czwartek, 19 lipca 2018
foto: bijoux indiscrets | coffrets

Lista najlepszych skrytek na erotyczne gadżety

Wiele z Nas nie raz stawało przed dylematem, gdzie w domu najlepiej trzymać swoje ulubione erotyczne akcesoria. Zawsze jest to kompromis między wygodną dostępnością, a niezbędną dyskrecją związaną z przechowywaniem tak intymnych gadżetów. Do tego dochodzą jeszcze kwestie higieniczne. Wibrator, nie zszywacz, że może leżeć w byle szufladzie.

Wszystko oczywiście jest kwestią skali i obiektywnie istniejących warunków. Inne środki podejmujemy, gdy mamy swobodę mieszkania samej lub tylko z dorosłymi. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda, gdy mamy małą pociechę, albo wręcz kilka. Dzieciaki, mimo kolejnych zakazów, a może właśnie z ich powodu, uwielbiają buszować w naszych rzeczach. Oczywiście pod naszą nieobecność.

Poza tym wibrator albo dildo są akcesoriami dostarczającymi impulsów, jak najbardziej fizycznych, ale związanych także z naszymi emocjami. Sięgamy po nie kiedy jest nam dobrze, a chcemy, żeby było jeszcze lepiej. W szafce, w praktycznym miejscu to można trzymać mikser albo inny blender, ale nie nasz ulubiony wibrator.

Pamiętając o powyższych uwagach proponuję wam do rozważenia kilka wypraktykowanych przeze mnie rozwiązań:

Kufry, kuferki, szkatułki

Hasło kufer w kontekście erotycznych akcesoriów mimowolnie przywodzi na myśl solidną, obitą skórą skrzynię, której podzielone na odpowiednie przegrody wnętrze kryje całą gamę zabawek, z przyrządami do sadomasochistycznych igraszek włącznie. Ale pisząc poważnie, ładne i eleganckie pudełko, zamykane na kluczyk umożliwia wygodne i dyskretne przechowywane nawet kilku ulubionych wibratorów. Tak, aby mieć je zawsze pod ręką.

Pudła, pudełka, pudełeczka

Prostsze i tańsze zamienniki wyżej wymienionych kuferków. Mogą być po ulubionych butach, od kapelusza, albo świeżutkie prosto ze sklepu z artykułami papierniczymi. Pytanie tylko o skuteczność takich skrytek. Skoro chowamy, to pewnie przed dziećmi. W takim razie musimy znaleźć miejsce dla takiego pudełka, gdzie dzieci nie zaglądają. Albo uczynić  takie pudełko pozornie nieatrakcyjnym. Daremny trud, dzieciaki znajdą i sprawdzą wszystko, same decydując, czy jakieś znalezisko jest interesujące, czy nie. A jak jeszcze podejrzą, że dorośli coś z dużym zaangażowaniem chowają, to efekt wiadomy.

Byle gdzie

Istnieje taktyka chowania wibratorów w różnych dziwnych miejscach, choćby w szufladach z ubraniami albo nawet kieszeniach wiszących płaszczy. Pomijając aspekt higieniczny, to nie dajmy się zwariować. Wibratory to nie są jakieś carskie złote rublówki lub inne reńskie po prababci, aby je chować miedzy warstwami wykrochmalonych poszewek. Choć z drugiej strony, taki zapomniany wibrator w kieszeni żakietu może być nieoczekiwaną odsieczą na chybionym seansie kinowym.

Maskowanie

Zawsze można podejść do tematu twórczo i wybrać sobie takie akcesoria, których kształty nie budzą u niewtajemniczonych żadnych podejrzanych skojarzeń. Nikt nie rozpozna w niewinnie wyglądającym stożku albo w wielofunkcyjnym przyrządu do masażu tradycyjnego wibratora. Ba, niektóre o wibratory o fikuśnych lub zwierzęcych kształtach, mogą niemal udawać ozdoby domowe, ok. może lekko nietypowe. Choć tutaj trzeba uważać na dzieci i ich uroczą, acz nieznośną chwilami ciekawość świata.

Dumna ekspozycja

Można tez nie przejmować się niczym. Zgodnie z zasadą, że im bardziej coś próbujemy ukryć, tym czynimy to bardziej widocznym. Wiele z wibratorów to małe dzieła sztuki użytkowej. Biorąc pod uwagę ich wysmakowane wzornictwo, aż szkoda skazywać je na zamknięcie. Zwłaszcza jeżeli ich opakowania też sprzyjają prezentowaniu ich piękna.

Ok, a wy gdzie chowacie swoje ulubione gadżety? Może podsuniecie mi kilka sprawdzonych przez was pomysłów?

Virginity

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (10)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
gość

ja trzymam swój wibrator w wiklinowym koszyku, a koszyk stoi spokojnie jako ozdoba na regale z książkami,

gość

Wiszą w swoich czarnych satynowych etui na ramie łóżka. Inne trzymam w szafce przy łóżku. Stwierdzam, że nic nie jest tak wygodne, jak właśnie satynowe etui ze sznureczkiem, za które można powiesić i zasze mieć pod ręką. Skoro są tak blisko, wystarczy wiciągnąć rękę, a nawet nie muszę otwierać szuflady, są używane częściej, szczególnie w seksie z partnerem. Pod ręką też trzymam taką drewnianą szczotkę do masażu, ona też się przydaje w seksie, mój partner uwielbia, gdy go nią głaszczę po plecach. :)

gość

a ja trzymam w szufladzie z majtkami - też mam satynowe etui, a więc pasuje mi do satynowych majtek:)))taki komplecik...

gość

lubię robótki ręczne, znam się na robieniu biżuterii, mam wibrator i trzymam go w specjalnym pudełku, które sama zrobiłam i sama ozdobiłam, taka jestem Zosia Samosia:))

gość

przechowuję go w podełku pod łóżkiem dla nie zainteresowanych jest niewidoczny dla mnie zawsze pod ręką :)

gość

a ja w szufladzie nocnej szafki przy łóżku- zawsze pod ręką ;)

gość

Proponuję szufladę ze sztućcami...

w kuferku w łazience - bo pod prysznicem wiele frajdy jest

gość

moje dziecko znalazło ostatnio mojego wibo ... i zaczęło z niego strzelać ... myślał że to pistolecik ... :-)

 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij