niedziela, 19 listopada 2017

Wredna szefowa to efekt seksizmu w miejscu pracy

Tak przynajmniej uważają holenderscy naukowcy. Według nich, szefowe źle traktujące inne kobiety, to tak naprawdę ofiary robienia kariery w seksistowskiej atmosferze. Ich tyrania to mechanizm adaptacyjny do niesprawiedliwych warunków w jakich przyszło im robić karierę.

Badacze z Uniwersytetu w Lejdzie starali się odkryć, co sprawia, że część kobiet na stanowiskach kierowniczych wykazuje się takim despotyzmem w kontaktach z podwładnymi. Zwłaszcza z innymi kobietami. A przecież wydawałoby się, że pamiętając własne ciężkie doświadczenia związane z wspinaniem się na wyższe stanowisko, będą bardziej wyrozumiałe wobec młodszych stażem koleżanek.

W badaniu wzięły udział 63 wysokiej rangi funkcjonariuszki holenderskiej policji. Zostały poproszone, aby odniosły się dwóch kwestii. Pierwsza z nich dotyczyła znaczenia ich tożsamości płciowej w środowisku pracy oraz do jakiego stopnia utożsamiają się z innymi kobietami w policji. Wybrana połowa pań została poproszona o opisanie zdarzeń, w których albo odczuły, że ich płeć utrudniała im zawodowy rozwój, albo wprost padły ofiarami dyskryminacji płciowej lub były świadkami drwiących wypowiedzi o karierze kobiet. Pozostałe miały opisać sytuacje, w których tylko ich kompetencje, a nie płeć miały wpływ na ścieżkę awansu. Drugą kwestią była charakterystyka ich stylu dowodzenia i czy w ich odczuciu różni się od metod pozostałych koleżanek na dowódczych stanowiskach oraz czy uprzedzenia płciowe w pracy kiedykolwiek były problemem.

Okazało się, że siła identyfikacji płciowej u badanych funkcjonariuszek ma kluczowe znaczenie dla udzielanych odpowiedzi. Najbardziej „nieludzki” typ zarządzania przejawiały te panie, które spotkały się wcześniej z uprzedzeniami płciowymi w pracy. Niemal nie wykazywały uczucia solidarności płciowej z młodszymi koleżankami.

Odmienne podejście zaprezentowały panie bez złych doświadczeń związanych z dyskryminacją.  Ich podejście w kontaktach z podwładnymi płci wszelakiej opierało się na dużej gotowości służenia radą a także wspierały inne kobiety na ścieżce zawodowego awansu.

Badacze odkryli, jak kluczową sprawą w pracy jest atmosfera pozbawiona uprzedzeń dotyczących płci. W miejscach, gdzie wciąż króluje przekonanie, że kobiety są słabsze i głupsze, są gorsze relacje i mniejsza efektywność.

W naszych czasach pracodawcy od wszystkich wymagają dużego wysiłku i zaangażowania. Z tym, że od kobiet wymaga się jeszcze więcej – aby udowodnić, ze pomimo swojej płci mogą piąć się w górę, muszą podwoić swoje starania. To bardzo duże wyzwanie. Skoro tak wysoką cenę trzeba zapłacić za awans, potem brakuje wiary, że opierając się na innych kobietach, można coś wygrać w pracy. Pozwolę sobie jednak na pewną dawkę optymizmu: może część z wrednych szefowych, może kiedyś wpadnie na pomysł, że działając razem z innymi kobietami, wspierając się i pomagając sobie wzajemnie, będą mogły osiągnąć więcej niż w pojedynkę. Tego życzyłabym im, sobie i wam wszystkim.

Virginity

Dodaj do:
Facebook Wykop Blip Śledzik Twitter

Dodajesz komentarz jako gość

Skomentuj

Fill in the blank
komentarze (1)
sortowanie: najstarsze/najnowsze
 
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie.
Możesz określić warunki przechowywania, dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij