środa, 13 grudnia 2017

Gadżety erotyczne dla osób, które w 2017 planują się bzykać długo i szczęśliwie

Ciekawość i chęć do eksperymentowania w seksie to najlepszy klucz do „żyli razem długo i szczęśliwie”. Wiem, że babcie i telewizyjne programy śniadaniowe wbijają nam do głowy, że przez żołądek do serca mężczyzny. Warto zapytać, dlaczego w takim razie panie kucharki ze stołówek nigdy nie były w pierwszej lidze największych obiektów pożądania.  

Licząc na to, że przedłożycie radość z seksu nad tłuczenie kotletów, przygotowałam listę 10. gadżetów, które rozgrzeją Wasze życie erotyczne w tym Nowym 2017 Roku. Niektóre z tych zabawek są bardziej przydatne zimą niż latem, inne warto mieć pod ręką o każdej porze dnia i roku. Wszystkie wybrałam z myślą o tym, że seks powinien być placem zabaw dla dorosłych, na którym wolno nam na dużo sobie pozwalać, ale gdzie niczego nie musimy nikomu udowadniać. Niech seks w 2017 roku kojarzy nam się z bliskością, swobodą i radością. Tego Wam i sobie życzę. 

 

1. Czekolada do ciała. Muszę się przyznać, że należę do fanclubu powiedzenia, że „nie należy mieć zaufania do ludzi, którzy nie lubią słodyczy”. A jeśli już rozmawiamy o słodyczach, to najlepsza czekolada jest ta, którą można zlizywać z innego ciała. Słodkie szlaki można rysować wokół własnych sutek, a potem podsunąć je do scałowania z informacją, że „deser podano”. Można wyznaczyć szlak, którym ma podążać język naszego kochanka/kochanki. Można pisać litery na plecach kochanej osoby i bawić się w erotyczne zgadywanki: K jak Kocham cię, P jak Pożądam, T jak tęsknię za twoim wielkim penisem/słodką cipką. Możliwości wykorzystania tej czekolady - ogromne. 

2. Podążając tropem słodyczy i seksu - żel do zlizywania z penisa. Bardzo lubię penisy o delikatnym truskawkowym smaku. Mężczyzn w Polsce starszy się, że feministki nie lubią penisów, chyba, że te nadziane na osikowy pal. Mrożącym krew w żyłach opowieściom wbrew przyznaję, że jestem feministkę i jedną z moich ulubionych rozrywek w długie zimowe wieczory jest smakowanie truskawkowego penisa, co zawsze wprawia w dobry nastrój obie strony tej miłej, rozgrzewającej zabawy. 

3. Opaska na oczy. Cokolwiek przyjemnego robicie w sypialni swojej partnerce/partnerowi, jeżeli zawiążecie jej/jemu oczy opaską,wasze dobre chęci zwrócą się wam w dwójnasób. Kto powiedział, że dobry seks musi być skomplikowany jak akrobacje sportowe na trapezie? Można kochać się prosto i pięknie. Zrób to, co zawsze, ale dla odmiany zawiąż drugiej osobie oczy. Mała zmiana, która wprowadza wielką różnicę. Podziękowania przyjmuję pod adresem: naczelna@barbarella.pl

4. Świeczka do masażu. Kolejny prosty i sprawdzony pomysł na stworzenie w sypialni atmosfery lubieżnego buduaru. Zapalasz świeczkę, czekasz kilka minut, które uprzyjemniasz sobie oraz kochanej osobie (lub tej z którą zamierzasz się kochać) obietnicami, jak mocno ją/jego dzisiaj przelecisz. W takiej miłej atmosferze świeczka szybko się stopi i zmieni w ciepły olejek do masażu. Bez obaw. Roztopiony olejek nie będzie parzył, świeczka do masażu topi się temperaturze przyjaznej dla ciała. Dla pewności przed wylaniem olejku na nagie ciało, kilka kropli kapnij na swoją rękę, a potem śmiało baw się w erotyczną masażystkę/masażystę. Ta zabawa zawsze ma dobre zakończenie. 

5. Wibrator łechtaczkowy. Demokracja bez wiedzy o łechtaczce? Fallusokracja! Dlatego nowoczesny facet i kobieta z głową na karku mają przyjazny wibrator łechtaczkowy i nie wahają się go użyć. Wibrator łechtaczkowy sięga tam, gdzie penis nie sięga! Panowie włączają ten gadżet do gry, kiedy są w duecie z miłą panią. Kobiety sięgają po wibratory łechtaczkowe, zarówno kiedy bawią się solo, jak i wtedy, gdy są w duecie. Nic tak nie wzmacnia radości z seksu, jak pulsowanie dopieszczonej łechtaczki. To, co widać po rozłożeniu szeroko nóg i rozchyleniu warg sromowych, to tylko wierzchołek, tego fantastycznego kobiecego organu. Łechtaczka ma około 14 centymetrów wielkości! Dopieszczanie jej na całej długości i wyzwalanie jej seksualnych mocy to nie lada gratka dla zaangażowanych uczestników erotycznych akcji obu płci. 

6. Kulki gejszy. Od Zachodu wieje wiatr na modę na fit orgazmy, czyli orgazmy w czasie ćwiczeń sportowych. Idea jest słuszna i ze wszech miar warta rozpropagowywania - dbać o dobrą kondycję i szczytować w tym samym momencie. Sami musicie przyznać, że to pomysł zdrowy i praktyczny. Kluczem do sukcesu są tutaj zadbane mięśnie dna miednicy, bez nich ani rusz. Sama trenuję boks i jednym z moich celów w 2017 roku jest trenowanie walki z kulkami gejszy w pochwie. Gdybym dała radę, to byłby dowód na to, że moje mięśnie coś znaczą. W związku z tym, że moja grupa treningowa nazywa się „Świeża krew”, na razie skupiam się na tym, żeby  w ogóle przeżyć  trening, ale niedługo obiecuję sobie, podnoszę poprzeczkę i będę ćwiczyć w rękawicach i z kulkami! Nie trzeba od razu ćwiczyć boksu, żeby mieć frajdę ze wzmacniania mięśni Kegla. Wystarczy zestaw fantastycznych kulek i codzienny spacer z nimi w środku. To stylowy gadżet i pomaga czuć się dobrze ze swoim ciałem. Po włożeniu do pochwy delikatnie uderzają w ścianki pochwy, masują, wzmacniają mięśnie i przypominają o tym, że od pasa w dół też mamy ciało, które odwdzięcza się tym, które odważą się zajrzeć śmiało w wilgotne miejsca. W 2017 roku sugeruję zatroszczyć się nie tylko o urodę twarzy i sylwetki, ale też o swoje cipki, o ich zdrowie intymne i przyjemność z seksu. 

7. Warsztaty Kegel Party. Możesz wybrać się z przyjaciółką, mamą, siostrą, a także z babcią, bo ćwiczenia Kegla są świetne dla kobiet w każdym wieku. Kegel Party to kobiece spotkania, na których dowiesz się jak w domowych warunkach dbać o mięśnie dna miednicy. To sposób na puszczenie w 2017 roku w ruch swoich stylowych kulek gejszy. Sam trening kegla jest łatwy, prosty i przyjemny, ale jak w przypadku każdej nowej umiejętności, najtrudniej jest zacząć. W naszym pięknym kraju nad Wisłą, prędzej znajdzie się miejsce i czas na dyskusje o seksie zbiorowym i batożeniu niż na rozmowy o kobiecej budowie i sprawach intymnych związanych ze zdrowiem, samoświadomością i akceptacją swojego ciała w każdym jego aspekcie. „KegelParty” to ogólnopolska akcja, która łamie tabu wokół kobiecego ciała, seksualności i zdrowia intymnego. Zdrowe mięśnie Kegla dla wszystkich kobiet! Jeśli jesteś kobietą, na pewno słyszałaś, że powinnaś dbać o mięśnie dna miednicy. Tylko czy wiesz, czym właściwie są te mięśnie i jak utrzymać je w dobrej formie? Przyjdź na KegelParty i podczas kobiecych warsztatów poznaj ćwiczenia Kegla oraz dowiedz więcej, jak dbać o swoje zdrowie intymne i seksualność. Spotkania będą odbywały się w całej Polsce, a informacji szukaj na stronach  www.KegelParty.pl oraz www.Barbarella.pl

8. Podaruj sobie i miłej ci osobie wspaniały Weekend. Nie samym seksem człowiek żyje, ale żyje też planowaniem i przygotowywaniem się do seksu. Zestaw akcesoriów erotycznych „Weekend” dostarczy wam dużo radości. Można z nim snuć śmiałe marzenia erotyczne i cieszyć się seksem: w miejskiej dżungli, górskiej chacie, mazurskiej rybaczówce lub w nadmorskiej kwaterze. W tym pudełku jest wszystko, czego potrzeba, żeby w każdym miejscu i o każdej porze zorganizować swawolną i pikantną zabawę we dwoje. Nic tak nie wzmacnia miłości jak wspólnie przeżyte zmysłowe doświadczenia, orgazmy i seksualne eksperymenty. Przy takim wyborze dodatków seksualnych nikt nie może narzekać na nudę. W zestawie znajdziecie: naturalny olejek do masażu, opaskę na oczy, pisak do ciała i żel rozgrzewający do łechtaczki. Masujcie się, piszcie sobie pieprzne komplementy i słodkie wyznania na pupach, biustach, udach i plecach, rozgrzewajcie łechtaczki, dopieszczajcie penisy i żyjcie razem długo i szczęśliwie! 

9. Klasyczny wibrator. Jest jak mała czarna w kobiecej szafie - nigdy nie wychodzi z mody i zawsze warto mieć go pod ręką. Prosty w formie, skuteczny w działaniu. Jeżeli nie wiesz, od czego zacząć przygodę z dobrymi wibracjami, to będzie najlepszy wybór. Masuje pochwę, ale można nim pieścić także wargi sromowe i łechtaczkę. To super gadżet dla kogoś, kto chce poznać różne punkty wibrowania. To może być ten przedmiot, z którym połączy cię najdłuższy związek w życiu. 

10. Sex-pozytywne porno. Czasami nie mamy siły na seks. Zdarza się najlepszym. Ale na oglądanie seksu siły można mieć zawsze! Długo szukałam czegoś sympatycznego w porno, co mogłoby dać chwilę relaksu, trochę podniecić i lekko rozszerzyć erotyczne horyzonty. Filmy porno Eriki Lust są warte polecenia. Czasami każdy ma ochotę wyłączyć już sceny z tzw. mainstrimowego nurtu, gdzie on zdejmuje spodnie, a ona od razu jęczy z rozkoszy, a dalej jest już tylko penetracja.  Filmy tej szwedzko-hiszpańskiej producentki i reżyserki są jak odświeżająca erotyczna bryza. Można je oglądać w towarzystwie kochanego Misia, z dobrą koleżanką i na dziewczyńskim pidżama party. W serii XConfession Erika Lust sfilmowała wybrane przez siebie fantazje tzw. zwykłych kobiet. Patrząc na sceny z tej serii określenie „przeciętna kobieta” nabiera całkiem nowego znaczenia. Już nigdy nie spojrzycie tak samo na bibliotekarki, czy agentki nieruchomości.  Film z seksem, który nie skupia się wyłącznie na tym, czego pragną faceci, to coś niezwykle cennego zarówno w porno, jak i w życiu. Polecam taki seans zarówno mężczyznom. jak i kobietom. 

Joanna Keszka

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (1)
sortowanie: najnowsze/najstarsze
 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij