piątek, 22 czerwca 2018

Gorący solo seks, czyli masturbacja jest dla kobiet!

Seks to nie tylko zabawa z partnerem czy z partnerką. Nie musimy zawsze mieć pod ręką w sypialni zaprzyjaźnionego penisa czy innej cipki, żeby cieszyć się seksem. Do radosnego korzystania z naszej seksualności może nam wystarczyć wolne mieszkanie, własne ciało i erotyczne chęci.

Może nie masz akurat partnera czy partnerki, z którym mogłabyś dzielić radość z seksu. Albo może i masz, ale w tej chwili jesteście w odległych punktach na mapie waszych erotycznych marzeń, czyli ty jesteś skora do igraszek i eksperymentów, druga strona potrzebuje nieco czasu, żeby nabrać wiatru w żagle. Czasami brak kochanka albo fakt, że jest, ale nie wszystko układa się z nim zgodnie z naszymi pragnieniami, powoduje, że jesteśmy tak zdołowane i smutne, że podniecenie i orgazm mogą się wydawać sprawą drugorzędną i błahą. W tej sytuacji odpędzamy od siebie myśli o seksie i nie dajemy sobie pozwolenia na przyjemność.

Proponuję odmienną strategię. W każdych okolicznościach i na każdym etapie naszego życia doceniajmy nasze cudowne ciała za to, że są zdolne do odczuwania przyjemności i darowania nam radości z seksualnych doświadczeń. Pielęgnujmy to. Poprzez świntuszenie w pojedynkę: zadowalanie się, odkrywanie tego, co sprawia nam przyjemność oraz tego, co sprawia, że nasz umysł i ciało śpiewają. Celebrujmy fakt, że nie musimy żyć w celibacie tylko dlatego, że nie mamy partnera, albo że mamy z nim różne temperamenty. Cieszmy się tym, co możemy same sobie zaoferować i dziękujmy Matce Naturze, że wyposażyła nas dosłownie we wszystko, co jest potrzebne do radosnego seksu.

Weź swoje życie erotyczne we własne ręce

Dlatego gorąco namawiam cię, żebyś sprawiała sobie samej przyjemność przy każdej okazji i jeśli tylko masz ochotę, także bez żadnej specjalnej okazji. Poniżej kilka wskazówek, które pomogły mi odkryć radość z solo seksu!

1. Zaplanuj swój seks w pojedynkę

„Wszystko, co warte jest zrobienia, warto robić powoli” mawiała Mae West, hollywodzka seksbomba z lat 20-tych ubiegłego wieku. No właśnie: śpieszmy się powoli. Nie tylko seks z drugą osobą wymaga odpowiedniej oprawy, ale także, a może szczególnie, ten w pojedynkę. Tak więc wcześniej zadbaj o przestrzeń i czas dla siebie, żeby móc bez pośpiechu cieszyć się tą podróżą. Zrób listę potrzebnych elementów np:

  • Zorganizować puste mieszkanie na minimum 2 godziny (a najlepiej cały wieczór, noc i poranek)
  • Kupić miękkie poduszki.
  • Wyłączyć telefon i komputer
  • Zamknąć drzwi i przygotować się na przyjemność

2. Ciesz się seksem w pojedynkę, gdy masz najwięcej energii

Seks nastawiony na cel to niewypał. Tutaj chodzi o przyjemność, a nie „zaliczanie”. Nie wywieraj presji na swoje ciało, tylko za nim podążaj. Kiedy jesteś najbardziej pobudzona seksualnie? Po przebudzeniu? Po porannej kawie? Po południu? Wybór odpowiedniego momentu to klucz do odkrycia frajdy z całej zabawy. Wykorzystaj ten czas, zamiast naciskać na swoje ciało po posiłku, kiedy żołądek jest zajęty trawieniem czy nocą, gdy twoje zmysły wyciszają się. Zajmij się sobą wtedy, kiedy jesteś najbardziej pobudzona!

3. Wyczaruj zmysłowy buduar we własnym domu

Świętuj i celebruj swoje seksualne doświadczenia. Wykorzystaj wszystko to, co może wprowadzić cię w erotyczny nastrój:

  • czytaj literaturę erotyczną,
  • słuchaj muzyki,
  • tańcz nago lub w pięknej bieliźnie,
  • obejrzyj porno (albo film z atrakcyjnym aktorem czy aktorką).
  • zapisz erotyczne fantazje w swoim dzienniku,
  • zabierz wodoodporny wibrator do pachnącej kąpieli,
  • załóż perły, jedwab, aksamit,
  • zapal świeczki,
  • posmaruj się olejkiem do masażu.

Rób wszystko to, co sprawia, że czujesz się dobrze i co wprowadza cię w dobry nastrój. Doceń i dopieszczaj swoje ciało. Zamiast sama siebie skazywać na bylejaki seks, stwórz atmosferę zmysłowego buduaru we własnym domu. Ty jesteś divą!

4. Używaj lubrykantów, lubrykantów

Kiedy ty masz na myśli solo seks, ja mam na myśli dobry lubrykant. W czasie solowego seksu czeka cię sporo pocierania i masowania. Nie rób tego na sucho, tylko sięgnij po dobry lubrykant na bazie wody, taki, który jest najbardziej zbliżony do naturalnego śluzu pochwy. Dobry seks to mokry seks, ta zasada obowiązuje zarówno wtedy, gdy kochasz się solo, jak i w parze. Miej dobry lubrykant pod ręką żeby móc go zaaplikować, gdy tylko zajdzie taka potrzeba. Dla własnego dobra i dobra swojej waginy zapomnij o oliwce dla niemowląt i żelach nawilżających z supermarketu.

5. Witaj w krainie wibratorów

Jeżeli zaczynasz swoja przygodę z masturbacją, dobry wibrator pomoże ci przebudzić uśpioną łechtaczkę. Wibracje zrelaksują, dopieszczą twoje ciało i zintensyfikują twoje erotyczne doznania.

Używając wibratora po raz pierwszy możesz doświadczyć różnorodnych emocji. Jedna z pań, która rozpoczynała swoją przygodę z dobrymi wibracjami powiedziała, że przeżyła najbardziej intensywny orgazm w swoim życiu, ale zanim zdała sobie z tego sprawę, już... było po wszystkim. Kolejna kobieta ćwiczyła miesiąc, zanim udało jej się przeżyć orgazm. Nie oceniaj tego, co doświadczasz, tylko skup się na szukaniu nowych, przyjemnych doznań.

JimmyJane Form 2Little PaulLayla CamelieLelo Lily
od lewej: Form 2, Little Paul, Camelie i Lily

Początkujące osoby chcąc uzyskać szybkie rezultaty, powodują więcej bólu niż przyjemności. Męczą łechtaczki i wargi sromowe zbyt intensywnymi bodźcami. Na początku lepiej ustawić wibracje na małą moc niż poddać się chęci zwiększenia doznań. Zwiększenie mocy od czasu do czasu nie zaszkodzi, ale częste ustawienie wibratora na wysokie obroty spowoduje zdrętwienie wrażliwej przecież łechtaczki. Uśmiech do swojego ciała, głęboki oddech, kołysanie miednicą, ustawianie wibratora pod baaaardzo różnymi kątami i w różnych pozycjach oraz napinanie mięśni Kegla zwiększy twoje doznania. Ustawianie wibratora na największą moc nie jest do tego niezbędne.

Warto pozbyć się też romantycznych wyobrażeń na temat orgazmów. To fizjologiczna czynność. Nie oczekuj szumiących fal i spadających gwiazd. Skup się nie na swoich oczekiwaniach, ale na tym, co czujesz w danej chwili, czy to jest przyjemne, czy chcesz tego więcej, czy wolisz spróbować masażu pod innym kątem i w innej pozycji. Przypominam: tu chodzi o przyjemność, a nie wyciskanie z siebie orgazmów. Uśmiechaj się, wygłupiaj się, odkrywaj swoje ciało i baw się dobrze. I pamiętaj, nie od razu Rzym zbudowano, nie wywieraj presji na swoje ciało, zamiast tego poczuj je i bądź dla niego (i dla siebie) dobra.

Jeżeli jeszcze nie wiesz jaki wibrator do ciebie pasuje, wypróbuj na początek wibrator łechtaczkowy. Możesz też dołączyć dildo (dildo nie wibruje, tylko wkłada się do pochwy) w zależności od tego czy lubisz uczucie wypełnienia w środku. Szczęśliwie dla nas eleganckie i modne gadżety erotyczne są teraz w szerokim wyborze, a eksperymentowanie z nimi ciekawe i zabawne. A co najważniejsze – świetnie działają!

6. Fantazjuj

Pozwól sobie na fantazjowanie. Nie ograniczaj się. Pozwól żeby mózg (twój najważniejszy organ erotyczny!) zatopił się w tym, co cię pobudza. Bądź otwarta na to, co ci przyjdzie do głowy, nawet jeśli jest to coś, czego nie zrobiłabyś w rzeczywistości. Nie ma „niewłaściwych” fantazji. I nikt nie musi wiedzieć, o tym jaki scenariusz na ciebie działa. Pozwól się ponieść fantazji.

7. Bądź aktywna fizycznie

Hasło „więcej ruchu” nazywam „najszybszą terapią seksualną”. Żeby mieć ochotę na seks, trzeba mieć chęci do życia. Dla każdego, kto narzeka na brak sił do erotycznych igraszek, mam proste zadanie: Przez najbliższe dwa tygodnie, zamiast siedzieć przed telewizorem, idź na krótki spacer. Żadnego wleczenia się noga za nogą, żadnych przerw na papierosa. Stopniowo wydłużajcie czas przechadzki. Spacery, jazda na rowerze, taniec, joga, pilates, siłownia oraz inne formy ćwiczeń polepszają krążenie krwi i pozwalają zachować kontakt ze swoją fizycznością. Odnosi się to również do erotycznego pobudzenia, ponieważ krew dopływa nie tylko do mięśni, ale również do genitaliów sprawiając, że łatwiej i szybciej się podniecasz. To jak się czują nasze ciała, stanowi ważną część naszej zmysłowości i seksualności.

8. Seks w pojedynkę daje nie tylko przyjemność – jest też ważny dla zdrowia

Eksperci zalecają przeżywać przynamniej jeden orgazm w tygodniu nie tylko dla przyjemności, ale także dla zdrowia. Odnosi się to zarówno do mężczyzn jak i kobiet. Cotygodniowe orgazmy wzmacniają serce, pomagają zachować siłę mięśniom dna miednicy. Wyostrzają także nerwy, pobudzają system immunologiczny. Podsumowując - zmniejszają więc ryzyko wystąpienia problemów z nietrzymaniem moczu, depresji, grypy oraz chorób serca. Tak, nie bez powodu mówi się, że w zdrowym ciele zdrowy duch.

9. Jeśli myślisz, że nie masz na to ochoty, i tak zrób to

Łatwo jest założyć, że seks w pojedynkę jest sprawą drugoplanową. Mamy tyle spraw na głowie i wszystko inne wydaje się być ważniejsze, nawet oglądanie telewizji. Jednak im częściej mamy seks, tym częściej mamy na niego ochotę. Dlatego przeczytaj jeszcze raz powyższe wskazówki i zwyczajnie – zrób to. Zobaczysz, że to cię podnieci. A to z kolei spowoduje, że zaczniesz więcej myśleć o seksie, a to pociągnie za sobą większe fizyczne podniecenie, dopóki wszystko się ze sobą nie złączy w całość. Aż zamienisz się w bardzo niegrzeczną dziewczynkę i wierz mi, będzie ci z tym dobrze.

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (12)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

O tak!

Inspirujące:)))

gość

Dokładnie! Trzeba dbać o siebie i o swoje potrzeby. Nie ma się czego bać, grunt to odkryć własną seksualność :)

gość

Ja jestem mezatka i seks mam ok ale czasem po prostu potrzebuje sie sama ze soba zabawic i dac sobie rozkosz i moje drogie panie - kocham masturbacje choc z mezem seks jest cudowny czasem nawet pozwalam mezowi popatrzec na moja zabawe ze soba.Uwierzcie , facet wtedy wychodzi z siebie i rzadko mi sie wtedy udaje go powstrzymac od stosunku choc nigdy nic nie robi na sile. Wiec masturbujmy sie drogie babki ile wlezie. - Justyna7.

Zdecydowanie tak:)

gość

Jako facet zdecydowanie popieram. Dziewczyny nie krępujcie się i sprawiajcie sobie przyjemność. Dobry partner nie będzie miał nic przeciw aby jego partnerka miała jeszcze więcej rozkoszy.

Czy tylko ja mam durne fantazje na temat gwałtu upokorzenia i bolącej gorącej cipki przy masturbacji? Zgwałcona nie chciałabym być nigdy, ale jak sama się ze sobą bawię często o tym fantazjuję i wyzywam się przy tym od najgorszych dziwek co tylko mnie pobudza jeszcze bardziej. Czy ja mam halo w głowie???

gość

czytajac to mam orgazm

gość

Jestem lesbijką i szukam pani z którą spędzę miłą noc

gość

Poczytałam sobie i chyba pójdę zmienić majtki, takie niegrzeczne igraszki mogą sprawiać radość nie tylko solo. Kręci mnie myśl wspólnej zabawy z inną, wino, świece, wspólna kąpiel itd...WOW!!!!!! Pozdrawiam

Pięknie wyłożona filozofia kochania samej siebie. Ale bez akceptacji swojego ciała i psychiki, bez pozytywnego myślenia o sobie niestety ten zestaw jakże życiowych porad nie zda sie na nic. Choć na naukę i zmianę filozofii nigdy nie jest za późno.

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij