrzeczną/niegrzecznym” lub „dziwką”? Oznacza to również bycie upokorzonym, uprzedmiotowionym, zmuszonym do wykonywania różnych czynności nawet publicznie.

  4. Jak bardzo chciałabyś/chciałbyś być związaną i skrępowaną? Oznacza to ograniczenie swobody ruchu poprzez związanie. W tym wypadku 10 może oznaczać nawet zamknięcie w klatce.

  5. Czy chciałabyś/chciałbyś lub odczuwasz potrzebę bycia bitym? Nie zawsze odnosi się to do odczuwania bólu. Można kogoś „bić” przez długi czas bez krzywdzenia danej osoby: np. klapsy na gołą pupę, fikuśne packi, niegroźne linijki. Podczas bicia jesteś w centrum fizycznej uwagi drugiej osoby. Oznacza to wykorzystanie siły w stosunku do drugiej osoby... nie chodzi o ból, ale o skupienie emocji partnera. Oczywiście niektórzy lubią po prostu odczuwać ból.

  6. Jak bardzo chciałabyś/chciałbyś, żeby ktoś cię przeleciał? Nie oznacza to jedynie penetracji, ale skupienie na tobie uwagi seksualnej partnera. Jak bardzo chciałbyś/chciałabyś byś w centrum seksualnej uwagi drugiej osoby, żeby ktoś rzucił się na ciebie i po prostu przeleciał, użył tylko dla swojej przyjemności...?

Warto odróżniać fantazje od scenki, którą chcemy wprowadzić w życie

Istnieją fantazje, które z radością wprowadziłybyśmy w życie w każdej chwili, jeżeli tylko byłaby taka możliwość. To może być ostra musztra, kiedy jesteśmy ubrane w samych szpilkach, albo seks z inna kobietą. Niektórzy nazywają je zwiększonymi fantazjami. Różnią się one w zależności od osoby i oznaczają wszystko to, co dana osoba zrobiłaby w sprzyjających okolicznościach. Ale istnieją również tzw. zmniejszone fantazje – takie które raczej nie mają sensu w prawdziwym życiu, ale lubimy się przy nich masturbować. Może to być seks z udziałem dużej ilości osób lub bycie poniżanym w najbardziej spektakularny sposób.

Jednym z zadań strony dominującej może być urzeczywistnienie zwiększonej fantazji w granicach tolerancji danej osoby, w taki sposób, żeby było to odczuwane jako zmniejszona fantazja. Już wyjaśniam, o co chodzi. Na przykład, osoba uległa ma zwiększoną fantazję dotyczącą seksu na świeżym powietrzu. Ma również zmniejszoną fantazję dotyczącą bycia wystawianą na niebezpieczne sytuacje. Strona dominująca może przywiązać osobę uległą w lesie do drzewa, a potem zostawić ją tam na chwile samą. Oczywiście nie odjeżdża do baru na frytki, tylko przez pewien czas nie obnosi się ze swoją obecnością, jedynie zachowuje się tak, jakby jej nie było. Stwarza się złudzenie, że partner/partnerka jest unieruchomiony, pozostawiony sam sobie w lesie, ale za wszystkim stoi czuwająca druga osoba. Strona dominująca wieńczy dzieło wchodząc do akcji i zabawiając się przywiązaną osobę wedle swoich upodobań.

Wypróbujcie skalę uległości i bawcie się dobrze. Życzę sprośnego tygodnia!

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (4)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

fajnie, że o tym piszecie. mało jest ciekawie napisanych artykułów o bdsm. moim zdaniem jak obie osoby coś kręci to czemu nie?

gość

Debilizm. To zabawa dla tych, którzy lubią dostawać w dupę, a życie ich rozpieszcza. Taka dodatkowa atrakcja dla znudzonych. Matka, która walczy o to, by jej dziecko nie było głodne, nie myśli o przywiązaniu do drzewa i innych tego typu atrakcjach. To zabawa dla tych fajnych, zamożnych...idiotów. BDSM nie jest chore, tylko głupie.

gość

Ja jeszcze nigdy nie próbował ale bardzo bym chciała!!! W prawdziwym życiu jestem ta która zarządza i chciałam bym czasami poczuć się ta bezbronną kobietką której ktoś może przywalić :P Bardzo mnie podniecają taki sceny w książkach lub filmach erotycznych. A wiec jestem dziwakiem... NIE!! jestem kobietą która dla równowagi psychicznej potrzebuje tego.

gość

aasdasdqqsadasd

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij